34

Ta nowość w Mapach Google sprawi, że już nigdy się nie zgubisz

Mapy Google to świetna aplikacja, ale jeżeli korzystacie z niej w formie nawigacji, to z pewnością poznaliście też jej ciemniejsze strony. Firma serwuje nam aktualizację, która chce zadbać o to, abyśmy się już więcej nie zgubili...

Mapy Google to mój pierwszy wybór w kwestii… no właśnie — map. Bo, niestety, jako nawigacja są bardzo dalekie od ideału. I szczerze mówiąc, to moje ostatnie doświadczenia z nimi nie są najlepsze. Zdarzało im się nie uwzględniać trwających już kilka dobrych miesięcy zmian organizacji ruchu w dużym mieście, regularnie sugerowałī mi skręt w miejscu, gdzie znaki mówiły, że absolutnie nie mogę tego robić. Znacznie lepiej w tych samych miejscach radziły sobie Mapy Apple. Ale nawigacja to nie jedyne „ale” i Google najwyraźniej doskonale o tym wie. Firma poczyniła właśnie mały kroczek, abyśmy przestali się gubić z ich mapami w dłoniach.

Nowości o których mowa dotyczą sekcji Trasa dojazdu, czyli tekstowej listy ze wskazówkami, które mają na celu doprowadzić nas od wpisanego punktu startowego, do celu. Dotychczas mogliśmy tam liczyć wyłącznie na suche komendy. Skręć w praw, skręć w lewo w ulicę, kontynuuj wzdłuż (…). I jeżeli boicie się, że tego zabraknie, to spokojnie — nic z tych rzeczy. Jednak Google postanowiło tę sekcję udoskonalić i przy każdej ze wskazówek możemy teraz liczyć na fotografię. Dzięki temu już nigdy nie przegapimy skrzyżowania na którym powinniśmy zmienić kierunek. I wiem po sobie, że tak długo jak nie korzystam z mapy, takie „graficzne” orientowanie się w terenie jest dużo efektywniejsze, niż czytanie tabliczek na każdym skrzyżowaniu. Tym bardziej, że miejscami jest ono dość problematyczne.

Nowości powoli udostępniane są kolejnym użytkownikom. Jeżeli nie ma jeszcze zmian w Waszych Mapach Google, a nie możecie się już doczekać aktualizacji — to możecie pobrać plik *.apk na własną rękę. Dostępny jest w serwisie APKMirror.

Źródło: Android Police

  • The Truth

    Ciekawe zastosowanie zdjęć ze Street View 🗺

  • Ymnytor

    Świetnie się rozwija usługa map. Dzielenie lokacji, te zdjęcia ze street view. Już ciężko sobie wyobrazić co mogą mieć jeszcze mapy, choć sam GPS rzeczywiście nadaje się do poprawki.

    • Kamil

      No zdecydowanie, tym bardziej, że zdarza mu się też dawać złe wskazówki (co do pasa, każe skręcać, a tak naprawdę chce by jechać prosto).

  • Kuna

    Od lat używam Naviexperta i sprawdza się dużo lepiej od googla ;)

    • Technologiczny Łukasz

      Ale jest płatny

    • Kuba

      Niby tak ale kosztuje grosze i jest wart każdej wydanej złotówki. Często robią konkursy obniżki, rok temu dostałem bon na paliwo, w tym roku leci do mnie kubek terminczny, kilka lat używałem za kody wygrane na fb. Mają fajny program partnerski i tak na prawdę abo kupuje raz na 2 lata w promocji i wychodzi ok 30zł za rok. 7 dni jest za free, można sobie przetestować. Do tego pływająca ikonka yanosika i o mandatach, staniu w korkach można zapomnieć :)

    • indy

      Testowałem NaviExperta, kupiłem Sygica dożywotnio na Europę, a i tak używam Google ;-)

    • Julia Nowak

      mam tak samo, tyle że mam coopilota w wersji na całą europe ale jak mam gdzieś w Polsce dojechać to janosik + google maps

    • Kamil

      No ja od jakiegoś czasu też. I powiem Ci, że sobie chwalę — zresztą bardzo też lubię AutoMapę. To zupełnie inny poziom nawigacji niż ten Googlowski czy Applowski.

  • Adrian Nyszko

    Ta nawigacja niedorobiona nadal jest, na grafice pokazuje często prawidłowo drugi zjazd na rondzie, a mówi że pierwszy.

    • Kamil

      Ano, ano ;)

    • ddominoo

      Podpowiada prawidłowo, ronda turbinowe, gdzie pierwszy zjazd jest skrętem w prawo, a nie zjazdem z ronda :)

    • Adrian Nyszko

      Nie powinno tak mówić, że pierwszy skręt to nie jest pierwszy zjazd z ronda, bo przecież znajdujemy się na rondzie i je opuszczamy, wykonujemy zjazd z ronda. Pierwsze słysze, że drugi zjazd z ronda to tak naprawde pierwszy zjazd z ronda. Najlepiej wyłączyć głos takiej nawigacji, bo tylko wprowadza w błąd

  • Blazi

    Odnosząc się do tytułu – przynajmniej do czasu aż zasobożerna aplikacja i system nie zeżrą baterii…

  • Świetne dodatki, ale ciągle brak informacji o dopuszczalnej prędkości na danym odcinku drogi… Wiadomo kiedy wreszcie to zaimplementują?

