telefon bez baterii
68

Ten telefon komórkowy nie ma baterii, a energię bierze… z powietrza?

Dzisiejsze telefony komórkowe nieodłącznie kojarzą nam się z bateriami, które z reguły zawsze są za małe, jak na nasze potrzeby. A co byście powiedzieli na taki sprzęt, który w ogóle nie potrzebuje akumulatora, a i tak w "magiczny" sposób działa? No, dobra. Nie ma w tym żadnej magii - jest tylko czysta nauka.

Badacze z Uniwersytetu w Waszyngtonie skonstruowali pierwsze urządzenie mobilne na świecie, które w ogóle nie potrzebuje baterii do działania. Jednak porzućcie nadzieje: urządzenie jest tak ograniczone, jeżeli chodzi o funkcje, że nadaje się tylko do dzwonienia. Nie zostało wyposażone nawet w wyświetlacz, gdyż ten powodowałby zbyt duże obciążenie energetyczne konstrukcji, a co za tym idzie – nie starczyłoby energii na jego zasilenie. Urządzenie potrzebuje do działania jedynie 3,5 mikrowata do poprawnego działania. Ale… chwila. Skąd ten telefon bierze w ogóle energię, skoro nie wyposażono go w akumulator?

Telefon nie działa „na powietrze” – badacze skonstruowali sprzęt, który wykorzystuje fale radiowe oraz energię słoneczną

Ktoś by powiedział: „phi, zbudowanie urządzenia pracującego na energię słoneczną to żaden wyczyn” i prawdopodobnie miałby rację. Niemniej, zastosowano jeszcze jedną metodę zasilania urządzenia. Otóż, sprzęt wykorzystuje fale radiowe w tle do wytwarzania energii. Fale radiowe to nic innego jak promieniowanie elektromagnetyczne o odpowiedniej częstotliwości. Musicie wiedzieć, że możliwość uzyskania energii z takiego nośnika jest wykorzystywana w przypadku płyt indukcyjnych, a nawet ładowarek bezprzewodowych w urządzeniach mobilnych. Dlatego też, telefon skonstruowany przez badaczy został wyposażony w układy zamieniające fale radiowe w potrzebną sprzętowi energię. Jedyne ograniczenie jest takie, że telefon musi znajdować się w stosunkowo niemałej odległości od stacji bazowej nadającej sygnał. Wszystko to ma znaczenie dla jakości prowadzonej rozmowy oraz zasilania niecodziennego urządzenia – im mocniejszy sygnał, tym więcej energii dla telefonu.

Badacze będą dalej pracować nad tym rozwiązaniem. Zamierzają skonstruować proste wyświetlacze e-ink, które będą zasilane w ten sposób po to, aby zapewnić możliwość komunikowania się nawet w bardzo trudnych warunkach. jak na razie, urządzenie jest tylko „ciekawostką”, ale już teraz mnoży się dla niego potencjalne zastosowania. Jedno z nich mówi o specjalnym trybie dla smartfonów, które pozwalałyby na wybranie numeru alarmowego nawet wtedy, gdy bateria urządzenia jest całkowicie rozładowana. Dzięki podobnym mechanizmom jak w przypadku wyżej wspomnianego projektu, urządzenie mobilne przechodziłoby w „stan awaryjny” i jeżeli byłoby to możliwe (potrafiłoby uzyskać odpowiednią ilość energii z otoczenia), pozwoliłoby na uzyskanie dostępu do służb ratowniczych, albo przynajmniej wysłałoby ustalony sygnał SOS. Mówi się także o tym, że tego typu gadżetu pozwalałyby na bezpieczną komunikację w zaszyfrowanych sieciach. Na razie trzeba jednak poczekać na kolejne osiągnięcia naukowców z Uniwersytetu w Waszyngtonie. Czy zobaczymy kiedykolwiek smartfony bez baterii? Cóż, śmiem wątpić.

  • Rafał Małek

    Telefon może i potrzebuje 3,5 mikrowata, ale słuchawki i nadajnik radiowy to już dziesiątki miliwatów. Więc z bilansu energetycznego wynika, że telefonu nie da się zasilać bez źródła energii.
    Telefon komórkowy nawet nie może mieć nadajnika o mocy kilku mikrowatów, bo specyfikacja sieci komórkowej nie dopuszcza takiej opcji. Moc się płynnie zmienia w zależności od odległości i przeszkód, ale to jest od kilkunastu miliwatów do kilkuset miliwatów, dla GSM900 do 2 watów (mogą też istnieć mocniejsze urządzenia samochodowe, ale ich się nie produkuje od wielu lat).

