lovely
63

To najdziwniejszy gadżet do testów, jaki kiedykolwiek dostaliśmy

Na Antywebie piszemy o różnych gadżetach i technologiach. Nierzadko sięgaliśmy po tematy rodem z Kickstartera, które ocierały się o granice absurdu. Często też sami nie mogliśmy uwierzyć w pomysły realizowane przez niektórych zapaleńców i firmy. W końcu jeden z takich produktów trafił do naszej redakcji. Poznajcie Lovely.

O Lovely pierwszy raz usłyszałem dokładnie w momencie, gdy rozpakowywaliśmy paczkę, którą przyniósł kurier. A tymczasem okazuje się, że produkt tej firmy powstawał blisko rok. O czym konkretnie mowa? O zabawce erotycznej. Jak tłumaczą sami twórcy:

Lovely to obecnie jedyna na świecie, opracowana w Polsce, inteligentna zabawka erotyczna. To silikonowy, elastyczny oraz wibrujący pierścień, który opina podstawę penisa, dzięki czemu poprawia jakość erekcji, a jego wibracje stymulują łechtaczkę.

Co szczególnie istotne, wbudowane w Lovely czujniki zbierają dane dotyczące naszego poruszania się (i nie tylko). Potem możemy je przesłać za pośrednictwem Bluetooth do smartfona z zainstalowaną aplikacją. Ta podda je analizie, a następnie przygotuje spersonalizowane porady dotyczące tego, w jaki sposób partnerzy mogą podnieść jakość swojego życia intymnego. Co istotne, wszystkie wskazówki zostały opracowane przez seksuologów współpracujących z Lovely Inc. Oprócz tego program serwuje też garść statystyk dotyczących m.in. spalonych kalorii. Jak jednak zaznaczają sami twórcy, są one jedynie ciekawostką i dodatkiem do głównej funkcji.

Stworzenie Lovely zajęło niespełna rok od uzyskania pierwszego wsparcia od inwestorów. Produkt ten jest adresowany głównie na rynki zagraniczne. Już teraz 60 proc. sprzedaży generują Stany Zjednoczone, gdzie Lovely trafił do sieci sklepów Target i Brookstone (łącznie blisko 2 tys. oddziałów). Jakub Konik, CEO Lovely Inc. tłumaczy:

Bardzo cieszy nas pozytywne przyjęcie Lovely w USA, które stanowią największy rynek dla zabawek erotycznych. Naszym celem jest teraz pójście za ciosem, czyli wzmocnienie obecności w USA i szybkie zdobycie kolejnych rynków, takich jak Kanada, Australia, Europa Zachodnia oraz Daleki Wschód (Japonia, Korea Południowa, Hong-Kong).

Lovely - wibrujący pierścień

W związku z tym ruszyła kampania w serwisie CrowdwWay.pl, który pozwala właściwie każdemu internaucie zainwestować w Lovely. Całość działa podobnie do crowdfundingu, z tym wyjątkiem, że nie kupujemy tutaj produktu, a po prostu akcje w firmie, które, jeżeli wszystko się uda, w przyszłości mogą znacząco zyskać na wartości. Zapisy w ramach oferty publicznej będą przyjmowane do 2 listopada. Startup chce łącznie zgromadzić 1,64 mln złotych.

Lovely - budowa, opis produktu

Od razu uprzedzę, że recenzji Lovely raczej publikować nie będziemy, choć muszę przyznać, że sam pomysł na gadżet wydaje mi się bardzo ciekawy i niebanalny. Problemy łóżkowe współczesnego społeczeństwa są trochę taką tajemnicą poliszynela – statystyki podawane przez Lovely mówią, że dotyczą nawet 40 proc. par. Jeżeli zatem technologia ma im w jakiś sposób pomóc, a przy okazji dać nieco przyjemności, to dlaczego nie?

Postaram się odpowiedzieć na ewentualne pytania dotyczące urządzenia, które zadacie w komentarzach. Ostrzegam jednak, że wulgarne wypowiedzi będą od razu usuwane.

  • Krzysztof

    To który się zgłosił do testów na ochotnika?

    • Graliśmy w kamień-papier o to, kto weźmie ;)

    • Webmajster

      Generalnie takie testy jak tango, wymagają dwojga.
      Turniej wyłonił tego kto ten gadżet założy, czy tego kto „wezmie”? :D

      Mam nadzieję że nie przesadziłem ;)

  • Adam i Ewa

    My chętnie przetestujemy i opiszemy …

  • Konrad Uroda-Darłak

    Gadżet jak gadżet, ale wideo promocyjne jest wyjątkowo denne :)

  • YY

    Dajcie Sexmasterce do przetestowania :]

  • @rtur

    Taaa… Przysłane do testów… Przyznawać się! Który z was to zamówił?… Świntuchy :-)

  • zakius

    to nie ta redakcja, Ewka od razu by to wzięła do testów!

