O tym czym jest AdTaily pisałem już wcześniej. Zachęcony pierwszymi żywymi przykładami na to, że działa postanowiłem przetestować ten system reklam na swoim blogu (chodzi o opcje sprzedaży reklamy bezpośrednio przez widget).
Na początek jednak kilka słów o interfejsie użytkownika i możliwościach. Wewnątrz serwisu AdTaily wszystko wygląda tak jak być powinno czyli prosto. Pierwszym krokiem jest zdefiniowanie naszego serwisu, dodanie opisu, odsyłacza do strony oraz zdefiniowanie słów kluczowych (oczywiście serwisów można dodać wiele). Wszystko było by pięknie gdyby nie jednak wada – na poziomie serwisu definiujemy cenę za reklamę za jeden dzień (box 125×125). W moim przypadku ceny reklam uzależnione są od tego w którym miejscu są one wyświetlane i tego na chwilę obecną w adtaily zrobić nie mogę. Wniosek jest prosty powinno dać się zdefiniować cenę na poziomie widgetu.

Tworzenie samego widgetu jest równie proste jak definiowanie nowego serwisu. Podajemy tytuł box-u z reklamą, ustalamy kolor tła, ramek oraz definiujemy liczbę wyświetlanych jednocześnie reklam od 1 do 6. Układ bloku z reklamą dopasowuje się automatycznie do miejsca w którym jest umieszczony skrypt (i to dobrze działa).
Ostatnim krokiem jest umieszczenie kodu w miejscu w którym chcemy publikować reklamy. W trzech krokach przechodzimy cały proces i możemy zacząć zarabiać. Ważny element który pominąłem to możliwość moderacji reklam (tłumaczyć o co chodzi chyba nie trzeba) bez zaznaczenia tej opcji wszystko dzieje się chyba bez naszego udziału.
Jeśli chodzi o zarabianie to na chwilę obecną AdTaily dość wysoko sobie ceni możliwość korzystania z sprzedaży przez widget. Ustaliłem cenę na 10 PLN za jeden dzień emisji reklamy o wielkości 125×125. Jest to kwota brutto jaką dostanę W widgecie z tego co możecie zobaczyć (reklama jest umieszczona testowo na końcu każdego wpisu) widzimy już cenę 14,28 PLN – jak łatwo policzyć dostajemy tylko 70% z pieniędzy jakie zapłaci nam reklamodawca (no i musimy pamiętać o VAT-cie). Jeśli tak zostanie docelowo to przynajmniej dla mnie jest to za dużo, jak na opłaty za korzystanie z technologii do zarządzania i sprzedaży reklam. Rozmawiałem na ten temat z twórcami Adtaily, którzy mnie trochę uspokoili ponieważ planują schodzić z tej prowizji do jakichś mam nadzieję rozsądnych stawek.
Wracając jednak do samej instalacji i korzystania z reklam. Jak już napisałem proces konfiguracji i instalacji widgeta jest banalny. Równie prosto wygląda kupowanie reklamy. Klikamy w link który otwiera nam formularz w którym wskazujemy obrazek, opis, link, ilość dni i przechodzimy do płatności. Nie wiem jak długo trwa proces płatności ale zakładam, że cała operacja kończy się w przeciągu kilku minut i rozpoczyna się emisja reklamy.
Podsumowując, Adtaily prezentuje dobrze przemyślany i bardzo intuicyjny mechanizm sprzedaży reklamy na naszym serwisie. Jedyną wadą jaką teraz mogę wytknąć jeśli chodzi o logikę całego przedsięwzięcia to dość wysoka prowizja przy sprzedaży reklamy bezpośrednio przez widget.
Zapraszam do wykupienia testowych reklam na Antyweb. Reklamy wyświetlane będą pod każdym wpisem, a cena jest wyjątkowo atrakcyjna! Wszystko to jednak jest tylko na czas testów dlatego też ograniczę długość emisji do maksymalnie 3 dni.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

A reklamy nie działają…
Chyba AdTaily dało ciała, ponieważ po kliknięciu na reklamę z twojego lub bloga mediafun przenosi nas na pustą stronę.
