Chodzi o to, że Burger King wraz z nieznanym (jeszcze) polskim blogerem przeprowadza akcję w social mediach z budżetem o wartości 100 tysięcy złotych sugerując między wierszami, że pokaźna część z tej kwoty trafi do kieszeni blogera. Do obowiązków hamburgerowego blogera w czasie kampanii będzie przede wszystkim pełnienie funkcji ambasadora marki. Bloger ma rozkręcić Burger Kinga w social mediach i blogosferze.
Warto podkreślić (bo już niektórzy mylnie zintepretowali informacje jakie pojawiły się w sieci), że te 100 tysięcy nie jest w całości przeznaczone dla blogera ale jest całkowitym budżetem kampanii. Ile dostanie bloger dowiemy się po zakończeniu całej akcji (efektywność kampanii będzie pewnie odgrywała istotną rolę w ostatecznej wypłacie)
Maciek Budzich u siebie na blogu napisał już, że to nie on, Kominek na blipie też twierdzi że to nie on. Pozostaje jeszcze kilku kandydatów choć tym dwóm pierwszym nie należy wierzyć :) Dodam dla jasności, że to na pewno nie ja :)
Jeśli zaś chodzi o całą akcje to bardzo sprytny ruch Burger Kinga, któremu chyba niezbyt dobrze idzie w tych całych social mediach bo ich polski fanpage na Facebooku zgromadził zaledwie 8,5 tysiąca osób.
Teraz z hasłem 100 tysięcy i bloger “szum” w mediach jest gwarantowany. Jedni będą zazdrościć, inni nie dowierzać. Oczywiście znajdzie się grupa obrońców krzyża, tfuu moralności którzy będą twierdzić, że bloger się sprzedał iż ta cała blogosfera jest marnej jakości i leci na łatwe pieniądze. Na pewno będzie wesoło :)







Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Sprawdziłem pocztę. Najwyraźniej nie o mnie chodzi. Zresztą, wolę McD.
Bo nie masz BK w okolicy. To ciężko, żebyś wolał BK :D
To także nie ja. I tak samo, jak redaktor DailyTech – też wolę McD on BK :)
Mam nadzieje, ze nie chodzi o zjedzenie 100 tys hamburgerow w 3 m-ce relacjonujac przy tym na blipie czy na innym “klikaczu” samopoczucia po kazdym zjedzonym. Swoja droga juz sobie wyobrazam te zaklady “czy da rade!”. A swoja droga czy burger king nie ma klopotow finansowych, gdzies mi sie rzucilo w oczy, ze ledwo przedzie i jakis fundusz czeka zeby sie wylozyl aby moc go tanio przejac?
Jeżdżę Panie;) Lublin, Warszawa. Zawszę mogę gdzieś BK ustrzelić. Jeśli jednak chodzi o shit food, preferuję McD;)
http://netgeeks.pl/ – Czyżby? Właśnie się od rana zastanawiałem o co chodzi.
A ja uwielbiam Wendy’s! Niestety w Polsce tej sieci nie uświadczysz.. :(
Stawiam, że to Kominek :)
zgadzam się z who-is, targety (grupy docelowe) chyba się zgadzają….
no i kominek afair polecał już u siebie BK
+1 na Kominka.
Dziś w ciągu dnia pojawiło mi się w Google Readerze, przy Kominek.in coś takiego:
http://img689.imageshack.us/img689/1111/mbvc.jpg
Teraz link oczywiście prowadzi donikąd.
Śmieszne 100 tys.?
Za te pieniądze to się nawet darmowej paszodajni nie rozreklamuje.
Dobrze, że nie jestem TYM blogerem, bo bym musiał jeszcze z milion dopłacić z własnej kieszeni.
Arek
kilka godzin wystarczyło,
zaczyna się nasze polskie pierdolenie, żeby tylko żaden kurwa wyżej dupy nie podskoczył. Wciąż nieśmiertelna tabliczka z PKP na której całe pokolenia się wychowały, obowiązuje:
http://farm5.static.flickr.com/4154/4968000077_448b2a31ef_m.jpg
kilka godzin wystarczyło,
zaczyna się nasze polskie pierdolenie, żeby tylko żaden kurwa wyżej dupy nie podskoczył. Wciąż nieśmiertelna tabliczka z PKP na której całe pokolenia się wychowały, obowiązuje:
http://farm5.static.flickr.com/4154/4968000077_448b2a31ef_m.jpg
Zaraz, zaraz.. czy ja dobrze rozumiem imputacje?
