284

Te dane pokazują, że Linux nigdy nie będzie ważną platformą do gier

Rok, a raczej erę Linuxa już mamy dzięki Androidowi. Sen fanów pingwina ziścił się nieco inaczej, niż to przewidywano na początku nowego millenium. Mimo tego, na desktopach cały czas króluje Windows, a Linux funkcjonuje głównie jako system dla zapaleńców, lub w zastosowaniach serwerowych, gdzie sprawuje się bardzo dobrze. Dostępność Steama na Linuxa miała wytrącić „windowsiarzom” jeden z poważniejszych argumentów przeciw alternatywie – brak […]

Rok, a raczej erę Linuxa już mamy dzięki Androidowi. Sen fanów pingwina ziścił się nieco inaczej, niż to przewidywano na początku nowego millenium. Mimo tego, na desktopach cały czas króluje Windows, a Linux funkcjonuje głównie jako system dla zapaleńców, lub w zastosowaniach serwerowych, gdzie sprawuje się bardzo dobrze. Dostępność Steama na Linuxa miała wytrącić „windowsiarzom” jeden z poważniejszych argumentów przeciw alternatywie – brak gier. I jak wyszło? Jak zwykle.

I tak oto udział systemów Linux w społeczności Steam to mniej, niż 1 procent. Dane te pochodzą z ankiety, którą przeprowadził sam dystrybutor gier i usługodawca zarazem. Co więcej, w stosunku do kwietnia, dane z miesiąca maja wskazują na trend spadkowy – wcześniej pingwinek zdołał zaskarbić sobie udział na poziomie 1,05%, teraz jest to już 0,94%.

Niekwestionowanym liderem tego zestawienia jest oczywiście Windows, którego udział w Steam wynosi 95,81%. Wynik Linuxa potraja OS X, który w społeczności może pochwalić się wynikiem na poziomie 3,16%.

steamlinux

Należy sobie zadać pytanie, dlaczego Linux nigdy nie stanie się platformą do gier

Gracze, oprócz przyrodzonej im aktywności na pecetach, takiego urządzenia potrzebują także do innych zastosowań. W systemach Linux jest wiele zamienników dla popularnych aplikacji w Windows, jednak umówmy się – są one często wybrakowane i nie działają one dokładnie tak, jak ich dobrze znane i lubiane odpowiedniki. Ponadto, system operacyjny to również zintegrowane z nim usługi, a w alternatywnych systemach operacyjnych z tym może być ciężko. Osobiście uważam, że Linux to świetny, często bardzo lekka i przejrzystsza od Windows alternatywa, ale szkoda mi porzucać moje ulubione aplikacje i usługi. Nie widzę w tym żadnych wymiernych korzyści. Dla graczy osobnym problemem może być stosunkowo słabo wyposażona biblioteka dostępnych tytułów na Linuxa. Dodatkowo, na tej platformie nie ma co oczekiwać, że najbardziej hitowe tytuły będą dostępne równolegle w dniu premiery na Windows oraz konsolach.

Linux dla graczy? Ja tego nigdy nie kupiłem i w dalszym ciągu nie kupuję. Większość graczy ze mną się zgodzi – jeżeli gry na pecetach, to Windows. Inni powiedzą, że lepsze są konsole. W jednym powinniśmy być zgodni – byle nie Linux. Idea wprowadzenia społeczności Steam do tej alternatywy była świetna, ale rozbiła się nie tylko o wsparcie deweloperów, ale także ludzkie przyzwyczajenia.

Grafika: 1, 2

Źródło: Geek

  • Kajo

    Jakieś odwrotne myślenie tu widzę. Jasne jest, że ludzie wybierający Linuksa nie są zapalonymi graczami, to i statystyki są na Steamie jakie są :) Zresztą Panowie ze Steam’a przewidywali wynik oscylujący wokół 5%, może konsole coś poprawią, ale nie ma co liczyć na wynik dwucyfrowy.

    Redaktor pewnie rzadko korzysta z Linuksa, lubi gotowe rozwiązania, stąd już blisko do Windowsa lub Maca. Okey, tylko niech nie powtarza mitu, że trzeba rezygnować z jakiś usług lub aplikacji. To jest nieprawda – trzeba zmienić tylko pewne przyzwyczajenia.

    Gier na Linuksa też jest coraz więcej i nie można oczekiwać, że tak zwane gry dla mas pokroju GTA będą portowane na Linuksa (choć kto wie?).

    • Spóźniony

      Granie na linuxie działa prawidłowo, jednak dostępność kupionych wcześniej tytułów jest porażką. Było to do przewidzenia. Z tego co już kupiłem przez lata, mam tylko dwie gry dostępne dla linuxa.

    • Bartosz Zalewski

      A ja widzę tutaj zaklinanie rzeczywistości. Nie da się zmienić liczb które zostały przedstawione w artykule. 1% to klęska i nie ma co tutaj kombinować. Pytanie tylko czy dla Linux-a ma jakiekolwiek znaczenie? Ja należę do tego gatunku gracza który uważa że do gier służą konsole. Chociaż na laptopie uruchamiam jakieś prościutkie gry które kocham i których na konsoli nie uruchomię. Myślę że na Linuksie ten model sprawdzi się równie dobrze co i na Windowsie o ile nie lepiej.

      Jeżeli chodzi o „Gotowe” rozwiązania to tak, lubię coś co działa i to w taki sposób jaki tego oczekuje. Chodzi o to że mogę wówczas skupić się na robocie a nie na kombinowaniu jak dostosować narzędzie żeby działało tak jak ja chcę. I muszę cię tutaj zmartwić. Podejrzewam że większość profesjonalistów ma tak samo. Godzina ich pracy jest zbyt dużo warta żeby marnować ją na kombinowanie jak skonfigurować narzędzie. Aha i nie pisz mi że wystarczy tylko raz skonfigurować bo tak się składa że mam doświadczenie z Linuchem i wiem że potrafi się konkretnie posypać w przypadku gdy jest to distro typowo desktopowe.