    • luke sky jorker

      Oho, widze, ze mamy tu Pana madrzejszego od chlopakow na uniwersytecie. Moze zglos sie Pan do nich i im powiedz zeby skonczyli z tymi badaniami i nie marnowali funduszy badawczych bz sensu… tak tak.. nie da sie, nie mozliwe, ja wiem lepiej, oni sie nie znaja. hi hi

  • doogopis

    Raz widziałem jak zegarek ktoś zasilał,samymi diodami wystawionymi na światło. Zresztą kto wie ile tam energii z tego poeietrza. I to sama elektronika zero bajerów,pewnie numer ręcznie trzeba wbijać. Pewnie dali jakiś mały super kondensator co zbiera pewien zapas energii. Bo samavelektronika wiele nie pobiera. I nic tu nie gwarantuje fobrego zadięgu,kto wie jak to działa.
    Ale sam gadzet fajny. Są takie diody w szklanych obudowach i gdy są wystawione na światło to dają jakiś minimalny prąd,łącząc kilka lub więcej można uzyskać troche prądu.
    Kiedyś robili takie radio,normalnie antena z długiego drutu,dioda germanowa,słuchawka od telefonu i to grało jakąś stacje,za komuny.

  • doogopis

    Raz widziałem jak zegarek ktoś zasilał,samymi diodami wystawionymi na światło. Zresztą kto wie ile tam energii z tego poeietrza. I to sama elektronika zero bajerów,pewnie numer ręcznie trzeba wbijać. Pewnie dali jakiś mały super kondensator co zbiera pewien zapas energii. Bo samavelektronika wiele nie pobiera. I nic tu nie gwarantuje fobrego zadięgu,kto wie jak to działa.
    Ale sam gadzet fajny. Są takie diody w szklanych obudowach i gdy są wystawione na światło to dają jakiś minimalny prąd,łącząc kilka lub więcej można uzyskać troche prądu.
    Kiedyś robili takie radio,normalnie antena z długiego drutu,dioda germanowa,słuchawka od telefonu i to grało jakąś stacje,za komuny. Kompletnie bez baterii.

    • Rincewind

      Ale to nie na światło było.

    • doogopis

      A na co geniuszu?

    • Rincewind

      Nie jestem geniuszem. Po prostu nie jestem nieukiem, który ma najwięcej do powiedzenia – czyli nie jestem Tobą. A działa to na fale radiowe. Wiem, bo sam takie radio kiedyś zrobiłem i dioda była schowana w obudowie. Bez dostępu światła.

    • doogopis

      Pisałem o zegarku zasilanym diodami,a w radyjku nie było słowa o świetle.
      https://mad-science.wonderhowto.com/how-to/build-long-range-laser-spy-system-for-eavesdropping-your-neighbors-0140516/
      No a radyjko było na antene z uziemnieniem i diodą germanową,fakt że bez dostępu do światła,ale gdyby było to nic,bo są germanowe w szklanej obudowie.
      P.s ja animacji gdzie na ziemi 24h nie zmieniają sie chmury nie nazywam widokiem ziemi z kosmosu,ty tak!
      https://m.youtube.com/watch?v=ceJOBFj3hKs
      Tu udawaj że nic nie widzisz i udawaj że masz racje i że jesteś mądry!
      Niepełnosprytny umysłowo pasuje jednak do ciebie lepiej jak nieuk.

    • Rincewind

      Powiedział człowiek, który dostał spazmów jak wkleiłem schemat urządzenia do przekraczania do innych światów z książki SF „Długa Ziemia”

    • rzutki

      W starej Sondzie autorzy uruchomili zegarek wbijając elektrody w jabłko.

    • doogopis

      Oglądałem Sonde. Czad! Ci kolesie są poprosu nie do zastąpienia. Dobrze że na yt jest troche odcinków.

    • Miś

      Oglądałeś „Sonda”? Tych dwóch pseudonaukowców?? Przecież oni twierdzą, że ziemia jest kulą! Hipokryzja pełną gębą:

      https://youtu.be/asZ1ZyUnbEQ

      No ale trochę można ich usprawiedliwić – wtedy nie było youtube ani facebooka, żebyś mógł im powiedzieć jak jest naprawdę.

