Toyota Prius Plug-in Hybrid
80

Toyota Prius Plug-in Hybrid spaliła 2,3 l/100 km w moim teście

Już zwykły Prius jest bardzo oszczędny, ale Toyota Prius Plug-in Hybrid potrafi zużyć jeszcze mniej paliwa. Właśnie wróciłem z prezentacji tego samochodu, która miała miejsce Hiszpanii, gdzie drugiego dnia testów przejechałem nieco ponad 150 km mieszanej trasy, na której udało mi się zużyć średnio 2,3 l/100 km. Jak to możliwe?

Toyota Prius Plug-in Hybrid to, zgodnie z nazwą, przedstawiciel samochodów hybrydowych typu Plug-in. Względem „zwykłej” hybrydy mają one bardziej pojemne baterie oraz umożliwiają ich doładowanie z zewnętrznego źródła energii, np. z gniazdka 230V. Tego typu samochodów jest już całkiem sporo na rynku i również dla Toyoty to nie pierwszy tego typu model, bowiem właśnie wprowadzany Prius Plug-in to druga generacja tego auta. Poprzednik przeszedł bez większego echa, do czego przyczyniła się m.in. stosunkowo wysoka cena. Teraz jednak poczyniono istotne zmiany konstrukcyjne, a także obniżono cenę. Czy to wystarczy by istotnie zwiększyć zainteresowanie takim autem?

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Prius Hybrid, a Prius Plug-in Hybrid

Samochody hybrydowe Toyoty wyposażone są w dwa silniki elektryczne oraz jednostkę spalinową. Zależnie od modelu jej pojemność jest różna, podobnie jak pojemność akumulatorów. Prius Hybrid korzysta z jednostki benzynowej 1,8 l, która działa w cyklu Atkinsona, ale akumulatory mają stosunkowo niewielką pojemność, który wystarcza na zaledwie kilka kilometrów bezemisyjnej jazdy. Ale jak się okazuje, w zupełności to wystarcza by w mieście jeździć bardzo oszczędnie – silnik spalinowy jest wyłączany zwykle wtedy gdy hamujemy przed zatrzymaniem się oraz gdy jedziemy z niewielkimi prędkościami, np. podjeżdżamy w korku. W efekcie zużycie paliwa w Priusie wynosi między 3,5 a 4,5 l/100 km zależnie od stylu jazdy i warunków, co względem typowego samochodu podobnej wielkości oznacza oszczędność 2,5 do nawet 4,5 litrów na każde 100 km pokonane w mieście. A cały czas mówimy o zwykłym Priusie.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Prius Plug-in Hybrid wyposażony jest w ten sam zestaw silników, ale akumulatory są znacznie bardziej pojemne, bo mają aż 8,8 kWh. W efekcie wg Toyoty aż 50 km można pokonać w trybie w pełni elektrycznym. I nie jest to wartość teoretyczna, w szczególnie sprzyjających warunkach. Wg moich pomiarów rzeczywiście jest to możliwe, bo jadąc całkiem żwawo po mieście, a później w trasie z prędkością 100-120 km/h wciąż miałem pewien zapas energii po przejechaniu 43 km.

Zmian względem zwykłego Priusa jest jednak sporo więcej. Oprócz pojemniejszych akumulatorów, Prius Plug-in Hybrid może używać jednocześnie dwóch silników elektrycznych do poruszania się w trybie bezemisyjnym, dzięki czemu możliwe jest m.in. osiągnięcie w takim trybie aż 135 km/h, a także bardzo żwawe przyspieszanie w zakresie często używanych prędkości. Konstruktorzy zdecydowali się wręcz zaoferować większą zrywność w trybie EV niż podczas używania jednostki spalinowej. Systemowa moc maksymalna pozostała jednak bez zmian i wynosi 122 KM.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Istotną różnicą, szczególnie z polskiego punktu widzenia, jest zastosowanie pompy ciepła, która może ogrzać wnętrze pojazdu bez konieczności rozgrzewania silnika spalinowego. Zostanie spożytkowana energia zgromadzona w akumulatorach, co jak się okazuje jest bardziej opłacalne, a przede wszystkim znacznie szybsze od rozgrzewania zimnego silnika benzynowego, by ten dopiero po kilku minutach był w stanie zagrzać ciecz w układzie, którego elementem jest nagrzewnica.