    • oVerfl0w

      Przepraszam że odkopuję, ale wręcz musiałem coś dopisać od siebie.
      Muszę się nie zgodzić z tezą że narzędzia pod Linux-em się sypią bo jeżeli ktoś na odczepnego konfiguruje sobie system to niech nie oczekuje że mu długo popracuje.
      Wiem że jak coś zostanie zrobione dobrze to nie ma prawa się posypać, a jak się sypie to znaczy że jest źle zrobione.

      Kompilacja i konfiguracja mojego aktualnego systemu zajęła mi prawie 4 miesiące. W tym czasie dokładnie przestudiowałem z czego jest zbudowany mój komputer a jakie opcje kompilacji są najlepsze, również sprawdziłem błędy w aktualnym oprogramowaniu i zaaplikowałem odpowiednie patch-e. Konfiguracje przeprowadzałem kilka razy, ale WARTO było się postarać bo wyjściowy system operacyjny sprawuje się perfekcyjnie na moim laptopie.

      Owszem, dodatkowo do mojego Linux-a mam jeszcze RemixOS-a (Android) i Windows 10.
      Mam je dlatego że i Windows i Android mają swoje aplikacje i programy których godnych alternatyw dla Linux-a nie znalazłem (albo nie chciało mi się kompilować). Ale to nie jest tak że Windows ma wszystkie programy i zaspokaja wszystkie moje potrzeby. Windowsowi również brakuje wielu ciekawych programów i funkcji które znajdę na Linux-ie.

      Windows jest bardzo powolnym systemem i pomimo że prawie go nie używam, a jedyną aplikacją którą zainstalowałem na nim jest Origin, FIFA 15, sterownik do pada i Skype, to ten system jest praktycznie nie do użytku.

      Oh a co do tematu. Kiedy instalowałem Linux-a to nigdy nie oczekiwałem od niego że będę miał wiele gier dla niego. To co już istnieje dla Linux-a to i tak jest miłe zaskoczenie dla mnie.

      Nawet wole jak zwykli, szarzy ludzie nie korzystają z Linux-a, bo by zniszczyli ten system, tak jak to zrobili z Ubuntu.

      Bardzo dziwną sprawą jest dla mnie to że gry wydane na Linux-a zawsze lepiej działały mi niż pod Windowsem (więcej FPS, szybciej ładujące się gry, wsparcie dla kontrolerów Sixaxis itp.).

      System dla konsoli PS3 zostałem zbudowany pod kernelem Linux-a.

    • Marek Smoliński

      tylko niech nie powtarza mitu, że trzeba rezygnować z jakiś usług lub
      aplikacji. To jest nieprawda – trzeba zmienić tylko pewne
      przyzwyczajenia

      Czyli zrezygnować z usług i aplikacji. :)

      Z tymi „zapaleńcami”, to Kuba przesadził. Ludzie trzymają się Windowsa ze względu na „bezwładność”, czyli przyzwyczajenie do ekosystemu, oraz gry właśnie.

  • AceJuno

    Wydaje mi się że w przyszłości linux może być dosyć ważną platformą do gier a to dlatego że jest darmowy z tego co słyszałem (a są to tylko plotki) w przyszłości może wyjść windows który oprócz opłatypoczątkowej za samo oprogramowanie ma wprowadzić miesięczną subskrypcję tzn. co miesiąc bedziemy placili za Windowsa troche słabo :/ i wtedy darmowy Linux nagle staje się świetną platformą :)

    • The PolishGamer

      Nie będzie abonamentu na Windows.

    • chromixos

      dlaczego nie? Takie są plany. Windows as service. Wyguglaj sobie.

    • Arek P

      Nie nie nie, MS podobno gdzieś zdementował te plotki.

    • Dariusz G. Jagielski

      A politycy naobiecywali. Ewentualne dementowanie plotek przez mikro$zajs jest tak dla nich wiążące jak obietnice polityków.

    • Konrad Uroda-Darłak

      A może tak dla odmiany ty sobie wygoglujesz, co to oznacza?

    • The PolishGamer

      Gugla użyj ms zdementował te plotki.

    • Bartosz Zalewski

      Może i nie będzie płatny ale tylko w wersji Home która dogodzi użytkownikom domowym. Wcale się nie zdziwię jeżeli wersje PRO będą już sprzedawane w modelu SaaS. W zasadzie jestem pewien że tak właśnie będzie. Myślę że będzie to wyglądało tak jak teraz Office 365. Masz wersję online za darmo i wersję desktop płatną. Nie muszę chyba tłumaczyć jakie te wersje mają plusy i minusy?

    • Marek Smoliński

      Dlaczego nie? Odpowiedź jest w komentarzu AceJuno. To zabiłoby Windowsa.

    • Ten pomysł to mam nadzieję plotka, albo kiepski żart. Może niech M$ od razu ustali stawkę za minutę?
      Wtedy zapłacimy za płytę, abonament miesięczny i wykorzystane minuty…

    • A jak jest z Office?

    • Jazir

      Office to inna para kaloszy, inny target, inne nastawienie. Abonament na Windows to byłby strzał w stopę i oni o tym doskonale wiedzą. Ech, ile razy można tłumaczyć, że Windows as a service to nic dziwnego i nieznanego. Tak funkcjonuje chociażby Mac OS X. To usługa, za darmo aktualizowana. I zauważcie, że to też 10-tka. X. Od kiedy? Od lat. Po prostu tą samą drogą chce iść MS. Zapomnijcie o tych pierdołach paru ludzi z mediów o abonamentach itd.

    • PanNutella

      Strzał w stopę? Windows w tej chwili się nie liczy. Liczą się usługi. Ewentualnie to co może przeżyć to Windows kupowany w chmurze za abonament – dla firm w celu kompatybilności ze starymi aplikacjami. Reszta „Windowsa” umiera w szybkim tempie.