Oznajmiam więc, że nic nie mam do gostka.
Stwierdzam tylko, że wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle, czyli narobi się i nic nie zarobi.
I naśmiewam się z Burgera, wielki koncern, który chce zrobić wielki szum za… buacha cha cha cha cha cha cha cha – aż 100 tys. zł :)
Śmiech na sali.
Ale ten przykład doskonale pokazuje jak bardzo Internet się nie liczy i nic nie znaczy. A także Internauci, blogerzy itd.
Za 100 tys. nie nakręciliby nawet reklamówki, nie mówiąc już o kosztach jej emisji :)
Arek, dobrze rozumiesz imputacje (sic!).
Maciek niestety nie ma racji, że kilka godzin wystarczyło…
…wystarczyła godzina :D
Trudno mi sobie wyobrazić markę, która chciałaby mieć z Panem do czynienia, uwzględniając reputację i historię działań w sieci.
Czy 100k to mało? Nie, ponieważ drogi Arnoldzie budżet szyje się stosownie do medium które będzie wykorzystane. Tutaj pewnie będzie samo social media, a każde działanie poza tym medium będzie możliwie dobrze nakierowane na grupę docelową. Nie trudno zmarnować milion złotych na jakieś akcje które zginą w masie innych, sztuką jest wydać dokładnie tyle, ile potrzeba dla osiągnięcia celu.
Co do blogera, to tak, to nowa jakość w polskim internecie – otwarty sponsoring. Czy lepszy od ukrytego? Zdecydowanie tak, bo na dzień dobry ucinamy wszelkie spekulacje. Tyle, czy dla śmieciowego jedzenia warto marnować reputację? Tak jak pisze Grzegorz, do blogera trafi jakiś ułamek z tych 100k. Wszystko zależy od tego kto jest tym blogerem, ale jakoś trudno mi uwierzyć, żeby ktokolwiek (poza kominkiem) z tych najbardziej znanych chciał nadszaprnąć swój wizerunek dla hamburgerów…
Kominek na bank
nawet wspomniał na blogu o czymś dużym
powiedz, że żartujesz
Nie. Mówię serio.
15 lat robiłem w reklamie i wiem, że za 100 tys. złotych NIE MOŻNA zrobić żadnej sensownej ogólnopolskiej kampanii dla jakiejkolwiek paszodajni.
Nie zdziwiłbym się też jakby się okazało, że ten BLOGER jak nie spełni minimów kampanii to jeszcze będzie musiał do niej dopłacić ;)
No dobra tu już sobie żartuję, bo przecież nikt nie zna umowy…
Ale jest drobna szansa, że gdzieś tam drobnym druczkiem i mam rację :)
pozdrawiam
Przecież jasne jest, że nie jest to roczny budzet reklamowy Burger Kinga, tylko koszt jednego z wielu projektów reklamowych jakie prowadza. Nie beda tez kazali blogerowi np. kulinarnemu przekonywać do burgera miłośników samochodów czy stawiać mu celów jakie sa stawiane miesięcznym emisjom spotow w prime time., Tutaj akurat jest łatwiej ocenić i zanalizować ze czytelnicy blogera pokrywaja się z grupa docelowa sieci, ocenić wpływ blogera, poprzednie kampanie (bo amator nie dostanie tego w łapy). W tych 100 tysiacach nie ma tez zapewne ujętego fi dla agencji pr, czy dla agencji wykonujacej i nadzorujacej projekt. To, że Ty Arnold nic byś nie zrobił majac 100 tys i paszodajnie do promocji i 15 lat w branży to sam napisałeś, już wiem, a sprawdzałeś kiedyś koszty oraz ROI np, żeby daleko od żarcia nie szukać, takiej kampanii Whopper Sacriface?
http://johnny.negretti.com/2009/01/22/whopper-sacrifice-social-media-marketing-roi-done-wrong-buzz-marketing-done-good/
Madiafun: Ale przecież ja nie odnosiłem się do całokształtu działań Burgera tylko do tego konkretnego ich pomysły.
Gdybym JA miał pomysł jak zrobić naprawdę skuteczną kampanię za ledwie 100 tys. złotych to ja wiem kto by taki pomysł od razu kupił za 200 tys. zł. Co ja gadam – może nawet by wywalił 400 tys. zł.
Arek
Płatne talonami na Whoopera.
to będzie bardziej zabawne niż myślałem :)
ale ktoś te 100 tysi przytuli.
ciekawe ile za to by było odsłon AdTaily na blogu … ?