Prius Plug-in Hybrid został mocno wyciszony, nie tylko względem poprzednika czy „zwykłego” Priusa, ale generalnie. Nawet przy prędkościach autostradowych w środku jest bardzo cicho, a podczas jazdy po mieście trzeba się naprawdę skupić by usłyszeć dźwięki wydobywające się z napędu elektrycznego. To duża nowość, bo dotychczas wszystkie hybrydowe Toyoty dało się słyszeć. Oczywiście dźwięku silnika spalinowego działającego na wysokich obrotach wyciszyć całkowicie się nie udało, ale jest i tak dużo lepiej niż wcześniej, szczególnie że w tym aucie używa się go znacznie rzadziej.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Pewną ciekawostką jest natomiast możliwość wyposażenia tego samochodu w dach solarny, który po całodniowej ekspozycji na słońce może wydłużyć zasięg o około 5 km. Oczywiście dużo będzie zależało od miejsca, w którym będziemy użytkować samochód oraz od aktualnej pogody. Według Toyoty na terenie Polski w lecie możemy liczyć na około 3 km dziennie. Nie da się ukryć, że to raczej ciekawostka, która nie ma większego znaczenia, ale warto wiedzieć że taka ilość energii w zupełności wystarczy by zasilić wszystkie pokładowe urządzenia czerpiące energię, jak wspomnianą wcześniej pompę ciepła.

Powyższe różnice dotyczą konstrukcji oraz sposobu działania, ale większe i cięższe akumulatory w Prius Plug-in Hybrid wymusiły pewne kompromisy. Pierwszym z nich jest rezygnacja z piątego miejsca na tylnej kanapie. Jest to więc auto 4-osobowe. Druga zmiana to mniejszy o około 140 l bagażnik. Po otwarciu klapy łatwo zobaczyć, że podłoga jest poprowadzona stosunkowo wysoko i wysokich przedmiotów tam po prostu nie zmieścimy. Kolejnym kompromisem jest oferowanie Priusa Plug-in Hybrid wyłącznie z 15-calowymi felgami. Zwykły Prius może wyjechać z salony na 15- lub 17-calowych felgach.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid – użytkowanie

Tradycyjnie użytkowanie takiego samochodu jest bardzo intuicyjne i żaden większy instruktaż nie jest konieczny. Przez to jednak, że Toyota Prius Plug-in Hybrid wyposażona jest w bardzo pojemne akumulatory, które pozwalają na jazdę w trybie bezemisyjnym przez dłuższy dystans i ze znacznymi prędkościami, warto zapoznać się z kilkoma informacjami.

Na prawo od charakterystycznego lewarka zmiany trybów jazdy znajdują się trzy przyciski, które kolejno odpowiadają za:

  • preferencje napędu (sportowy, normalny, ekonomiczny),
  • tryb jazdy: hybrydowy bądź EV (w pełni elektryczny),
  • włączenie trybu EV City, który dodatkowo zmniejsza moc systemową, co oczywiście zmniejsza zapotrzebowanie na energię.

Najistotniejszy jest ten środkowy, bo to nim właśnie przełączamy między jazdą w trybie hybrydowym, a w trybie elektrycznym. Jest to o tyle ważne, że włączenie HV pozwala nam zachować energię elektryczną w akumulatorach na dalej zlokalizowany odcinek drogi, na którym spodziewamy się np. korków. Przykładowo jedziemy z Radomia do centrum Warszawy i najpierw wykorzystujemy tryb hybrydowy, by ostatnie 30 km przejechać używając wyłącznie prądu. Jest to bardziej opłacalne niż wykorzystanie całej energii elektrycznej na jazdę drogą ekspresową między tymi miastami, a później korzystanie z trybu hybrydowego na ulicach Warszawy.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Jak ładować Toyotę Prius Plug-in Hybrid? Można ją podłączyć do gniazdka elektrycznego 230V, jak również do jednego ze słupków jakie możemy znaleźć w wielu polskich miastach. W tej drugiej opcji pełne naładowanie trwa około 2 godziny. Korzystając z domowej sieci elektrycznej musimy poczekać około 3 godzin. Oczywiście auto jest gotowe do jazdy w każdym momencie i przy każdym poziomie naładowania akumulatorów. Po prostu zależnie od stopnia ich naładowania Prius Plug-in Hybrid będzie częściej lub rzadziej włączał silnik spalinowy, a tym samym będzie zużywał więcej lub mniej benzyny.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Ile pali Toyota Prius Plug-In Hybrid?