    • Opłata za stronę dokumentu? :D

  • totalizator

    Jeżeli przy 3% OSX nazywasz 1% Linuksa słabym wynikiem to albo się ośmieszasz, albo trolujesz. Chociaż chyba jedno i drugie.

    • Artur Łukasz

      OSX dostajesz tylko z produktami japka, linuksy są za darmo na „wszystko”.
      teraz czujesz ten malutki 1% linuksa przy dużych 3% OSX ? :)

    • totalizator

      To ma tyle do rzeczy co fakt, że wraz ze wzrostem spożycia lodów, wzrasta ilość utonięć.

    • Ja4

      Hmm, no to prościej: Linuks ma 1%
      OSX ma 3%
      3% to więcej niż 1%
      to 200% więcej
      1% przy trzech procentach to o 66% mniej
      1% to słaby wynik

    • Dariusz G. Jagielski

      A teraz proszę o porównanie ilościowe. Czyli ile osób na Linuksie, w konkretnych liczbach używa Steama a ile na apple. Bo się okaże że ten 1% jest większy niż te 3 procenty apple jeśli pokażesz dane ilościowe.

    • Cyr4x

      Zważywszy, że sporą część tych 3% podbijają sprzęty stojące po agencjach reklamowych, czy w studiach muzycznych, to niekoniecznie rynek gier może być tak rozwinięty.

    • Artur Łukasz

      dziwna jest twoja logika.
      linuks jest prawdziwym przegranym z tak ogromnym targetem.

    • To generalnie słaby wynik. Taki, jakiego wszyscy się spodziewali.

    • Biorąc pod uwagę popularność Linuksa i spieprzone sterowniki od AMD ten wynik jest bardzo dobry.

    • Pan Mięsożerny Władysław

      Tak, tak, jest rok Linuksa, nie brakuje sterowników, wszystkie gry działają, wszystkie programy są, jest turbo stabilnie, lekko i generalnie jest pięknie. Cud, miód, malina. Tylko, że jakoś tego nie widać.

    • Cyr4x

      W Polsce. W Stanach OS X to kilkanaście procent. Tam po prostu ich stać i OS X jest zdecydowanie bardziej popularny u Kowalskich w domach.

    • Peter Maciejko

      kilkadziesiąt* Tak naprawdę blisko połowy.

  • Uhu, Jakub „spec od wszystkiego” walnął newsa, że nic tylko brechtać :D Miesięczna norma wyrobiona.

    Najbardziej podoba mi się ten fragment z wybrakowanymi aplikacjami :)

    • Przykro mi, że niechcący strzeliłem w twarz 1% graczy społeczności Steam na Linuxie. Nie odnosisz się merytorycznie do tekstu, dostosuję się do Twojego komentarza i powiem Ci tylko – te dane nie wzięły się znikąd. Użytkownicy tak właśnie widzą Linuxa. No, chyba, że dokonasz rewolty, stwierdzisz, że Linux jednak ma świetne odpowiedniki wszystkich programów z Windows i jeszcze podeprzesz to twardymi dowodami.

    • Adrian

      dd
      grep
      VLC
      WPS Office
      itd.

    • Tak, masz rację – zamienników jest mnóstwo. Często korzystam z SPSS i owszem, jest tam PSPP, ale o ile w prostych zastosowaniach widać naprawdę świetnie dopracowaną zgodność między obydwoma rozwiązaniami, tak wykonywanie dużo bardziej skomplikowanych operacji, dzielenie się plikami wykonanymi w PSPP i otwieranie ich potem w SPSS to już często zabawa we wróżkę. W większości przypadków, by nie kusić losu i nie siać zamętu przy badaniach, ustala się, że jedynym słusznym produktem jest właśnie SPSS. Zwłaszcza, gdy pracuje się nad badaniami, na które wykłada się niesamowicie ciężkie pieniądze.

    • Czyżbyś zapomniał że Chrome odpala aplikacje z Androida? Programy to już naprawdę nie problem.

    • Marek Smoliński

      To nie jest problem, jeżeli patrzysz się na to z zewnątrz i porównujesz np. popularne programy, albo generalnie ilość programów. Natomiast wiele osób ma problem, bo korzysta z konkretnego oprogramowania, którego na Linuchu nie ma. Oczywiście w drugą stronę też to działa.

      BTW, jaki jest najlepszy program do makr klawiaturowych na Linuchu? Szukam czegoś, co mi zastąpi AHK na Windowsa, ale niestety czego nie spróbuję, to nie dorasta mu do pięt. :(

    • wrzomar

      A do czego używasz AHK? No i co już wypróbowałeś?

    • Marek Smoliński

      Jeżeli bardzo Cię to interesuje, to mogę wygooglować nazwy programów, które testowałem, ale generalnie problemem jest to, że nie ma programu, który jest keyloggerem, czyli w obrębie programu można nasłuchiwać wszystkich klawiszy, zamiast ręcznie przypisywać wszystkie kombinacje do danego programu.

      Kilka przykładów do czego używam AHK:
      – kalkulator intruzywny: 44*2 = 88 [skrypt-keylogger wykrył wprowadzenie równania matematycznego i wyświetlił wynik; wcisnąłem CTRL+V, żeby wkleić ten wynik]
      – drobny skrypt do IrfanView, który automatycznie wycina zaznaczony obszar i nadpisuje oryginalny plik
      – drobny skrypt, który pod [WIN]+[V] symuluje wciśnięcia klawiszy, żeby wkleić tekst ze schowka (dobre jak program na to nie pozwala)

      Czy te rzeczy da się zrobić w Linuksie? Na pewno, chociażby edytując źródło ;), ale w praktyce nie znalazłem alternatywy dla AHK chociażby w przybliżeniu tak wygodnej.

    • wrzomar

      Jakoś do tej pory obyłem się bez tego. Szybka piłka – AutoKey albo IronAHK sprawdzałeś? Jak tak o nich czytam, to mogę tylko powiedzieć, że stare są. Pierwszy nie ma na celu zastąpienia AHK (i działa w każdym programie, podobno), a drugi wręcz jest przepisanym AHK.

