kwadrat z kredy i palec
17

Chcesz pracować w tej firmie? Nie ma przeproś – dla wygody musisz się zachipować

W tym momencie przypomniała mi się skądinąd wesoła strona sekty "Anioły Nieba", której przewodniczy Czech - Ivo Benda. Zwolennicy owego nurtu przestrzegali świat przed chipowaniem, "jaszczurami z kosmosu" i głosili czynienie sobie nawzajem bliżej niezidentyfikowanego "dobra". Minęło kilka ładnych lat i co? Chipują.

Dobra, dobra. Ale owe chipowanie nie ma nic wspólnego z planem Istot Gadzich co do zapanowania nad naszym światem. Oczywiście, instalowanie mikrochipów pod skórą żywych ludzi cały czas wywołuje pewne kontrowersje, ale istnieją zastosowania, które mogą zmienić nasze myślenie o złowieszczym chipowaniu. Otóż, pracownicy Three Square Market, producenta zajmującego się m. in. maszynami vendingowymi są poddawani zabiegom mającym na celu umieszczenie pod ich skórą chipów, które zawierają ich dane identyfikacyjne. Owe implanty komunikujące się z urządzeniami za pośrednictwem RFID służą m. in. do otwierania drzwi oraz robienia zakupów w maszynach vendingowych. Według pracowników firmy jest to rozwiązanie wygodne i co ciekawe – bezinwazyjne.

klawiatura odcisk palca

Jak zapewnia Three Square Market, zabieg jest bezbolesny

Pracownicy poddani zabiegowi nie muszą się do niego specjalnie przygotowywać. Co więcej, cała operacja nie jest szczególnie uciążliwa. Urządzenie służące do identyfikacji pracownika ma wielkość ziarenka ryżu i może być wszczepione na przykład w palec w ciągu kilku sekund. Umieszczenie chipu pod skórą jest bezbolesne – w prosty sposób można administrować uprawnieniami wewnątrz firmy, na przykład zabraniając konkretnej grupie osób dostępu do niektórych pomieszczeń w firmie. Aby zaktualizować informacje dla danego pracownika, wystarczy że przyłoży on palec do urządzenia zdolnego do nadpisania danych w chipie. I voila.

Pracownicy firmy mogą także logować się do komputerów za pomocą zainstalowanych chipów. Również inne aktywności są administrowane za pomocą systemu implantów. Właściwie wszystko, co wymaga uwierzytelniania się wewnątrz budynku można rozwiązać za pomocą chipów. Co ważne – implanty nie są obowiązkowe i jak zapewnia pracodawca, nikt nie jest za ich pomocą śledzony. Niemożliwe jest sprawdzanie aktualnej lokalizacji pracownika za pomocą sygnału GPS, aczkolwiek wykorzystanie zamków z czytnikami RFID już pozwala na ustalenie aktualnego położenia zatrudnionego – oczywiście w ograniczonym zakresie.

Według Three Square Market rozwiązuje to problem zagubionych kart dostępowych, co często zdarza się pracownikom nie tylko tej firmy. Jesteśmy pewni, że wielu z Was posługuje się takim narzędziem na co dzień w Waszym miejscu pracy. Wykorzystanie implantu jest znacznie wygodniejsze, ale wzbudza pewne kontrowersje związane z prywatnością. Zachipowanie się nie przywodzi na myśl niczego dobrego, a w świetle ostatnich wydarzeń związanych z cyberbezpieczeństwem, coraz więcej osób zaczyna rozmyślać nad kierunkiem zmian w technologiach. Bardzo ogólna diagnoza mówi o tym, że zwyczajnie nie jesteśmy jeszcze gotowi na tak daleko idące ingerencje w nasze ciała. Ale trendy wskazują na to, że jesteśmy coraz przychylniejsi tego typu rozwiązaniom.

  • lukczu

    Problem zapominanych kart dostępu również można rozwiązać umieszczeniem ich w telefonie.