:-)
Dlaczego mój komentarz oczekuje na moderację cały czas? Napisałem kilka postów wyżej, żeby zajrzeć na netgeeks.pl.
[...] Dzisiaj nie mogę ani potrwierdzić, ani zaprzeczyć, że ten projekt ma coś wspólnego z notką u Hazana [...]
Można by nawet “zażartować”, że to co się obecnie dzieje z “dociekaniem” to już element tej kampanii…
W końcu już szum jest… Już o BK się pisze…
oftop: czy tylko mi komentarze na antyweb sie nie wyswietlaja a caly design jest rozwalony? dotyczy przegladarki google chrome i jest tak juz od miesiaca
Potwierdzam – pod Chrome się sypie wszystko pod wpisem – od tagów w dół, w tym komentarze są białe na białym tle
u mnie na chrome wszystko ok (xp)
U mnie wszystko wygląda ładnie (archlinux)
Potwierdzam, na Google Chrome @ Linux się rozjeżdża już dłuższy czas…
Zarówno na SG, jak i na stronach artykułów.
Typuje na winnego “facebook social plugin” :-)
można powiedzieć w prostrzy sposób -bez wulgaryzmów
Raczej na pewno nim nie będziesz – chodzi o blogowanie, a nie komentowanie – Twoje wpisy na blogu są krótsze niż komentarze na innych stronach ;)
Bo pokolenie Internautów czyta po łebkach i przy 30 słowie zapomina już pierwsze :)
niestety ale masz rację Arnold.
Hmm.. ja u siebie we wpisie celowałem albo w mister Kominka albo w Ciebie właśnie… no ale skoro to nie Ty, drogi Grześku, to znaczy, że będzie to komin :)
Ja propaguje produkty Biedronki:) i to za darmo. Szczególnie polecam: nowe smaki chipsów, taki smaki jak zioła włoskie czy pierogi na patelnie.
[...] Internauci czytają? Opublikowano 7 września 2010, autor: admin W jednej z dsyksuji padł uzłśoliwoiny zarzut, że moje wpisy są krtósze niż komentarze innych. Odprałem, że i owszem bo”Itneranauci [...]
Moim zdaniem to ściema ponieważ nie chce mi się wierzyć, że poważna firma próbuje zrobić marketing szeptany z wykorzystaniem blogera. Już takie praktyki są stosowana od dawna, to jest odgrzewany pomysł tak jak niektóre produkty spożywcze firm BK
Ja tam wolę Big Kahuna Burger. :)
http://balawejder.com/index.php/2010/09/bloger-big-brother-ale-bardziej-zdrowo/ czyżby e-komers?
Koledzy, spokojnie. Wpiszcie sobie w Google “troll internetowy” i przeczytajcie w Wikipedii wpis o panu Arnoldzie, który nie bez powodu pojawia się na pierwszym miejscu w wynikach. A potem pamiętajcie – trolli się nie dokarmia :)
Gratuluje czytelników.
Pomysł wygląda ciekawie :)
co za problem… kupon na jedzenie za 20 złoty dla gościa, który zaprosi 5 innych na FB i masz masę fanów…
Dla Bergera te 20 zł.. to pewnie realne 5 zł + aplikacja.
dubiel.ownlog.com
Szeptany? Jak bloger ma być ambasadorem marki, to raczej nie jest to marketing szeptany :).
Dla BurgerKinga nie jest to z pewnoscia wielki wydatek, a dla blogera kawalek grosza jest. Akcja trwa miesiac jesli bloger zgarnie chocby 30% teg to bedzie to sensowne wynagrodzenie swoja droga z pewnoscia bedzie to tez swietna promocja dla blogera. Nie wiadomo kim jest, ale wszyscy o nim mowia. Obstawiam kominka.
Można zrobić dobry szum za naprawdę niewielkie pieniądze.
Ja zdecydowanie też! Ostatnio pisał nawet coś na blogu, że dużo nie pisze, bo szykuje się “coś wielkiego”. Może zaczniemy przyjmować zakłady? :)
Nie wiem jak wam, ale mi jakoś jedzenie w BK nie smakuje w szczególności bułka. Jak byłem pierwszy raz w nowo otwartej restauracji w GK (galeria krakowska) to i obsługa była marna, cicho cicho mówiła, jakaś apatyczna. Wolę KFC :P smacznie i też niezdrowo.
A jedno i drugie i tak amrestowskie ;).
