Tesla-model-X
61

Czy warto mieć w Polsce Teslę?

Sporo miejsca w tekstach poświęcam firmie Tesla. Z jednej strony trudno się temu dziwić, bo marka przebojem wdarła się do masowej świadomości (głównie na Zachodzie), z drugiej strony trzeba pamiętać, że wciąż oferuje ona niszowe produkty. O ile jednak wcześniej rozpatrywałem ją czysto teoretycznie jako auto dla polskiego kierowcy, w końcu zastanowiłem się, czy w naszym kraju ten samochód ma sens. Pisząc krótko: czy Tesla w Polsce się opłaca?

Tesla w Polsce jest już spotykana, lecz to wciąż kropla w motoryzacyjnym morzu. Wyczytałem, że w poprzednim roku kupiono ich u nas przeszło dwadzieścia. Mniej więcej tyle samo co aut marki Ferrari czy Bentley. Widać progres, bo jeszcze kilka lat temu liczby były mniejsze, firma Muska sprzedawała u nas po kilka aut. Trzeba przy tym zaznaczyć, że nie ma ona w Polsce oficjalnego przedstawicielstwa, samochody trzeba kupować w innych krajach. Na dobrą sprawę, kupić można w Sieci, ale wcześniej wypadałoby np. odbyć jazdę próbną, a to wymaga już wycieczki do Wiednia czy Berlina. Zawsze jest też opcja zakupu używanego pojazdu – te znajdziecie w ofertach allegro w bardzo zróżnicowanych cenach…

Szukając informacji na temat samochodów Muska w Polsce, dość szybko trafiłem na film z kanału Zachar OFF. Podejrzewam, że spora część z Was już go widziała, bo odsłon ma sporo, przyciągnął pewnie wielu Polaków zainteresowanych tą marką. Jeśli nie widzieliście, polecam. To kilkadziesiąt minut spędzonych w/przy Tesli i z jej właścicielem – dużo ciekawych informacji z pierwszej ręki. I nie z perspektywy amerykańskiego vlogera z Kalifornii, lecz Polaka jeżdżącego tym autem po Krakowie, Polsce, Europie Zachodniej.

Pytanie o to czy warto w Polsce posiadać Teslę szybko trafia na pierwszy gigantyczny mur: chodzi o cenę. Ta startuje z poziomu ponad 400 tysięcy złotych, ale może być i dwa razy wyższa. Mówimy o aucie luksusowym, przeciętny Kowalski szybko machnie ręką. Dla mnie to nadal zabawa czysto teoretyczna. Czy zmieni to Model 3? Po pierwsze, wciąz będzie to drogi samochód w polskich warunkach. Nawet bardzo drogi. Po drugie, auto ma być masowe, lecz trochę czasu upłynie, nim produkcja osiągnie odpowiednie rozmiary. Pewnie częściej będziemy widywać logo Tesli na naszych ulicach i parkingach, lecz pozostanie to ciekawostką.

Można oczywiście powiedzieć: ok, płacisz kilkaset tysięcy, ale potem jeździsz za darmo. To nie do końca prawda. Przypominam, że Tesla dla nowych klientów zmieniła już warunki korzystania z Superchargerów – trzeba za nie płacić. Kolejny problem jest taki, że w Polsce punktów ładowania tej firmy znajdziemy kilka. To nie Niemcy, w których jest ich pełno. Bohater przywołanego filmu opowiada o tym, jak dojechał z Polski do Barcelony bez większego problemu, bo superładowarek nie brakowało, lecz wyzwaniem pozostaje jazda po naszym kraju. Ogólna liczba ładowarek dla elektryków nad Wisłą nie powala. To ma się zmienić m.in. za sprawą Greenway Infrastructure Poland, ale mówimy o przyszłości – nie wiadomo, co z tego wyjdzie. Ładowanie z gniazdka? W przypadku tego zwykłego, domowego, naładowanie akumulatora Tesli trwa nawet 30 godzin. Gniazdo siłowe skraca czas do kilku-kilkunastu godzin, ale… trzeba je mieć lub na nie trafić.

