auto tesla białe
27

Teslą można już przejechać 900 km na jednym ładowaniu! Ale trzeba być zawalidrogą

Aż 900 km na jednym ładowaniu akumulatora? Gdy zobaczyłem ten wynik, byłem bliski przetarcia oczu ze zdumienia. Może ktoś się pomylił przy przeliczaniu mil? Albo samochód z firmy Muska wieziono na lawecie... Ale nie, wszystko się zgadza Model S P100D zdołał wykręcić taki wynik. Niestety, nie była to szalona jazda autostradą ani zmagania w miejskiej dżungli. Do bicia takich rekordów trzeba się odpowiednio przygotować. To jednak dobrze wróży na przyszłość.

Tesla znowu na językach. A powodów jest przynajmniej kilka, wystarczy wymienić zmiany kadrowe czy doniesienia na temat Modelu 3. Moją uwagę przykuły informacje dotyczące tragicznego wypadku sprzed roku. Większość z Was pewnie go pamięta, kierowca zginął, a media zajęły się sprawą, bo dostrzegły w tym pierwszą ofiarę autonomicznej jazdy, trybu Autopilot. Minęło kilka kwartałów, zdarzenie dokładnie przeanalizowano i… wychodzi na to, że winny był kierowca (na co wcześniej wskazywało już sporo osób).

tesla motors logo

Ofiara nie tylko przekroczyła dopuszczalną prędkość, ale też lekceważyła komunikaty maszyny, która domagała się położenia rąk na kierownicy. Ostrzeżeń było ponoć siedem, żadne nie zadziałało. Podobno przez 37 minut jazdy człowiek trzymał kierownicę przez niespełna pół minuty. W toku śledztwa okazało się też, że gdyby kierowca patrzył na drogę, z pewnością dostrzegłby ciężarówkę relatywnie szybko, miałby sporo czasu na reakcję. Ale postanowił powierzyć swoje życie niedoskonałemu rozwiązaniu, o którym sami twórcy mówią, że jest w fazie budowy. Cóż, dobra lekcja dla innych.

Wracam do tematu głównego, wspomnianych 900 km na jednym ładowaniu. Jak to osiągnąć? Wystarczy przeczytać notkę właściciela samochodu Tesla Model S P100D. Próbę przeprowadził w Belgii, towarzyszyła mu jedna osoba. Duet znalazł szosę o małym natężeniu ruchu, płaską, bez świateł i… jeździł nią w kółko. Stworzona przez nich pętla miała 26 km długości (widać ją na poniższej grafice). Zastosowano tzw. hypermiling, czyli dążenie do osiągnięcia bardzo efektywnej jazdy. Stosuje się to także w samochodach z silnikami spalinowymi: chodzi o odciążenie pojazdu, odpowiednie ciśnienie w kołach, poprawianie płynności jazdy, usunięcie usterek, nawet tych najmniejszych. Celem jest ograniczenie zużycia paliwa. A w przypadku Tesli: energii elektrycznej.

trasa przejazdu Tesli

Jazda wspomnianą trasą trwała blisko dobę. Okazało się, że Tesla jeździ najefektywniej przy prędkości… 40 km/h. Dwa km w przód lub w tył i wynik był gorszy. Oczywiście trzeba zapomnieć o takich wygodach jak klimatyzacja, bo to dodatkowe obciążenie dla akumulatora. W samochodzie w dzień nie było zatem zbyt przyjemnie. Czytając opis bicia rekordu można jednak przyjąć, że wynik dałoby się jeszcze trochę podkręcić przy bardziej sprzyjających warunkach. Kierowca stwierdził, że każde kolejne okrążenie czegoś uczyło, że jazda stawała się bardziej płynna i bardziej wydajna. Ciekawy pomysł na doskonalenie swoich umiejętności, poznawanie możliwości samochodu itp.

Czy taki test jest miarodajny? Cóż, wątpię, by ktoś jeździł Teslą z prędkością 40 km/h przez cały czas, żeby poprawić wydajność. Nie zrezygnuje też z klimy czy innych wygód, nie będzie jeździł pustym autem. Taka jazda to sztuka dla sztuki. Należy jednak przyjąć, że za kilka lat Tesla będzie mogła przejechać te 900 km w normalnym trybie. I nie stanowi to zaskoczenia – przecież Elon Musk już o tym mówił. Czy ucieszy go informacja o nowym rekordzie? Zdziwiony pewnie nie będzie, a humor poprawia mu teraz inna sprawa: firma jest bliska podpisania umowy na budowę fabryki w Chinach. To ważne – mówimy o największym rynku motoryzacyjnym świata, który mocno stawia na elektryczne pojazdy. Tworząc w Chinach Tesla będzie bliżej odbiorców i… ominie wysokie podatki. Sprzedaż w Państwie Środka może gwałtownie wzrosnąć. Wydarzyć może się to samo, co w przypadku iPhone’a, gdy otworzyły się dla niego chińskie drzwi.