Spora wpadka, zważywszy na to, że na mediafun wszystkie wolne miejsca są już wykupione. U Ciebie również chciałem testowo zakupić jedną jednostkę.
Miejmy nadzieję, że szybko uporają się z tym problemem.
U mnie działa ;)
nie widze tych reklam :/
Działa :) Choć czasem ramka się pojawia, a czasem nie
właśnie wrzuciłem kilka wrażeń z pierwszych testów AdTaily
http://www.blog.mediafun.pl/index.php/2009/05/05/adtaily-czyli-kilka-uwag-o-zarabianiu-na-blogu/
Ramka ładuje się cholernie długo – chociaż nie jest aż tak dużym problemem, bo przeczytanie tekstu też trochę zajmuje :)
@Flanker i @Wiktor:
Mozecie napisac pod jaka przegladarka i czy macie wlaczonego AdBlocka?
Jestesmy na etapie testow i na biezaco naprawiamy niedociagniecia zwlaszcza te, ktorych nie testowalismy przy niestandardowych konfiguracjach przegladarek.
też miałem problemy by ją zobaczyć ale po kilku przeładowaniach strony w końcu się pokazały i teraz cały czas już są (Firefox 3.0.10)
@Jakub
Firefox 3.0.10., żadnych adblocków. Ramka wyświetla się bardzo późno (z kilku-kilkunastosekundowym opóźnieniem). Przy przewijaniu strony w dół nie ma szansy zobaczyć reklam.
A czasem w ogóle się nie wyświetla.
nie wiem czy to ma znaczenie, ale kod reklam chyba jest źle zagnieżdżony w strukturze (wrzucił bym go przed tagi a nie pod)
To jeszcze jedna uwaga. Przed pojawieniem się reklamy, przeglądarka pobiera dane z intrack.pl. Wygląda to tak, jakby dopiero po zassaniu danych z intrack.pl wyświetlało się AdTaily
Po kliknięciu w reklamę przekierowuje mnie na pustą stronę:
http://static.adtaily.com/ads/809/open
Korzystam z domyślnie skonfigurowanej Opery, sprawdziałem też pod FF.
Ramka rzeczywiście dość wolno się ładuje, natomiast okno z iformacjami o zakupie włącza się poprawnie.
@Sizar: Zgadza sie. W tym momencie nasz widget grzecznie czeka, az zaladuje sie cala strona ze wszystkimi jej elementami. Pracujemy nad tym, aby widget pojawial sie zaraz po tym, gdy zaladowany jest HTML. A obrazki i inne skrypty mogly ladowac sie rownlogle.
@Flanker:
Mozesz napisac, czy masz AdBlocka bo to dosc dziwne zachowanie?
Nie korzystam z AdBlocka, jednak znalazłem już winowajcę. Wyłączyłem Kaspersky`iego i wszystko działa.
Trochę to dziwne, bo do tej pory Antywirus nie narzucał mi żadnych ograniczeń związanych z surfowaniem po internecie.
U mnie na Safari sie nie pojawia – u mediafuna jest :/
@Flanker: no ladnie, napisalismy wirusa : ) Jesli mozesz to napisz pliz jaka to jest wersja Kasperski’ego – sprobujemy wybadac co sprawia, ze mylis iz jestesmy niebezpieczni :P
Hmm, warto to porównać ze stawkami oferowanymi przez konkurencyjne rozwiązania. Ktoś orientuje się, jaki % oddaje wydawcom np. AdSense?
@:) Uwielbiam ludzi chwalących się, że blokują reklamy.
Ciekawe czy zdajesz sobie sprawę, że gdyby nie było reklam, to płaciłbyś za wejście na serwis?
Rozumiem, że wydaje Ci się, iż darmowe strony po prostu się Tobie należą. A jak ich autorzy się utrzymają, to już nie Twoja sprawa. Ty jesteś przecież czytelnikiem, czyli niemal klientem, a wiadomo, że “klient nasz pan”.
