26

Test HP Omen 15. Trudno o mniejszego i bardziej przystępnego cenowo laptopa do gier

Gamingowe laptopy są na fali. Nie powinno zatem dziwić, że najwięksi gracze z tego segmentu chętnie rozszerzają swoje portfolio o nowe produkty. Notebooki HP Omen to tego dobitny przykład: lekkie, zgrabne i zarazem wyposażone w mocne podzespoły.

HP Omen 15 to mniejszy z gamingowych laptopów z tej serii w ofercie HP. Poszukujący bardziej stacjonarnych (ale wciąż zajmujących mało miejsca) rozwiązań mogą zwrócić uwagę na model 17-calowy, który również pojawi się na naszych łamach. Oba modele łączy charakterystyczny design i konstrukcja.

Wygląd i wykonanie

HP Omen 15 wydaje się być dość kompaktową konstrukcją. Trudno znaleźć gamingowego laptopa, który waży zaledwie 2,3 kg, a w najgrubszym miejscu mierzy 2,8 cm grubości. Obudowa ma zaokrąglone kształty. Wykonano ją z matowego tworzywa, które wydaje się być solidne i dość odporne na trudy codziennego użytkowania.

Prążkowana górna klapa nie wyróżnia się niczym poza błyszczącym znaczkiem wewnątrz. Symbolizuje on serię Omen, ale, prawdę mówiąc, trudno mi jednoznacznie napisać, co przedstawia. Patrząc na laptopa z góry, widać srebrne, błyszczące zawiasy. Wydawać by się mogło, że wykonano je z metalu – to jednak imitacja. Niemniej zawiasy są sztywne, stabilne i sprawiają wrażenie wytrzymałych. Nie powinny rozczarować, nawet po dłuższym użytkowaniu.

 

Spód mnie nieco zaskoczył. Zamiast czterech stopek mamy tutaj dwie pociągnięte wzdłuż obudowy gumowe listwy. Nie wpływa to jakoś szczególnie na stabilność komputera po ustawieniu na płaskiej powierzchni. Pomiędzy listwami mamy dodatkowe otwory wentylacyjne. Ten najważniejszy (i największy) ulokowano z tyłu – pomiędzy wspomnianymi zawiasami. Ciepłe powietrze jest zatem wydmuchiwane w zupełnie innym kierunku niż użytkownik.

Smukłe wymiary zaowocowały brakiem napędu optycznego. Nie jestem szczególnie rozczarowany tym faktem – nie pamiętam, kiedy ostatni raz z niego korzystałem w swoim laptopie. Zdecydowana większość gier PC poza płytą w pudełku posiada klucz Steam. Zatem wszystkie pliki pobierzemy z internetu.

HP Omen 15 jest zaskakująco wręcz smukły, jak na laptopa gamingowego.

Na prawej krawędzi znajdziemy (począwszy od lewej) slot na karty SD, diodę informującą o pracy dysku twardego, port USB 3.0, złącze HDMI, port Ethernet oraz gniazdo zasilania DC-IN wraz z maleńką diodą LED.

Lewa krawędź to (począwszy od lewej) zaczep Kensington Lock, port USB 2.0, port USB 3.0 oraz gniazdo minijack do podłączenia słuchawek z mikrofonem (combo). Szkoda, że w laptopie nie zastosowano USB-C. Port ten jest coraz popularniejszy i wkrótce najprawdopodobniej stanie się pewnym standardem (wiele komputerów już go ma).

Po otwarciu klapy naszym oczom ukaże się niebanalnie zaprojektowany palmrest. Tutaj również przewija się ten sam prążkowany deseń, który zastosowano na górnej klapie. Duży touchpad ma zintegrowane przyciski i obsługuje multitouch. Natomiast wyspowa klawiatura została umieszczona w delikatnym wgłębieniu. Klawisze mają charakterystyczny, czarno-czerwony kolor i podświetlenie w takim samym kolorze. Zastosowany autorski font na szczęście nie wpływa na ich czytelność. Nad klawiaturą mamy przycisk zasilania i maskownicę, pod którą ukryto głośniczki multimedialne zaprojektowane we współpracy z firmą Bang&Olufsen. Trzeba przyznać, że grają bardzo przyzwoicie, głośno i czysto.

Ekran otoczono dość grubą plastikową ramką. W górnej części widoczny jest obiektyw kamerki internetowej z diodą LED oraz dwoma mikrofonami. W dolnej mamy logo HP.

Ekran i bateria

Zastosowany w laptopie HP Omen 15 wyświetlacz ma przekątną 15,6 cala oraz rozdzielczość 1080 x 1920 px. Jest to panel IPS o szerokich kątach widzenia oraz niezłym odwzorowaniu kolorów. Niemniej odnoszę wrażenie, że mogłyby one być nieco bardziej nasycone. Kontrast stoi na przyzwoitym poziomie, co nadaje obrazowi głębi oraz charakteru. Czerń jest dzięki temu odpowiednio intensywna. Najmniejszych wątpliwości nie budzi śnieżnobiała biel. Jasność jest w porządku – ok. 210 nitów. Ogólnie matryca oferuje zadowalającą jakość obrazu.