auto Tesla w trasie

Trzy dobre wiadomości. Cena akcji Tesli nadal rośnie…

  • Wojciech Zieliński

    Czyli kupujemy elektryczny samochód o osiągach spalinowego super-samochodu, wyposażony w ilość gadżetów większą niż w hipermarkecie komputerowym o paliwie nieporównywalnie tańszym niż benzyna lub diesle po to aby jeździć wolno i spokojnie z wyłączoną elektroniką czy usprawnieniami w celu maksymalnego oszczędzania paliwa (prądu)…
    Coś jak ten dowcip o tym jak człowiek z początków XX wieku przenosi się do teraźniejszości i dziwi się, że w kieszeni posiadamy komputer o mocy superkomputerów z dostępem do całej wiedzy ludzkości za pomocą internetu, a który używamy do robienia zdjęć kotom…

    • Ależ Teslą możesz jeździć szybko i z pazurem. Po prostu nie pokonasz 900 km. Na razie… ;)

    • Wojciech Zieliński

      Wiem, że mogę… Niemniej jednak dopóki ilość stacji ładowania w PL będzie taka jak jest – to tego rodzaju wyczyny będą powtarzane… Wystarczy poczytać profil użytkownika Tesli w Polsce P0 PRAD… Nieraz opowiada jak na autostradzie jechał „na rezerwie” z duszą na ramieniu czy aby na pewno dojedzie…
      Rozumiem, że te 900 km to test / próba pobicia „rekordu”… Ale niestety jak na razie ta próba ma zbyt dużo wspólnego z rzeczywistością – przynajmniej w Polsce…

    • W Polsce tak, sytuacja trudna, bo infrastruktury brak. Ale na Zachodzie wygląda to całkiem nieźle.

    • Rafał

      po prąd ma starą teslę, z napędem na tył. W tej chwili baterie w nowych teslach są o wiele pojemniejsze a system jeszcze lepiej opymalizuje zużycie. Wszystko przed nami

    • LooZ

      80% kierowców w USA (więc w Europie jeszcze więcej, bo odległości są mniejsze) nie przejeżdza dziennie więcej niż 100km.

    • tyle

      Ale przecież Polska to nie cały świat, a raczej kraj z szansą na coraz większe zadupie.

    • Ogau

      Kolega chyba nie zrozumiał treści artykułu :)

    • Jaguar X QP

      Paliwo prąd nie jest tańsze od benzyny.

      Dowalą 85% to prąd będzie może nawet droższy od benzyny.
      Albo zrobią coś jak z olejem, jest olej opałowy i lej napędowy. Czym się różnią? Akcyzą i tak zwanym barwnikiem żeby służby skarbowe mogły łapać jeżdżących na oleju opałowym.

    • Michaś

      Różnica jest taka że prąd możesz sobie wytworzyć samemu w domu a ropy nie. Olej niby można ale jest to dużo trudniejsze.

    • :)

      Olej napędowy możesz nawet kupić w sklepie. :)
      Możesz wlać olej jadalny do diesla – ryzykując karę więzienia, a nie uszkodzenia silnika.

    • Mmac Wojciechowsk

      Nowoczesne diesle tego mogę nie wytrzymać

    • gom1

      Chwalmy pana za stare diesle jeżdżące na oleju po frytkach ;-)

    • doogopis

      Dizel jak zaprojektował silnik to działał na oleju z orzeszków. Na rope przeszli potem!

    • Pluto

      Oczywiście, że jazda na prąd wychodzi taniej. Jak dowalą to dowalą, liczy się co teraz jest a nie gdybanie. Do tego możesz ładować się w wielu miejscach za darmo.

    • Bękart Mroku

      Pokoloruj prąd :P
      Ale masz rację pewnie dowalą, ciekawe tylko jak to rozwiążą. Może abo za samochód, w sumie przećwiczą na abo RTV i będzie jak znalazł.

    • Jocke

      Co co się założysz, że znajda sposób?

    • Bękart Mroku

      Na pokolorowanie prądu? Czy ściągnięcie kasy?
      Tego drugiego jestem pewny.

    • logik123

      A gdzie logika? „Prąd NIE JEST tańszy od benzyny. A jak dowalą 85% (czego?) to prąd BĘDZIE MOŻE nawet droższy od benzyny”. To jest czy nie jest (bo się pogubiłem), a może będzie?

      Przy czym nie mówię, że prąd w polskiej rzeczywistości (aktualnej) jest dobrym rozwiązaniem. Bo silnik elektryczny może i ma sprawność ~85%. Tylko, że w Polsce i tak produkujemy prąd ze spalania węgla, więc nasz ~85-cio procentowy silnik elektryczny, jest zasilany prądem z ~40-to procentowego procesu spalania. Naprawdę świetna inwestycja.

    • Radek

      Ale wiatraczek, czy ogniwo fotowoltaiczne na dachu można postawić i auto ładować ;)

    • zebba

      Jak widzę masz poważne problemy z czytaniem.

  • Daniel Markiewicz
  • Robert Andegaven

    Jeszcze trochę i 900 km/h będzie można pojechać

  • Morski Morświn

    Srau ich ten prąd, najtaniej wychodzi passat na gaz!

  • 123456

    e tam , wolę s65 amg tesla nie ma z nim szans ani w osiagach ani w wygodzie , co z tego ze pali, poza tym ten dzwiek silnika…:)

    • smg

      I tu się mylisz:
      s65 amg 4,3 sek 0-100km/h
      Tesla S P100D 2,5 sek 0-100 km/h

      Przy tesli, najmocniejsza limuzyna świata jak piszą o tym amg, to ociężały wieloryb z innej epoki

    • Daniel Markiewicz

      2,28s :)