Toyota deklaruje, że Prius Plug-In Hybrid spala 1 l/100 km przejechanego dystansu w znormalizowanym teście. Mowa oczywiście o stosowanym i obowiązującym w Unii Europejskiej pomiarze, który najpewniej jeszcze w tym roku odejdzie w niepamięć ze względu na zbyt duży rozdźwięk uzyskiwanym w nim wyników względem zużycia paliwa, jakie notuje się podczas realnego użytkowania. Warto zauważyć, że niemal wszystkie samochody hybrydowe typu Plug-in osiągają wprost rewelacyjne wyniki w tym teście, które jak dobrze wszyscy wiemy nie mają odzwierciedlenia w rzeczywistości. Taka jest jednak specyfika tego pomiaru i nie jest to czas i miejsce na dyskusję na ten temat. Dlatego też, postanowiłem wykorzystać obydwie jazdy testowe przede wszystkim na pomiar ilości zużytego paliwa.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Pierwszego dnia jechaliśmy dosyć żwawo przez miasto, a później głównie autostradami i międzymiastowymi położonymi w górzystym terenie. Trasa przebiegała jeszcze przez kilka innych miejscowości, w których trzeba było znacząco zredukować prędkość. Całość trasy miała długość 172 km. Efekt? 3 l/100 km. Przyznacie, że to dobry rezultat, ale dla mnie nie był on zaskoczeniem, bo wiem ile pali zwykły Prius na trasie i w mieście i po uwzględnieniu energii jaką mogłem zużyć na jazdę w trybie bezemisyjnym, łatwo wyliczyłem, że średnia powinna wynosić właśnie około 3 l/100 km.

Drugiego dnia postanowiliśmy jednak pobić ten wynik. Długość zaplanowanej trasy była podobna – nieco ponad 150 km. Przełączyliśmy Priusa Plug-in Hybrid w tryb ekonomiczny, na autostradach nie jechaliśmy szybciej niż 100 km/h i staraliśmy się wykorzystać każdą możliwą okazję do jazdy w trybie elektrycznym dbając oczywiście o zachowanie pewnego poziomu energii, który był potrzebny na ostatni etap podróży – Barcelonę. Wciąż jednak mieliśmy włączoną klimatyzację i nie korzystaliśmy z ograniczonej mocy silników (EV City). Efekt? 2,3 l/100 km!

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Muszę przyznać, że wynik jaki udało się uzyskać jest naprawdę imponujący i stanowi poprawę aż o 24% względem rezultatu uzyskanego dnia wcześniejszego, a i tak jest jeszcze pewne pole do poprawy: mogliśmy wyłączyć klimatyzację, korzystać z trybu EV City i unikać autostrad. Mieliśmy także Priusa bez dachu z panelami słonecznymi – choć oczywiście o tej porze roku zysk nie byłby wielki.

Systemy bezpieczeństwa

Nowy Prius Plug-in Hybrid wyposażona jest w najnowszy zestaw systemów bezpieczeństwa Toyota Safety Sense. W jego skład wchodzą takie elementy jak: adaptacyjny tempomat (ACC), działający w pełnym zakresie prędkości, asystent pasa ruchu (LDA), system ostrzegający o ryzyku kolizji lub potrąceniu pieszego (PCS + PD), układ rozpoznawania znaków drogowych (RSA), monitorowanie martwego pola w lusterkach (BSM), system ostrzegania o ruchu poprzecznym (RCTA), układ wykrywania zmęczenia kierowcy (SWS), a także zupełna nowość: w pełni adaptacyjne reflektory (AHB). W ograniczonym czasie testów nie udało mi się sprawdzić wielu elementów, ale:

  1. PCS działa właściwie, ale przy wyższych prędkościach wyłącznie ostrzega (identycznie było wcześniej),
  2. LDA ostrzega o niezamierzonym zjeździe z pasa ruchu, ale korygowanie kierownicy jest naprawdę niewielkie, wręcz symboliczne,
  3. układ rozpoznawania znaków drogowych wciąż całkiem często odczytuje ograniczenie prędkości dotyczące zjazdu z autostrady jako wiążące dla nas,
  4. system rozpoznawania zmęczenia kierowcy to bardziej zaawansowany system, który rzeczywiście analizuje styl jazdy i nawet po kilku minutach mało skoordynowanej jazdy zaleca odpoczynek.

Osobiście ciekaw jednak jestem najbardziej adaptacyjnych reflektorów, bo w przypadku Toyoty to nowość.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Toyota Prius Plug-in Hybrid – ceny

Na początku Toyota Prius Plug-in Hybrid będzie dostępna w najwyższej wersji wyposażenia Prestige. Cena takiej konfiguracji ma wynosić 152 900. To o dokładnie 11 tys. więcej od zwykłego Priusa w tej samej wersji wyposażenia. Jak na auto typu Plug-in Hybrid to cena jest wręcz bardzo niska – konkurencja bowiem w tej cenie praktycznie nie istnieje.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

Słowo końcowe

Toyota Prius Plug-in Hybrid 2. generacji to zdecydowanie bardziej dojrzały samochód niż jego poprzednik. Znacząco zwiększono zasięg w trybie elektrycznym, poprawiono właściwości jezdne, a przede wszystkim zmniejszono zapotrzebowanie na paliwo. Auto poprawiło się również pod względem wizualnym. Jeżdżąc tym samochodem po raz kolejny trudno było mi wyjść z podziwu dla inżynierów Toyoty za przygotowanie tak kompletnego i jednocześnie skutecznego rozwiązania hybrydowego. Wyniki spalania, które udało mi się osiągnąć w rzeczywistym teście potwierdzają, że mamy do czynienia z najbardziej oszczędnym samochodem tego typu.