Problemem jest przy tym także świadomość innych kierowców, którzy stają na miejscach przeznaczonych dla elektryków. Ten sam kłopot, co z miejscami dla niepełnosprawnych – one nie są dla wszystkich. Brak gęstej sieci ładowarek sprawia, że kierowcy muszą pilnować zużycia energii w akumulatorach, obliczać, gdzie i na ile zrobią postój, a czasem też improwizować. Stwierdzenie, że to dobry samochód do nawiązywania znajomości z innymi ludźmi, jest chyba trafne. Ludzie wciąż przyglądają się tym autom w naszym kraju, bo ich nie znają, dzieje się to na ulicach, parkingach, autostradach. Zwłaszcza, gdy samochód rusza bezgłośnie lub przyspiesza w zawrotnym tempie. To robi wrażenie, więc jeśli ktoś lubi szpanować…;)

Wspomniałem o kilku wadach/barierach, ale to jedna strona medalu. Druga jest taka, że mowa o samochodzie bardzo bezpiecznym, cichym i nowoczesnym. Posiada on masę funkcji, które czynią zeń bardziej komputer na kółkach niż auto. Swoje robią olbrzymia moc, dwa bagażniki, lepiej ułożony środek ciężkości, system komunikacji na linii człowiek-maszyna, dzięki któremu można dowiedzieć się sporo o drodze, naszej jeździe, problemach, jakie mogą nas spotkać lub już zaistniały. Osoby, które miały styczność z nowoczesnymi autami starych producentów aut, twierdzą, że do frimy Muska i jej pomysłów sporo tym maszynom brakuje. No i ta świadomość, że należy się do elitarnego klubu…

Czy w Polsce opłaca się kupić Teslę? Źle postawione pytanie, bo chyba nikt nie kupuje tego auta, by zaoszczędzić na paliwie, by się „opłacało”. Przynajmniej nie jest to najważniejszy czynnik. Jeżeli kogoś stać, decyduje się akurat na to auto, bo… podobno 15 minut za kierownicą jest w stanie do tego przekonać. Mamy wątek ekologii, lecz w Polsce dość kontrowersyjny ze względu na pochodzenie energii elektrycznej. Jest wreszcie nadzieja na to, że władze – wedle zapowiedzi – wykonają kroki w kierunku promowania aut elektrycznych, a wtedy Tesla (i inne firmy z tego podwórka) spojrzy na nas przychylniejszym okiem i ułatwi zakupy, serwisowanie, ładowanie itd.

Firma Elona Muska stworzyła auto na wypasie i z pewnością będzie zyskiwać na popularności. Także w Polsce.

  • Molimo

    Nie. ;)

  • Mustachian

    Dopóki nie będzie sieci szybkich ładowarek (chociażby od Greenway), to autem elektrycznym można się co najwyżej wybrać na wycieczkę po okolicy, ładując go przed i po we własnym garażu. Na szczęście ładowarek będzie przybywać, a ceny aut będą maleć (przez spadające koszty produkcji akumulatorów).

    • Sytuacja będzie się zmieniać. Pytanie, jak szybko i na jaką skalę?

    • Daniel Markiewicz

      problem jajko czy kura. Nie ma ładowarek bo nie ma samochodów, nie ma samochodów bo nie ma ładowarek. Najpierw bogaci się pomęczą, potem firmy taksówkarskie a potem lawina ruszy, nawet bez pomocy/przeszkadzania rządzących

    • Czy 300 to są miejskie wycieczki?
      Ile zrobisz Corsa 1.0 na baku trochę ponad 400?

    • Robert M

      Tylko taką Corsę zatankuję na dowolnej stacji benzynowej, w 10 minut. I robię kolejne 400 kilometrów;)

    • Daniel Markiewicz

      a taka Teslę co 400km odstawisz na pól godziny ładowania na SC a w międzyczasie wyjdziesz jak człowiek rozprostować kości, jakaś toaleta czy szybka kawa.

    • Robert M

      No nie bardzo. Chyba, że zakładasz taką ilość ładowarek i pojazdów jak obecnie. To faktycznie może się w 30 minut uwiniesz. Bo jeżeli będziesz drugi, trzecie w kolejce, do gniazdka, to już tak różowo nie będzie.

    • Daniel Markiewicz

      jak samochodów będzie przybywać to ładowarki też się dobuduje

    • Robert M

      Nadal to nie rozwiązuje tego problemu. To samo występuje na zwykłych stacjach benzynowych oczywiście. Tylko, że na zwykłej stacji samochody rotują przy dystrybutorze co kilka minut zwykle.

    • Daniel Markiewicz

      spoko, problemy nie do rozwiązania, nic tylko płakać i wrócić do koni

    • Robert M

      Czas podróży będzie podobny…

    • raptor72

      Za taką Teslę możesz mieć naprawdę ładnego konia.

    • Qrak

      Rotują jak nie czekają na Hot dogi i kawę :P

    • Robert M

      Też :D Na szczęście ci normalni zjeżdżają na parking lub na bok wtedy.