    • Marek Smoliński

      Jakoś do tej pory obyłem się bez tego.

      Można tak powiedzieć w zasadzie o wszystkim. Kalkulator intruzywny to super sprawa, znajomość języka AHK i umiejętność skonstruowania na szybko skryptu, który odciąży użytkownika w przypadku powtarzalnych czynności – też super sprawa. AHK ma ogromne możliwości, włączając w to możliwość przeszukiwania ekranu dla danej bitmapy czy korzystania z bibliotek DLL.

      Obydwie przez Ciebie wymienione alternatywy to porzucone projekty. Autokey jest niby ukończony, ale ma sporo bugów, którymi nikt się nie zajmuje. Nauka nowego narzędzia, które ma bugi, których nikt nigdy nie naprawi, to trochę marnowanie czasu. Autokey nie wykryje kombinacji klawiszy, którą zarejestrował inny program. Nie wykryje też wciśnięcia samego klawisza modyfikującego (shift, ctrl, alt…) itd. Również spotkałem się z błedem w przypadku symulowania wciśnięcia klawiszy, co sprawia, że program jest niemalże bezużyteczny, bo jest zbyt niestabilny. Jeżeli mam jakąś nudną, powtarzalną czynność do wykonania, to wolę to robić przez cały dzień, niż męczyć się przez tydzień w Autokeyu.

      IronAHK to w ogóle masakra: super koncepcja, ale zbyt szybko porzucona, żeby nadawał się do użytku.

    • wrzomar

      Jak ja mam jakąś nudną, powtarzalną czynność do wykonania, to wolałbym napisać skrypt w bash’u, albo w innym języku, niż bawić się skróty klawiaturowe, które i tak zapomnę. Właściwie to nadużywam tylko jeden skrót: Ctrl-Alt-T ;-) O ile nie muszę czegoś powtarzać w najbliższej przyszłości, to nawet skryptu nie będę pisał, tylko dość skomplikowaną komendę, do której zawsze będę mógł wrócić, jeśli zajdzie taka potrzeba. Chyba to nie jest przypadek, że na alternativeto.net prawie wszystkie alternatywy dla AHK są na Windows. Jak używałem GNOME 2, to przez jakiś czas bawiłem się GNOME Do i Launchy, ale ostatnio wróciłem tylko do Launchy. Nie potrzebowałbym go, gdyby Unity w 12.04 działało jak należy.
      Dobry patent z tym wklejaniem ze schowka.

    • oVerfl0w

      W Bash-u można bez problemu napisać macro które symuluje klawisze, myszkę i kontroler :D

    • oVerfl0w

      Szukałeś konkretnego programu który potrafił by zrobić tą jedną konkretną rzecz, a zapomniałeś o Bash-u który jest z nami o czasów UNIX-a i potrafi wszystko, również to o czym ty piszesz :D

  • Brateq

    Jak by jeszcze na linuksie gry chodziły równie szybko co na Windzie, to można by spekulować. Ale tak to szkoda czas- na lapku mam dwa systemy aby nie rezygnować z niczego.

    • Peter Maciejko

      Np. Counter Strike Global Offensive nie dość, że ma więcej FPS, to gra na Linuksie generuje jeszcze więcej elementów na mapie (krew, dziur po pociskach).

    • Roman

      Ale urządzenia wejściowe mają lag.

    • Peter Maciejko

      Jaki lag? Grałem na SteelSeries Apex Raw, SteelSeries Apex, SteelSeries Sensei Raw, SteelSeries Rival, CM Strom Quickfire Rapid-I oraz CM Storm Mizar i nie zauważyłem żadnego laga urządzeń wejściowych, może po prostu masz shitowy sprzęt? Gwoli ścisłości jestem w orzełkach jeśli chodzi o CS GO.

    • Dariusz G. Jagielski

      Ja grałem na myszce z Carrefoura za 20 zł. Pod Windowsem lag, pod Linuksem brak laga i wszystko fajnie działało.

      Pogadałem więc z autorem sterów do myszki które były w moim distro używane (openSuSE).

      Co się okazało. Po prostu na Windowsie te drivery są po prostu do tyłka a nawet jak by chcieli zoptymalizować to „nidyrydy” bo wiadomości od sterowników muszą się obijać po bebechach windowsowego dżondra co powoduje lag widoczny tylko na Windows, bo w Linuksie wiadomości ze sterów są przekazywane we właściwe miejsce najszybciej jak się da.

    • Stachu
    • Peter Maciejko
    • Stachu

      Oczywiście, że tak. Po prostu demaskowałem brednie na temat doskonałości Linuxa i zawiłościach w obsłudze urządzeń wejściowych pod Windows.

    • oVerfl0w

      Właściwie to nic nie zdemaskowałeś, nawet dokładnie nie przeczytałeś postów do których linki to wstawiłeś.
      W pierwszym poście problem był związany z tym że na komputerze nie było zainstalowanych odpowiednich sterowników.
      A drugi post pokazuje że urządzenie musi się przebijać przez 8 layerów API zanim dotrze do Właściwej aplikacji.

      Pod Linux-em sprawa jest bardzo prosta: Sprzęt > kernel > moduł (Sterownik) > /dev/input

    • Peter Maciejko

      Zapytam ponownie, dlaczego siejesz FUD?

    • PanNutella

      urządzenia wejścia mają lag? W sensie, że co? Myszka Ci muli :D:D:D:D:D
      Może zainstaluj Ubuntu – będzie działało z pudełka.

    • Bartek

      No akurat argument od czapy, Linux lepiej radzi sobie z grami…

    • Cyr4x

      To nie jest wina systemu. Gry są pisane pod Direct 3D i na Linuksie pójście na łatwiznę z zastosowaniem wrappera do OpenGL (patrz: Wiedźmin 2). Dlatego gry na Linuksie mogą działać wolniej.

    • oVerfl0w

      Direct 3D to wrapper dla OpenGL!

