twitter ikony
14

Twitter i limit 140 znaków – już niedługo to nie będzie problemem

Twitter to bardzo specyficzne medium społecznościowe. Jego bodaj najbardziej charakterystycznym wyróżnikiem jest to, że jego użytkownicy w swoich wiadomościach muszą się nieco "streszczać". Limit 140 znaków według niektórych doniesień miał być zwiększony, ale ostatecznie do tego nie doszło. Istnieje jeszcze jeden sposób, dzięki któremu owe ograniczenie będzie nieco mniej uciążliwe.

Użytkownicy ma fali popularności Twittera stworzyli własne, umowne mechanizmy „omijania” tego ograniczenia. Najpopularniejszym z nich jest stosowanie „ściany” tweetów, gdzie autor odpowiada sam sobie dołączając kolejne porcje treści. Nie jest to niestety ani intuicyjne, ani wygodne przez co może się okazać, że taki zabieg wprowadzi znacznie więcej bałaganu niż porządku do dyskusji. Okazuje się jednak, że Twitter zauważa ową niedogodność i konstruuje mechanizm, który wspomoże tworzenie tzw. „tweetstormów”, dzięki czemu użytkownicy platformy otrzymają nieco więcej możliwości ekspresji.

Jak podaje TechCrunch powołując się na użytkownika Devesha Logendrana, w aplikacji Twittera dla systemu Android znajduje się wzmianka o mechanizmie, który pozwala na bardzo proste tworzenie „tweetstormów”. Sprawę rozegrano w bardzo prosty sposób – w trakcie dodawania nowego tweeta, użytkownik nie jest powiadamiany o przekroczonej ilości znaków. Po zatwierdzeniu wprowadzenia nowej treści do swojej osi czasu, która przekracza tradycyjny limit 140 znaków, zostanie ona automatycznie podzielona, a jej części pojawią się jako odpowiedzi na główną wiadomość. Dzięki temu szczególnie bardziej rozpoznawalni użytkownicy platformy będą w stanie uniknąć sytuacji, w których tworzenie tweetstormu zostanie zaburzone, gdy ktokolwiek zdecyduje się odpowiedzieć na pierwszą wiadomość.

twitter

Niewykluczone, że wraz z tym zostanie zaprezentowany jeszcze jeden mechanizm, który w przystępny dla użytkownika sposób wyświetli składowe elementy tweetstormu, albo po prostu powiadomi użytkownika o tym, że poza widoczną dla niego treścią znajduje się jeszcze jej kontynuacja. Spekuluje się na temat zakresu tej zmiany – eksperci wskazują, że tworzenie tweetstormów zostanie obłożone pewnymi obostrzeniami. Najprawdopodobniej zostanie wprowadzony dodatkowy limit znaków, który będzie obejmował dzielenie jednej wiadomości na kilka. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób Twitter podejdzie do tej kwestii, ani tego, kiedy w ogóle inteligentny podział tweetstormów zostanie wprowadzony.

Nie da się tego zrobić… prościej?

Zastanawiam się, dlaczego Twitter cały czas tkwi przy limicie znaków, który był w zamierzchłych dla współczesnego internetu podyktowany ograniczeniami wynikającymi wprost z technologii SMS-ów. Świat się zmienia, media społecznościowe powinny za owymi zmianami nadążać. Cały czas mam wrażenie, że Twitter kompletnie nie ma pomysłu na siebie i w porę nie zareagował, gdy podstawowe założenia tworzące owe medium przestały korespondować z tym, co jest dostępne u konkurencji. Niemniej, niektórzy sobie chwalą limit 140 znaków głównie dlatego, że dzięki niemu można znacznie prościej konsumować treści – użytkownicy skupiają się najzwyczajniej na najważniejszych elementach wiadomości.