    • rimoraj

      Ale zasięg w maksymalny w Tesli jest liczony przy bardzo ekonomicznej jeździe. Przy normalnej dynamicznej jeździe po autostradzie i to bez łamania przepisów jest zdecydowanie niższy.
      Niestety ale podawanie zasięgu maksymalnego samochodów elektrycznych jest bardzo podobne jak maksymalne spalanie samochodów spalinowych.

    • Daniel Markiewicz

      a jak ma być liczony? 400km nie dotyczy polaków?

    • Michał Dec

      Wszystko zależy od tego jak często i daleko jeździmy. Ja przez rok robię 5000km, a moje dziennie trasy raczej nie przekraczają 20km. Oczywiście zdarzają się czasami wyjazdy i 100-150km. Moim zdaniem zwykły Kowalski barierę 400km przekroczy kilka razy do roku. Moim zdaniem zaplanowanie trochę lepiej trasy, przy dużej oszczędności na benzynie nie jest niczym strasznym, a można i uznać, że to krok do poprawy bezpieczeństwa bo w końcu musimy się zatrzymać na chwile, żeby podładować akumulatory.
      Jednak problem jest trochę bardziej złożony. Ktoś kogo stać na auto za pół miliona złotych, nie jeździ na wakacje raz do roku do cioci na wieś, więc wiadomo, że ten samochód jest trochę bardziej eksploatowany.

    • Gut6

      Napisałeś: „Moim zdaniem zaplanowanie trochę lepiej trasy, przy dużej oszczędności na benzynie nie jest niczym strasznym”. Obecnie nie ma jeszcze co mówić o oszczędności. Na to musimy poczekać aż elektryki mocno stanieją. Trzeba zapłacić ponad 100tys. złotych za takie auto więc prędko się nie zwróci jeśli jeździ za mniejsze pieniądze. Tym bardziej jeśli jesteś takim przeciętnym Kowalskim nie robiącym szałowych dystansów.

    • Michał Dec

      Jakbyś przeczytał do końca co napisałem to byś zrozumiał, że chodziło mi o to, że ta oszczędność jest złudna. Kowalskiego najpierw musiałoby stać na taki samochód, a jak kogoś stać wydać pół miliona za auto to i ma gdzieś oszczędność na benzynie. Jednak tak jak napisałeś, dopiero jak te auta będą dostępne dla wszystkich to będziemy mogli na to patrzec w takich realiach, a teraz niestety to jest tylko czysta teoria.

    • Gut6

      Hah, nie rozumiem dlaczego w internetach ludzie często od razu na kogoś ‚naskakują’. Nawet w taki łagodny sposób, jak to zrobiłeś. Dlaczego zarzuciłeś mi, że nie doczytałem? Mogłeś to napisać bez agresji w podtekście. ;)
      Obaj zgadzamy się co do faktu, że trzeba jeszcze poczekać żeby kupno miało sens. Na tym zakończmy. :)

  • Piotr

    a ja bardzo bym chcial, zeby przestano nazywac tesle luksusowym samochodem, bo luksusowa jest tylko cena. jestem fanem tesli i muska, podoba mi sie to co robi, ale tesla nie jest autem luksusowym. wielokrotnie siedzialem w tesli i jako pasazer i jako kierowca i jakosc wykonczenia jest na poziomie fiata lub innych amerykanskich aut (czyli znow, fiata). odnosze wrazenie ze nawet poziom renault jest wyzej, w najlepszym razie porownywalny. a od chocby passata (ktorego nie cierpie) to juz jest odleglosc kosmiczna, na korzysc patucha niestety. co dopiero mowic o klasie wyzszej jak mercedes, audi, jaguar, ze do luksusowej nawet nie bede sie odwolywal (bentley, RR i kilka innych). jedyna zaleta tesli jest naped i sposob jego zasilania, nie wykonanie auta

    • Emil Dworniczak

      też raz widziałem tesle i według mnie wykończenie słabe już lepsze auto mój tata ma Renault Laguna wykonczona skóra

    • Zgoda, nie chodzi tu o luksus wykończenia. Ale cena pasuje do aut z wyższej półki…

    • Piotr

      no ale nie bedziemy przeciez definiowac luksusu tylko przez pryzmat ceny, prawda? aby cos bylo luksusowe musi spelnic wiecej warunkow niz tylko byc bardzo drogie

    • Daniel Markiewicz

      a przez co chcesz definiować luksus? bo ja przez wyposażenie a nie przez jakość wykończenia cokolwiek to znaczy

    • steveminion

      I tu się bardzo mylisz. Luksusowe nie zawsze oznacza funkcjonalne ale zawsze drogie. Tesla jest jak iPhone, udany produkt premium ale z luksusem nie ma nic wspólnego (chyba, ze zostanie pokryty diamentami albo chociaż złotem :)…