Toyota Prius Plug-in Hybrid

  • Gustaw

    Na całe szczęście to auto nie jest już tak brzydkie jak zwykły Prius. Jakby tylko koła były większe byłoby super

    • Tomek Niewinnian

      ale nadal wygląda tak, że można tym autem dzieci straszyć

  • Adrian Nyszko

    Ale jakie parametry ma benzyna? 1,8 pojemności, a moc?

    • Andrzej

      Po drogach wciąż jeżdżą pierwsze Priusy na oryginalnych bateriach, więc to żaden problem. Z tego co gdzieś widziałem to zestaw akumulatorów kosztuje nieco ponad 2k zł.

    • wombat

      czyli tyle co dwumasa w nowszym dieslu

    • Daniel Markiewicz

      tyle ze od czasu do czasu dwumase trzeba wymieniac a aku w elektryku nie

    • wombat

      Akumulator w elektryku też kiedyś padnie, albo jeśli nie padnie, to 10 latach znacząco straci swoją sprawność. Dwumasę wymienia się mniej więcej po 200 tyś km (w dobrych samochodach). Ogólnie na korzyść priusa przypada: prosty silnik benzynowy z prostym układem paliwowym (pośredni wtrysk), w którym na 90% nie trzeba będzie wymieniać koła dwumasowego ( a jeśli jednak, to będzie koszt nieporównywalnie niższy), bez turbiny, dodatkowo zamontowana jest bezstopniowa skrzynia biegów, dzięki czemu ryzyko awarii sprzęgła spada do minimum. Najgorszą wadą priusa może być właśnie skrzynia, bo łączy ona z sobą 2 napędy spalinowy i elektryczny, ale jak pokazują testy (1 milion kilometrów przejechany bez awarii) element ten jest dość trwały, na pewno bardziej od cvt.

      W gruncie rzeczy hybryda jest mniej zawodna i tańsza w utrzymaniu od Diesla 2001+.

    • Fodo

      podziele się moim doświadczeniem z Priusa 2010. kupiłem uszkodzonego, handlarz ukrył pewną wadę. Aito dostało w koło przednie tak że po roku czasu rozpadło się łożysko ze skrzyni biegów. to pomyślałem koniec. teraz to będzie koszt. Okazało się że z uwagi na to że skrzynie wogóle się nie psują oraz, że ta sama skrzynia jest w priusach i aurisach to na allegro kupiłem skrzynię za 650 zł (gdzie regenerowana w serwisie kosztuje 10tyś). całkowity koszt wymiany skrzyni to około 1300 zł.

    • Dawid

      Chyba dość istotne jest że sama Toyota daje 10 lat gwarancji na akumulatory.

    • Adrian Nyszko

      To dobry pomysł zamiast standardowych 2 lat

    • Daniel Markiewicz

      a kto daje 2 lata? wszyscy daja od 8 do 10ciu jak na razie

    • Andrzej

      istotne jest to, że po 10ciu latach ten samochód będzie wart NIC, bo cena nowych akumulatorów skutecznie odstraszy grupę kupujących, którzy celują w auta 10cio letnie. W sumie nawet sprzedać będzie to trudno

    • Extreeme

      2000 zł za zestaw akumulatorów to dużo? Tak się składa, że akurat Priusy mają jeden z najmniejszych spadków wartości wśród aut używanych

    • Dawid

      Hmmm.. 10 lat to gwarancja producenta, to nie znaczy że następnego dnia aku. padną, przeciwnie patrząc na najstarsze Priusy które jeżdżą do dzisiaj z oryginalnie montowanymi aku. to nie widzę problemu. Dzisiaj już widać że to dojrzała technologia, i chyba dlatego T. ładuje to we wszystkie modele odchodząc od Diesla. W mieście hybryda sprawdza się dużo lepiej. Pokonywanie krótkich odcinków do pracy, na zakupy dla diesla to nie jest ideał w przeciwieństwie do takiego zestawu benzyna-elektryk.

    • NG

      To wejdź sobie na allegro i zobacz ile wart jest Prius po 10 latach. I policz ile stracił na wartości. Prius to auto bezawaryjne i bardzo trwałe. A aku kosztują naprawdę niewiele.