Lubie czytac komenatarze Arnolda bo ZAWSZE wszystko sprowadza do frazy “JA wiem lepiej, JA robilem to juz, JA mam lepsze informajce, JA, JA..” :)
Nie bardzo rozumiem zarzut.
Po to są dyskusje, żeby przedstawić swoje poglądy, wiedzę, doświadczenia itd. i poznać innych.
Nie będę się przecież wypowiadał za kogoś – chyba, że cytuję jakieś rzeczy.
Arek
@Art, przecież Arnie to legenda! Może znalazłaby się jakaś marka która w końcu znalazłaby ten milion $ na kampanię z Jego udziałem :))) Targetowana do tych co pamiętają usenet :D
Pokażcie mi polską markę, która w kilka miesięcy BEZ ROZDAWANIA KUBKÓW, KUPONÓW itp. zdobyła ponad 8.000 fanów. Serio pytam. Bo nie wiem i może się nie znam?
jest sporo takich marek :) pierwsza z brzegu – tvn24 :)
Przyznasz, że TVN24, czy Gazeta.pl, albo każda inna redakcja – to marka nietypowa. Chodzi mi o komercyjne projekty. Nie informacyjne.
Akcja już się zaczęła. Za darmo ;-)
będzie się działo! ciekawi mnie jaki będzie zakres obowiązków tego blogera. co do kominka – jeśli to on, będę rozczarowany, bo to jego “szykuję coś dużego” traktowałem jako jakąś zmianę w jego blogach (może kanał wideo?), a nie zwykłą akcję propagandową. chyba że komin ubierze to w jakąś ideologię typu “patrzcie, jak się należy sprzedawać”, co można by podpiąć pod jego teorię, że blogerzy to “sprzedajne kurwy za małe pieniądze” (cytat niedokładny). reasumując: jak się sprzedawać, to przynajmniej za grubą kasę – i nie piszcie, że powiedzmy 30 tys. z tej kampanii to mało w sytuacji, gdy większość blogerów zarabia po 200-1000 zł/mies. na swoich blogach (1000 to już szczyt marzeń). jeśli gość zarobi te 30 tysi w miesiąc, to będzie wydarzenie w polskiej blogosferze…
btw. chcecie prawdziwego bloga o jedzeniu, wejdźcie na FFE, a nie na kominka
To zabawne co mówi Arnold :). Bo z jednej strony 100 tys. to nie jest dużo jak się porównuje z jakimikolwiek budżetami marketingowymi. A z drugiej od czegoś trzeba zacząć. Następna kwota to już nie będzie stówka :).
Nie jest dużo? Chyba w ATLu :P Za stówkę można całkiem fajne rzeczy zrobić…
Ja dzisiaj rano znalazłem coś takiego: http://netgeeks.pl/index.php/2010/09/tak-to-ja-jestem-tym-blogerem/
COŚ W TYM MUSI BYĆ!!!!!11
Ha! Paweł Opydo z Playr.pl napisał na fb:
“Przez te cholerne blogi mam dziś taką ochotę na Burger King™. W sumie to zrozumiałe, bo kanapki Burger King™ to najbardziej sycące i smaczne produkty tego typu na świecie. Burger King™ – Have It Your Way! ®”
więc bardzo możliwe, że to o niego chodzi! :D
ps. Posypał się Anty web w Chrome. Prawdopodobnie css albo html, bo mi poszerza treść i czcionka jest biała i wgl syf się zrobił :/
Ludzie BŁAGAM. Włączcie myślenie! Blogerzy robią sobie z was jaja, wy szepczecie bzdury, a klient zaciera ręce. Iiiha! I AM SPARTACUS!
Ja typuję winnego Linuxa :D
Na Chrome pod OSX jest cacy :P
A więc pod Windows7 też nie jest cacy. Mam dev.
Nie wiem dlaczego wszyscy mówią o blogerze, który “zgarnie 100 tysięcy”. Burger King określił 100 tysięcy złotych jako budżet całej akcji, co nie oznacza, że tę kwotę otrzyma tylko jedna osoba. W ramach tej akcji huczeć będzie całe social media. Bloger nie będzie przecież robił filmików reklamowych na YouTube, czy też prowadził profilu na Fejsie. Ma być tylko ambasadorem marki, a wiele innych zadań zostanie zlecona podwykonawcom.
Oj zaczyna się “polskie piekiełko”. Ktoś tam (bloger) sobie zarobi 10-15 k pln, reszta pojdzie na media i agencje. Dużo, mało? Zalezy jak kto patrzy. Darmowy szum jest i o to chodziło.
