Jako użytkownik konsoli xbox 360 do tej pory wiodłem spokojne życie kanapowego gracza – nawet długie mecze z moim synkiem nie były w stanie mnie zmęczyć (cierpiała jedynie ambicja z powodu przegrywania z 8 latkiem). Niestety czas kanapowego grania najwyraźniej dobiega końca. Nieoficjalne informacje od osób testujących podają, że premiera projektu Natal odbędzie się w październiku tego roku! Jeśli ktoś jeszcze nie słyszał o tym pomyśle Microsoftu to wspomnę jedynie, że jest to narzędzie (dodatek do konsoli), które pozwoli gestami i głosem (bez żadnych joysticków i podobnych rzeczy) sterować konsolą.

No ale przejdźmy do strachów :) Sterowanie gestami czy też ruchami całego ciała będzie wymagać odpowiedniej kondycji – szczególnie kiedy zabierzmy się za jakieś gry sportowe (w moim przypadku to nieuniknione). Zamiast więc wygodnie rozsiąść się na kanapie będziemy machać rękami i nogami i na dodatek jeszcze krzyczeć do telewizora. Z pewnością będzie to ubaw po pachy ale dla niektórych nie przyzwyczajonych może to być spore wyzwanie (czas chyba zacząć aktywnie uczestniczyć w ruszamysie.pl) :)



Kolejna rzecz związana z taką zabawą to miejsce – w małym pokoju nie mając kilku metrów kwadratowych powierzchni przed telewizorem Natal może okazać się bardzo trudny a gry wręcz nie możliwe go grania (warto zwrócić uwagę na filmy reklamowe i jaką przestrzenią dysponuje w nich gracz). Tutaj problem jest realny i już nie tak zabawny jak ten powyżej. Warto więc przemyśleć ten aspekt grania przy pomocy Natal jeszcze przed zakupem tego dodatku – unikniemy rozczarowań i pewnie też strat związanych z za małą powierzchnią do wymachiwania rękami i nogami.

Poza tym czekam z niecierpliwością na Natal – podobno osoby, które miały szanse już pobawić się w gry obsługiwane gestami i ruchami ciała narzekały na spowolnienia w reakcji konsoli. Widać więc, że Microsoft ma jeszcze nad czym popracować – no ale do października jest jeszcze trochę czasu.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.shapes.pl Dashey

    Czyli jest szansa dla tysiecy Amerykanow z nadwaga? ;)

  • Vogel

    buahahaha… i wy wierzycie reklamom? jestem niemal peiwne ze bedzie to wymagalo takiego zaangazowania jak kontroler wii. czyli jak ktos chce to niech robi z siebie idiote grajacego w tenisa, ale zwykly ruch nadgarstka bedzie tak samo dobry jak wymach zza głowy.

    • http://guzik.net.pl/ guzik

      Ale o to chodzi, żeby wykonywać pełne, w miarę rzeczywiste ruchy. Oczywiście zawsze znajdzie się ktoś, kto lubi ‘cheat’ować’ i siedząc na kanapie rusza tylko nadgarstkiem.

  • Vogel

    a. no i komendy głosowe. nie widzę szans aby potrafił rozpoznać angielski połamany jakimkolwiek obcym akcentem, o lokalnych wersjach nie wspominając (no, może poza FR, ES i DE)

  • Andrzej

    Kto to taki umiesniony?

    To informatyk …

  • http://www.facebook.com/iwaniuk.pawel Paweł Iwaniuk

    Grzegorz, nie bój się. Jesteśmy z Tobą:D

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      mam nadzieję :)

  • http://www.facebook.com/spilka Krzysztof Spilka

    Malkotenci. Podoba mi się Natal i co jakiś czas oglądam nowe zajawki na YT. Dajcie im szansę zacząć z czystą kartą.

  • http://blog.design83.pl jahoo

    Ciekawe czy straty w sprzęcie elektronicznym podczas korzystania z Natala będą takie same jak w przypadku Wii

  • miro

    Ta, nie ma jak marketing. W wykonaniu Microsoftu jest naprawdę „wspaniały”. Jak oglądałem ten filmik chciało mi się śmiać, aktorzy raczej odgrywali scenki które widzieli na ekranie niż sterowali postaciami :D

  • spinna

    Problem małego mieszkania dotyczy chyba głównie Polaków wychowanych w komunistycznej, betonowej płycie. Mieszkanie które przejęli rodzicie po dziadkach a następnie córki i synowie……. W USA chyba z tym nie mają problemów :)

    • lok

      To chyba nie wiesz jak jest w NY

  • http://netgeeks.pl kmit

    No dobra – piłka nożna albo deskorolka wygląda wypaśnie. Ale ciekawi mnie jednak sprawa – w jaki sposób system rozpoznaje, która osoba aktualnie gra w przypadku gdy na kanapie siedzi cała rodzina? Nie widziałem żadnych kontrolerów przyczepionych do ciała.