  • Korneliusz Jarzębski

    Dawno nie czytałem takich bzdur :) Autor napisał artykuł w myśli ” nie znam się, to się wypowiem „

    • Arek P

      czemu bzdur? wypowiedz sie :)

    • Korneliusz Jarzębski

      Amelinium nie pomalujesz

    • Arek P

      Sam widzisz… Gadasz na autora a gdy sam zostałeś zapytany o konkrety to zbywasz…
      Ja akurat pierwszy raz z linuksem styczność miałem równe 10 lat temu, sporo przy nim przesiedziałem za małolata. Z perspektywy czasu z wieloma argumentami bym się po prostu zgodził.

    • Korneliusz Jarzębski

      smuteczek :)

    • Arek P

      Ja się nie smucę:)
      Ja mam wy**bane na to kto z czego korzysta, kto z kim o co wojny toczy :)
      Śmieszy mnie to. Może dlatego że swoje lata jakieś tam mam, parę rzeczy w życiu potestowałem i potrafię odpowiednie rzeczy dobrać pod siebie a nie dla fejmu w gimnazjum (+100 respektu na informatyce jak wyjdzie na jaw ze aktualizujesz baze pakietów przez konsolę).

      Wyżej zwyczajnie zwróciłem uwagę że strugasz merytorycznego ale tak naprawdę brak Ci argumentów. Ot komentarz by skomentować by pokazać jakim to się fajnym nie jest ale chyba jedynie przez swoje różowe okulary ;)

      Następnym razem jak będziesz zwracał uwagę autorowi to go od razu sprostuj bo tak to produkujesz się dla beki ;)

    • Korneliusz Jarzębski

      Ok :)

    • Arek P

      i szafa gra ;)

    • Arek P

      Tak apropos:
      Ten Korneliusz Jarzębski?

    • Korneliusz Jarzębski

      Ten to znaczy który? Nie jeden Jarzombek pewnie po ziemi stąpa

    • Marek Smoliński

      Z tych Jarzębskich?

    • Korneliusz Jarzębski

      Coś czuję, że mam jakiegoś sławną rodzinę, a o tym nie wiem :)

    • „+100 respektu na informatyce jak wyjdzie na jaw ze aktualizujesz baze pakietów przez konsolę”

      No jak dla kogoś podziw wzbudza wpisanie sudo apt-get update to ja już nie mam więcej pytań.

    • Korneliusz Jarzębski

      update to raczej za mało, kolejne +100 za upgrade

    • A jeśli zainstalujesz pakiety na komputerze odłączonym od sieci staniesz się ich guru.

    • Bartek

      Moim wtedy chyba też…

    • Płyty CD jeszcze nie są aż tak przestarzałe ;)

  • Stachu

    Wszystkie pokolenia pryszczy marzą o RLND®⃰. Potem dorastają, zgalają młodzieńczy zarost, czeszą się i instalują Windows. Taka natura rzeczy.

    ⃰(mityczny) rok linuxa na desktopie

    • Zdzisław Dyrman

      „Potem dorastają, zgalają młodzieńczy zarost, czeszą się i instalują Windows.”
      Mały apdejt – ci bardziej delikatni kupują Maki.

    • chromixos

      chyba zaczynają zarabiać pieniądze i kupują sobie Maca z OsX. Czasy się zmieniły, a Ty ciągle w średniowieczu. Kasę zarobioną na wiedzy z Linuxa aż szkoda marnować na taki archaiczny system jak Windows….

    • Arek P

      Archaiczny względem os x? A to czemu?
      OS X wcale taki wspaniały nie jest. Poczytaj chociażby myapple.
      Owszem ma ciekawe rozwiązania i mi osobiście jako że jestem estetą bardzo się podoba ale z uwagi na to jak Apple podchodzi do kwestii sprzętu (mam tu na myśli linię komputerów bo w sumie do iphone’a czy ipada nic pod tym względem nie mam) to bym się zwyczajnie na to nie zdecydował.

    • chromixos

      mam OsX, mam Ubuntu i kieeedyś w zamierzchłych czasach musiałem mieć Windowsa. Wracać nie chcę.
      Po co komu Windows? Gra się na konsoli (PS4), pudelka przegląda na tablecie, do łazienki chodzi ze smartfonem, a pracuje się na Macu.

    • Arek P

      os x nigdy prywatnie nie miałem (kiedyś miałem styczność w szkole, teraz czasem w pracy), ubuntu miałem długo (używałem od wersji dapper drake) + inne dystrybucje (arch, gentoo, debian) ale od kilku lat (a ze 3 na spokojnie będą) używam na stałe windowsa. Czemu?

      Linux to dla mnie takie estetyczne pomieszanie z poplątaniem (jestem estetą, lubię spójność), wkurzały mnie drobne błędy, niepewność czy po aktualizacji nie wypieprzy kernel panic (zdarzało się), wieczna potrzeba wertowania internetu gdy napotka się jakiś błąd (pamiętam jakby to było wczoraj moje walki z x.org bo za chiny ludowe nie chciał wstać).

      Od czasu pojawienia się windows 7 a teraz 8.1 (nie używał zupełnie trybu metro) mam święty spokój.

      Z biegiem lat tego czasu na grzebanie mam coraz mniej, komputer musi działać, spełniać podstawowe wymagania. I obecnie mam to co chcę ;)

    • ,,Od czasu pojawienia się windows 7 a teraz 8.1 (nie używał zupełnie trybu metro) mam święty spokój.”
      Od ilu lat nie używasz Linuksa?

    • Arek P

      A że tak jeszcze spytam:
      na jakim macu pracujesz i jaką pracę wykonujesz?

    • chromixos

      dom – Mac Mini 2014, praca iMac. Programista rozwiązań mobilnych – głównie Android.