Tylko po co to zazdraszczanie i hajtowanie? Ktokolwiek to jest, jest to zawsze jakiś kamycczek do prób działań komunikacyjnych. Czy skutecznych, to już czas pokaże. IMHO budżet nie jest jakiś powalający… przy dużych działaniach /rozległych PR kwoty moga byc dużo wyższe.
pozdro z wakacji, a już myslałem ze bedzie nudno ;)
[...] kto to taki. Niektórych nawet ewidentnie poniosło. W komentarzu do wpisu na Antyweb.pl, Maciej Budzich nie wytrzymał i ukazał się z nieznanej dotąd nam strony (pisownia oryginalna): “kilka godzin [...]
Konrad Latkowski:
Czytelników się nie wybiera to po pierwsze, a po drugie tacy po prostu są!
Zachęcam do lektury artykułu “Krytyka pustego rozumu” Polityka nr 37 , dział Nauka, strona 80.
Ostrzegam, że tekst zajmuje więcej niż 30 słów ;)
Skróty u mnie w notce o czytających internautach coby nie zaśmiecać wątku. Kto ciekaw to znajdzie.
[...] to fajnie w komentarzu na blogu Grzegorza Marczaka podsumował Michał Górecki: Ludzie BŁAGAM. Włączcie myślenie! Blogerzy robią sobie z was [...]
odbyto jest za cienki w uszach :))))
W aucie nie jem hamburgerów bo można usyfić tapicerkę. Więc to nie ja :) Ale tak na poważnie to jestem ciekaw co wyjdzie z tej akcji :) Oby ów słynny bloger to nie Janusz Palikot ;)
[...] Na pewno 100 tysięcy nie otrzyma mój typ czyli Grzegorz Marczak (antyweb), [...]
I jeszcze jedno, tak z rana…
popatrzcie jak mało trzeba $$$ by wywołać szum. To nadal sa srodki, ktore sa porownywalna z 2-3 ogloszeniami prasowymi po rabatach. A gdzie tam do kampanii radio czy tivi.
Jak za stosunkowo mała kase znalezc ew. osobe i nosniki. Robnie dobrze moglaby byc to swierza osoba/bloger… to jeszcze bardzie podkreciloby atmosfere.
A tu w gratisie, dziesiatki wpisów, gotowanie sie social media. Nic tylko patrzec jak samo się nakręca. A czy właśnie nie o to chodzi?
wszesniej podobnie było z Tymochowiczem. A im wiecej beda się ludzi zagryzac i zółci wylewać, tym większa bedzie temperatura.
Więcej dystansju i obserwujcie dalej co sie bedzie dzialo.
http://www.facebook.com/pages/To-Michal-Gorecki-jest-tym-blogerem-ktory-dostal-100-000-PLN/100174840047377?ref=sgm&v=info
Z o2 jeszcze do Ciebie nie pisali w sprawie współpracy? :>
I te 100 tysięcy wystarczyło, żebym w ogóle wszedł po raz pierwszy na netgeeks.pl
Cieszy mnie to bardzo :)
znany bloger, który ma średnio 1 do 2 komentarzy pod swoimi tekstami, które szczerze mówiąc są na bardzo niskim poziomie.
To prawda, Monty. Chyba oddam te 100 tysięcy. Ale dopiero jak Wałęsa odda moje 100 milionów!
http://www.goldenline.pl/michal-gorecki
Czyli co, wszystko się wyjaśniło? Szkoda myślałem, że to będzie ktoś bardziej znany w blogosferze. Netgeeks niby fajne ale… No nic przekonamy się jak to wszystko będzie wyglądać ;)
Przekonamy, przekonamy :D
http://netgeeks.pl/index.php/2010/09/i-am-spartakus/
(Artur Kurasiński napisze dziś na blogu kto to hehe)
Ktoś tu chyba czegoś zazdrości ;)
Wiadomo już kto – Kominek – wrzucił film na fb
[...] jak pewnie większość z nas przypuszczała tajemniczym blogerem, który będzie wprowadzał Burger King w świat social mediów jest Kominek. Potwierdza to on sam [...]
[...] na dobrą sprawę jeszcze się nie rozpoczęła. Polecam… albo nie, nie polecam, dyskusje na Antywebie i GoldenLine. Przy okazji buzzu w blogosferze, pojawiły się też ciekawe przypadki [...]
[...] jednej z dysksuji na antyweb.pl padł uzłośliwoiny zarzut, że moje wpisy są krótsze niż komentarze innych. Odparłem, że i owzsem bo”Inetrnauci [...]