skrzyżowanie dróg
52

Elon Musk rozwiązałby zmorę korków w miastach, gdyby nie jeden problem…

Po długim weekendzie wielu z Was pewnie przeklina korki, w których trzeba było stać długimi minutami, a czasem nawet godzinami. Przytrafiały się wszędzie: na autostradach, lokalnych drogach, w miastach. Zawsze przy takiej okazji pojawiają się pytania: jak to naprawić? Jak udrożnić ruch samochodów? Niedawno Elon Musk stwierdził, że trzeba budować tunele. Jego pomysł przypadł do gustu m.in. burmistrzowi Los Angeles. To ważne - szef Tesli nie ukrywa, że największym problemem są dzisiaj przepisy...

Tunele pod miastami? W gruncie rzeczy już je mamy: przecież metro towarzyszy nam od dawna, na całym świecie każdego dnia przewozi rzesze ludzi. Sęk w tym, że dotyczy to niewielkiego odsetka miast i skupia się na transporcie pieszych. Poszukiwane są zatem alternatywne rozwiązania, sporo mówi się o samochodach autonomicznych czy współdzieleniu aut, które mają pomóc rozwiązać problem korków. Elon Musk chciałby drążyć w ziemi,by wpuścić tam auta. Zajmuje się tym jego młody biznes: Boring Company.

tunel samochodowy

Początkowo mogło się wydawać, że to żart Muska albo szalony pomysł, który nie zostanie zrealizowany. Z czasem zaczęło przybywać ludzi spoglądających na projekt bardziej przychylnym okiem. Wśród nich znalazł się Eric Garcetti – burmistrz Los Angeles. W wywiadzie telewizyjnym wspomniał o idei Muska, kontekst był taki, że trzeba szukać nowych rozwiązań. To oczywiście nie umknęło uwadze internautów, mediów i samego szefa Tesli. W jego komentarzu na Twitterze pojawia się stwierdzenie promising conversations, ale uwagę bardziej przykuwa inny fragment: Permits harder than technology. Oznacza to po prostu, że biurokracja jest większą przeszkodą niż kwestie techniczne.

Z jednej strony trzeba zrozumieć, że biurokracja w takich przypadkach musi istnieć, że przepisy nie mogą być dziurawe, a nadzór jest konieczny: przecież mówimy o drążeniu tuneli pod miastami, niepowodzenie miałoby srogie konsekwencje. Z drugiej strony coraz mocniej uderza to, że przepisy nie nadążają dzisiaj za postępem. I nie dotyczy to jedynie wspomnianego pomysłu Muska – to samo z samochodami autonomicznymi, rozwiązaniami energetycznymi, transportem ludzi i towarów w powietrzu czy eksperymentami medycznymi. Co z tego, że człowiek opracuje technologie, skoro prawo uniemożliwi ich zastosowanie?

Ten problem będzie powracał, bo ewolucja, a czasem wręcz rewolucja na różnych płaszczyznach naszego życia postępuje. Do Muska dołączy grono innych przedsiębiorców, którzy powiedzą, że największą zmorą są przepisy. A tłumy odbiorców im przytakną. Jakiś czas temu odwiedziłem siedzibę firmy, która opracowuje system dostarczania towarów dronami. Na papierze wygląda to bardzo ciekawie, wszystkie aspekty wydają się być przemyślane. I to mogłoby działać już za kilka miesięcy. Nie zadziała, bo nie ma na razie kraju zezwalającego na takie rzeczy. Obok działu projektowego jest zatem grupa ludzi pracujących nad „zmiękczeniem decydentów”. Zwyczajne lobbowanie za pomysłem.

latający dron

Ktoś pewnie powie, że wystarczy uprościć procedury, że najważniejsza jest deregulacja, lecz mógłby zmienić zdanie, gdyby któregoś dnia na maskę samochodu spadł mu dron lecący z zakupami. Chwilę później samochód zapada się wraz z ulicą, bo ktoś źle wykopał tunel. Samochód szybko staje w płomieniach, bo zastosowano w nim innowacyjne zasilanie. Innowacyjne, lecz nie do końca bezpieczne. Naprawdę trudno pogodzić te dwie kwestie. Pół wieku temu było łatwiej, bo sprawy nie toczyły się tak szybko. Teraz za tworzenie tuneli i niwelowanie korków bierze się człowiek, który jednocześnie mówi o wysłaniu człowieka na Marsa i nie wydaje się to mrzonką. Świat kręci się coraz szybciej. Jak to rozwiązać…?