    • Daniel Markiewicz

      obojetnie do czego zaliczą go czytajacy ten artykuł w USA jest to samochód typu FULL SIZE LUXURY, co w europie przekłada się na klase S

    • Robert M

      Czyli maksymalnie doposażonego Fiata Pandę nazwiesz luksusowym? Nie bardzo to widzę :/ Luksus to właśnie te wszystkie smaczki, jakość, nic nie puka i nie stuka, jak mawiają Mirki:)) Może być skórzana tapicerka lub materiałowa, z wysokiej jakośći materiałów. Przestrzeń, cisza. Tesla oferuje tylko ciszę i cenę. O ile jest dobrze wyciszona. W końcu hałas generuje nie tylko silnik.

    • Mustachian

      Mnie najwięcej w modelu S boli to, że na tylnej kanapie nie może wygodnie siąść osoba o wzroście 189 cm (za mało miejsca na głowę). Jak na tak duże auto, to porażka.

    • Dariusz Kowalkowski

      Przesada, jechałem kilkoma luksusowymi oraz średnimi autami i zaglądałem do Tesli, niczym nie ustępuje a już na pewno nie przypomina taniego Fiata. Oczywiście Maybach to nie jest i do Bentleya, RR nie ma co porównywać. Należy także pamiętać że Tesla ma wiele systemów których nie można zobaczyć (zawieszenie z pamięcią, filtracja powietrza, itp itd)

    • anonim1979

      Zapraszam do BMW czy Mercedesa ze średniej półki plus (ot takie głupie 340 tyś) – gdzie ostatnio chińskie plastyki skrzypią w co 2gim wnętrzu a fotele się rozłażą…
      http://youtu.be/rtu5X2xDOyw

      Merc:

      http://youtu.be/uk4FbEvt-Ec

  • Daniel Markiewicz

    bardzo fajny artykuł, bardzo fajnie podsumowuje stan elektromobilności w polsce tyle że, osoby które stać na tesle mają też przeważnie domek z garażem, w którym sobie samochód ładują, nigdy więcej nie muszą odwiedzać stacji benzynowej, a przy 400-500km zasięgu juz teraz są mniej więcej zawsze w zasięgu superchargera. I tak jak napisano, pierwsze 15 minut przekonuje a z filmiku Zachara najważniejsze są ostatnie minuty kiedy sam siada za kierownicą (mimo ze juz kiedys miał okazje ją testować)

    • dom z garażem faktycznie ułatwia sprawę – gorzej, gdy jedzie się daleko na terenie Polski i trzeba szukać ładowarki…

    • Daniel Markiewicz

      kwestia odrobiny planowania, jeśli jedziesz w góry możesz wybrać miejsce które wspomaga elektryki, jeśli musisz ładować po drodze to planujesz obiad, ale to prawda, ładowarek sensownej mocy jest jeszcze zbyt mało nawet dla Tesli. Tyle że zanim model 3 będzie dostępny w Europie sytuacja powinna wyglądać sporo lepiej.

  • Albert Wallin

    O czym jest ten artykuł?

    • Daniel Markiewicz

      „Czy warto mieć w Polsce Teslę?” czyli o stanie elektromobilności w polsce w świetle przyszlorocznych dostaw modelu 3

    • Albert Wallin

      No właśnie też tak myślałem czytając nagłówek i lead, ale później autor chyba zapomniał o czym chciał napisać. Wiem, że w Niemczech jest więcej ładowarek i Teslę kupiło kilkadziesiąt osób. Ale nadużyciem używanie określenia „stan elektromobilności w Polsce”, kiedy w tekście jest, że ludzie parkują na parkingach z ładowarkami.

    • Daniel Markiewicz

      to że ludzie parkują na miejscach przeznaczonych do EV niestety też jest stanem elektromobilności, tak samo jak to że większość salonów BMW nie oferuje i3, większość salonów Nissana nie oferuje Leafa i większość salonów Renault nie oferuje Zoe

    • Miał być o wyprawie na Jowisza. Wyszło inaczej?

    • Albert Wallin

      Liczyłem, że będzie o tym czy warto kupić Teslę. Ale fakt, równie dobrze mógłby być o Jowiszu.

  • Milan Wojcieszek

    Bzudra, Tesla zaczyna się od 65700 euro a nie trzeba być orłem z matematyki żeby wiedzieć że to nie jest 400 tyś nawet po wszystkich opłatach. Uwzględniam tu cene po referral codzie, ale one są dostępne wszędzie w internecie.