    • Kamil

      Niestety — nic na ten temat nie mówili. Skupiają się ostatnio na parkingach :)

    • Szymon Sobolewski

      Patrz na znaki kolego :P

    • Patrzę, patrzę, ale w Anglii drogowcy potrafią być na niektórych drogach bardzo powściągliwi i jak się zapomni jaki jest limit to się potem człowiek zastanawia. :P

      I fajnie gdy wtedy jest „pik” w nawigacji w razie czego, kiedy poruszam się po nowej drodze, a ja limitów trzymam się z tolerancją max do 5-10%.

      A propos to apka Velociraptor + Google Maps może być rozwiązaniem. :) Potestujemy.

  • Gut6

    Ode mnie taka mała prośba żeby może nie stosować tytułów artykułów rodem z Onetu. ;) Przykładowo zamiast tytułów w stylu clickbaitów- ‚ta opcja sprawi, że Twoje życie będzie niesamowite, musisz kliknąć i przeczytać’ proponuję taki, który mówi z grubsza o co chodzi, np.: ‚Google maps właśnie udoskonaliło wskazówki dojazdu’ itp.
    Piszę to dlatego, że mnie osobiście takie tytuły denerwują i wydaje mi się, że jest sporo osób, które myślą podobnie i wszyscy wiemy, że autorzy robią to po to żeby ludzie klikali w tytuł. Jednocześnie wszyscy, którzy są tego świadomi, automatycznie obniżają w swoim rankingu rangę danego serwisu. Powoduje to zatem, że najnormalniej w świecie traci on swoją renomę.

    • demola

      Taki „trynd” obecnie panuje w internetach, co zrobić? :/

    • Gut6

      Ano niestety. Pytasz co zrobić? Jeśli jakaś strona upadła dla mnie zbyt nisko (jak np. Onet) to po prostu ją olewam- chcą stracić użytkownika to ich sprawa. A jeśli jakiś serwis ma treści, które mnie interesują to próbuję sugerować twórcom zmiany- jak np. tutaj, bo nic nie mówiąc na pewno niczego nie zmienię. :) Może kiedyś jakiś z tych komentarzy spowoduje zmianę. ;)

    • AdBlock for Luke Skywalker

      Use AdBlock Luke!

    • Gość

      AdBlock nie chroni przed clickbaitami.

    • forby

      Ale chroni przed zyskami z takich artykułów.

    • Pluto

      Nie jesteś odosobniony w swoich spostrzeżeniach. Treści fajne, ale tytuły czasem takie, że wręcz odpychają aby kliknąć.

  • Papf

    I tak wolę Waze :)

    • jan

      dlaczego?

    • good-vibez

      Waze pokazuje dopuszczalną prędkość na danym odcinku trasy, więc nawet jak się zapomnisz nie grozi Ci mandat. Pokazuje też kamery, roboty drogowe i inne artefakty na drodze (o ile użytkownicy je tam oczywiście wrzucą), dzięki czemu jazda jest znacznie mniej stresująca. Jest też znacznie skuteczniejszy w wyznaczaniu najszybszej trasy, podczas gdy Google Maps ma spore lagi w ocenianiu aktualnego natężenia ruchu. Ponad rok jeździłem vanem po centralnym Londynie – Waze ratował mi d.., GMaps wielokrotnie zawiodło.

    • jan

      To juz wolę Yanosika – waze w Polsce słabo sie sprawdza – za mało użytkowników

  • Dariusz Sterczewski

    Może by powrócili odtwarzanie komend głosowych z pominięciem bluetooth, tak jak jest teraz to nie da się słuchać muzyki z radia i mieć włączonej nawigacji bo jeśli telefon jest połączony z samochodem to nie odtworzy komend głosowych

  • regoat

    Ja uzywa!m tylko nawigacji od google jeżdżąc po uk. Nie problemu i nawigacja w czasie rzeczywistym, choć polska wersja nie dzieciaka działać , nie podaje kierunków i nie podaza w czasie rzeczywistym za kierowcą . To jest bardzo dziwne .

  • Disquel

    Jeżeli chcecie mieć tę funkcję jak najszybciej polecam zapisać się do bety

  • Wezmyr

    Porównywanie GM do AM to jakoś żart. Mapy Apple nadają się do wszystkiego tylko nie do używania. Tak było na początku i tak jest teraz.

  • pgawronski

    W UK nie ma lepszej aplikacji do nawigacji, zarówno samochodem jak i środkami komunikacji publicznej gdzie są dokładne informacje nawet z numerem peronu czy przystanku etc.

    Jako że w Polsce wszystko dochodzi z dalekim opóźnieniem to na działające mapy Google przyjdzie nam jeszcze poczekać.

    Drugą stroną medalu jest nie umiejetność myślenia użytkowników takich map. Włączając mapę/nawigację wyłączają myślenie.