      Czy tą teorię stosujesz tylko anonimowo w necie, czy w spotkaniach z ludźmi również ich do tego przekonujesz (podejmujesz dyskusję)? W sensie chciałbym móc się z Tobą spotkać, żeby móc z Tobą pogadać. Zupełnie bez złośliwości. Może gdzieś czasem występujesz publicznie, to daj znać – z przyjemnością przyjadę posłuchać, bo wg mnie to masz niezłą bekę z ludzi siedząc po drugiej stronie ekranu. Bo szczerze mówiąc to gdybym nie czytał i się nie uczył i nie rozumiał co czytam, to z Twoją zdolnością przekonywania dał bym się nabrać na płaską Ziemię.

      Zdrówko,
      Miś

    • doogopis

      Ja durniu nie twierdze że cała nauka jest fałszywa tylko kosmos i loty kosmiczne,ziemia kula.
      Ale twoja pusta głowa se nie potrafi tego wyobrazić?
      Co w tym złego ze sie tym interesuje?
      Towarzystwo płaskiej to fałszywa opłacana opozycja,tego też nie wiesz. G wiesz,nawet teorii na którą plujesz! Bo jesteś tak pusty że nie możesz znieść że ktoś podłamuje to w co wierzysz!
      Nauka nie ma dowodu na krzywizne,na grawitacje,to wszystko niczym nie potwierdzone teorie! https://uploads.disquscdn.com/images/69e637855cc7185b931f5422a5771db8a4707f51c84e6950d77289ba88a5f5ca.jpg

    • Miś

      Pisze się: „Ja, Dureń ….”.

      Poza tym kibicuję wszystkim, którzy chcą udowotnić fałszywość pewnych oczywistych faktów, pod warunkiem, że robią to w sposób naukowy, który jest powtarzalny i nie pozostawia wątpliwości, a nie tylko powtarzanie obejrzanych na YT filmów.

      Ale mam zupełnie poważne pytanie w związku z Twoim zainteresowaniem, bo wiele teorii spiskowych ma jakieś tło i czemuś/komuś służy: kto i/lub w jaki sposób zyskuje na tym, że ludzie są „oszukiwani”?

    • doogopis

      Ty jak nauka,każdy debilizm akceptujesz sle nie że życie powstało z intencji inteligentnego bytu.
      No to prosze przedstaw dowody gdzie nauka wiarygodnie pokazuje krzywizne! Ufowadnis ruch ziemi. I dlaczego ukrywa doswiadczenia które temu przeczą.
      A dlaczego? Teraz jesteś nieznaczącym przypadkiem na planecie jak inne. Bo przeciwnie,to każde zycie miało by dużą wartość,pewni ludzie by byli pozbawieni władzy którą mają od lat. I wiele innych,tylko nie bede sie produkować,masz filmy na yt.
      https://m.youtube.com/watch?v=ZdGRbPlFuFo
      Dla ciebie nauka to animacja gdzie 24h żadna chmurka nawet milimetr sie nie ruszyła.
      https://m.youtube.com/watch?v=ceJOBFj3hKs https://uploads.disquscdn.com/images/c14d034b0cc28b31f17cdb731f124b83cff3eb3fd2408d27772a4c12c0ca8d84.jpg a na prawie 100km horyzont ns wysokości oczu? Ty nie myślisz! Wybierasz tylko z tego co ktoś ci wlozyl do głowy. Wszystko inne to kłamstwo. https://uploads.disquscdn.com/images/8e78dbb373ab97b59fcbb97cacf1de3afb8896ce4ef308cbdc2a5a3c73e51439.jpg a już nie mówie o waszych nieistniejących fotkach ziemi z fotoszopa. Gdzie na każdej fotce kontynenty zmieniają kształt i miejsce!
      Tak chłopcze! Kibicuj dalej!
      Kiedy ja ci mówie że twoje życie ma wartość,ziemia jest w crntrum wszechświata, wszystko kręci sie w około nas,ty upierasz sie że jesteś niczy nic nie wartym powstałym z małpy? https://uploads.disquscdn.com/images/97d3ef75104f9a095b2ae8eb7eb73efb6aa8962830dbf7693f6e547152aa1215.jpg zrobią kilka animacji i miliardy do kieszeni. Po co to robia?