  • Daniel Markiewicz

    dobry artykuł, klikam lubie to

  • Rozwiązaniem byłoby oddanie dróg prywatnym inwestorom jak Musk. Prywatny inwestor dostaje pieniądze tylko od zadowolonych klientów i dla tego w jego interesie leży interes klientów. Rządowy urzędnik dostanie pieniądze czy rozwiąże problem czy sprawi, że będzie gorszy…

    • Problem polega na tym, że jeden inwestor jest jak Musk, a inny to zwyczajny oszust…

    • www

      A ELON kim jest jak nie zwykłym oszustem?

    • dla jednych oszust, dla innych wizjoner. I tak pewnie zostanie

    • Anonim

      Rozwiń proszę tę dziwną teorię.

    • Daniel Markiewicz

      bez sensu rozwiązanie, połowa autostrad w polsce została wybudowana za nasze pieniądze i oddana do zarządzania do prywatnych firm które zarabiają na tym kosmiczne pieniądze. i co? jesteś zadowolony?

    • A do tego umowy utajnione ;)

    • Daniel Markiewicz

      nie dość że utajnione to plotka głosi że z gwarantem zysków. tzn jak zysk spada poniżej wartości to państwo dopłaca z budżetu, i teraz wszystkim powinny przypomnieć się historie o otwieraniu bramek na weekend za rządów poprzedniej strony i wyobraźnia podpowiada czy zarządzający autostradą na tym zyskał czy stracił :)

    • i tu jest problem, urzędnicy zdecydowali gdzie zostaną zbudowane, a nie inwestorzy i ich klienci

      ja mieszkam w UK i w zasadzie nie narzekam na autostrady, za to narzekam na pozwolenia na budowę kolejnych osiedli bez budowy kolejnych dróg, ale ostatnio nawet na to nie narzekam – przesiadłem się na motor i korki mi niestraszne :-P

    • mirosław borubar

      Na motocykl a nie sam motor

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Każdy sobie kupi po 2 km drogi i będziesz miał co chwilę bramki z poborem opłat, a żeby jeździć po mieście będzie 30 operatorów drogowych, u każdego masz konto i inne stawki za przejazd… :D

    • Nie pisałem o kupowaniu istniejących dróg, ale o budowie nowych, choćby podziemnych – prywatni inwestorzy będą szukać nisz na rynku i możliwości zarobienia. Np. może opłacalne byłoby przewożenie tirów koleją. Np. jedziesz do Francji i musisz przejechać przez Niemcy. Czy nie mógłbyś wsiąść na coś w rodzaju promu (np. kolejowego), który by umożliwił przespanie drogi w sypialnym. Rozwiązaniem może być budowa kolejnych dróg albo wykorzystanie istniejących.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Problem wielu operatorów prywatnych istnieje obecnie na polskich autostradach…
      Są prywatne, zatłoczone i mają najwyższe opłaty.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Odnosząc się do wątku o pociągach to jest to tzw. transport intermodalny i istnieje od dawna, z tym że jak wszystko, musi być opłacalny, a w wielu przypadkach nie jest.
      http://www.logistyka.net.pl/bank-wiedzy/transport-i-spedycja/item/87135-transport-intermodalny-w-polsce-szanse-i-bariery-rozwoju

    • Bękart Mroku

      Na pewno? Za autostradę płacisz czy jesteś zadowolony czy nie. Nawet jeśli przestaje być autostradą (remont, wypadek).

    • Jeżeli jedziesz do hotelu, który każe ci płacić np. mimo remontu elewacji sprawi, że swoim znajomym odradzisz to miejsce i sam też już tam nie przyjedziesz. Prywatny właściciel drogi czy tunelu czy jeszcze czegoś innego musi sprawić, że będziesz chciał korzystać z jego produktu nie tylko raz, ale wielokrotnie i że polecisz to swoim znajomym.

    • Bękart Mroku

      Remont elewacji w hotelu nie wpływa na funkcjonalność hotelu (wygodne łóżko, czysta łazienka itp) ewentualny hałas może obniżyć funkcjonalność, remont autostrady wpływa na jej funkcjonalność.
      Nie nie musi. Jak nie masz alternatywy. A w przypadku drogi aby mieć porównywalną sytuację jak z hotelami byś musiał mieć 2-3 autostrady obok siebie konkurujące ze sobą ;-) a to chyba nie realne. A konkurencja przejazd kolejowy, samochodowy, czy wodny nie do końca jest konkurencją bo każda ma swoją grupę docelowa. Chociaż mogłoby być ciekawe wjazd na platformę i koleją 300 km/h pijąc kawkę. Mogłaby to być alternatywa dla autostrady. Czasowa, bo obawiam się, że nie kosztowa. Teraz kolej nie jest alternatywą parząc na ceny.

