Wszędobylski smartfon już dawno zastąpił w naszych kieszeniach i torbach tradycyjne odtwarzacze mp3. Oprócz komfortu nieposiadania kolejnego urządzenia, plusem jest obecny w smartfonach głośnik, pozwalający na odsłuchanie kilku utworów w ekstremalnych sytuacjach. Jednak by do tego nie doszło, czego każdemu życzę, zdecydowanie lepiej będzie wyposażyć się w jeden z testowanych przez nas głośników od Nokii. Dzięki uprzejmości Nokii, jakiś czas temu w sporej paczce otrzymałem […]

Wszędobylski smartfon już dawno zastąpił w naszych kieszeniach i torbach tradycyjne odtwarzacze mp3. Oprócz komfortu nieposiadania kolejnego urządzenia, plusem jest obecny w smartfonach głośnik, pozwalający na odsłuchanie kilku utworów w ekstremalnych sytuacjach. Jednak by do tego nie doszło, czego każdemu życzę, zdecydowanie lepiej będzie wyposażyć się w jeden z testowanych przez nas głośników od Nokii.

Dzięki uprzejmości Nokii, jakiś czas temu w sporej paczce otrzymałem do testów wiele akcesoriów muzycznych marki (i jej partnerów), po której nawet w naszym kraju niedługo niewiele zostanie. Starania Nokii zostaną jednak przeze mnie docenione, ponieważ w pewnym momencie oferta “kompanów” dedykowanych telefonom fińskiej firmy przerastała asortyment każdego innego producenta. Dodatkowo, wiele z tych akcesoriów powstało we współpracy z innymi firmami, co miało zapewnić wysoki poziom ich wykonania i największe możliwości. Z ochotą rozpocząłem więc swoją muzyczną przygodę z dwoma głośnikami.

Coloud MD-1C

1.3

Cena pierwszego z głośników to zaledwie połowa kwoty, jaką przyjdzie nam zapłacić za drugi z nich, ale nie powinno to nikogo zmylić. Mowa jest bowiem o około 80 złotych, za które otrzymamy naprawdę sporo. Ważący niecałe 100 gramów głośnik o wysokości 7,5 cm i szerokości 5 cm może sprawiać wrażenie przerostu formy nad treścia, lecz to tylko złudne pierwsze wrażenie. Po wzięciu go do ręki odczujemy jak bardzo jest lekki i dobrze wykonany – nie ma mowy o źle dopasowanych elementach, skrzypieniu czy innych nieprawidłowościach.

Przewód? Gdzie ten przewód?!

Zbita bryła może także źle wyrokować co do jego funkcjonalności – MD1C to głośnik przewodowy, więc by mógł współpracować z naszym smartfonem lub innym odtwarzaczem, to zawsze ze sobą musimy zabierać kabelek. Ten znajdziemy oczywiście w zestawie i… dosłownie w głośniku. Jeden z jego końców jest na stałe podłączony z głośnikiem, a płaski przewód oplatamy wokół głośnika, by zakończoną wtyczką mini-jack drugą końcówkę wpiąć w odpowiednie złącze. Dzięki temu nigdy nie zapomnimy kabelka i wygodnie będziemy mogli go zwinąć, gdy nie będziemy korzystać z głośnika.

1.2

Rozwiązanie to oczywiście ma jedną, zasadniczą wadę – jesteśmy skazani na fabryczną długość kabla wynoszącą 17 cm. Czy to wystarczająco? Jeżeli podczas słuchania muzyki chcielibyśmy odpisać na SMS-a czy sprawdzić skrzynkę pocztową, to nie zrobimy tego w sposób komfortowy. Najczęściej takie sytuacje kończą się podniesieniem smartfona do góry ze zwisającym pod nim głośnikiem. Jeżeli zdołacie przygotować wcześniej playlistę i odłożyć telefon na nieco dłużej, to nie będziecie mieć żadnych problemów. Nic nie stoi na przeszkodzie, by korzystając z telefonu jedną ręką w drugiej trzymać głośnik, ale nawet i wtedy ciężko jest powiedzieć o wygodzie i jakiejkolwiek ergonomii.

1.5

Domyślnie nie znaczy właściwie

Kształty głośnika pozwalają na umieszczenie go w dwóch pozycjach – standardowej oraz na jednym z boków. Zmiana pozycji z domyślnej ma jednak wpływ na głośność wydobywającego się dźwięku – ten odbijany jest od powierzchni, na której znajduje się głośnik i jest po prostu donośniejszy. Traci na tym jakość dźwięku i poziom niskich tonów, dlatego w zależności od tego czy będziemy słuchać utworu klasycznego, rockowego, popowego czy podcastu najlepiej jest sprawdzić jak brzmi on w obydwu wariantach.