    • Miś

      Ok, Ziemia jako centrum wszechświata. Wytłumaczenie grawitacji wg Twojej teorii płaskiej Ziemi to ciągły ruch Ziemi „w górę”. To teraz skoro Ziemia jest w stałym ruchu, to jak zachowuje swoje miejsce w „centrum wszechświata”?

      Poza tym jeszcze raz spytam: kto i/lub w jaki sposób zyskuje na tym, że ludzie są „oszukiwani”?

    • doogopis

      W góre? To kłamstwo towarzystwa pz,to fałszywi fani pz. Kompromitują pz! Każdy „poważny” flaterter to wie.
      Oni mówią to. https://uploads.disquscdn.com/images/4c3079aaaba40294e977340d35aafc9b0336a9ac5d64adeadeb4f09e2ef0f633.jpg https://uploads.disquscdn.com/images/97d3ef75104f9a095b2ae8eb7eb73efb6aa8962830dbf7693f6e547152aa1215.jpg opisywałem troche niżej dlaczego.
      https://m.youtube.com/watch?v=ZdGRbPlFuFo
      3 min dasz rady!

  • łukasz Jedryszczyk

    Fajnie tylko żeby na smartfonie wybrać numer awaryjny trzeba mieć włączony wyswietlacz

    • Blazi

      Fakt problem nie do rozwiązania, porzućmy pomysł, ehh a było tak blisko :( (sarkazm :) )

      Co za problem zeby zaimplementowac funkcję za pomoca chociażby przycisku wlaczania telefonu – chociażby 10 klikniec w 5 sekund – byle to było ustandaryzowane…

    • łukasz Jedryszczyk

      No tak też o tym myślałem jednak czarno to widzę jeśli będziesz gdzieś w lesie nic ci nie pomoże

    • Blazi

      Można np. wymusić pobranie resztki energii z baterii która pozostała na wysłanie mocnego SOS na dedykowanej częstotliwości i podtrzymywac sygnał „pasywnie” z malą mocą przez wiele dni aby dac sie zlokalizować ekipie poszukiwawczej. To może zadziałać.

    • Rincewind

      Nie. By zadziałało musisz być przy nadajniku z widocznością optyczną najlepiej. To wszystko jest zawarte w tekście. To nie jest energia „z kosmosu” a ze stacji bazowej.

    • Rincewind

      A ja widzę, że nie masz bladego pojęcia jak to działa. Tego się nie da zamknąć w procesorze bo wymaga stosunkowo długiej anteny

  • Rincewind

    „telefon musi znajdować się w stosunkowo niemałej odległości od stacji bazowej nadającej sygnał. ” Im dalej tym lepiej? Bez sensu:P sam kiedyś zrobiłem sobie radio kryształkowe i działało na tej samej zasadzie. W sumie żadna to nowość.

    • Blazi

      Na pewno działało w sieci GSM. Idz i im powiedz żeby sie zajeli czyms innym bo to „nic nowego” niegodnego badań naukowych…

    • Rincewind

      Czytanie ze zrozumieniem boli? Czy masz takie hobby: „a przypierdolę się do kogoś o coś czego on nie napisał a sam sobie wymyśliłem”?

    • Blazi

      Mam alergie na kwitowanie innowacji słowami „w sumie to żadna nowość” i do nich odnosił sie komentarz.

    • Rincewind

      A ja na ludzi, którzy mają żal o coś co sobie uroili i człowiek musi się tłumaczyć przed idiotą z czegoś, czego nie napisał. „To żadna nowość” oznacza, że ta technologia już była od lat znana i choćbyś się zapluł to to się nie zmieni. A „nie powinni tego robić bo to stare” to tylko wytwór twojej wyobraźni.

    • Blazi

      Aha. Szkoda tylko ze tego też nie napisałeś.

      Protip – jak nie chcesz miec problemow z „idiotami” ktorzy interpretuja wieloznaczne stwierdzenia nie tak jak sobie wymarzyłeś pisz tak żeby zrozumieli.

    • Rincewind

      Nie mam zamiaru pisać poematów na temat tego co mam na myśli tylko dlatego, że może przyjść jakiś kretyn i dopisać coś, czego nie napisałem i za to mieć pretensje. Twój analfabetyzm to Twój problem.