Używam Kaspersky Internet Security 7.0
@ols:
Adsensa nie ma co porównywać bo:
- nie masz tam wpływu na ceny
- nie sprzedajesz reklamy bezpośrednio
- nikt nie traktuje go jako poważnego źródła dochodu :)
@Grzegorz Marczak:
A są jakieś inne poważne systemy? ;-)
Zresztą tu też nie ma bezpośredniości – bez AdTaily byś jej nie sprzedał. Narzekanie na prowizję operatora jest w tym wypadku trochę z gatunku żalu za “utraconymi korzyściami” (“gdyby nie to AdTaily, to bym zarobił 13 zł a tak mam tylko 10, straciłem 3 zł”) – wg mnie ważniejsze jest to, że zarabiasz 10 niż tracisz 3.
Poza tym ta prowizja nie płynie do jakiegoś amerykańskiego behemota tylko zostaje nad Wisłą, w polskiej firmie i bardzo fajna ekipa startupa może sobie dzięki niej kupić chlebek i masełko. To miłe uczucie, prawda?
Z włączonym Adblockiem reklama też się wyświetla (sprawdziłem specjalnie), ale jak już napisano, “po kilku przeładowaniach strony”.
mnie tylko razi paypal, lepiej gdyby to byly platnosci.pl.
@Grzegorz Marczak
Heh, bardziej poważnie traktuje Adsense niż jakiś AdTaily, ale to tylko moje zdanie :)
@ols
OLS sorry ale to nie żaden żal za utracone korzyści bo sprzedaje reklamy na blogu i mam korzyści. To że nie wstawiałem 125×125 nie oznacza, że bym nie sprzedał. No ale sentymentalnym argumentem mnie rozwaliłeś :) Zapytam reklamodawców czy na nich działa jak podniosę cenę o 40% :)
@Grzegorz Marczak:
To w takim razie wiesz, że kontakty z reklamodawcami, umowy, pity, etc zajmują czas który mógłbyś przeznaczyć np. na prowadzenie bloga. AdTaily zdejmuje z ciebie cały ten pierdolnik w zamian za prowizję.
Argument nie był sentymentalny tylko zdroworozsądkowy – za dobrą usługę należy się wynagrodzenie. Wielokrotnie opisywałeś tu startupy, których model biznesowy to zupełne niewiadomoco lub dajbożemożektośnaswykupizanimzbankrutujemy – tu masz przykład serwisu, który ma dobry produkt na którym da się zarabiać i z tego po prostu korzysta.
Bez porównania z innymi systemami (choćby z tradycyjnymi sieciami reklamowymi) trudno ocenić, czy te 70% dla wydawcy to dużo czy mało. Ja sądzę że raczej dużo, ale poproszę o twarde dane.
Rozwazania czy drogo czy nie przypomniały mi taki tekst:
a simple explanation how tax system works in most countries, here on example of UK tax system…
Suppose that every day, ten men go out for beer and the bill for all ten comes to £100.
If they paid their bill the way we pay our taxes, it would go something like this:
The first four men (the poorest) would pay nothing.
The fifth would pay £1.
The sixth would pay £3.
The seventh would pay £7.
The eighth would pay £12.
The ninth would pay £18.
The tenth man (the richest) would pay £59.
So, that’s what they decided to do.
The ten men drank in the bar every day and seemed quite happy with the arrangement, until one day, the owner threw them a curve.
‘Since you are all such good customers,’ he said, ‘I’m going to reduce the cost of your daily beers by £20.
Drinks for the ten now cost just £80.’The group still wanted to pay their bill the way we pay our taxes so the first four men were unaffected. They would still drink for free. But what about the other six men – the paying customers?
How could they divide the £20 windfall so that everyone would get his ‘fair share?’
They realized that £20 divided by six is £3.33. But if they subtracted that from everybody’s share, then the fifth man and the sixth man would each end up being paid to drink his beer.
So, the bar owner suggested that it would be fair to reduce each man’s bill by roughly the same amount, and he proceeded to work out the amounts each should pay. And so:
The fifth man, like the first four, now paid nothing (100% savings).
The sixth now paid £2 instead of £3 (33%savings).
The seventh now pay £5 instead of £7 (28%savings).
The eighth now paid £9 instead of £12 (25% savings).
The ninth now paid £14 instead of £18 (22% savings).
The tenth now paid £49 instead of £59 (16% savings).
Each of the six was better off than before and the first four continued to drink for free, but once outside the restaurant, the men began to compare their savings.