    • Arek P

      w domu rozumiem lajtowo: film, internet, muzyka?
      Ja od prywatnego komputera wymagam żeby był swego rodzaju stacją roboczą (pakiet adobe itp) a patrząc co apple robi ze sprzętem (na maca pro do domu mnie zwyczajanie nie stać, imac jest pomyłką dla kogoś kto siedzi w ps a jak mac mini to w najmocniejszej konfiguracji ale też nie bo apple zaczęło wszystko lutować na stałe) zwyczajnie nie mam ochoty wchodzić w ekosystem ;)

    • chromixos

      „bo apple zaczęło wszystko lutować na stałe” – dokładnie – w modelu 2014 to jest jakaś porażka. Skok na kasę i tyle. Mimo wszystko i tak kupiłem :P ale cóż – nie popieram tej polityki.

    • Arek P

      Dokładnie. Sam nie dalej jak 3 tygodnie temu zastanawiałem się nad makiem mini ale uświadomiono mnie że jak już to starsze modele bo obecnie wszystko lutują na stałe.

      Mój przelicznik cena/możliwości po prostu nie był w stanie przełknąć pozytywnej decyzji o kupnie maka (zwłaszcza że wielkiej różnicy w pracy na os x/windows 8 nie ma dla mnie) ;)

    • Zbyszek

      Piszesz że jesteś estetą więc tym bardziej powinieneś się zainteresować OSX-em. Komputery z jabłkiem pod tym względem biją wszyskie Windowsy i Linuxy na łeb na szyję. Przeszedłem wszystkie windy od 3.11 począwszy, kilka Linuxów (Slackware, Debian, RedHat i Ubuntu) a ostatnie kilka lat pracuję i gram na OSX-ach. Kiedyś, dziwili mnie kolesie (głównie graficy) którzy byli w stanie wywalić 2-3 razy więcej kasy na kompa z jabłkiem. Tak się parę lat temu stało że musiałem zacząć pracować na OSX i … i powiem Ci że nie wyobrażam sobie dzisiaj pracy na innym systemie. Cały ten szum i gadanina o PR, modzie, szpanowaniu sprzętami firmy Apple dla mnie to stek bzdur. Dzisiaj wiem czemu się płaci więcej za komputer … bo płaci się za jakość, płynność działania i kapitalne spójne środowisko. Nie mam żadnego problemu z oprogramowaniem, Adobe chodzi płynnie, nie mam najmniejszego problemu z czymkolwiek, szczególnie w kwestii środowiska pracy. Gry? Gram rzadko ale moje ulubione działają bez problemu. Często ostatnio poruszanym argumentem przeciw są wlutowane bebechy. OK, jednak to nowy trend, niebawem większość producentów pójdzie w tym kierunku. Kupujesz sprzęt taki jaki ci jest potrzebny. Rozbudowa … po co, świat idzie w chmury, grami rządzą konsole – mieszkam w Londynie i powiem ci że w sklepach z grami, gry na PC to margines.
      W Polsce problemem jest cena, ogarniam to ale to też nie jest argument. Swojego pierwszego MBP po trzech latach intensywnej pracy sprzedałem za prawie 50% ceny zakupu co raczej jest nie do pomyślenia w przypadku innych firm. Obecnie mam MBP 13 Retina i iMac 27 5k.

    • Stachu

      Jak ktoś lubi design z zeszłego stulecia to mu się może OSX podobać. Kiedy piszesz, że wszystko działa płynnie to albo świadomie bajki opowiadasz, albo ja mam omamy, a wszyscy narzekający na to na forach to łgarze i idioci. Chcesz porównanie działania softu Adobe na Win i Apple? Na prawdę nie wypada na korzyść OSX. To nie jest tak, że nikt tego sprzętu nie ma i można bezczelnie wypisywać takie SF bo nie da się tego skonfrontować z rzeczywistością.

    • Zbyszek

      Kolejny koleś który wprawdzie sam nie ma OSX ale zna kogoś kto ma … gdybyś pracował na tym systemie nie pisałbyś tych bzdur.

    • Stachu

      Że co? Nie stać mnie i dorabiam ideologię, czy zrobiłeś się czerwony bo cię ktoś na kłamstwie przyłapał?

    • Zbyszek

      Nie piszę że ciebie nie stać, w ogóle nie obrażam, stwierdzam jedynie fakt że nie masz pojęcia o czym piszesz i pierdolisz kocopoły … wszystko w temacie

    • Stachu

      Fakty są takie, że OSX ma problemy jak wszystkie inne OSy, a ty próbujesz nam wmówić, że tak ie jest. Więc nie stwierdzasz faktu tylko łżesz jak pies.

    • Zbyszek

      pisze tylko ze nie masz zielonego pojecia o czym piszesz a piszesz bzdury … proste.

    • Dariusz G. Jagielski

      Popierasz. Bo kupiłeś i zagłosowałeś portfelem. To tak jak byś powiedział, że nie popierasz polityki komora albo Dudy zaraz po zagłosowaniu na któregoś z nich.

    • Marek Smoliński

      Ty popierasz Komora i PO, bo głosujesz portfelem – płacąc podatki.

    • Dariusz G. Jagielski

      Złe porównanie. Podatki są raz że obowiązkowe bo inaczej cię do pierdla wsadzą, a dwa że płacąc je głosujesz portfelem na tego kto jest obecnie przy władzy czy to po czy pis czy lsd.

      Tymczasem nikt cię nie zaaresztuje jak nie kupisz windozy, maca czy nie ściągniesz ISO z Pingwinkiem. Nie podoba się polityka firmy? To nie kupuj ich produktów. Proste i logiczne. Mi np. nie podoba się polityka EA i Ubisoftu. I co? Nie kupuję ich gier i jakoś żyję.

    • Marek Smoliński

      Trochę masz rację, ale chodzi mi o to, że nie musisz płacić podatków – bo możesz wyjechać, albo żyć sobie w lesie. Człowiek przyzwyczaił się do ekosystemu Apple, więc jest na swój sposób zmuszony do kupna sprzętu ich firmy, ale zgodzę się, że dużo łatwiej zmienić ekosystem niż zrezygnować z podatków.