    • Blazi

      Dobra, wygrałeś tą wielką internetową bitwę. Przestaniesz mnie już wyzywać od kretynów i analfabetów?

    • Rincewind

      Przeprosisz za ten bezpodstawny atak na mnie?

    • krzysiek

      panowie, bez przesady… ;) trochę więcej luzu i dystansu

    • Rincewind

      To mi się ciągle zdarza i już mnie chuj strzela na takich ludzi… Ale pewnie masz rację.

    • Blazi

      Tak. Przepraszam jeżeli odebrałeś to jako atak, bo absolutnie nie miałem na myśli wycieczek osobistych.

    • Rincewind

      Więc wybacz wyzwiska. Ale sam dobrze rozumiesz – uczulenie.

    • krzysiek

      ależ on dokładnie to napisał – nie chodzi o GSM czy inną konkretną technologię ale samą zasadę działania – że to żadna nowość… w sumie Twój pierwszy komentarz o „śledzeniu” pokazuje jak czytasz i rozumujesz…

    • Blazi

      Co w tym komentarzu o procesorze jest nie tak? Serio pytam. Nie dopisałem o zewnętznej antenie która musi mieć jakąś tam powieżnie żeby zbierać energię (choć przy technologii tworzenia anten 3D być może wcale nie taką wielką jak się wydaje), a poza tym?

    • krzysiek

      chodziło mi o to śledzenie – co z takiego śledzenia po zniszczeniu (pomijam już właśnie te aspekty czysto technologiczne, wbudowanie w procesor anteny, rozmiary etc) skoro urządzenie musi „widzieć” odbiornik (być blisko), no i zostaje jeszcze kwestia lokalizacji

  • Blazi

    Ja za to widze „ciekawsze” zastosowanie – modul sledzenia urzadzenia np. wbidowany w proceserze ktory bedzie dzialal nawet po fizycznym zniszczeniu urzadzenia. I to pewnia zostanie zaimplementowane „nieco” szybciej :)

  • Jakie znowu fale radiowe? Przecież to normalna indukcja, czyli to samo zjawisko co w transformatorach używanych od 130 lat, z tą tylko różnicą, że obwód wtórny jest umieszczony dalej od pierwotnego, mniejszej mocy i po prostu inny, mniejszy.

    A przede wszystkim, ta zabawka nie „odzyskuje” energii z powietrza, tylko po prostu ją kradnie. Bo prąd uzyskany w obwodzie wtórnym, bezpowrotnie znika z pierwotnego. Analogicznie można by sobie pójść z anteną pod słup wysokiego napięcia i zacząć odzyskiwać prąd np. do zasilania domu – różnica będzie tylko i wyłącznie w ilości ukradzionej energii. No i w tym, że taka ilość zostanie już wykryta.

    • Rincewind

      Obwodem pierwotnym są nadajniki, więc tak z fal radiowych. I tak w sumie działają wszelkie odbiorniki fal – antena indukuje sygnał. Więc skąd to zdziwienie?

    • Moje? Ja się nie dziwię. No może tylko temu, że artykuł (ten i podlinkowane źródło) pisany jest przez kogoś, kto najwyraźniej spał na elektrotechnice. Albo jest humanistą :)

      Natomiast radio działa na nieco innej zasadzie. Tutaj masz to ładnie wyjaśnione: https://electronics.stackexchange.com/questions/64464/what-is-the-difference-between-electromagnetism-and-electromagnetic-radiation

    • Rincewind

      Źródła angielskie w nauce to coś, czego nie czytam.

    • patchworked

      ??

    • Rincewind

      Język techniczny to nie jest mowa potoczna.

    • patchworked

      No nie jest. Ale jak człowiek ma go zrozumieć, skoro nawet nie próbuje czytać/słuchać? :|

    • Rincewind

      Jesteśmy Polakami, to jest polski serwis. Czemu więc nie potrafisz podać źródła polskojęzycznego?

    • patchworked

      Bo do wielu zagadnień nie ma dobrych źródeł polskojęzycznych, a przynajmniej dużo trudniej jest je wyszukać, a Ty dość jednoznacznie stwierdziłeś „takich treści po angielsku mie tykam z zasady”, stąd moje zdziwienie.

