8

Twitter już wdrożył algorytm – mimo wszystko jest dobrze

Pisałem dla Was na Antywebie o planach Twittera dotyczących wdrożenia algorytmu na wzór Facebooka. Po licznych doniesieniach mediów na ten temat użytkownicy wyrażali swoje niezadowolenie dla tego rozwiązania, przez co przez serwis społecznościowy przetoczyła się nawet fala protestów użytkowników z hashtagiem "RIPTwitter". CEO platformy wypowiedział się w tym temacie i próbował uspokoić użytkowników. Algorytm już jest obecny w usłudze, ale przynajmniej na razie nie będzie on domyślnym sposobem na wyświetlanie treści.

Na razie…

W następnych tygodniach ów widok stanie się domyślnym dla użytkowników zarówno aplikacji mobilnych, jak i wersji webowej platformy. Mimo bardzo emocjonalnych artykułów na ten temat (moje wyobrażenia na temat algorytmu były nieco inne, ja też zrugałem Twittera), wypada pożegnać kryzys na Twitterze – okazuje się, że widok wyróżnionych wpisów nie jest zbytnio inwazyjny i nie zaburza integralności pierwotnej idei Twittera. Wpisy proponowane będą widoczne na samym początku osi czasu, a gdy zostaną już przewertowane przez użytkownika, pojawi się reszta – w starym porządku. To posunięcie należy chwalić, lecz i tutaj trzeba zachować odrobinę podejrzliwości. Niewykluczone, że gigant przygotowywał ten widok w nieco innej, być może mniej atrakcyjnej dla nas formie.

twitter

Twitter nie chce zatem podążać drogą Facebooka, który uważa, że wie lepiej, co tak naprawdę chcemy oglądać. Twitterowi tradycjonaliści mogą zatem spać spokojnie. Nie oznacza to jednak, że użytkownicy odpuścili sobie narzekanie – dalej pojawiają się głosy sugerujące, że wcale to nie jest wprowadzanie pożądanych przez społeczność zmian. W większości jednak użytkownicy cieszą się z pozytywnego finału sprawy z algorytmem w tle.

Twitter i algorytm – jak to włączyć / wyłączyć?

Opcja włączenia nowego porządku prezentowania treści na Twitterze nie jest jeszcze dostępna dla wszystkich – jednak w Sieci już pojawiają się doniesienia o tym, że jest ona wdrażana. Jeżeli znajdziecie ją u siebie – dajcie znać w komentarzach.