    • NG

      Aku kosztuja kilka tyś złotych i są dostępne w razie czego, natomiast prawie nie wymienia się ich. Do dzisiaj jeżdżą na oryginalnych aku pierwsze Priusy.

    • Adrian Nyszko

      Ale czy w tych pierwszych priusach baterie zachowują jako taką sprawność? Czy wzorem akumulatorów w dzisiejszej elektronice będą się nagrzewać i tracić energię nawet jak są nieużywane (może to przez układy sterujące, ale jednak)

    • NG

      Tak, akumulatory mają się dobrze. Tak, na pewno mają niższą sprawność. Tak jak silnik spalinowy, wysilony, ciasno pasowany po 10 latach ma zapewne mniej mocy niż na początku.

    • fodo

      po pierwsze się nie psują akumulatory,
      2. na allegro są po 2000zł
      3. można przedłużać gwarancje po przeglądzie w Toyocie za 200 zł/rok lub dwa (nie pamiętam)
      4. kupiłem 2010 rocznik za 36000 zł rok temu a teraz są na allegro po ponad 42000 zł

  • Mustachian

    Chciałbym zobaczyć Aurisa w wersji plug-in.

  • Robi

    Wyczuwam że za chwilę połowa aut to będą hybrydy typu plug-in. Nie bardzo mi się to podoba

  • Flank Anker

    Panie Tomaszu, te 2,3 l to rozumiem, że przepisane ze wskazań komputera a nie wyliczone po dwóch tankowaniach?

    • Extreeme

      Wskazania komputera rozbiegają się z rzeczywistością maksymalnie o 5% jeśli mowa o nowych autach, więc w tym przypadku spokojnie można brać te wskazania za wiarygodne. Zresztą nawet 5% więcej to zaledwie 2,4 l zamiast 2,3

    • Flank Anker

      Nie wiem skąd to twierdzenie o 5% ale muszę cię zmartwić: to nie prawda.
      Co więcej, pojazdy Toyota Motors Corp. są znane z bardzo dużych przekłamań na tym polu.
      Uprzedzając pytanie „a skąd ty o tym wiesz?” odpowiadam – z doświadczenia własnego i kolegi dziennikarza motoryzacyjnego, który testuje auta nową i starą metodą. Niestety, XXI wiek i dalej to jest znacznie więcej niż 5%.

    • Extreeme

      Link poproszę

    • Flank Anker

      Link do mojego doświadczenia z autami Toyoty? Nie istnieje. Musisz mi uwierzyć na słowo albo nie wierzyć, kupic toykę albo lexa i przekonać się samemu. A w zasadzie to nie musisz :)

    • Extreeme

      Ale wspominałeś że kolega dziennikarz. Zatem zakładam, że gdzieś o tym napisał i dał dowody. Którą Toyotą jeździsz?

    • Flank Anker

      Zdradził mi to w rozmowie. Może i gdzieś napisał. Możesz poszukać: autogaleria pe el i carsmag pe el (pisownia taka bo mi to inaczej kwalifikuje jako spam). Sam posiadam Lexusa IS i różnica w spalaniu w dwóch ostatnich generacjach tego samochodu dochodzi zimą nawet do 1,5 l na 100 km przy jeździe miejskiej. W GSach podobnie. Inne marki wcale nie są lepsze – nowe Volvo S90 – około litra różnicy między komputerem a rzeczywistością. Jeśli wciąż potrzebujesz potwierdzenia z innych źródeł to myślę że fora odpowiednich marek i modeli będą tutaj najlepszym źródłem wiedzy, weryfikowanym na bieżąco przez właścicieli. Z tego co mi wiadomo to np. BMW wychodzi całkiem nieźle, bo trzyma zawsze równo 0,5 litra różnicy. Nie miałem nigdy samochodu tej marki więc tylko powtarzam plotkę.

    • Dawid

      Wskazania z komputera różnią się od rzeczywistego (sprawdzone na Aurisie HSD), mniej więcej ok 0,5l na 100Km. Np. średnie spalanie na komputerze wskazuje 5l na dystrybutorze wychodzi 5.5l.

    • CT

      Maksymalnie? Minimalnie o 5%. Sprawdzone empirycznie.

  • J123

    Ból tyłka właścicieli aut z wyższym spalaniem nadchodzi :D

    • Pawel

      Pitolenie.
      Większość z moich podróży samochodem to trasy po 200/400 km. Po autostradzie, S-kach, drogach krajowych – czyli wszędzie tam gdzie jeździ się >100 km/h.
      Dla mnie hybryda nie ma zupełnie sensu.