“I only got a pound out of the £20,” declared the sixth man. He pointed to the tenth man, “but he got £10!”
“Yeah, that’s right,” exclaimed the fifth man. “I only saved a pound, too.
It’s unfair that he got TEN times more than I!”
“That’s true!!” shouted the seventh man. “Why should he get £10 back when I got only two? The wealthy get all the breaks!”
“Wait a minute,” yelled the first four men in unison. “We didn’t get anything at all. The system exploits the poor!”
The nine men surrounded the tenth and beat him up. The next night the tenth man didn’t show up for drinks, so the nine sat down and had beers without him. But when it came time to pay the bill, they discovered something very important….
they didn’t have enough money between all of them for even half of the bill!
And that, boys and girls, is how our tax system works.
The people who pay the highest taxes get the most benefit from a tax
reduction. Tax them too much, attack them for being wealthy, and they just may not show up anymore…..
In fact, they might start drinking overseas – as long as there’s Stella of course ….
@ols:
Ols – w jaki sposób zdejmuje? Weź pod uwagę, że mówimy tutaj o sprzedaży bezpośredniej przez widget więc kontakt z klientem, PIT, faktury i cały ten pierdolnik nadal jest na mojej głowie. Ułatwieniem jest sprzedaż reklamy i tutaj nie działa to świetnie – tylko dla mnie 30% to sporo (tym bardziej, że jeszcze kilka procent odpada za przelew do paypal).
Wiem, że Adtaily to fajny biznes – sam o tym pisałem. Tylko w pewnym momencie można zacząć zastawiać się czy nie zrobić sobie samemu takiego boksu reklamowe z opcją płacenia przez paypall jeśli sprzedaż się rozkręci.
Panowie – spokojnie. Wszystko jest do dogadania. Jak sie musicie spierać to nie na naszym tle, bo mi aż głupio :)
Zdejmuje – masz na blogu 4 reklamy, które kosztowały cię tyle wysiłku co zaakceptowanie ich w panelu moderacji. Nie podpisywałeś umów, nie wystawiałeś za każdą z osobna faktury, nie negocjowałeś cen, nie przypominałeś o płatnościach etc – prawda? To robi za ciebie ktoś inny.
Dla ciebie 30% to sporo, ja te 30% łykam z radością i wstawiam widgety na kolejnych forach w Gazeta.pl. Niedługo będą na wszystkich dużych.
“Czy nie zrobić sobie samemu” – ależ proszę bardzo, zapewniam cię jednak że jest to nietrywialne. Oraz znowu wpadasz w fakturowanie, umowy etc. No i odcinasz się od strumienia reklam płynącego od “hurtowych” reklamodawców, którzy się w AdTaily pojawią. Nie mówiąc już o kolejnych funkcjach które serwis wkrótce wprowadzi ;)
@Grzegorz Marczak:
Myślę, że jeszcze AdTaily będzie mógł pokazać swoje możliwości kiedy razem z Agorą zaczną sprzedawać reklamy dla dużych klientów. W tej chwili kupowanie tych boxów jest wygodne dla małych klientów, ale są firmy i kampanie które całkiem inaczej realizują kampanie i dla nich jest oferta dostępu przez katalogi obejmująca “dywanowy nalot” reklam na blogu
To takie pytanie/sugestia. Czy reklamodawca ma jakąś możliwość przedłużenia okresu ukazywania się reklamy oraz zmiany wstawionej grafiki? Przydałaby się taka funkcja, a wydawca tylko akceptowałby zmiany.
Generalnie to chyba jest dobrze. Zarówno Ols, jak i Grzegorz, jak i Maciek, chwala AdTaily. Pokazują co poprawić i nawet mówią jak. Ekipa ma gotowe rozwiazania od tych dla których system został stworzony. Wróże powodzenie.
A to ze cos taniej, cos samemu, cos za dorgo. Jak idziesz do sklepu to też zawsze masz niedosyt, ze można było taniej, ale w sumie to najczęściej wygrywa lenistwo.
Jesli mam opcję robić swoje, a kasa leci, albo narobić się, napisać, nazmieniać, nawstawiać tych plików to chyba wole robić swoje.