    • „A konkurencja przejazd kolejowy, samochodowy, czy wodny nie do końca jest konkurencją bo każda ma swoją grupę docelowa.”
      I tu się mylisz. Konkurencją dla producenta jabłek nie jest tylko inny producent jabłek, ale także ten produkujący pomarańcze, truskawki itd. To prawda, że pierwszym wyborem kierowcy będzie droga, ale gdyby ta była nieprzejezdna, albo za droga skorzysta z innej możliwości np. przewozu samochodu koleją.
      http://ksiazki.audio/blog/modern-economic-issues

    • Bękart Mroku

      Ale jeśli mam ochotę na jabłko to nie wiem jakie czynniki by musiały zaistnieć abym sięgnął po pomarańcza zamiast. Albo całkowita niedostępność lub mega zaporowa dla mnie cena jabłka.
      Ale jestem za konkurencją. Mi się marzy tak rozwinięta infrastruktura, że wsiadam w pociąg jadę do celu 300-400 km/h i na miejscu wynajmuję tanie autko. Mogę poczytać, odpocząć a mam na miejscu samochód i wolność jaką on daje. No ale musielibyśmy mieć taką sieć kolejową ;-) Ewentualnie lotniczą, ale tu problemem w połączeniach krajowych jest czas odprawy i oczekiwania na lot.
      Idealnym rozwiązaniem będzie teleportacja :P

    • Tomasz

      Mam znajomych we Francji, z Paryża. Co roku lądują samochód na pociąg i wiozą go na południe, w Alpy. W Polsce pewnie nikomu nie chciałoby się w ten sposób podróżować z Warszawy do Gdańska, ale z Przemyśla do Szczecina, może już tak (choć pewnie pociąg jedzie ze dwa dni ;) ).

    • Bękart Mroku

      Ciekawe. Nie wiedziałem, że to działa gdzieś. Myślałem, że to cały czas gdzieś w formie konceptu funkcjonuje. Ja bardzo chętnie do Gdańska w 2h bym zaleciał z samochodem na platformie. kwestia ceny. I nie tylko do Gdańska.

    • mkente

      Coś takiego nazywa się autokuszetka i funkcjonowało także w Polsce – pociągi z lawetami jeździły z Gdyni do Katowic i Zakopanego (np. http://www.kolej.art.pl/zdjecia/(c)_sjs_2003_195_13_37490013.jpg)

    • mkente
    • Bękart Mroku

      fajne ;-) a znasz może ceny?
      Bo jak patrzę w necie to już nie jeżdżą po Polsce.
      Problemem zostaje, że do nadal Polska kolej :( A to się turla 40 km/h i co chwila staje :D
      Jakby to śmigało jeszcze z odpowiednią prędkością.

    • doogopis

      Ja mieszkam we Francji od 99r i nigdy takiego czegoś nie słyszałem! A nawet mam kolege co robi w górach sezonowo w Valloire. Nigdy ryli nie słyszałem by pociągiem wozić samochód.
      Choć nie twierdze że to kit. Ale nie slyszalem,to raczej nie jest norma.

    • Michaś

      Chociażby w top gearze często jeżdżą tak z GB do FR

    • Michaś

      Ja nie chcę jeździć po A4 ale muszę. Widzisz pewną różnicę? Autostrada, tunel czy prom to nie hotel. Często nie masz wyboru.

    • Jack Morgan

      Masz jakis historyczny precedens dzialania takiego systemu? Chetnie poczytam.

    • jest na ten temat trochę w wiki
      https://en.wikipedia.org/wiki/Private_highway
      Najwięcej zrobiono chyba w USA, ale tam jest miejsce na konkurencyjne autostrady. Osobiście nie lubię Muska, ale przykład nietypowego podejścia do problemu (tune jako lekarstwo na korki) podoba mi się. Być może lekarstwem nie są kolejne drogi, ale inne rozwiązanie. Np. kolej coraz częściej jest nierentowna. Można by przewozić samochody koleją jak to się dzieje na trasie UK – Francja.
      http://ksiazki.audio/blog/elon-musk

  • www

    ELON rozwiąże wszystkie problemy tego świata. Tylko kto je sfinansuje?