Warto tutaj podkreślić, że zastosowanie znalazła tutaj matowa matryca. Z jednej strony jest to powodem, że jej kolory nie są aż tak mocno nasycone. Z drugiej jednak przekłada się na szereg korzyści. Przede wszystkim z komputera da się komfortowo korzystać również poza pomieszczeniami. Ekran jest bardziej czytelny i nie straszne mu refleksy. W ogólnym rozrachunku podnosi to zatem zauważalnie ergonomię sprzętu.

Zastosowany w laptopie HP Omen 15 litowo-jonowy akumulator ma 3 komory oraz pojemność 61,5 Wh. Przekłada się to na bardzo satysfakcjonujący czas pracy – ok. 5 godzin przy podświetleniu matrycy 50 proc. i aktywnym WiFi (głównie Chrome, Word itp.). Oczywiście jeżeli zechcemy uruchamiać gry na zasilaniu bateryjnym, ten czas spadnie – nawet o połowę. Co ciekawe, zastosowanie znalazła tutaj też technologia szybkiego ładowania, co pozwoli w pełni napełnić ogniwo w 90 proc. w ciągu zaledwie 90 minut.

Możliwośc i wydajność

Na pokładzie HP Omen 15 mamy oczywiście system operacyjny Windows 10. Nie zaobserwowałem, aby producent wypełnił system po brzegi swoimi dodatkami. Przynajmniej w testowanym egzemplarzu ich nie ma – ot kilka standardowych aplikacji z pakietem antywirusowym McAfee na czele (to akurat sprawka Intela…), które łatwo odinstalować.

Sercem testowanego komputera jest procesor Intel Core i5-6300HQ. To jednostka oparta na architekturze Skylake (6. Generacja) posiadająca cztery rdzenie i cztery wątki, produkowana w procesie technologicznym 14 nm. Jej bazowa częstotliwość to 2,3 GHz, a maksymalna – 3,2 GHz.

Procesor wspiera 8 GB pamięci RAM oraz dwa magazyny na dane: dysk SSD 128 GB oraz dysk HDD 1 TB. Za renderowanie grafiki odpowiada natomiast karta GeForce GTX 965M. Jakie daje to rezultaty w praktyce? Poniżej popularne benchmarki i uzyskane wyniki, a także uruchamiane przez nas na HP Omen 15 gry i uzyskana liczba klatek na sekundę.

  • 3D Mark FireStrike: 5965
  • 3D Mark 11 GPU – 7924
  • 3D Mark 11 Performance – 7891
  • PC Mark 8 Creative – 5011
  • PC Mark 8 Home – 4001
  • Cinebench R15 – 137 (Single) i 649 (Multi)

Gry:

  • Rise of the Tomb Raider – 31 fps (Ultra), 39 fps (High)
  • Hitman – 26 fps (High), 59 fps (Medium)
  • XCOM 2 – 22 fps (High), 44 fps (Medium)
  • Doom – 39 fps (Ultra)
  • Overwatch – 55 fps (Ultra)
  • The Division – 24 fps (Ultra), 36 fps (High)

Kultura pracy

Kulturę pracy komputera sprawdzałem podczas przeprowadzania benchmarków. Trzeba przyznać, że zastosowane wewnątrz dwa wentylatory dają czadu i przy maksymalnych obrotach potrafią być stosunkowo głośne. Przekłada się to jednak na zadowalające temperatury pracy – w trakcie testów jedynie spód w tylnej części komputera nagrzewał się w stopniu, który mógłby budzić dyskomfort (np. po położeniu na kolanach). Wysoka temperatura w okolicach głośnika jest nieodczuwalna właściwie dla użytkownika, więc można ją zignorować. Znacznie wyższe wyniki pokazywały wbudowane czujniki temperatury – w skrajnych momentach zarówno temperatura CPU jak i GPU przekraczały 80 stopni.

Podsumowanie

HP Omen to ciekawy i świetnie prezentujący się laptop o niebanalnym wzornictwie. Do jego atutów trzeba bez wątpienia zaliczyć przyzwoite wykonanie i wysoki poziom ergonomii. Nie rozczarowują też parametry, co przekłada się na zadowalającą, jak na laptopa, wydajność w grach. Długi czas pracy na baterii i wsparcie dla szybkiego ładowania z pewnością będą atutem w przypadku bardziej mobilnych użytkowników. Natomiast niezbyt mocno nagrzewająca się obudowa ułatwi korzystanie z komputera np. na kolanach.

Problemem może być wyświetlacz, który oferuje jedynie poprawną jakość obrazu. Pewne wątpliwości budzą też wysokie temperatury podzespołów w skrajnych sytuacjach. Nie są to jednak krytyczne problemy, które skreślałyby ten sprzęt, więc śmiało można na nie przymknąć oko.

Cechą, która zdecydowanie wyróżnia HP Omen 15 jest niska cena. Testowany model jest dostępny w sklepach za 3499 złotych. To bardzo konkurencyjna kwota w tym segmencie. Zdecydowanie czyni to opisywanego laptopa łakomym kąskiem.

Tekst powstał we współpracy z firmą HP