żołnierze rosyjscy
22

Rosyjskie służby mszczą się za odmowę udostępnienia danych przez Telegram

Żeby zaistniała kara, musi być również zbrodnia, prawda? W Rosji okazuje się, że zbrodnią jest odmowa przekazania danych służbom, które mają niezupełnie jasne intencje. W ramach takiej niesubordynacji, Telegram został ukarany niewysoką co prawda, ale kontrowersyjną grzywną w wysokości 14 000 dolarów (800 000 rubli).

Żądanie odszyfrowania danych lub przekazania narzędzi służących do tego trafiło do biura Telegrama w Londynie 12 lipca. Jednoznacznie odmówiono współpracy ze służbami i ostatecznie, 31 sierpnia ostrzeżono usługodawcę o tym, iż wkrótce może zostać nałożona kara. Sprawa sądowa rozpoczęła się 14 września i właśnie mamy do czynienia z jej finałem. Na mocy wyroku, Telegram jest winien rosyjskiemu skarbowi państwa 14 000 dolarów. Co ciekawe, w podobnym okresie Pavel Durov (twórca Telegrama) otrzymał podobne żądanie od FBI, jednak nie nadeszło ono oficjalną drogą.

Pavel Durov na swoim profilu w serwisie VKontakte stwierdził, że wymagania FSB co do udostępnienia danych zwyczajnie godzą w praca konstytucyjne, które posiadają obywatele. Każdy z nich „może” cieszyć się prywatnością i tyczy się to również internetu. Jakiekolwiek próby nacisku FSB powodują, że owe prawo jest pogwałcane. W sumie, w przypadku Rosjan to nie jest nic nowego.

telegram

Dlaczego FSB prosiło Telegram o udostępnienie danych?

Chodziło o zapisy rozmów 6 numerów telefonicznych przypisanych do usługi. Nie wiadomo o co podejrzewani są ich właściciele ani to, co można w archiwach znaleźć (co chyba dobrze świadczy o samym Telegramie). Niewykluczone, że rosyjskie służby tropią przestępców, ale z drugiej strony można zakładać, że chodzi o typowe rozgrywki polityczne, które oczywiście bardzo bezpiecznie jest uprawiać szczególnie tam, gdzie prywatność jest niemal gwarantowana. Jako, że Telegram zdecydował się iść w zaparte i nie współpracować ze służbami, zasądzono karę, która nie jest szczególnie dolegliwa dla usługodawcy. Ale z drugiej strony jest kuriozalna, bowiem trudno jest znaleźć dla niej jakiekolwiek sensowne wytłumaczenie. Telegram oferuje prywatność „z urzędu” i zasadniczo, żadne służby nie powinny mieć innego zdania na ten temat.

Jak może się skończyć sprawa usługodawcy? Ano tak, że rosyjscy dostawcy usług internetowych mogą w pewnym momencie otrzymać „prikaz” mówiący o tym, że od teraz Telegram będzie blokowany i nie może być od tego żadnych wyjątków. O ile kremlowscy decydenci nic nie mówią na ten temat wprost, eksperci wskazują, że jest to jeden z bardziej prawdopodobnych scenariuszy, jeżeli konflikt między FSB, a Telegramem będzie się nasilał. Sam Durov chce się odwoływać od tego wyroku, który według niego jest przede wszystkim sprzeczny z lokalną konstytucją. Cóż, nam pozostaje nic innego, jak tylko życzyć mu powodzenia. Z pewnością się przyda w trakcie nierównej walki z tą machiną.

  • Damian Borowczyk

    „Telegram oferuje prywatność „z urzędu” i zasadniczo, żadne służby nie powinny mieć innego zdania na ten temat.”

    Pytanie jest tylko jedno. Co mówi rosyjskie prawo, to ono definiuje czy służby mogą mieć coś do gadania w tej sytuacji czy nie.

    • Rafał Małek

      Jeżeli Telegram nie ma siedziby w Rosji, to rosyjskim służbom nic do tego, jest poza zasięgiem rosyjskich władz. A że ktoś z Rosji pobrał i używa, to cóż, do niego władze powinny mieć pretensje.

    • Damian Borowczyk

      Dlatego zadaję pytania. W tekście nie ma na ten temat ani słowa, czy firma ma w Rosji siedzibę, czy działa legalnie na terenie kraju, jakie jest rosyjskie prawo itp. itd. Bez posiadania (a najlepiej przedstawienia) takiej wiedzy, wspomniany przeze mnie cytat nie jest nic wart.