    • Rincewind

      Bo nie tykam. Przeczytam, źle zrozumiem i będę gadał głupoty. Idiotyzm. A co do fal radiowych mam jednak przeczucie, że jednak w Polsce rozgryziono już jakiś czas temu jak działa ta „nowatorska technologia”

    • To ja spróbuję najprościej jak się da: charakterystyka zjawisk, jakie zachodzą wskutek przepływu energii przez przewodnik, zależy po pierwsze od charakterystyki samej energii (zmiany polaryzacji, przesunięcie fazowe, zmiana wysokości napięcia itd.), po drugie od częstotliwości, z jaką te zmiany następują, a po trzecie oczywiście od przewalanej mocy.

      Generalnie całkiem inne rzeczy dzieją się przy przepływie sygnału o częstotliwości rzędu 2 GHz i minimalnej mocy, a inne, gdy płynie gigantyczna moc z minimalną częstotliwością, np. 50 Hz. Dlaczego tak się dzieje? Bo nie ma idealnych przewodników ani idealnych izolatorów. Wszystko generuje jakąś kombinację oporu, pojemności i indukcji.

      Żeby zrozumieć, jakie zjawiska konkretnie dzieją się przy jakich mocach i zakresach częstotliwości, to już trzeba jednak przyjąć na klatę trochę teorii. Generalnie jednak, im mniejsza częstotliwość tym skuteczniej można podbierać energię uzwojeniem wtórnym wykorzystując zjawisko indukcji.

    • Rincewind

      Dzięki. Chociaż nijak to nie tłumaczy, że odbiór sygnału to coś innego a o to chodziło. Oczywiście Ty tylko tłumaczyłeś więc nie wymagam odpowiedzi, po porostu tak się zastanawiam.

    • Niemniej jednak dokładnie tak jest. Sygnał np. z nadajników radiowych FM to raptem kilka Wat. Więcej nie trzeba, bo i tak sygnał nie jest modulowany mocą, tylko częstotliwością. Więc nawet gdybyś chciał, to wiele energii z niego nie odzyskasz.

      Tutaj znalazłem to opisane po polsku, bez szczegółów, ale za to przystępnym językiem: http://puczynski.gadzetomania.pl/58891,jak-to-dziala-cz-8-radio

      Natomiast przesyłanie energii bezprzewodowo to zjawisko indukcji – czyli takie coś, że jeśli przez przewodnik (najlepiej cewkę, czy uzwojenie transformatora) przebiega prąd zmienny, a częstotliwość zmian polaryzacji jest odpowiednio dobrana do parametrów przewodnika (a w praktyce w drugą stronę: te parametry pod 50 lub 60 Hz), to wokół przewodnika wytwarza się pole elektromagnetyczne o dużym natężeniu. I jeśli w to pole podstawisz kolejną cewkę, to zacznie ona z tego pola podbierać energię i przekazywać dalej. Są nawet metody i wzory, aby bardzo konkretnie wyliczyć, ile energii można tak przekazać (zależy to od grubości drutu uzwojenia, ilości nawinięć, umiejscowienia uzwojeń względem siebie itd.).

      Generalnie jednak, co jest istotne w tym przypadku,
      transformatory nie mają 100% sprawności (jak to w naturze), a ubytki
      przekazywanej energii bywają dużo większe niż moc nadajników radiowych FM.

      Tutaj masz to wszystko opisane bardziej fachowo, ze szczegółami (ale nieco trudniejszym językiem): http://www.bezel.com.pl/index.php/system-elektroenergetyczny/transformatory

    • Rincewind

      Ale to właśnie działa przez te nadajniki. Z nich czerpie energię, tak jak radio kryształkowe.

    • indy

      Też się nad tym zastanawiałem. Lata temu Nokia pracowała nad podobnym rozwiązaniem. Obawiam się, że powszechność tego typu urządzeń spowodowałaby spadek sygnału dla tych tradycyjnych.

    • Sygnału radiowego nie, bo to inne częstotliwości. Spadek mocy z pobliskich promienników (albo wzrost jej poboru obserwowany na licznikach) – owszem.

      Dopóki mówimy o pojedynczym prototypie i ułamkach Wata, to nikt tego nawet nie zauważy. Ale gdybyśmy w ten sposób chcieli zasilić np. milion telefonów – albo np. 900 milionów (tyle ponoć sprzedał Apple), to będą to już całkiem konkretne, odczuwalne straty.

