11

To najfajniejszy pomost do „fizycznej” muzyki, jaki wkrótce trafi na rynek

To jeden z najfajniejszych gadżetów, jaki zaprezentowano na tegorocznym CES. Pomysł jest idealny w swojej prostocie — a co ważniejsze — całemu projektowi przyświecają bardzo fajne argumenty "za".

 

W dzisiejszych czasach „fizyczna” muzyka ma się w mainstreamowym ujęciu coraz gorzej. Sprzedaż płyt CD nie powala, winyle wracają do łask — owszem — ale to tyczy się raczej największych zajawkowiczów tematu, a nie ludzi, którzy po prostu chcą posłuchać albumu ulubionego wykonawcy. Najmłodsi coraz rzadziej na nie trafiają, bo przecież wszystko mają na wyciągnięcie ręki. Biblioteki muzyczne na komputerach, teledyski na YouTube, ogromne bazy serwisów streamingowych takich jak Spotify czy Apple Music… właściwie bez sięgnięcia po komputer, smartfon czy tablet nic nie zrobią. I tutaj z pomocą ma przyjść głośnik Wi-Fi od Jooki, który działać będzie w oparciu o figurki, w przypadku których każda będzie im serwowała inną, ustaloną wcześniej listę utworów.

Glośnik jooki

Każdą z dostępnych w zestawie figurek można będzie „zaprogramować” na wybraną listę odtwarzania. Te bazować będą na lokalnych plikach, bądź też odsyłać będą do internetowego radia. czywiście muzyka jest tutaj pierwszym, co przychodzi na myśl — ale zawsze można w ten sposób zaserwować ulubione bajki, słuchowiska, książki czy śpiewane przez rodziców kołysanki. Cała „magia” dzieje się z poziomu dedykowanej aplikacji, w której je programujemy. Jak czytamy na The Verge, w tej chwili trwają negocjacje umów z dużymi serwisami streamingowymi — dlatego nie można wykluczyć, że i one niebawem dołączą do głośnika Jooki.

Największym „ale” jak zwykle pozostaje kwestia ceny urządzenia. Bo choć gadżet wygląda fenomenalnie, figurki są śliczne, to 199 euro wydaje się być naprawdę dużą kwotą za bezprzewodowy głośnik. No ale to cena innowacji — to prawdopodobnie pierwszy tego typu gadżet na rynku, stąd ta cena…

Źródło, Grafika: Jooki

Photo by Clovis Cheminot from Pexels https://www.pexels.com/photo/book-music-music-score-music-scores-296585/

  • Andrei Bogdanov

    Ale żałosny produkt…

    • Kamil

      Dlaczego?

    • Andrei Bogdanov

      serio podoba Ci się ten głośniczek z figurkami wyglądający jak tania zabawka dla dziecka do lat 3?

    • Kamil

      Przede wszystkim: to jest produkt kierowany głównie do dzieci. Ma fajne założenia i jeżeli jakość muzyki będzie co najmniej ok, to jestem jak najbardziej na tak. Tylko ta cena…

    • Andrei Bogdanov

      Tak szybko modyfikujesz treść swojego wpisu, że aż trudno nadążyć z komentarzami… ;-)

    • Kamil

      Ke? We wpisie zmieniła się tylko grafika w nagłówku.

    • fakt

      jemu się podoba tylko to że są kliki.

  • fidrygałki

    „To najfajniejszy pomost do „fizycznej” muzyki, jaki wkrótce trafi na rynek” + zdjęcie konsoli Pioneera = głośnik-świeżak dla dzieci.
    No błagam Was.

    • Kamil

      Stockowa grafika pod „music”. Niestety, twórcy na swojej stronie internetowej nie udostępniają żadnego dużego zdjęcia sprzętu, który by pasował do naszego nagłówka :/

    • Andrei Bogdanov

      No tak, najpierw stawiamy tezę, a potem dorabiamy do niej uzasadnienie ;-)

  • aaa

    Żadna nowość. Jak byłem mały to w domu był szpulowy magnetofon i pamiętam, że miałem fajną zabwę kładąc na kręcących się szpulach figurki ołowianych żołnierzyków.