    • Przemek

      Ciekawa logika. Nie masz tam siedziby nic im do Twojej działalności.
      Czyli zakładam firmę w stanie gdzie narkotyki są legalne i mogę nimi handlować w Polsce?

    • W sumie to tak to czasem działa…Sprzedawca wysyła produkty legalne w jego kraju za granicę bez sprawdzania prawa miejscowego. Wysyła je legalnie. Jako przykład mogą służyć holenderskie smart shopy wysyłające do Polski produkty objęte w rozporządzeniu.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      Był taki przypadek. Polak wysyłał do USA legalny w Polsce płyn do czyszczenia aufelg. W USA ta substancja była na liście narkotyków.
      Zaprosili Polaka do USA i go zgarnęli na lotnisku. It is, a trap!
      Ukrainiec odpowiedzialny za KickassTorrents wpadł w Polsce chociaż twierdził, że jego działalność jest legalna na Ukrainie.
      Świat jest mały. Jak nie siedzisz w piwnicy to kiedyś wpadniesz.

    • Kto zaprosił tego Polaka do USA i za co go zgarnęli? Pewnie nie miał gbl przy sobie w czasie podróży. Strony z torrentami, o ile prawo się nie zmieniło, są wciąż legalne, nie łamią żadnego prawa, niestety prawodawcy zamiast dostosować prawo działają w tych sytuacjach wbrew prawu.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      >Jeżeli Telegram nie ma siedziby w Rosji, to rosyjskim służbom nic do tego, jest poza zasięgiem rosyjskich władz.

      Właściciel Telegrama jest Rosjaninem, nie wiem gdzie teraz mieszka, ale jak odwiedzi rodzinę w Rosji to będzie w zasięgu rosyjskich władz.

      Odmowa udzielenia tych danych to utrudnianie śledztwa. U nas karane do 5 lat, w Rosji pewnie bardziej.
      Jak coś to można nawet podciągnąć to pod współudział.

    • Kamienna Gęba

      Regulamin usług ponad prawem przecież :P

    • Lard Vader

      Sądzę, że służby żądają informacji bez nakazu. Typowe w postsowieckiej rzeczywistości. „Konstytucja to taka książeczka.”

    • Lard Vader

      Sądzę, że jak wszędzie muszą przedstawić konkretne zarzuty (być może nawet wyrok sądu – akurat w innych sprawach tak sądy działają: nakazują ujawnienie, więc przepis istnieje). Jak w każdym postsowieckim reżimie urzędy nie przejmują się przepisami i prawem jeśli im to wiąże ręce. Zaczyna się to i tutaj, zresztą.

  • User

    Skype przestał działać we wielu państwach.

    http://downdetector.com/status/skype

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Chyba tylko w korpo uzywaja :D Więc jutro szczesliwy dzien

  • Rafał Małek

    A niby jak zablokują? Technicznie, to programy komunikujące się przez Internet korzystają z tzw. portów, coś jakby logicznych kanałów. Na przykład przeglądarki to port 80.
    Jeśli Rosjanie zablokują jakieś porty w swoim Internecie, to można je zmienić na dowolne inne, o ile konfiguracja programu na to pozwala.
    Inna opcja to blokady adresów IP. Ale te też można zmieniać.

    • Morski Morświn

      Wow profesjonalna merytoryczna odpowiedź. Takich więcej szczególnie magia o portach i ip.

    • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

      Myślę, że mogą też blokować specyficzny typ ruchu

    • Webmajster

      Widać że nie masz pojęcia o czym piszesz. Blokada na połączenie z określonym IP, i tyle. Skoro vpn już delegalizują to nie będzie jak tego obejść.

  • Morski Morświn

    Jak się u ruskich rozejdzie info to każdy będzie używał telegrama… chyba że to ustawka właśnie po to aby zmylić czujność?!

    • Kamienna Gęba

      Jesteś zbyt cyniczny. Problem w tym, że ja też i to co piszesz do mnie przemawia.

  • @gracjangk

    A za 5 lat aferka jak z Kaspersky, a ta akcja to uwiarygadnianie agenta 😂

  • Bartek

    Co to jest Telegram, bo chyba nie usługa Poczty Polskiej ;)? Może autor by wyjaśnił….

    • Drzwi Percepcji

      Jest to darmowy, całkiem prosty i ciekawy komunikator, dostępny na wielu urządzeniach i systemach. Autor zapewne nie wspomniał, bo stali czytelnicy tego typu portali powinni Telegrama kojarzyć.