    • Daniel Markiewicz

      tak, dla takich rozwiazan nie ma, ale wiekszosc ludzi samochodu uzywa tylko w dojazdach do pracy, dla nich ma

    • Andrzej

      no i teraz pytanie, czy ta „większość” wyłoży na taki dojazdowy samochód 150 tysięcy tyko po to, żeby mało palił? ile km robią na takich dojazdach rocznie? Myślę, że 10-15 tysięcy max, a i to już z jakimiś wyjazdami będzie poza pracą. To sobie policz ile lat nie będzie mógł sobie zmienić samochodu taki przedstawiciel grupy „większość” zanim mu się zwróci dopłata do hybrydy

    • NG

      150 tyś to dużo. Ale Prius to auto elitarne. To poligon doświadczalny, prekursor, tester najnowszych rozwiązań. Mamy jeszcze np hybrydowego Aurisa i Yarisa. A te kosztują DOKŁADNIE tyle co wersje z silnikiem wysokoprężnym. Oczywiście te auta nie są tak oszczędne jak Prius. Ale pewnie w niedalekiej przyszłości będą bo przejmą technologię, którą aktualnie jest tylko w Priusie.

    • ja

      nie po to mam >200 koni, by certolić się, czy pali 10 litrów, 15 czy 2… :P

  • oko

    Hybrydy to jakieś potworki motoryzacyjne są. Po co komplikować układ napędowy pytam sie. Albo paliwo albo prąd. Ja rozumiem podejście, dajemy tylko silnik elektryczny odpada kierowcy, dbanie o skrzynie biegów, układ wydechowy, chłodzenia, smarowania itd. A tu co mamy, wszystkie stare bolączki musimy serwisować plus cała ta elektryka, no i dochodzi dodatkowa masa do pchania. Po co mi ten balast ?

    • Daniel Markiewicz

      bo hybdyra nie jest dla Ciebie tylko dla producenta :) w kilkunastu stanach USA przepisy są tak skonstruowane że jeśli część samchodów jakie produkujesz jest nisko emisyjna to pozostała część może sobie palić dużo więcej. Dlatego od lat produkuje się elektryki czy hybdyry tylko robi się je tak by nikt ich nie kupował. Niestety dla producentów ludzie zaczęli je kupować więc chcąc niechcąc technologia się niby rozwija. I tak co roku dostajemy ten samochód tylko z odrobinę większą baterią, dzięki czemu w testach spalanie spada (tylko dlatego że dłużej samochód pojeżdzi na prądzie więc srednia spalania jest mniejsza).
      W sumie to próbowałem przeczytać ten artykuł w całości i nie dałem rady. PRzerazilo mnie nadużywanie słowa „aż”. Jak przeczytałem że samochód ma „aż” 8,8KW baterii co daje mu możliwość przejechania „aż” 50km w trybie elektrycznym. Akapit o dachu solarnym też bym całkowicie usunał, ten dach kosztuje dodatkowe 10 tys zł i daje uwaga: 3km zasięgu po całym dniu stania na słońcu, toć to szok, chyba sprzedam garaż żeby mi sie prius na słońcu ładował.

    • Szczepan

      Oj tam, oj tam, dach się zwróci już po 145 000 letnich dni, czyli po ~1500 latach.

    • Extreeme

      A po co Ci więcej akumulatorów? Po to żeby więcej ich wozić codziennie? Do miasta 50 km w zupełności wystarczy a na trasę jest silnik spalinowy. Słaby argument.

    • Daniel Markiewicz

      nie planuje kupować samochodu który ma silnik spalinowy, i potrzebuje minimum 300km zasiegu

    • Extreeme

      Jeśli akceptujesz auto, które ma zasięg do 300 km i trzeba go ładować przynajmniej kilka godzin by móc w ogóle jechać, to oczywiście najlepszy dla Ciebie będzie elektryk, ale zrozum proszę że niektórzy oczekują od auta większego zasięgu i nie mogą sobie pozwolić na to, że auto musi stać pod stacją ładowania, bo inaczej nie pojedzie dalej. Dla nich właśnie dobrą opcją jest hybryda

    • Daniel Markiewicz

      dokładnie tak

  • gal

    Zupełnie nie rozumiem podniecania się hybrydami. 3l/100 km, z czego 50 km może zrobić na prądzie…. Bez wdawania się w szczegóły, dobry diesel także pali 3l na 50km… W samochodzie o tej samej wielkości i cenie taki diesel jest DUŻO szybszy i MA bagażnik. Do tego cała ta komplikacja konstrukcji… Jestem zdania, że albo samochód w 100% spalinowy albo elektryczny. Tesla pokazała, że świat już potrafi zrobić baterie, tylko lobby paliwowe jeszcze nie pozwala na zbyt duża komercjalizacje tego rozwiązania.

