36

Traficar to kolejna na polskim rynku zapowiedź rewolucji w transporcie. Auta na minuty z mocnym atutem

Trwa spór o to, co będzie kolejną "wielką rzeczą" w motoryzacji. Propozycji jest kilka, wszystkie mogą zrobić sporą różnicę: autonomiczna jazda, przejście od ropy naftowej do energii elektrycznej jako paliwa, wreszcie nowy model posiadania samochodu, różne wersje jego współdzielenia. Nie brakuje opinii, iż najważniejsze będą zmiany na tym ostatnim polu. Jednym z graczy w tym segmencie, i to na rodzimym rynku, ma być Traficar. Biznes na razie działa w Krakowie, niebawem powinien się także pojawić w Warszawie.

Traficar to kolejny pomysł na polskim podwórku, który spróbuje namieszać na rynku wynajmu aut i… I na razie tyle – wielkich zmian bym się nie spodziewał, ludzie nie zaczną masowo rezygnować ze swoich samochodów. Aby do tego doszło potrzebna jest inna skala. Wszystko jednak przed nami. Na razie sprawdźmy co proponują twórcy usługi.

Muszę przyznać, że jedną informacją szybko zwrócili na siebie moją uwagę. Chodzi o miejsce wypożyczania i zostawiania pojazdu. Jakiś czas temu pisałem o projekcie 4Mobility, który wystartował w Warszawie i podkreślałem wówczas pewną wadę:

I tu dostrzegam pierwszy minus: auto trzeba odstawić do bazy. Nie można go wypożyczyć, przejechać na drugi koniec Warszawy i tam zostawić, jeśli idzie się np. na długi obiad. To znaczy można to zrobić, ale w tym czasie będzie naliczana opłata i finalnie auto i tak trzeba odstawić do bazy. Słabe rozwiązanie, gdy jest się zmęczonym, zajętym lub „po spożyciu”. Większa liczba baz i możliwość zostawiania w nich aut bez przeszkód to istotny element usługi.[źródło]

Okazuje się, że Traficar wyeliminował to ograniczenie. W skrócie cały proces wygląda następująco: na smartfon pobiera się aplikację, należy założyć konto w serwisie. Następnie zaczyna się poszukiwanie auta, które jest najbliżej – ono nie musi stać w jakiejś bazie firmy, równie dobrze ktoś mógł je zostawić pod naszym blokiem albo ulicę dalej. Klient dokonuje rezerwacji konkretnego pojazdu, aplikacja informuje go, jak trafić, ile czasu powinno to zająć itp. Na dotarcie do samochodu użytkownik ma 15 minut. Auto otwiera się przez skanowanie kodu QR, następnie ocenia się czy jest ono zabrudzone lub uszkodzone (jeśli dostrzeże się problem, należy to zaznaczyć w aplikacji i wynajem zostanie przerwany). Kluczyki znajdują się w schowku. Nie pozostaje nic innego, jak ruszać w drogę.

Klient nie płaci za paliwo, ubezpieczenie, nie ponosi opłat związanych z parkowaniem. A jak przedstawia się cennik? Za każdy rozpoczęty kilometr płaci się 80 groszy, za minutę jazdy 50 groszy, a za minutę postoju 10 groszy. Dużo, mało? Powiem szczerze: wypadałoby sprawdzić w boju. Kilka lat mieszkałem w Krakowie i wiem, jak to miasto, zwłaszcza niektóre ulice, potrafią się korkować. Jakiś czas temu relatywnie niedługi odcinek pokonywałem autobusem godzinę – krócej jechałem z Katowic do tego miejsca. Może być zatem tak, że w godzinach szczytu utknie się w wynajmowanym samochodzie, a uciekające minuty będą nieubłaganie podbijać koszt przejazdu. Z przykładowych wyliczeń, jakie znajdziemy na stronie projektu, zostanie niewiele, rachunek zaboli.

