O JooJoo pisałem już kilkakrotnie. Projekt w który zaangażował się (czy też właściwie wymyślił go) założyciel Techcrunch wraz z zespołem. JooJoo wtedy nazywany CrunchPadem miał być tanim tabletem dedykowanym do obsługi internetu. Niestety jak się okazuje firma współpracująca z Techcrunch przy tym projekcie czyli Fusion Garage, wykorzystała fakt, że nie było żadnej prawnej umowy między zaangażowanymi stronami i przejęła siłowo projekt, wykluczając zespół CrunchPad z “gry”. Wtedy tablet został też przemianowany z CrunchPada na JooJoo.

JooJoo w niedługi czas po przejęciu projektu ogłosiło, że sprzęt jest gotowy do produkcji i została uruchomiona przedsprzedaż. W między czasie Arrington spełnił obietnicę i pozwał firmę Fusion Garage. Przedsprzedaż w tym czasie była podobno bardzo efektywna aczkolwiek termin pierwszych wysyłek w pewnym momencie przełożono z powodu problemów produkcyjnych. Do tego momentu wszystkim wydawało się, że JooJoo faktycznie wzbudził zainteresowanie użytkowników, było go sporo w mediach a sam produkt prezentował się dość ciekawie.



Wczoraj jednak serwis Gizmodo.com ujawnił dokumenty z sprawy sądowej (dokładnie raport transakcji PayPal do dnia 3 lutego) z których wynika, że zamówień w przedsprzedaży tabletu Joojoo było tylko 90 z czego 15 zostało anulowanych przez zaniepokojonych klientów.

W tym momencie warto przypomnieć słowa CEO Fusion Garage wypowiedziane na początku lutego, które były cytowane min przez wired:

“Pre-orders have exceeded our expectations,” says Chandra Rathakrishnan, CEO of Fusion Garage. “We think the market is big enough for both Apple and us.”

Witać wiec, że zaklinanie rzeczywistości nie pomogło. 75 zamówień w przedsprzedaży nie starczy nawet na pokrycie kosztów procesu sądowego. Klienci w US mimo teoretycznego zainteresowania nie byli jednak skłonni zaryzykować z urządzeniem, które nie jest firmowane przez żadną znaną markę która gwarantowała by jakość produktu. Oczywiście proces z Arringtonem też nie był bez znaczenia bo zakładam, że właściciel Techcrunch postarał się aby JooJoo i jego producent nie byli wiarygodni w oczach internautów. Do tego wszystkie dołożyło jeszcze swoje Apple z zapowiedzią iPada.

Arrington przegrał więc pierwszą potyczkę tracąc projekt, wygrywa natomiast na razie całą bitwę. Do ostatecznego zwycięstwa brakuje jedynie wyroku sądu zakazującego FG produkcji JooJoo.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Ha-Ga

    „Przedsprzedaż” piszemy razem, a nie osobno ;P
    Rzeczywiście fatalne wyniki…
    http://www.milionnastart.pl/

    • http://www.facebook.com/aksamit.grzegorz Grzegorz Aksamit

      milionnastart? bez przesady …

  • Pingback: Tweets that mention Tragiczne wyniki przed sprzedaży tabletu JooJoo (były Crunchpad) – 90 zamówień w tym 15 zwrotów -- Topsy.com

  • Patryk

    Dobrze im tak! Właściwa kara za kradzież koncepcji innych. Szkoda tylko, że właściciel Techcrunch nie pomyślał, nie zabezpieczy się odpowiednio i projekt nie wypalił pod skrzydłami Techcrunch. Idea „taniego tabletu dla ludu” była dobra, ale właśnie niezbyt dobrze przemyślana.

  • Irgun

    Ignoranci pieprzeni. Myśleli, że mogą sobie tak o po prostu odsunąć go od projektu i zgarnąć całą pulę? Dobrze im tak. Ja celowo bym nie kupił tego jojo będąc za Arringtonem.

    Normalnie zachowali się jak byznesmeni z polski…czy czasem nie mieli polskich korzeni?

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000168184999 Ged Korgulec

      Polakofobia?

  • http://www.facebook.com/tomasz.pietrowski Tomasz Pietrowski

    jak uslyszalem o CrunPadzie (pozniej JooJoo).. pomyslalem, ze jest to urzadzenie dla mnie.
    Po premierze iPada wiem, ze nie – zupelnie nie :) Czekam do maja-czerwca i sciagam iPada z USA :)

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Czemu tak długo będziesz czekał?

  • Mariusz

    No to chłopcy muszą się czuć lekko zawiedzeni… Prawdę mówiąc, dobrze im tak. Mieli ciekawe urządzenie, które w połączeniu z siłą marketingu Arringtona mogło się dobrze sprzedać, a tak zostali pewnie z górą utopionej kasy. Cóż, zagrali va banque i im nie wyszło.

    Z drugiej strony trochę jednak szkoda, bo konkurencji nigdy za wiele, zwłaszcza z perspektywy klienta.

  • http://jankraus.pl Jan Kraus

    Tak dla porównania, dziś John Gruber z Daring Fireball wspomniał, że

    According to a reliable source, Apple Germany had ordered only 75,000 iPads. Against all their predictions, they got 250,000 orders.

    • p4trykx

      z tym iPadem to jak z maluchem w PRLu

    • http://www.facebook.com/popydo Paweł Opydo

      Że wszyscy się zrzucają na jednego? ;)

  • Łukasz

    Grzegorz Aksamit: milionnastart? bez przesady …

    Dlaczego?

    • http://www.facebook.com/aksamit.grzegorz Grzegorz Aksamit

      bo wygląda to jak spam i kiepsko wpływa na wizerunek tego projektu

  • http://dluginos.pl alojzy

    „Witać wiec” ? Na jakim wiecu byłeś, i dlaczego się z nim witasz ?
    Polecam:

  • http://www.facebook.com/aubrey.delosdestinos Aubrey De Los Destinos

    Kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.

  • Irgun

    A ja kupię iPada w Berlinie. Mam pod nosem praktycznie. Nie będę nabijał kabzy przepoconym z wielkim ego dystrybutorkom.

  • http://jan.rychter.com/blog/ Jan Rychter

    Jedno na pewno jest w powyższym prawdziwe:

    “We think the market is big enough for both Apple and us.”

  • Radek Bednarz

    ha !

  • Pingback: Pierwsze video pokazujące tablet JooJoo w akcji