    • Dariusz G. Jagielski

      Tyle że podatki płacić będziesz i tak jak wyjedziesz, tyle że innemu krajowi. Więc porównanie ciągle z tyłka. A życie w lesie, bez internetu, bez komputera… Co to za życie, ja się pytam?! Po za tym skarbówka cię wszędzie dopadnie, nawet w lesie.

    • Stachu

      Statystyki jasno mówią, że twoje pobożne życzenia to stek bzdur.

    • Peter Maciejko

      Statystyki mówią tylko tyle, że 89% plebsu siedzi na Windowsie, zaś 11% inżynierów na Linuksie/OS X.

    • Zdzisław Dyrman

      Nie. 100% siedzi na doopie.

    • Peter Maciejko

      Leżę przygnieciony jakością komentarza.

    • Zdzisław Dyrman

      Na OS X siedzą ciepli, a na linuxie pryszczaci masochiści. Lepiej?

    • Peter Maciejko

      Ci masochiści sprawili, że możesz umieszczać tu swoje pozbawione wartości komentarze.

    • Zdzisław Dyrman

      Nie sądzę.

    • Peter Maciejko

      A ja nawet bardzo. Serwer Antyweba stoi na Linuksie, sam Antyweb wykorzystuje WordPressa napisanego w PHP, serwery Disqusa stoją na Linuksie, a sam system komentarzy został napisany w Django/Python. Wszystko co tutaj widzisz i możesz modyfikować działa w oparciu o Linuksa i open source, czyli twory owych ‚masochistów’.

    • Zdzisław Dyrman

      Ok. Tylko co to ma do pryszczatych masochistów którzy stawiają jakąś dystrybucję linuxa na swoich wysłużonych blaszakach, a potem dłubią dnie i noce w konsoli żeby go w pełni skonfigurować? ;)

    • Peter Maciejko

      Tak właśnie rodzą się programiści. Zainteresowanie do programowania rośnie w miarę zwiększania się wiedzy o oprogramowaniu. Sam to przechodziłem, a mówiąc o mnie pryszczaty masochista raz, że mnie obrażasz, a dwa mijasz się z prawdą, bo nie mam ani pryszczy, ani nie jestem masochistą. Na to wszystko nie mam wysłużonego kompa, bo:
      1. CPU Intel Core i5 Haswell 4570 3,2 GHz na każdym rdzeniu.
      2. GPU ASUS Geforce 780Ti fabrycznie podkręcony.
      3. RAM Corsair Vengence 2x8GB DDR3 1600MHz.
      4. 2xSSD Intela 128GB + 1TB Western Digital Black
      5. ASRock H87 Pro4

      Do tego gamingowy zestaw – SteelSeries Apex + SteelSeries Rival. Wszystko działa bez zarzutu, a w CS GO nie dość, że mam więcej FPS niż na Windowsie to gra dodatkowo generuje więcej elementów na mapie (więcej krwii i dziur po pociskach), zaś sama mapa szybciej się wczytuje. Nie mam na dysku Windowsa od 2008 roku, no i na to wszystko jestem programistą, można? Można.

      Na koniec mogę Ci jeszcze powiedzieć, że np. programiści gier komputerowych to najczęściej zażarci gamerzy w przeszłości.

    • Zdzisław Dyrman

      Od kazdej reguły bywają wyjątki…

    • Peter Maciejko

      Problem w tym, że ja nie jestem wyjątkiem. Owszem z 10% naszej Linuksowej społeczności, to niezrównoważone nastolatki, które myślą, że jak dały radę zainstalować jakieś distro, to świat należy do nich. Niestety, oni są najgłośniejsi i wszędzie ich pełno, ale nie są na pewno większością.

    • oVerfl0w

      I to właśnie te nastolatki najczęściej skarżą się na forach. Bo nie wiedzą że istnieje coś takiego jak „man”

    • A na Windowsie idioci?

    • Zdzisław Dyrman

      Nie. Normalni obywatele.

    • RA

      Tacy jak ty?

    • Zdzisław Dyrman

      Tacy jak 52%.

    • A może jak te 47% za komorowskim?

    • Zdzisław Dyrman

      48% wg najnowszych sondaży.

    • Stachu

      To co piszesz to nie statystyki tylko manipulacja danymi. Ale nie przestawaj, nikt cię w takim świetle nie przedstawi jak ty sam siebie.

    • Peter Maciejko

      Manipuluję nimi równie dobrze, co Ty. Nigdy nie podążałem za większością z uwagi na to, że większość ludzi jest głupia, a to akurat fakt.

    • Stachu

      Ty połączyłeś wynik OSX i Linuxa, a mowa tylko o jednym z nich. W którym miejscu ja dopuściłem się manipulacji?

    • Peter Maciejko

      W tym miejscu, gdzie sugerujesz, że wybór większości, jest wyborem lepszym. Owszem, połączyłem z prostej przyczyny – Linux jest bardzo często używany przez webdeveloperów i w placówkach badawczych typu NASA, CERN lub SpaceX i pokusze się o stwierdzenie, że tam najczęściej. Linuksa używa też spora ilość programistów urządzeń typu IoT. Aktualnie Linux ma 5% udziałów w rynku, z czego – według Steam – 1% to gracze. Zauważ, że Windows ma 89% na rynku desktopowym, ale tylko 14% na rynku wszystkich urządzeń. Należy też dodać, że łącznie OS X i Linuksowi dałem 10%, więc zostaje jeszcze 1%. Zarezerwowałem go dla ludzi od *BSD i typowych Linuksowych trolli, którzy zainstalowali Linuksa i krzyczą o jego wspaniałości, by za miesiąc wrócić na Windowsa i obsmarować Linuksa błotem.

    • Stachu

      Nie, to nie moja sugestia tylko twoja nieudolna interpretacja. Lepszość Windows w zastosowaniach desktopowych to nie jakieś tam sugestie, to fakty. Gwoli ścisłości, 5% Linuxa to wynik którego badania?

    • Peter Maciejko

      Wyniki przedstawione na stronie W3. Zdefiniuj zastosowania desktopowe.