      Oczywiście można podejść do tego z innej strony – tj. założyć, że jak w gospodarstwie domowym będzie kilka takich telefonów, to przecież wzrost poboru mocy będzie niezauważalny. I słusznie, rachunek za prąd wzrośnie o jakąś tam marginalną wartość. Ale ponownie, jak zsumujemy takie marginalne wartości z całego miasta, to zrobi się z tego konkretna sumka.

      Prawda jest taka, że w globalnym rozrachunku ta technologia dokładnie nic nie wnosi. No może tyle, że takie telefony by ogólnie zjadały mniej prądu, z konieczności. Pomijając ten aspekt, płaciliśmy za to globalnie X i płacilibyśmy dalej X. Jedyne co się zmienia, to u kogo będzie wypływać ten podwyższony pobór mocy. A więc kto i w jakiej proporcji złoży się na ten X.

    • indy

      Z drugiej strony może to jest kierunek? Urządzenia są coraz mniej prądożerne, zmienić przepisy, by nadajniki mogły działać z większą mocą i w abonamencie prócz minut i netu dodawać ładowanie ;-)

    • A w jaki sposób zapewnisz, od kogo czerpiesz w ten sposób energię?

    • indy

      Statystycznie ;-)

    • Tylko żebyś się potem nie zdziwił, jak masa ludzi zrobi sobie lasso z uzwojeniem wtórnym i zarzuci je w okolice przewodów wysokiego napięcia, aby sobie za tą statystyczną oszczędność kopać na m.in. Twój koszt Bitcoiny :)

    • indy

      Są prostsze i mniej widoczne metody kradzieży prądu. I wcale nie tak powszechne. Trochę wiary w ludzi ;-)

  • indy

    Ja to widzę tu sens, jako tani lekki gadżet, który ma jeden przycisk na 112, ewentualnie kolejne na kilka zdefiniowanych. Wrzucamy do plecaka i liczymy, że nigdy nie będzie konieczny.

    • patchworked

      Tyle że w realnych warunkach urządzenie musiałoby mieć do dyspozycji znacznie więcej niż 3,5 µW

    • indy

      W sumie racja. Takie urządzenie można by było oprzeć na pastylce li-ion i też by przetrwało dekadę, a w razie czego na jedną rozmowę starczy.

  • patchworked

    Nazywanie „telefonem komórkowym” urządzenia, które formalnie może i korzysta z częstotliwości/technologi GSM (?), ale w praktyce jest „telefonem bezprzewodowym” w rozumieniu telefonu stacjonarnego z bezprzewodową słuchawką (baza + słuchawka o zasięgu kilku(-nastu) metrów), jest imho absurdalne.

    Jedyne ograniczenie jest takie, że telefon musi znajdować się w stosunkowo niemałej odległości od stacji bazowej nadającej sygnał. Wszystko to ma znaczenie dla jakości prowadzonej rozmowy oraz zasilania niecodziennego urządzenia – im mocniejszy sygnał, tym więcej energii dla telefonu.

    Ten mocniejszy sygnał i więcej ernegii uzyska w wyniku przebywania w stosunkowo niemałej odległości? Oj Szczęsny, Szczęsny :) Ja wiem, że nie każdy jest inżynierem elektrykiem/elektronikiem, ale każdy nawet intuicyjnie powinien wychwycić, że to zdanie jest kompletną brednią (już nawet nie wspominając o tym, co jest napisane w źródle)

  • Czas123

    Niby fantastyczne rozwiązanie a jednak już opisane w latach 70-tych w książce Pana Wojciechowskiego „Nowoczesne zabawki” – zasilanie energią wolnodostępną. Tam był nią zasilany odbiornik radiowy i był możliwy do wykonania przez 9-latka czyli mnie. I działało. Tak więc pomysł nie całkiem nowy. :)

  • Artur Marciniak

    Nie znam się na tym ale gdyby ta technologia pomogła w jakikolwiek sposób wydłużyć czas pracy na baterii smartfona do powiedzmy 5-7 dni, to trzymam kciuki.

    • Karol Hamann

      Nie, to tak fajnie nie działa, to cudo jest wstanie ledwo zasilić LED. Znamy to cudo od ponad 100 lat.