    • Daniel Markiewicz

      bo ludzie w hybrydzie podniecają się elektryczną częscią samochodu, a że nikogo nie stać na włożenie w samochód odpowiednio dużej baterii, to mamy hybryde

    • Pawel

      A jak dokładnie lobby paliwowe nie pozwala na komercjalizację rozwiązania ?

    • Diesel do miasta? Serio?

    • Extreeme

      Ta, Tesla pokazała… auto, które przejedzie 300-400 km po czym trzeba je ładować 50 minut żeby przejechać kolejne 250-300 km. To jest bzdura!

    • Daniel Markiewicz

      i pomyśleć że ponad 100 tys Tesli jeżdzi, bzdura :)

  • FireFrost

    A niech to gówno się popsuje, to ile będzie kosztowała naprawa? Podniecanie się niskim spalaniem w tego typu przekombinowanych konstrukcjach nie ma sensu. Albo 100% elektryk, albo paliwo

    • Extreeme

      Zapytaj taksówkarzy którzy jeżdżą Priusami ile wydają rocznie na serwis. Co w elektryku miałoby się nie zepsuć co miałoby się zepsuć w hybrydzie z wolnossącym silnikiem benzynowym, który wiemy że jeździ bezawaryjnie nawet blisko milion kilometrów?

    • wombat

      On pod tym względem jest trwalszy i tańszy w naprawie od silników diesla i nowszych benzynowych.

  • Marrond

    Prius Plug-in pali mniej od mojego motocykla przy ostrożnej jeździe… chyba czas na zmianę o.0 Mówisz 3L/100km? A jak z uwzględnieniem ceny prądu do podładowania baterii? I dlaczego nie Tesla?

    • Szczepan

      Jak Tesla pozwoli się przejechać swoim autem, to i ją wychwalą.

    • Daniel Markiewicz

      wystarczy że by ją pożyczyli na weekend do testów od jakiegoś użytkownika

    • Andrzej

      nie, bo za to im nikt nie zapłaci. To ONI będą jakoś musieli się odwdzięczyć wypożyczającemu ;)

    • Extreeme

      Auta elektrycznego wciąż bym nie kupił ze względu na czas ładowania. To są dobre auta ale wyłącznie wtedy gdy jeździsz nimi po mieście a na trasy masz inne, spalinowe auto.

    • MarekGot

      Zdaje się że Tesla jest ze trzy razy droższa, ale pewnie to bez znaczenia…..

  • Plecy03

    A ja wam powiem jedno słowo, trzy litery: LPG
    Dziękuję, na co mi hybryda :D

    • Mustachian

      Zawsze można mieć hybrydę benzynowo-elektryczną z LPG. Na YT są filmiki z montażem LPG choćby do Aurisa Hybrid.

  • Maciej Ochnik

    Problemem superoszczędnych konstrukcji jest aktualnie ich koszt, który zjada całą potencjalną oszczędność eksploatacji. Które to z kolei już auto będące „popisem technologicznym” i „wizytówką marki”? Nazwijmy to jak nam się podoba, ale nadal są to po prostu drogie gadżety. Tak, mówię to z perspektywy osoby, dla której wydanie 150 000 (tym bardziej nie swoich) to zbytek i zakup zdecydowanie ponad stan. Mówię z perspektywy obywatela kraju, gdzie klasa średnia stanowi mniejszość, ale znam także opinię średnio zarabiających obywateli innych państw. Kuszenie przywilejami, osiągami, modą, wyglądem, dostępnością (kredytem) i terroryzowanie emocjonalne Matką Ziemią nic nie da jeżeli grupa docelowa konsumentów jest źle określona. Prawdziwej rewolucji na drogach nigdy nie dokonał gadżet dla gwiazd tylko samochody pokroju „Garbusa” – auta dla ludu.
    Jeździłbym jak dziki, ale za 1/3 ceny.

    • NG

      Proszę bardzo, za tą kwotę kupisz hybrydowego Yarisa a za niewiele więcej Aurisa. Te auta kosztują dokładnie tyle ile ich wysokoprężne odpowiedniki.

    • Daniel Markiewicz

      jaki wysokoprężny odpowiednik Priusa kupisz za 150 tys? chciałbym się dowiedzieć, bo na moje to za 100 tyś można kupić dużo większe ICE-y

    • NG

      Chyba piszemy o różnych rzeczach.