Jeżeli jednak kilka osób zdecyduje się na wyprawę z jednego krańca miasta na drugi późnym wieczorem, np. na imprezę, to może się okazać, że jest tanio. A najlepsze będzie to, że samochodu nie trzeba odstawiać do bazy – zostawia się go tam, gdzie się dojechało. Byle było zgodnie z prawem i w Krakowie. Skoro już o miastach mowa: dostaliśmy zaproszenie na konferencję Traficar w Warszawie, zakładamy, że będzie ona dotyczyć uruchomienia usługi w stolicy. Jeśli dobrze zgadujemy, pojawia się solidna konkurencja dla wspominanego 4Mobility. Chociaż ten ostatni kieruje usługę głównie do firm, Traficar ma chyba dotrzeć do szerszej grupy odbiorców. Będą kolejne miasta? Zależy pewnie od tego, jak sprawy potoczą się w Krakowie i Warszawie.

Atutem Traficar jest opcja obliczania kosztu przejazdu, taki szacunek może pomóc ocenić, czy opłaca się korzystać z usługi. Sensownie brzmi też pomysł wprowadzania promocji – w tym mają uczestniczyć inne firmy, biznes będzie się posiłkował partnerami. Na razie dostaje się kilkadziesiąt złotych do wykorzystania w usłudze za utworzenie konta w jednym z banków, ale pole do popisu jest znacznie większe. Flota oparta jest dzisiaj na jednym modelu, to Opel Corsa, ale z czasem oferta może być bardziej zróżnicowana, pojawią się np. rodzinne samochody z fotelikami (dzisiaj tego brakuje). Wszystko przed firmą i jej klientami.

Tak to wygląda na pierwszy rzut oka, po więcej informacji odsyłam na stronę Traficar, pojawiło się tam sporo pytań i odpowiedzi, więc wątpliwości powinny zostać rozwiane.

  • Tomasz

    No nie wiem… Zakładając średnią prędkość w mieście 30km/h daje nam to 2 min na przejechanie kilometra. Czyli 2x50gr + 80gr za km i mamy 1,80 czyli praktycznie cenę taxi (w Wawie od 2pln ).

    • gość

      W Krakowie 30 km/h w centrum to chyba około pólnocy. :))

      Kraków to najbardziej buspasowe miasto w Polsce, taxi po buspasie pomyka, takie auto będzie stać w korku dlatego dwie opłaty razem liczone czas i kilometry.

    • Paweł

      Biorąc pod uwagę ze traficarem można jeździć po buspasach – jest szybciej niż własnym samochodem, dodatkowo omijamy korki. Zamiast krytykować, można przeczytać regulamin :-)

    • krakus

      Nie wciskaj kitu bo jeszcze ktoś uwierzy i będzie żałował

      Buspasem krakowskim może jeździć
      komunikacja miejska
      policja
      straż miejska
      taxi

    • EL Wu

      I motocykle.

    • abradab

      i papież.

    • Nie można niestety po buspasach.

      Taką opcję będzie oferował miejski system car sharingu, trochę na innych zasadach zbudowany – ma być dostępny od przyszłego roku. Może redakcja coś się w tym temacie dowie ;)?

    • abradab

      a co ma redakcja antyweba, miesząca się w wawie do Krakowa i urzędu miasta? leć z tym do lovekrakow.pl
      Jak już będzie pewne info o tym to z pewnością jeden z redaktorów tutaj wspomni.

    • Może to, że to byłoby np. bardzo ciekawe – przegląd rozwiązań z dziedziny car sharingu jakie mają w planach zastosować polskie miasta?

  • Matt Damnati

    Gdybym chciał pojechać do dziewczyny w jedną stronę zapłaciłbym 50 zł, podczas gdy normalnie płace 8 zł w obie strony (jadąc autem)…
    Powinno być alba za minutę, albo za km.
    Taniej wychodzi taksówką.

    • EL Wu

      A ile kosztuje samochod, który nie jeździ: utrata wartości plus ubezpieczenie?