    • Andrzej

      Hmm, ale Ewka nie ma penisa

    • Kamienna Gęba

      Jesteś pewny?

    • Rosiu

      Słabe. Prostackie.

    • Kamienna Gęba

      ….bolesne.

    • Do tanga trzeba dwojga. ;)

    • zakius

      a myślisz że jakby szukała partnera do testów to by nie znalazła? ^^

  • Rosiu

    A w sumie to dlaczego recki nie? Serio pytam, toż seks jest istotnym elementem naszej egzystencji, a to gadżet jak najbardziej tech. Ludzie uprawiają seks, nie ma czego się wstydzić.

    • Teoretycznie tak. W praktyce wymagałoby to podzielenia się ze światem swoim życiem intymnym. Nie jest to zbyt komfortowe. A przynajmniej tak mi się wydaje.

    • Rosiu

      Ten argument mnie przekonuje.

    • Robert M

      Gdyby tak było to na serwisach typu redtube i innych nie było by przycisku share;)

    • Iks

      Nie wstydź się, i zdradź znajomym o tym, jak wykonujesz swe pozostałe funkcje fizjologiczne.

  • Winda

    Z tego co można przeczytać na temat tego czegos, to sprzedało się raptem pare ser sztuk, kasę potrzebują na polisę bo nikt nie weźmie tego w sprzedaż a potem jak mu się zapali na człowieku albo coś innego to będzie bulic. Pamiętajć trzeba, ze rynek w USA jest bardzo wrażliwy i sady przyznają milionowe odszkodowania za takie hece. W mojej ocenie projekt nie wypali. Inwestorzy zadadzą proste pytanie, jaki jest poziom zainteresowania, czy to jest rzecz używana często? Czy kupowana dla jaj np z okazji Walentynek, zarządają harakterystyki sprzedaży i sprawa się rozsypie. Gdyby to miało sens, chińczyk zrobili by to dawno temu, z tego samego materiału co ta zabawka – czyli z Chin 😉 Sprzedawał za 1/3 bo go na to stać…

    • Ravi

      Myślenie, że żyjemy w czasach w których wszystko co sensowne i dochodowe (lub tylko dochodowe) już wymyślono i nie ma sensu startować z nowymi biznesami jest złe. Może się tak wydawać, ale ludzie w średniowieczu mieli zapewne podobne dylematy :). Każdy wpada od czasu do czasu na jakiś pomysł, ale żeby pomysł ujrzał światło dzienne muszą nałożyć się co najmniej 3 rzeczy w jednym człowieku: pomysł, chęci i możliwości :). Dopiero wtedy powstaje biznes o którym możemy usłyszeć. Jak zabraknie choćby jednego składnika to nic z tego nie będzie :). Dużo biznesów kończy się fiaskiem, ale tak to już być musi, co nie znaczy że nie trzeba próbować ;)

    • winda

      masz racje. Ja tylko odnoszę się do tego wyjścia po kasę na ten projekt, tylko i wyłącznie z biznesowego punktu widzenia. Oczywiście można robić różne dziwne projekty dla kasy, fanu, sławy, kobiet etc. Ale jeżeli chce się na to kase pozyskać od inwestora to tutaj excel musi się po prostu zgadzać. Inwestor to taka osoba, która podejmuje wyzwanie – daje kasę ale nie dlatego, że mu się spodoba pomysł, opakowanie czy po prostu bo tak tylko dlatego, że wychodzi z analiz, że ma to jakiś potencjał. Inwestuje czyli oczekuje zysku z tego potem. Podkreślam, w mojej ocenie, choć nie jestem wielkim inwestorem etc.. wyjście po kasę do ludzi, którzy mają kasę na inwestycję, z tematem – potrzebujemy kasę na polisę, żeby to sprzedawać to nie jest poszukiwanie inwestora tylko kogoś kto udzieli pożyczki. Aby udzielono mi pożyczki na kwotę 1,6mln złotych muszę mieć dość poważne zabezpieczenie, inna kwestia, jeżeli pożyczam 1,6mln to idę i mówię – mam 1,6mln, potrzebuje 1,6mln to jest mój biznesplan to jest moje zabezpieczenie, to jest prognoza i cała kupa analiz. Dlatego w/g temat umarł w momencie kiedy wyszli z tym poszukiwaniem. To oznacza, że nie mają kasy, a to oznacza, że nie mają potencjału. Jakby to (zabawka) miała potencjał to po tej planecie, ba nawet po tym kraju stąpa dość spora grupa osób, ktora takie rzeczy wyszukuje i od kopa kładzie na stół 1,6mln – bo to drobne. ;)

  • steveminion

    Będzie wideo recenzja? :)

    • Kamienna Gęba

      Byle nie w ramach członków redakcji.