  • Anonim

    „Czy warto mieć w Polsce Teslę?”
    Równie dobrze można zapytać, czy warto w Polsce mieć S8, Surface, Lamborghini czy Astona. Co to za różnica? Jak ktoś ma kasę i coś mu się podoba, to kupuje – tylko ludzie chytrzy przeliczają wszystko na namacalny zysk w parametrach i kosztach użytkowania. Ludzi bogatych stać na kaprys posiadania czegoś, co jest nieopłacalne lub niewspółmiernie drogie do korzyści wymiernych. Ale są jeszcze korzyści niemierzalne – np posiadanie ładnego (dla nas) samochodu.

    „Pisząc krótko: czy Tesla w Polsce się opłaca?”
    W porównaniu z czym? Nową Pandą czy chociażby Astrą? Oczywiście, że nie.
    Ale w porównaniu z Lamborghini czy Ferrari odpowiedź już nie jest taka oczywista.
    Poza tym Tesla nie jest po to, by było ekonomiczne. Tesla jest po to, by było szybko, cicho i ładnie (chociaż to ostatnie to pojęcie subiektywne).

    „lecz wyzwaniem pozostaje jazda po naszym kraju”
    No tak. Przecież kupując Teslę podpisujemy cyrograf, że nie wolno nam posiadać poza Teslą żadnego innego auta – tym bardziej Audi kombi w Dieslu. Po prostu kupujesz Teslę i przegrywasz życie, bo nie możesz wyjechać poza województwo.
    Innymi słowy nikt nikogo nie zmusza do jazdy Teslą po kraju. Przeszkadza Ci brak ładowarek, to nie kupuj lub jedź innym samochodem. Najwięcej na brak ładowarek płaczą osoby, które Tesli nie mają – bo zwykle ich nie stać.

    • Daniel Markiewicz

      dobrze prawi, polać mu

  • Znając Polskie podejście do ekologii to jeśli elektryki staną się popularne to będzie na nie większy podatek niż spalinowe, bo duża pojemna bateria wymaga więcej prądu itp. itd
    Tak samo jak nie wspiera się opalania gazem i energii odnawialnej dla zwykłego obywatela

  • Elektryk ma sens w PL pod warunkiem że, ładujesz go nocą w domu aby następnego dnia przejeździć max 80% zasięgu. Na tej polskiej ladowarkowej pustyni to jedyny model.
    Mam i3. Wiem co piszę ;)

  • doogopis

    Witamy w świecie samochodów elektrycznych ! Tesla,Tesla,Tesla! Dobrze że jest,bo tylko o tym samochodzie sie czyta. A podobno są inne plus hybrydy . 2017 rok a ludzie sie jarają bo kilka samochodów eletrycznych istnieje! Ale i tak Tesla,Tesla,Tesla! Musk,Musk,Musk!

    • Adi

      W Chorwacji jest Rimac, ale o nim się nie pisze.

  • Prawdziwą rewolucją będzie dopiero prosty i tani samochód elektryczny
    dla ludu. Coś w stylu Pandy czy Logana na prąd. Niestety żaden
    producent poza Chinami nie wydaje się być tym zainteresowany.

  • LooZ

    Maćku, czy ty robisz jakikolwiek risercz? Sprawdziłem parę razy czy to artykuł z dzisiaj.

    > Wyczytałem, że w poprzednim roku kupiono ich u nas przeszło dwadzieścia.

    Kilkanaście? Na koniec roku 2016 było 147 Tesli zarejestrowanych w Polsce, nie licząc tych polskich które zarejestrowano w Niemczech i Norwegii (a to też zauważalna liczba). Dzisiaj ich liczbę szacuje się na ponad 300…. A ty piszesz o „przeszło 20”.

    • Daniel Markiewicz

      jest jeszcze sporo Polskich Tesli zarejestrowanych jako firmowe u naszych południowych sąsiadów, nawet po trójmieście jeżdzi taka więc przejechała daleką drogę :) ale autor mówił o kupieniu (źródła nie podał), trochę pewnie wzięto w leasing a trochę jest kupionych używanych.

    • Robert M

      Bo sporo przedsiębiorców rejestruje firmę w Czechach.

    • Daniel Markiewicz

      przecież właśnie to napisałem

    • Robert M

      Borze…

  • Daniel Markiewicz
  • Green

    A tu: https://solsum.pl/przejechalem-100-000km-samochodem-elektrycznym-tesla/ autor po przejechaniu 100 tyś. km Teslą porównuje koszty eksploatacji i udowadnia że jednak warto.