@Sizar: W tym momencie kupujac przez widget nie mozna przedluzyc emisji reklam. Trzeba po prostu wykupic kolejna reklame, gdy tylko zwolni sie slot.
Mediafun informowal o zwalniajacych sie slotach na blip, wiec jest to jakas metoda : )
Za okolo tydzien/dwa rozpoczniemy publiczne testy systemu eCommerce gdzie w sposob samoobslugowy kazdy bedzie mogl planowac i uruchamiac kampanie na wielu serwisach na raz.
Jezeli chodzi o aktualne revenue share przy sprzedazy przez widget to 70% jest jedna z wyzszych w branzy (http://tinyurl.com/5kw2aa) ale tak jak reszta aplikacji podlega aktualnie testowaniu, stad jestesmy wdzieczny za wszelaki feedback.
@ols:
Oczywiście to są wszystko zalety takiego systemu i temu nie zaprzeczam – tylko dla Ciebie 30% to mało a dla mnie to dużo i nie ma co się przekonywać na siłę.
O jakieś podatki trzeba się martwić, jak się chce legalnie trochę z tego zarobić?
@Tomek:
:)) naturalnie…
Używam programu AdMuncher, który skutecznie wycina cały SPAM łącznie z tym całym adtaily.
Do wszystkich miłośników reklam: nie macie prawa atakować mnie treściami, których sobie nie życzę. Mam natomiast prawo patrzeć tylko na to, na co zechcę. Jeśli reklamy to Wasze źródło dochodu to Wasz problem.
@three-gun-max
Już dobrze, wszystko będzie za darmo zawsze i wszędzie – potem się dorasta i świat się zmienia. A jak ci reklamy przeszkadzają to nie czytaj – proste
@Grzegorz Marczak
Nie jestem za tym aby wszystko bylo za darmo. Wrecz przeciwnie – korzystam z wielu platnych serwisow i uslug. Sek w tym, ze ten caly ad-costam to obrot wirtualnymi pieniedzmi. I tak nie kupie tego, co reklamujecie w ten sposob wiec powinno wam byc wszystko jedno czy reklamy sie u mnie wyswietlaja czy nie. Jesli chcecie zarabiac to wprowadzcie oplaty. Moze ktos uzna, ze warto wydac na was pieniadze. A do tego czasu ludzie beda filtrowac spam ktory tu umieszczacie.
@three-gun-max
Polecam zapoznać się z definicją spamu, a potem wygłaszać takie puste frazesy. Tak jak napisał Grzegorz – dorośniesz to zrozumiesz. BTW – z poziomu oszołomstwa, które wypływa z Twoich wypowiedzi wnioskuję, że jesteś linuksiarzem i to pewnie takim pro, co to gardzi płatnymi wersjami dystrybucjami dla newbies.
@three-gun-max:
To teraz wyobraź sobie, że nie byłoby reklam, czyli wszystkie serwisy byłyby płatne. Reklam w telewizji też by nie było i telewizja też by była w pełni płatna. Cieszyłbyś się z takiego obrotu sprawy? Z pewnością bardzo.
Ale wiadomo – precz z komercją i paskudnymi reklamami. Jak idziesz po mieście to też sobie włączasz “adblocka” (czyt. zasłaniasz oczy) na ten paskudny…hmm.. spam wiszący na billboardach?
Dorośnij, a zanim to nastąpi zastanów się kilka razy zanim napiszesz ośmieszający samego siebie komentarz.
Czy były by reklamy czy nie – i tak nie kupie szajsu, do ktorego one zachecaja. Dlatego tez zyski z wyswietlania reklam to wirtualny pieniadz. Nie jestem linuksiarzem, jestem zwolennikiem zamknietego i komercyjnego oprogramowania. Wtedy jesli mi sie cos podoba to kupuje i tyle. Reklama zas po chamsku probuje mnie atakowac mimo, ze marketoid za nia stojacy dobrze wie ze nie jestem nia zainteresowany. Dlatego nalezy ja tepic i filtrowac.
three-gun-max – przesadziłeś ostro. Mam podobne podejście ale nie tak lewackie. Otóż pomijając co napisałeś, to ja np. będę klikał w reklamy na TYM blogu ponieważ Grzegorz pisze tutaj – ja dowiaduje się za darmo różnych rzeczy.