  • Rafał

    Nie fajne jest że aż tyle danych w rejestracji potrzebują. Zdjęcie prawa jazdy, numer dowodu i PESEL… Moi znajomi testowali już parę razy i wychodzi taniej niż taxi i uber.

    • gość

      Wielka afera wycieku danych i komorników a ludzie sami jakiejś firmie krzaczek wszystkie dane podają.

    • Damian

      Jaka znowu firma krzak. Za Traficarem stoi Express.pl, największa polska wypożyczalnia samochodów, a oni sami są częścią grupy PGD. Więc na rynku istnieją już długo.

    • mm

      Jeśli ta firma jest największą w branży to aż się boję jak wyglądają mniejsze podmioty – zapraszam chętnych na ul. Rzemieślniczą w Krakowie, samochody tejże wypożyczalni zajmują parking przy ulicy, wcześniej parkowali na parkingu Bonarki ale dostali kopa.
      Chcesz mieć działalność wynajmij teren, a nie żeruj na mieszkańcach blokując dostęp do miejsc postojowych…

    • aaa

      3 zl zaoszczędili? jezus maria !

    • Rafał

      2.50

    • abradab

      jest na piwo:)

    • Juras

      Dane dokładne potrzebne, żeby potem po sądach cię ciągać :). Proste jak drut.

    • A dane trafią w ręce mafii i za jakiś czas zapuka komornik w sprawie zwrotu kasy za kredyt i wtedy będzie wesoło jak zapłacisz dużo więcej niż zakup własnego auta :)

    • abradab

      mafia jest w Sejmie, wystarczy.

    • EL Wu

      Skąd to info o dowodzie i peselu? Jeżeli wypożyczasz auto przy biurku również podajesz te dane.

  • kofeina

    Nie będę pisał gdzie jeszcze jaka firma oferuje takie wypożyczanie auta bez potrzeby zwrotu do bazy..

    • Prasik

      Napisz gdzie w Warszawie lepsza oferta.

    • Zastanawiałem się, czy wywoływać wilka z lasu w PS, ale widzę, że nie trzeba ;) Kiedyś nadejdzie ten dzień…

  • Jednak wolę w W-wa poruszać sie komunikacją miejską bo jest wzorowa albo własnym autem
    Co do innych miejsc w PL wolałbym jednak korzystać z własnego auta lub taxi niż błądzić po mieście i ryzykować opłaty za dziwny wynajem tej czy innej usługi

    • abradab

      chyba wiejską.

  • Reaver

    To ma sens ale nie na jezdzie po miescie typu Krakow, szczegolnie przy tych cenach taksowek plus dostepnosci bus pasow w zakorkowanych miejscach.

  • LoL

    40 zł na trasie, gdzie za taksówkę płacę 32 zł. Dziękuję

    • EL Wu

      Zamów taksówkę rano koło 8. lub w sobotę wieczorem. Czas dojazdu 20 min lub totalny brak. Wtedy wolę przejść dwie ulice i wypożyczyć auto.

    • abradab

      polecam UBERA lub zamów taxi o 6:30 by była na 8.

    • EL Wu

      Spoko, mogę zamówić taksówkę przez sen. Wystarczy, że przyśni mi się telefon.

    • BAQ

      taaaak… weźmiesz auto którym będziesz stał godzinę w korku. A taksówka pojedzie po buspasie migusiem. :)

  • airhead

    Cena porównywalna do taksówek i Ubera

    • airhead

      Zresztą i tak wszystko się rozchodzi o to, czy można zaufać w stan techniczny samochodów. Właśnie jestem na wakacjach przez AirBnB k stan techniczne mieszkania znacznie odbiega od zdjęć w ofercie :)

  • L

    Za takie np 2.50 zł oszczędności trzeba samemu prowadzić samochód. Nie wiem czy to lepsze od taxi. Na razie to taki bajer.