    • Live na Facebooku. Stay Tuned! ;)

  • Ja

    Miał być test a jest darmowa reklama. A może taka od początku była idea?

  • Przemek

    na potrzeby tego testu trzeba było podkupić od konkurencji pewną osobę ;)

  • Meth

    Pisaliście o nim w 2015 :-)

  • Przemix

    Zamiast przetestowac i opisać, jakieś dyrdymały o temacie tabu i z gory zakładanie wulgarnych komentarzy. Nie traktujcie nas jak dzieci.

    • Daniel Stawicki

      Boją się dowiedzieć że są kiepscy w łóżku. Ten gadżet ocenia czy jest się dobrym kochankiem czy nie i co można poprawić. I co tu w recenzji opisać. Podpowiedzi były dobre?

  • Shakuahi

    A zastanawialiście się w ogóle czy napisać na ten temat recenzje czy od razu było „nie”? Ja się tak zastanawiam czy byłoby możliwe napisać w pełni profesjonalną recenzje takiego produktu. To mogłoby być niezłe wyzwanie.

    • galtom

      Mogliby podjąć wyzwanie!
      Przecież robią recenzje słuchawek (sie zakłada), butów z chipem (sie zakłada), itd.

      Sex to przecież nic zakazanego, nienormalnego, itd.

    • Niby masz rację, ale niestety nie wszyscy podchodzą do tego w taki zdrowy sposób. Obawiam się, że pod tego typu recenzją byłaby rzeź w komentarzach.

    • galtom

      Może… a może warto nie zakładać, że 95% odwiedzając to idioci ? ;-)
      Gdyby zakładać z góry, że będzie żle to ani WOŚP ani inne rzeczy nigdy nie ruszyłby z miejsca.

      A poza tym zwsze mozna dać „bana”… Ci którzy go dostana nie są Wam potrzebni

    • Nie powinno się niczego zakładać z góry – Cztery Umowy Tolteków, polecam książkę :) Niestety po 6 latach na Antywebie nie jest łatwo pewnych rzeczy nie zakładać (w tym przypadku zidiocenia internetu) ;)

    • demola

      Jako stały czytelnik i dość aktywny komentator napiszę tylko….DZIĘKI ;)

  • Olaf

    Durex już wiele lat temu rozpoczął sprzedaż wibracyjnej nakładki na penisa chociaż tam głównie chodziło o przyjemność dla niej a nie utrzymanie penisa w pionie :D Trochę mnie tylko martwi, że ten gadżet erotyczny w opakowaniu nieodparcie przypomina mi UCHO z szerokim kanałem słuchowym. Problem leży po mojej stronie czy twórcy świadomie/nieświadomi popuścili wodze fantazji? :)

  • demola

    Całkiem poważnie jestem ciekawy czy faktycznie facet odczuwa dzięki temu jakąś dodatkową stymulację i czy jest ona warta ceny tego produktu. Podobne pierścienie wibracyjne stymulujące dodatkowo kobietę nie są niczym nowym na rynku, a są w o wiele niższych cenach. Dodatkowo co z rozmiarówką? Ile wynosi średnica tego pierścienia i co w przypadku gdy ktoś ma penisa jak zapałka, albo w drugą stronę grubego jak drąg? Podejrzewam że możliwości adaptacyjne tego produktu gdzieś jednak się kończą.

    • Tak, to prawda – rozmiar pierścienia jest ograniczeniem. Co prawda wykonano go z gumy, więc się rozciąga, ale wciąż jest to problematyczne. Może twórcy przewidzą wersje S i L – trudno powiedzieć.

      Co do samego działania. Działa to dokładnie tak samo, jak inne pierścienie wibrujące i pod tym względem nie widzę żadnej różnicy. Podejrzewam, że to kwestia mocno indywidualna, jak mocno wpływa to na odczucia. Nie da się jednak ukryć, że dodatkowa stymulacja jest i w zauważalnym stopniu wpływa ona na doświadczanie przyjemności. Jeżeli jednak miałbym to porównać z innymi pierścieniami (mam porównanie tylko z Durexem, więc może to niezbyt dobry punkt odniesienia), nie dostrzegam różnicy poza konstrukcyjną. Tutaj pierścień jest grubszy i bardziej sztywny. Niestety urządzenie jest też cięższe, co sprawia, że bardzo łatwo przesuwa się w lewą lub w prawą stronę. Może wraz z rozwojem produktu ulegnie to zmianie i pojawią się np. możliwości sterowania siłą wibracji, ich rodzajem itd.