    • Daniel Markiewicz

      hybrydy nadal sa drozsze niz ICEy

    • NG
    • Daniel Markiewicz

      ładny konfigurator, to teraz go użyj by porównac cenę tego samego samochodu z silnikiem spalinowym i hybryde, mi wychodzi 20% (około 12 tys yaris, auris ok 20tys)

    • NG

      No wcale nie. Pamiętaj, hybryda ma w podstawie automat. Za każdym razem w danym poziomie wyposażenia diesla musisz dodatkowo doposażać. Wiem, że różnie się układa to na różnych poziomach wyposażenia, ale w najwyższym hybryda jest tańsza od diesla. Nie chce mi się, nie mam czasu aby się przez to przebijać. Sa ludzie, którzy skrupulatnie to zrobili za nas. Zgodnie z nowym cennikiem, to na każdym poziomie jest ceny są zbliżone a na niektórych hybryda jest nawet tańsza. Z tym, ze cały czas trzeba pamiętać aby porównywać auta mające to samo na wyposażeniu.

    • NG

      Tyle kosztuje auris w dieslu z porównywalnym wyposażeniem. Ba, jest nawet nieco droższy z tego co się orientuję.

    • Adam

      Jak szukałem autka dla żony to widziałem takiego Yarisa. Bieda aż piszczy ale cena pod 80K zł. To tyle co zapłaciłem za wypasionego po dach Quasquaia z bajerami po sufit i silnikiem TD 1.5 – w trasie? 3.9 – W życiu nie zamieniłbym na hybryde Yarisa przy tych pieniądzach.

  • Regres

    Najlepsza hybryda na rynku i choć wygląd może wzbudzać kontrowersje to jednak Prius jeśli chodzi o osiągi i technologie nie ma sobie równych a to z pewnością jeszcze nie ostatnie słowo japończyków. Ja chętnie zasiadłbym za kierownicą właśnie takiego samochodu.

  • MarekGot

    Czekam na takiego Aurisa bo Prius jest po prostu drogi i powiedziałbym „mało atrakcyjny” :P

  • Czesław

    Niezłe spalanie, jestem pod wrażeniem. Szef kupił sobie teraz priusa w hybrydzie i fajnie to cacko się zbiera. Środek też elegancki, ciekawe, jakie on będzie miał spalanie po mieście, aż muszę zapytać.

  • infeltk

    co to za test przy jeździe 150km? To żaden test.

  • Adam

    Panie prezesie, mam świetny pomysł na auto. Nowoczesne i ekonomiczne. Mamy takie. Ale te będzie hybrydą. Ok to zrobcie. I kiedy już je zrobią to sobie myślą… Kurcze. Nikt nie kupi teraz tych normalnych. Podnieśmy cenę w kosmos aby się nie kalkulowało i poprośmy kółko fanów SF z pobliskiego gimnazjum o pomoc ze stylistyką. I zawsze tak jest.

    • Daniel Markiewicz

      nie nie nie,
      – Panie prezesie: unia Europejska i USA znowu podnoszą wymagania odnośnie emisji spalin, ale jest wyjście, jeśli 5% naszych samochodów będzie niskoemisyjna to pozostałe moga sobie palić ile chcą.
      – o super, to tworzymy elektryki tak brzydkie i tak drogie że nikt ich nie kupi, do tego trochę udziwnionych hybryd a reszta wiadomo, po staremu, ile to miałobyć? 5%? to ani jednego więcej żebysmy nie byli stratni na produkcji, i sprzedajemy je tylko tam gdzie koniecznie trzeba

  • Lancer

    A idź pan w diabły ;) Mi dziś wyskoczyło spalanie 32.9 litra w korkach ://

  • Morski Morświn

    Deska rozdzielcza to tragedia. Po 5min za kierownicą sam bym się podłączył pod akumulatory….

  • Zdzicho Wendzonka z targowiska

    I smieszna dyskusja co lepsze i co tansze.
    Palenie smieciami w piecu bedzie zawsze tansze od palenia weglem nawet jezeli bedzie znizka na gaz czy olej opalowy o 70%.
    EKOLOGIA KOSZTUJE!!! OZE mimo ze drozsze daje efekt: niezaleznosc od Rosji i paliw kopalnych, nizszy import i czyste powietrze.

    Podobnie z autami – jakby kazdy z nas placil 10 zl za litr benzyny, a na elektryka nie byloby akcyzy… to nagle ze 150 tys zl zrobiloby sie 120 tys zl, a przez 10 lat uzytkowania koszt bylby nizszy niz VW Golf III w TDiku!!!

  • Jonasz

    Już istnieje ekologiczna alternatywa dla tradycyjnych paliw, a przy tym kosztująca ułamek kwoty która trzeba wyłożyć za hybrydowego Priusa.

    Ta alternatywa to instalacja LPG. Tanie, bezpieczne i powszechnie dostępne paliwo, instalacje można zrobić w prawie każdym aucie za jedną średnią, statystyczną wypłatę.
    Nie dziękujcie :)