26

Treść książki ukryto w QR-kodach. Nowość na polskim rynku

„Archetyptura czasu” to pierwsza w Polsce książka, której treść przedstawiono za pomocą QR-kodów. Na taki pomysł wpadł Andrzej Głowacki. Autor zachęca do przedstawiania odczytanego tekstu i obrazków na pustych stronach książki oraz dzielenia się swoim „dziełem” z innymi. Oficjalna premiera przewidziana jest na październik br. Andrzej Głowacki jest projektantem, architektem wnętrz, grafikiem, dyrektorem Instytutu Komunikacji Wizualnej i Sztuki Cyfrowej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz redaktorem naczelnym międzynarodowego magazynu […]

„Archetyptura czasu” to pierwsza w Polsce książka, której treść przedstawiono za pomocą QR-kodów. Na taki pomysł wpadł Andrzej Głowacki. Autor zachęca do przedstawiania odczytanego tekstu i obrazków na pustych stronach książki oraz dzielenia się swoim „dziełem” z innymi. Oficjalna premiera przewidziana jest na październik br.

Andrzej Głowacki jest projektantem, architektem wnętrz, grafikiem, dyrektorem Instytutu Komunikacji Wizualnej i Sztuki Cyfrowej Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie oraz redaktorem naczelnym międzynarodowego magazynu Cyberempathy. Prace nad „Archetypturą czasu” rozpoczął w 2009 roku. – Tworząc książkę opartą na czystej formie geometrycznej, na strukturze czarnych kwadratów, wykorzystując QR kody, przenoszę tekst do cyberprzestrzeni – tłumaczy Głowacki.

Kody zawierają nie tylko tekst, ale także obrazki, przedstawiające różne kultury i wierzenia. Autor zachęca do odczytywania ukrytych treści i zapisywania ich na pustych stronach. – Każdy może indywidualnie zapisać tekst – ręcznie na stronach swej książki, czyniąc z każdego jej egzemplarza indywidualną wersję swego własnego dzieła. Każda książka zyskuje nową, indywidualną wartość kolekcjonerską – mówi.

Książka jest zapiskiem „fragmentów czasu w drodze, przeplataniem wszystkich wątków rzeczywistości”. Przedstawienie jej za pomocą QR-kodów jest nowością w naszym kraju. W sumie nie ma co się dziwić, że to akurat Andrzej Głowacki wpadł na taki pomysł. Mając z nim zajęcia na studiach można było dostrzec, że to człowiek, którzy nie myśli szablonowo. Do różnych prezentacji, wypowiedzi podchodził na inny sposób, w pewnym sensie oryginalny.

Niektórzy mieli już okazję zapoznać się z „Archetypturą czasu” podczas warsztatów personalizacji tekstu, które odbyły się w kwietniu w Galerii Bunkier Sztuki w Krakowie. Oficjalna premiera odbędzie się w październiku na 17. Targach Książki w Krakowie, gdzie również mają być zorganizowane warsztaty.

Książka wydana jest przez Kokazone. Na stronie tego wydawnictwa już można zamówić pre-order. Za „Archetypturę czasu” trzeba zapłacić 60 złotych, ale można zdobyć kupon rabatowy, który pozwoli na obniżenie ceny o 20 złotych. Aby go zdobyć należy odczytać fragment książki zamieszczony na facebooku i przedstawić go w oryginalny sposób. Pojawiły się już pierwsze prace. Czy „Archetyptura czasu” przyjmie się wśród większej liczby czytelników?

glowackiks

  • Andrzej

    Mała poprawka: Treści nie ukryto w QR kodach tylko ukryto tam linki do 
    treści, a to już wielka różnica, bo bez dostępu do sieci ta książka jest
    bezużyteczna… Dwója z UX takiej książki.

  • Głupota do potęgi…

    • zeair

      Trzeba zapłacić 60 złotych, — co za ludzie ;)

    • Pragmatus

      Ale czy ta „głupota” komuś szkodzi? Więcej jest głupoty, która wręcz brzydzi: muzyka kiczowata w radiu, seriale durnowate, bzdetne plotkarskie tematy na portalach.

      Tu widzę kreatywność, jakiś pojedynczy przypadek, ciekawostka.

      Czy od razu trzeba tak cisnąć? Za jakiś czas zapomnimy o tym, a zainteresowani zapamiętają.

    • Dawid

      Przecież nikt tutaj nie linczuje Profesora Głowackiego, to wybitna postać polskiego i światowego designu – pewnie poradzi sobie z krytyką internautów.

    • Andrzej

      tak wybitna, że pierwszy raz o nim słyszę a siedzę już w branży kawałek czasu… odwiedziłem jego stronę (aby zobaczyć jego prace) i ręce mi opadły…

    • Dawid

      Trochę sobie zażartowałem :)

    • Kreatywność? SERIO?!

    • może to sztuka przez duże S? :)

    • kofeina

      Albo „G” ;)

  • Marcin

    Pożal się Boże. Skąd ludzie biorą tak beznadziejne pomysły.

  • Andrzej

    BTW, Paweł nie mógł Ci się trafić lepszy temat do napisania ;)

  • Dawid

    Kiedy ludzie zrozumią, że QR jest już passé? Taka książka miałaby sens 10lat temu… Ktoś tu na siłe chce być fajny i alternatywny. „Przedstawienie jej za pomocą QR-kodów jest nowością w naszym kraju” Ta, mhhhhm.

  • bazyllia

    qr kod to dobry pomysł na ukrycie danych osobowych czy majątkowych (np. w zeznaniu podatkowym, zwolnieniu lekarskim) ale przypadek książki wydaje się trochę przekombinowany. choć pomysł jest :)

    • Piotr Birstall

      znam ludzi, którzy potrafią czytać qr kody :-P

    • Dawid

      O takich ludziach chciałbym czytać na antywebie :D Chociaż tu przeczytają tylko linka :(

  • Piotr Birstall
  • Liberatura aż miło! Jestem zachwycona :D

  • Ty

    W jednym kodzie QR można zapisać do 4296 znaków, na jednej stronie książki można by umieścić 4 QR kody i jaka oszczędność papieru!

  • Srsly

    Co za gówno… Naprawdę? 60 zł?

  • Guest

    głupota

  • Najlepsze jest to, że te kody prowadzą do strony internetowej. Można na nią wejść i z kompa sobie czytać książkę ;-)

  • Jack Black

    To dzieło sztuki jest a nie przedmiot użytkowy, ok, kumam.

    Może w takim razie lepiej dać 1 tylko QR kod z linkiem do pliku „epub” i resztę stron pustych?