      Właściwie wszystko sprowadza się do tej aplikacji. Nie łączy się ona z Lovely cały czas. Po wyłączeniu urządzenia przez kilka minut emituje ono sygnał Bluetooth i wtedy możemy się z nim połączyć, a następnie dokonać synchronizacji danych. Niestety nie wiem, ile zbliżeń potrafi zapamiętać pierścień. W przypadku każdej sesji to użytkownik określa, w jakich pozycjach się kochał. Na tej podstawie program analizuje otrzymane dane.

      Fajnym dodatkiem jest możliwość zalogowania do jednego urządzenia dwóch osób (i chyba tylko dwóch – raczej nie wydaje mi się, żeby producent pozwalał na rozszerzenie tego limitu, ale kto wie…). W ten sposób oboje mogą synchronizować dane i otrzymywać wskazówki oraz porady.

      Pomiary bywają nie do końca skuteczne. Przykład – po 52 minutach na aplikacji zobaczyłem 12 spalonych kalorii, a wskazówki ograniczyły się do zaproponowania innej pozycji. Póki co trudno mi wskazać przykłady porad, które faktycznie mogłyby eliminować jakieś problemy łóżkowe u ludzi. Być może to kwestia ilości sesji i danych wprowadzonych do aplikacji. A może po prostu twórcy muszą jeszcze mocno udoskonalić algorytmy oraz zaimplementować dodatkowe mechanizmy analityczne. Raczej jednak trudno się spodziewać, że będzie to lekarstwo na wszystkie zmartwienia w życiu intymnym.

    • Piotr Potulski

      Jeżeli nawet przewidziano różne rozmiary, to na 100% żaden z nich nie jest nazwany „small”.

    • Masz rację, to by był biznesowy strzał w kolano. M, L i XL pewnie

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Duży, Ogromny, Niszczyciel światów

    • Gość niedzielny

      Dałbym ci dwa plusy jakby się dało 😂

  • abradab111

    hahaha Brawo dla redakcji że testowaliście!

  • borkman

    A ma B20 ;)?

    • Robert M

      :D

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Dwa pytania.
    1. Testowałeś?:D
    2. Czy są większe rozmiary? :D

  • Ablalaa

    Recenzji oczywiscie nie bedzie. Typowe dla Polakow zakompleksienie i zasciankowosc. A czemu ma nie byc recenzji?

    • ja.n.

      to zrób i opublikuj

    • Sorry, ale zapominasz, że jesteśmy nie awatarami, a żywymi mimo wszystko ludźmi. Też nie bardzo bym chciał dzielić się z Wami tym, jak mi się nosiło Lovely na pindolu i co myśli o tym moja dziewczyna.

  • Gienek

    a jak wybuchnie?

  • M5

    a fete znacie lamusy?

  • Snowsky

    „To najdziwniejszy gadżet, jakie kiedykolwiek dostaliśmy do testów.” Nie sądzicie, że brzmi to o niebo lepiej?

    • Robert M

      Nie.

  • klb-300 ver2.1c

    mogliby dorzucic mozliwosc udostepniania statystyk na facebooku , dałoby to forme rywalizacji oraz mobilizacji pomiedzy użytkownikami.

    • Robert M

      Albo „wyzwanie endomondo”:D

    • klb-300 ver2.1c

      Faktycznie ciekawsza opcja:)

  • Miodek

    Do autora tego tekstu: tytuł „To najdziwniejszy gadżet do testów, jaki kiedykolwiek dostaliśmy” zgodnie z zasadami pisowni języka polskiego oznacza, ze ta zabawka jest gadżetem do testów. Może powinniście otrzymać do testów kilka książek z podstawówki opisujących zasady budowy zdania 😂😂😂

    • Jakub Kuczys

      Ale przecież to jest gadżet do testów :O Jaki błąd w tym widzisz?

  • CrowdWay

    Jeżeli macie więcej pytań, chcecie wesprzeć Lovely lub wygrać produkt, żeby go przetestować zapraszamy na webinary i szkolenia:
    https://www.facebook.com/pg/crowdway/events/?ref=page_internal

  • Zainteresowanych „testowaniem” odsyłamy w jedno z niewielu miejsc, gdzie możecie nabyć to cudo :)
    https://www.secretive.pl/akcesoria-erotyczne/wibratory/lovely-dzika-zielen.html

  • Zaciekawiony

    Pierwszy raz czytałem o tym chyba w 2014 czy 2015 roku. Ile tego sprzedano do tej pory? Ma może ktoś linka do aplikacji? Ona jest w Google Play/AppStore? Bo nie potrafię jej znaleźć.