Wspomniane przeze mnie złącze jack umieszczone w głośniku pełni rolę złącza AV, dzięki czemu do głośnika podłączyć można kolejny – taki sam lub zupełnie inny. Drugie ze złącz, microUSB umożliwia na ładowanie baterii głośnika. Ta jest niewymienialna i pozwala na odtwarzanie dźwięku przez zapowiadane 8 godzin. Należy pamiętać jednak o wyłączaniu głośnika przy pomocy przełącznika na podstawce, gdy z niego nie korzystamy.

Czarny, zielony lub pomarańczowy

I pytanie najważniesze: jak gra? Mając pewien punkt odniesienia – drugi głośnik Nokii oraz bliższy testowanemu modelowi posiadany przeze mnie zestaw Sony Ericsson MPS-70 – mogę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony jego możliwościami. Dźwięk jest czysty i wyraźny, nawet przy zbliżaniu się do maksymalnej wartości głośności. Odrobinę brakuje niskich tonów, ale nie jest to niespodzianką przy tego typu sprzęcie. Za ten model przyjdzie nam zapłacić około 79 złotych. Nie jest to wygórowana kwota, ale do możliwości MD-1C jest jak najbardziej adekwatna. A do wyboru są trzy fajne kolory.













Nokia MD-12

Osobom oczekującycym czegoś więcej, zalecam zainteresowanie się modelem MD-12. Już na samym początku mogę powiedzieć, że jest to jedno z niewielu tego typu akcesoriów, które tak szybko mnie do siebie przekonało, a wraz z kolejnymi dniami użytkowania, upewniło w przekonaniu, że wykrycie jakichkolwiek wad będzie niezwykle trudne.

Ciężki, bo dobry

Głośnik uruchamiamy przyciskiem (ale nie tylko, o tym niżej) znajdującym się na bocznej krawędzi, przy jego pomocy wprowadzimy go także w tryb parowania (dłuższe przytrzymanie). Na spodzie głośnika umieszczono antypoślizgową gumę, która doskonale wywiązuje się ze swojego zadania. Przy droższym produkcie Nokii tym bardziej nie doświadczymy żadnych problemów związanych z wykończeniem głośnika. Okrągły głośnik Nokia MD-12 waży 180 gramów. To na papierze blisko dwa razy więcej niż powyżej opisany MD1C, ale w rzeczywistości wydaje się, że masa ta jest nie dwu-, a trzy lub czterokrotnie większa. Czemu akcesorium zawdzięcza tak dużą wagę?

Głośnik wyposażono w solidną baterię, pozwalającą na odsłuchiwanie muzyki aż przez 15 godzin. Nie udało mi się przez tak długi okres bez przerw korzystać z głośnika, ale skumulowany czas pracy akcesorium z pewnością nie był krótszy niż obiecywane 15 godzin. Drugim z dodatków jest magnes. Jest on na tyle silny, że możliwe jest przyczepienie głośnika do drzwi lodówki lub bocznej ścianki kuchenki (niezalecane!). Czy głośnik pozostałby w miejscu po umieszczeniu go na dachu auta i przejechaniu dłuższego odcinka? Niestety nie mogłem pozwolić sobie na zaryzykowanie sprawdzenia siły magnesu w takich okolicznościach.

Podobnie jak w MD-1C, w okrągłym głośniku Nokii znajdziemy dwa złącza – mini jack oraz microUSB. Z tego pierwszego korzystać będziemy jednak dość sporadycznie, ponieważ MD-12 wyposażono w moduł Bluetooth 3.0 oraz NFC umożliwiający nie tylko szybkie parowanie, ale i włączenie samego głośnika. Pierwsza konfiguracja przechodzi oczywiście bezboleśnie i błyskawicznie nasz głośnik staje się źródłem dźwięku wypełniającego całe pomieszczenie.

Włącz głośnik, a nożyce się odezwą

W odróżnieniu do MD- 1C bezprzewodowy głośnik po prostu “ma moc”. Składają się na to nie tylko jakość i głośność dźwięku, ale przede wszystkim poziom niskich tonów. MD-12 wyposażono w technologię wytwarzającą efekt bassów przy wykorzystaniu podłoża. Najlepiej radzi sobie na drewnianym stole, a znajdujące się niedaleko przedmioty zaczynają najzwyczajniej drżeć. Kamienne powierzchnie nie są głośnikowi zbyt przychylne, podobnie jak pobyt w dłoniach, ale w pozostałych sytuacjach MD-12 radzi sobie naprawdę nieźle.

Pierwsze utwory to spory szok dla naszych uszu, bowiem ciężko uwierzyć, że z tak niewielkiego gadżetu wydobywa się tak bogaty i czysty dźwięk. Z zasięgiem technologii Bluetooth również nie ma najmniejszego problemu – głośnik nieprzerwanie grał nawet wtedy, gdy znajdował się kilkanaście metrów od źródła sygnału, który do pokonania miał od jednej do trzech ścian.

