Kiedy twitter nie działał (właściwie tutaj można by używać ciągle czasu teraźniejszego) nikt nie wiedział co się dzieje bo blog na którym były informacje o problemach też nie działał (był na tej samej maszynie). Ponieważ użytkownicy domagali się informacji na bieżąco o tym co się dzieje z ich ulubionym serwisem dlatego twitter uruchomił specjalny serwis o nazwie Twitter Status blog.
Nie było by w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że ten serwis działa na bazie konkurencyjnej platformy mikroblogowej tumblr.com.
Niedawno na blogu Silicon Alley insider ktoś podsumował co ostatnio było przyczynami awarii serwisu (chyba łatwiej było by napisać co ostatnio działało) :
- too many connections
- errant API project eating too many Jabber resources
- past, present, and future architecture challengesv
- something occurring in between various databases, caches, web servers, daemons
- routine database update
- caching services required unscheduled restart
Mam nadzieję, że twitter szybko pozyska fundusze i będzie potrafił je wykorzystać bo taka sytuacja kompromituje ten serwis (już i tak krążą o nim ciekawe dowcipy i niewybredne żarty).

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Raczej nie bardzo, bo Tumblr nie jest mikroblogiem, a miniblogiem. Tam raczej prowadzi się blogi, nie widziałem tam żadnego podobnego do profilu twitterowego…
Podobne rozwiązanie od dłuższego czasu stosuje Dreamhost.com – im też często i gęsto coś padało, więc uruchomili serwis http://www.dreamhoststatus.com/ z informacjami o aktualnym stanie serwerów itp. Serwis postawiony na dedykowanym serwerze wykupionym w innej firmie w zupełnie innym DataCenter itd. Rozwiązanie wbrew pozorom bardzo dobre.
A (nie)stabilność Twittera to inna sprawa… :)
@Tomek – ale jak firmie hostingowej padają serwery to raczej nie ma wyjścia i musi u konkurencji kupić. Twitter mógłby sobie przecież wszędzie tego bloga czy co to tam jest założyć.
Oczywiście to, że korzystają z konkurencji nie jest przecież problemem ale dodając do tego ciągłe problemy z wydajnością z jaki widać rożnych powodów..
Jaka w Tumblerze konkurencja dla Twittera? To dwie kompletnie inne platformy.
Jest dość normalne, że blogi na temat przerw technicznych (i nie tylko) postawione są poza główną serwerownią. Nasz blipowy jest na Dreamhoscie. Lame? Ważne, że działa.
A na czym miał działać? Wyobrażasz sobie wpisy na blogu w podobnej formule 140 znaków?
Poza tym, w pewnym sensie można uznać, że Blogger to taki sam konkurent jak Tumblr. Nie jest to serwis typowo mikrobloggingowy, a nawet jeśli tak ktoś go klasyfikuje… Co jest złego we współpracy?…
@Marcin pewnie że jest normalne że blogi stawia się w innym miejscu niż główny system – tylko, że twitter wpadł na to niedawno (i to po sugestiach wkurzonych delikatnie mówiąc użytkowników).
Ale macie racje może trochę za bardzo rozpędziłem się z tym tumblr. Wprawdzie konkurencja nie oznacza zawsze, że działa się w dokładnie tej samej branży i wiele osób w tym jak może postrzegać oba serwisy jako konkurujące ze sobą.
nie no mnie też to trochę śmieszy. może twitter powinien pisać o tym na pownce albo na jaiku to by było jeszcze śmieszniejsze.
Ej, narzekacie… ja tam mam nadzieję, z w końcu wezmą się do roboty, bo z Twitttera mam całkiem niezły ruch na jednego z blogów i szkoda tego trochę…
Przynajmniej możemy się cieszyć, że Blip daje radę. :)
Tumblr nie jest konkurencją dla Twittera, sorry.
[...] z Antyweb dziwi, że Twitter do stworzenia strony statusu użył produktu konkurencji (Tumblr) – ale Twitter [...]