Tylko zauważyłem jedną rzecz u siebie. Wiele razy pomijam z odruchu, nieświadomie reklamy na tym blogu bo pomijam na innych serwisach gdzie nachalnie się je wciska. Pomimo, że chciałbym odwdzięczyć się jakoś za treści które stąd pozyskuje do umysłu to właśnie pomijam. Takie reklamy w postaci widgetu są wyrazistsze niż AdSense ale i tak pewnie je zacząłbym pomijać odruchowo zapominając o ideii wdzięczności. SO…Grzegorz powinien podać numer konta dla tych, którzy chcą mieć czyste sumienie. Wg. mnie to nie wstyd.
JA DOMAGAM SIĘ NUMERU KONTA bo czuje się jak GAD, czytając te rzeczy ciekawe, zaglądając na codzień nawet żeby się odchamić, popatrzeć na czyjąś konsekwencję w tym co robi itd. GRZEGORZ nie pozwala mi się oczyścić nie udostępniając NUMERU KONTA! :) Powaga. Wielu NORMALNYCH ludzi ma takie podejście jak ja żartobliwie napisawszy ale prawdziwie :)
I Grzegorz…apeluję o więcej VIDEO POSTÓW!
POZDR.
@three-gun-max:
Dla kogo wirtualny? Dla reklamodawcy czy dla wydawcy? Skoro wydawca bierze kase za wyświetlanie to raczej nie jest wirtualny pieniądz. Śmieszne masz podejście z tym “ja i tak nie kupię”… zresztą czy nie sądzisz że skoro ktoś decyduje się na wykupienie reklam, skoro reklamy są wszedzie to ich istnienie musi mieć jakiś sens? Założe się że nowego BMW z reklamy w TV też nie kupisz, uważasz więc, że reklama tego “szajsu” jest nie potrzebna? Do mnie też nie docieraja reklamy proszków do prania (oprócz tych z Zygmuntem H. ;)) , ale ponoć są bardzo skuteczne co tylko potwierdza moja teorie o tym, że jeżeli ktoś decyduje się na kampanie reklamową to w znakomitej większości przypadków ma to większy sens niż pozornie mogłoby się wydawać.
Skoro nie jestem zainteresowany tym co reklamujecie to powinno byc wam wszystko jedno czy ogladam te rekalmy czy nie, nieprawdaz? Dlatego nie rozumiem tego oburzenia i prob ominiecia programow typu Adblock czy Admuncher. Na mnie i tak nie zarobicie wiec w czym problem?
@three-gun-max: Ale wlasnie ten system jest tak zaprojektowany, aby wzbudzic Twoje zainteresowanie umieszczanymi tu linkami. Zwroc uwage, ze reklamy umieszczane w ten sposob przechodza 2 stopnie filtrowania. Jeden to uzytkownicy/czytelnicy tego bloga, bo to oni dodaja linki do swoich binesow/inicjatyw/organizacji, itp. Wiec nie sa to wyrwane z kontekstu reklamy. A po drugie to moderacja. Ktoz lepiej zna swoich czytelnikow, niz sam autor, ktory akceptuje reklamy pasujace do tresci.
@three-gun-max :
Popieram w 100% kolego.
Niestety Grzegorz bawi się w małego internetowego cenzora :(
Doszedł chyba do wniosku że moje poglądy mogą odstraszyć mu reklamodawców na blogu :) Oj Grzegorz popraw się!
@three-gun-max
Reklama (czy inne formy promocji) zawsze wpływa na Twoje wybory jako konsumenta, nawet jeśli będziesz się upierał, że nie. Na jakiejś podstawie tego wyboru zawsze dokonujesz, nie kupujesz przecież w ciemno.
[...] kończę testowanie reklamy AdTaily. Trwająca tydzień próba pokazała, że zespół AdTaily przygotował efektywne narzędzie do [...]
[...] opisano AdTaily w wielu miejscach w sieci – choćby na antyweb.pl czy mediafun.pl są ciekawe opisy z [...]
[...] http://antyweb.pl/testuje-adtaily-na-antyweb/ http://antyweb.pl/koniec-testow-adtaily/ [...]