9

„Kup teraz”

Jak już pisałem, trudnością jest odnalezienie prawdziwej wady głośnika MD12, ponieważ znajdujący się w zestawie niezwykle krótki przewód USB – microUSB można zastąpić na przykład tym od naszego smartfona. Cena głośnika to około 149 złotych, ale znalezienie lepszej oferty nie jest niemożliwe. Uważam jednak, że to co otrzymujemy za tę kwotę, jest transkacją sprawiedliwą. Nokia MD-12 to solidny, dobrze wykonany bezprzewodowy głośnik, ze świetnym brzmieniem i baterią na ponad połowę doby. Aha, tym razem również będziecie musieli dokonać wyboru pomiędzy kilkoma kolorami – białym, zielonym, pomarańczowym i żółtym (na zdjęciach).

Oficjalne strony głośników MD-1C oraz MD-12.

  • Jacek Szada-Borzyszkowski

    Konkurencją dla MD-12 jest chyba jednak lepszy według moich subkietywnych odczuć JBL Micro Wireless

  • Yuno

    „przewód USB-microOSB” to w końcu jaki jest ten przewód? USB, Micro USB czy moze Micro OSB ? Chyba mala literówka….

    Dobra, czepiam sie ale błędy aż mnie rażą… A sama pisze wiec wiem jak trudno jest je wyłapać =.=

    • jarek

      Przewód z jednej strony ma wtyczkę pod USB, a z drugiej strony wtyczkę pod microUSB.

    • Yuno

      To ogarniam, literówki nie ^_~

    • Konrad Kozłowski

      Oczywiście to tylko literówka – chodzi o przewód USB – microUSB. Dzięki za zwrócenie uwagi.

  • Rayden

    Ja prawie rok temu kupiłem dwa głośniki Nokia MD-50W które działają w trybie stereo i wytrzymują około 20h na jednym ładowaniu. Również polecam, chociaż na dzień dzisiejszy pewnie już ciężko je będzie gdzieś dostać ale przynajmniej mają wymienną baterię. Ale widać że Nokia potrafi robić dobre głośniki i to nie od dziś ;)

    • Karl

      Ja się zastanawiam nad kupnem JBL PlayUp for Nokia (MD-51W) albo właśnie Nokia Play 360 (MD-50W) i nie wiem kompletnie co mam wybrac…

    • Rayden

      Ja miałem podobny problem co do wyboru. Ale przekonało mnie do MD-50W to że według danych technicznych grają dłużej na jednym ładowaniu i można dwa głośniki że sobą połączyć (przez BT) a wtedy nie znalazłem żadnej informacji żeby to się dało zrobić z JBL. W sumie jedyny plus głośników MD-51W to taki że trochę głośniej grają według specyfikacji że strony producenta (a to chyba za mało żeby przepłacać).
      Ja osobiście polecam MD-50W, zaskakująco dobrze grają nawet radzi sobie z niskimi tonami. Najlepsze jest to że wszyscy znajomi byli zaskoczeni że takie małe głośniki tyle potrafią.

    • Karl

      Co do ceny to MD-51W są nawet niewiele niższe od tych drugich. Czyli MD-51W nie da rady podłączyć na dwa głośniki (lewy, prawy kanal)?

    • Rayden

      Jak z początku roku szukałem na ten temat informacji to nic na ten temat nie było, nawet ściągałem manualna do tych głośników i też nie było tam wzmianki na ten temat. W manualna od MD-50W pisali o tym więc wywnioskowałem że poprostu nie ma tej opcji ale napisali że w tych MD-51W wejście USB też służy do aktualizacji softu więc może wyszła aktualizacja która dodaje taką opcję… Ale to byś musiał sam poszukać.

  • Powinni takie głośniki dodawać do zestawu z Lumiami. :)

  • Axeski

    Autor zapomniał dodać jednej bardzo istotnej informacji – MD-12 jest dodatkowo wyposażony w mikrofon, co czyni go super uniwersalnym urządzeniem jako zestaw głośnomówiący, który idealnie sprawdza się w samochodzie, pasuję do większości uchwytów na napoje, jak również można go z powodzeniem położyć na kokpicie i dzięki antypoślizgowej gumie będzie stał „niewzruszony” podczas jazdy ;) położony na biurku sprawdza się podczas telekonferencji urządzenie za 149 zł – rewelacyjna jakość dźwięku + zestaw głośnomówiący i 15 h działania na jednym ładowaniu?? czy może być lepsze połączenie ?? ;)

  • Kasia

    Witam, jestem już zdecydowana na zakup MD-12 ale muszę się upewnić co do głośności, jeśli lubię głośno słuchać muzyki w pokoju, ten głośnik mnie nie zawiedzie? bardzo bym prosiła o odpowiedź, z góry dziękuje

    • Dominik

      Mam ten głośnik i oczywiście gra bardzo głośno a np na biurku strasznie fajnie podbija basy.
      Posiadam go rok i nigdy mnie nie zawiudł jest fantastyczny. Polecam.

  • Pingback: Cztery nowe gadżety od Microsoftu i patent, którego wdrożenia nie mogę się doczekać - AntyWeb()