    • Mateusz Mikołaj Łucyk

      Ale telefon też można zgubić… Albo zostać okradzionym…

    • Johny Walk

      moga tez nam palec odciac by zdobyc czip. To juz wole ukradziony telefon lub karte.

    • doogopis

      I co myślisz że gdyby to był telefon to bedzie nim jakiś padaczkowaty samsung z 512mb ram? Taki telefon powinien reprezentować taki poziom bezpieczeństwa by uniemożliwić sie podszycie pod kogoś nawet kradnąc. Jest wiele rozwiązań. Zgłaszasz a oni w 2min kompletnie uceglają fona. Lub lokalizują. Oczywiście kara też pewnie bedzie większa. Ja nieraz karte widze na ziemi to nawet nie podnosze,bo w wypadku kontroli ma sie lipe,podobnie bedzie z takim telefonem.
      Nie ma potrzeby tak czipować. I jeszcze po co? By być nonstop śledzonym? Rfid daje duże możliwości śledzenia. Teraz chipy są proste,ale kiedyś bedą zapisywać wszystko.

    • Blazi

      A wszczepiając sobie „bezboleśnie” chip można przy okazji dostać w prezencie raka. Szansa mała ale istotna statystycznie, przynajmniej przy obecnej technologii.

    • Też dobra opcja.

    • Feniks06
  • Blazi

    Faktycznie, problem z wydaniem duplikatu czy użyczeniu karty awaryjnej przez Panią Lucynkę na recepcji jest tak wielki, że czipy pod skórą to jedyne sensowne rozwiązanie dla zapominalskich. :)

    • Chipa w skórze nie zgubisz. Chyba, że zgubisz palec lub rękę. :)

  • paput

    nie ma przeproś? chyba przebacz

    • janek

      albo inwencja twórcza autora albo …

    • Juras

      Nie ucz ojca dzieci rodzić :)

  • P.A.X.

    „Ale owe chipowanie (…)” – błąd gramatyczny, powinno być „owo chipowanie”. Te kalosze – owe kalosze, to chipowanie – owo chipowanie.

  • Polkot

    Problemem nie jest o tyle sam chip, ale możliwość jego przeprogramowania. Ta technologia to ślepy zaułek i duże niebezpieczeństwo. Każde urządzenie elektroniczne jest podatne na zhakowanie lub skopiowanie, poza tym jest podatne na inwigilację. Każdy człowiek jest inny, i jest setki metod aby identyfikować biologicznie człowieka – są już inteligentne programy które rozpoznają człowieka po rysach twarzy, bez potrzeby stosowania ułomnych urządzeń. Urządzenia się psują i stanowią tylko zagrożenie człowieka!

  • Nikola Watras

    ‚Dla działu HR, pracownik LUH 3417 zaczęła często chodzić do łazienki w godzinach porannych, tak mówi czytnik w drzwiach łazienki, ponadto na podstawie listy zakupów w stołówce wiemy że zmieniły się jej nawyki żywieniowe. Zwolnić zanim nas poinformuje o ciąży, jako powód podać spadek wydajności.
    Ponadto analiza metadanych wskazuje że THX 1138 ma podwyższone szanse na depresję. Należy go wykluczyć ze ścieżki awansu.
    Apropo, główny konkurent do awansu na szefa działu okazał się bumelantem, fejkował wyniki. A nie wierzyliście jak SEN 5241 nam o tym mówił. Jednak dobrze że to jego awansują.’
    Pozdro dla kumatych którzy zauważą do czego nawiązuję :) I nie sądzicie chyba że takie możliwości nie zostaną wykorzystane.

  • jscst

    (…)Aby zaktualizować informacje dla danego pracownika, wystarczy że przyłoży on palec do urządzenia zdolnego do nadpisania danych w chipie. I voila.(…)
    A jeśli dany pracownik odmówi?