    • Na razie jakoś się finansują…

    • www

      Ponieważ jest na topie. Jedno potknięcie i poleci. Wtedy, każdy (w tym rząd USA) kto robił z nim interesy wykręci się: ja tego pana nie znam. Coś jak ten pieśniarz/handlarz ludźmi z KOD.

  • Rafał Małek

    Kuriozalny pomysł rodem z Ameryki. Komplikowanie rzeczy prostych, by było drożej, bo większe koszty życia to wzrost gospodarczy w statystykach.
    Ja mam tak zaprojektowane osiedle, że można żyć bez samochodu, wszędzie blisko na piechotę. Wyprowadzam z garażu może raz na 2 tygodnie, by sobie bez celu pojeździć po okolicy. Nawet czasem idę piechotą do supermarketu oddalonego o 6 kilometrów, bo lokalne sklepy są zbyt blisko, żeby się nieco dłużej przejść.

    • Jack Morgan

      Dobre to osiedle. Nie tylko lokalne sklepy i supermarket, ale jest teatr, kino, filharmonia, opera, stadion, basen, kluby do potanczenia, restauracje wszelkich mozliwych kuchni, kosciol, boiska do pogrania w pilke/kosza/tenisa, bieznia do biegania, parki, zoo.
      Ale o czym ja tu opowiadam? Przeciez to wszystko sztuczne twory do generowania wzrostu gospodarczego w statystykach.

      Wszyscy niech pracuja z domu i maja stacjonarne zainteresowania. Bo ja tak zyje i zyje! O!

    • Rafał Małek

      Do kina mam 20 minut piechotą, do teatru 30 minut piechotą. Można autobusem, ale dużo krócej nie jest.

    • Jack Morgan

      A. No to mnie zaorales faktycznie.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Bo z niego taki Adaś z Dnia Świra :D codziennie to samo, miesza 3 razy w lewo i 4 razy w prawo itd.

    • Rafał Małek

      Na osiedlu mam też zalew z plażą i miejskim ośrodkiem sportu, 5 minut piechotą od domu.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      a kasyna w Las Vegas tylko 12 minut truchcikiem… :)

    • Daniel Markiewicz

      nie karmić Trola

    • Rafał Małek

      Jeśli chce się zorganizować transport w mieście, to są inne, bardziej racjonalne sposoby niż kopanie tuneli by wpuszczać do nich jeszcze większą ilość prywatnych samochodów.
      Można by na przykład wprowadzić indywidualne wagoniki na szynie, na żądanie, nawet na podwieszanej szynie. Wyjdzie dużo taniej niż tunele i samochody.

      Ale Amerykanin to wszędzie musi wjechać własnym samochodem, nawet na cmentarz podjeżdża pod grób, mają też kina gdzie siedzi się w samochodzie.
      A jak organizują gdzieś jakieś targi lub pokazy, to można wypożyczyć wózki inwalidzkie, bo wielu Amerykanów nie byłoby w stanie przejść przez halę na własnych nogach i zwiedzają na siedząco.

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      Widzisz Rafał, tylko nie bierzesz pod uwagę jednej rzeczy. W Ameryce wszędzie mają cholernie daleko. Tak dla przykładu: https://uploads.disquscdn.com/images/bef251643a92780e75fdf07209a3d518a3ed81a0179de2e82c0baed27d61fd90.png

    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ
    • Spark ✓ᵛᵉʳᶦᶠᶦᵉᵈ

      … zauważ że w USA to dużo bardziej zurbanizowany obszar niż cała Warszawka razem wzięta.

    • LinekPark

      Dobrze, nie będę Cię karmić. ;)

  • Cathulu

    Bardzo dobry artykuł !

  • mirosław borubar

    To a propos stających hybryd aczkolwiek nie w płomieniach to proponuję jeszcze i na AW wyśmiać Toyoty LMP1 :D

  • Marian Koniuszko

    Swietny artykul, ktory bezposrednio wplynie na polepszenie mojego zycia juz za 45 lat, jesli przeniose sie do USA.

  • Adf

    Ostatnio grajac w CitySkyline pobudowałem tunele i korki się zmniejszyły. Dziś czytam o tym pomyśle ;)

  • Chaos Deterministyczny

    Wszędzie ten Musk… Obawiam się, że za kilka lat będzie się nim straszyć tak, jak dzisiaj Sorosem.