    Poza tym boję się trochę tego, że system zaraz po premierze będzie na maksa nie dopracowany – a przecież nic tak nie denerwuje jak to, że konsola nie zaliczyła jednego ruchu potrzebnego do wygranej ;)

  • marostieklo

    Mi się pomysł ogólnie podoba bo straaaasznie nie chce mi się ćwiczyć. Pompki, brzuszki i inne takie zwyczajnie mnie nudzą, siłownie też. A tutaj mógłbym zapewnić rozrywkę dla umysłu jednocześnie ćwicząc ciało ;] Szkoda tylko że to microsoft, przez lata zraził mnie do siebie i nie wiem na ile to odwracalne jest ;/

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=1664365382 Piotrek Kmita

      Chyba nie ma co liczyć na to, że granie na tym nowym xboxie zastąpi ćwiczenia na siłowni albo po prostu zdrowy ruch na dworze :)

  • http://loudpill.com/ Max Koluszky

    Sąsiedzi z pewnością, w odpowiednim momencie, serdecznie nam się odwdzięczą za odgłosy tupania dochodzące bez przerwy z naszego mieszkania.

  • http://loudpill.com/ Max Koluszky

    A największym przebojem będzie Air Guitar :D

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1664365382 Piotrek Kmita

    Nie no wystarczy zeskanować swoją gitarkę i będzie można grać na jakiej kolwiek :D

  • http://www.facebook.com/aksamit.grzegorz Grzegorz Aksamit

    czekam na konsolę, która kopnie mnie w kostkę jak ktoś mnie w pro evolution soccer sfauluje :)

  • http://slawomirwilk.pl Sławomir Wilk

    Nie wiem czy będzie to aż taka rewolucja na konsolach. Przypomnę, że do starej Playstation2 od wielu lat jest coś takiego jak EyeToy, czyli kamera podłączana do konsoli i seria gier rozpoznających ruchy ciała. Działa to bardzo sprawnie, może grać do czterech osób jednocześnie, rozpoznawane są ruchy rąk, kucanie, podskoki itp. Koszt: 100-200 zł (zależy gdzie się kupi). Taki zestaw daje dużo frajdy. Problem w tym, że taka ruchowa zabawa dość szybko się nudzi i jest głównie uruchamiana podczas odwiedzin znajomych. Wiem, bo mam taki zestaw :-) Sterowanie grą przy pomocy ruchów ciała wymusza też na grach duże uproszczenia, nie da się bowiem grać dłużej niż kilkanaście, kilkadziesiąt minut. Może dlatego ruchowe gry na konsole nie są tak popularne jak te zwykłe które przechodzi się przy pomocy pada. Po prostu te drugie z powodu większej złożoności bardziej angażują gracza.

  • http://costa.kofeina.net CoSTa

    Spoko Grzesiek, Sławek wspomniał o Eye Toy a ja tylko może rozszerzę nieco jego wypowiedź o wrażenia aktywnego gracza imprezowego i męczonego przez córkę :). Gra się po prostu bosko, szczególnie na wysokości drugiej połówki wciągniętej przez stado kolesi przed czterdziestką. Hamulce puszczają i nagle okazuje się, że skakanie w wirtualnych workach jest kulaste do bólu w krzyżu. Także zabawa z dzieciakiem nabiera nowego wymiaru – moja mała cholera jak się spręży to potrafi siódme poty ze mnie wycisnąć. Na długie sesje toto w oczywisty sposób się nie nadaje (jak każde urządzenie wymagające sporego czasem wysiłku) ale do casualowych wyczynów to rewelacja. Wii kusi mnie przez to coraz bardziej :)

    Dajmy szansę Natalowi, poczekajmy na różdżki od Sony i nie martwmy się na zapas bo nie ma czym. Pady nie odejdą w zapomnienie, nie ma takiej obawy. Za to potencjał tkwiący w nowych formach interakcji z konsolą jest potężny i aż zacieram ręce (oraz rozgrzewam portfel :)) w oczekiwaniu.

  • http://www.masazer-glowy.pl Kuba

    A tam fantastycznie wygląda!!! ;) I tak mnie nie stać ;P ale jak już się dorobie, to będzie 10 wersja ;) i wszystko będzie dopracowane ;)

    Ale fakt… w moim pokoju to ja w nic nie zagram :(

  • http://www.facebook.com/dawid.skoblewski Dawid Skoblewski

    wielu nie rozumie tej rewolucji…

    Tu chodzi o tych co nie chcą się ruszać (bać nie mogą, np. braku czau),a mogą ćwiczyć.

    to odbieranie rynku siłownią itp

  • http://localolo.pl Jacek Artymiak

    Może nie powinienem się wypowiadać biorąc pod uwagę to, co sam buduję, ale nie lubię jak się na mnie coś gapi. Zawsze zasłaniam wszelkie kamerki kiedy ich nie używam, a tu jeszcze miałbym robić z siebie idiotę przed kamerą podłączoną do czegoś, czego nie kontroluję?

    Potencjał dla Natala jest, ale chyba w innej branży… interaktywnych gier dla dorosłych. Połączmy Natal z Chatroulette i mamy gotowy hit.