    • Stachu

      Bardzo korzystnie, reszta statystyk nie jest już taka łaskawa:
      netmarketshare: 1.52%
      statista: 1.82%
      Tylko co to zmienia…

      Desktop… dla ułatwienia nie serwer, podepnij sobie co chcesz.

    • RA

      Na pewno nie NetAplications, spółka zależna od MS, która wciąż podaje udział IE na 60%.

    • sss

      a reszta inżynierów, czyli te 90% na Windowsie :)

    • Peter Maciejko

      Złapałeś mnie ;) Poprawione.

    • Maniiiius

      Wkurzasz mnie. Retoryka ta sama co u fanbojów WP: „my to elita, reszta to plebs”. Nie, z was jest banda zakompleksionych i niewychowanych gówniarzy a nie elita.

    • Peter Maciejko

      Z daleka moje komentarze tutaj (większość) pachną trollowanie fanatyków z Windowsem na pokładzie. Zmarnowałeś swój czas odpisując mi akurat na ten komentarzem :)

    • Maniiiius

      Wybacz, ale każdy jeden tak się tłumaczy jak nie wie co odpisać. To już do mnie nie trafia

    • Peter Maciejko

      Spoko.

    • Zbyszek

      no bo tak jest dokladnie … zapytajcie redaktorow z antyweba na czym pisza swoje teksty … i wszystko w temacie.

    • Łukasz Polowczyk

      Ja kiedyś miałem Ubuntu 7.04. To był najlepszy rok mojego systemowo komputerowego życia. ;)

    • Stachu

      W 1999 przekompilowałem pół Slacka bo mi się zdawało, że tak będzie lepiej.

    • Łukasz Polowczyk

      Mi chodzi o to że każdy element możesz sobie wymienić na jaki chcesz (no mnie więcej). Szczególnie chodzi mi o takie elementy które w Windows są nie do ruszenia albo trudne albo trzeba w całości wymienić.

    • Stachu

      Czyli które?

    • Peter Maciejko

      UAC?

    • Stachu

      Czyli nie wiesz jak wyłączyć UAC i czym zastąpić.

    • Peter Maciejko

      Wyłączyć wiem jak, ale „w całości wymienić” nie jest możliwe, a o tym mowa.

    • Stachu

      Racja, bo praktyczne rozwiązania są niczym wobec akademickich dysput.

    • Peter Maciejko

      UAC stanowi podstawę dla ataków kończących się powodzeniem, logicznym byłaby jego wymiana.

      Praktyczne rozwiązania rodzą się z akademickich dysput.

    • Stachu

      W takim razie ty rozważaj, a my będziemy używać.

    • Peter Maciejko

      Widzę, że słyszysz dzwony, ale nie wiesz, w którym kościele. Doczytaj, czym jest UAC.

    • Stachu

      Tylko ci się wydaje, że rozumiesz.

    • Łukasz Polowczyk

      Np. pasek zadań, elementy na nim. Przynajmniej wtedy, bo teraz Unity dock chyba nie pozwala. Tego typu rzeczy. GNOME umożliwia nawet dodawanie addonów do programów które robią co sobie zechcesz.

    • Stachu

      Wtedy może nie, teraz tak. Generalnie w Windows możesz zmienić całego shella.

    • Peter Maciejko

      Ty nawet nie wiesz, jak się kompiluje – nie kompromituj się trollu :)

    • Stachu

      Jak nie jak tak, klikasz kompiluj i czekasz. Pod linuchem klepiesz i wciskasz Return. Jak nie masz może być Enter.

    • Peter Maciejko

      LoL. O ./configure i makefile pewnie jeszcze nie doczytałeś. Skoro już Cię karmię, to mógłbyś bardziej się postarać.

    • Stachu

      Aaa… to temu mi nie wychodziło…

    • Peter Maciejko

      Nie dziwie się, IQ na poziomie orangutana zobowiązuje.

    • Stachu

      No właśnie widzę, że z bystrością u ciebie licho.

    • Peter Maciejko

      Mówi to osoba, która nie dostrzegła aluzji w swoją stronę? :)

    • Stachu

      I pewnie dla tego napisałem to co napisałem? Dałeś się podpuścić i tyle.

    • Peter Maciejko

      Nie wiem, czy „dla tego”. Widzę, że wyczerpują Ci się zabawne dla mnie teksty, ale dziękuję – bawiłem się świetnie. Możesz wracać do klatki.

    • Stachu

      Skoro nie wiesz to się najpierw zastanów, a potem odpisuj.

    • Kamil Darczyński

      Ja tam samo 1999-2002, cały czas kompilacja jajka i wszystkiego co możliwe. Już mi na starość przeszło. Za wygodny jestem na takie zabawy.

    • Stachu

      Młodość musi się wyszumieć!

    • RA

      Cofnij się jeszcze do czasow bitwy pod Grunwaldem z 1410 roku ;(

    • Ja mordowałem Gentoo na studiach w 1999. To były czasy.
      Do dzisiaj mam sentyment do Linuxa a pracuje na Windows. Nawet po 4 latach na Andrucie zacząłem brnąc w niszę w postaci WP 8.1.

    • Stachu

      Przyznam szczerze, że mam linucha na VM i coś tam sobie jeszcze podłubię od czasu do czasu.

    • *(mityczny) rok Windowsa na telefonach

    • Stachu

      O! O! To coś w tym właśnie stylu!

    • Dariusz G. Jagielski

      Nie.

      Windows to kupa gówna napisana przez gówniarzy co to nawet z college’u nie wyszli (M$ daje uniwersytetom dostęp do kodu jądra Windowsa żeby uzyskać frajerów którzy będą Shitows za nich pisać).

      Wiesz czemu ludzie kupują Windowsa? Bo marketing. Nie ma żadnego innego powodu.

      Cholera, nawet z Gatesa to był taki programista jak z koziego tyłka gramofon. Już nawet pomijam jego prognozy na temat 640 kilobajtów, ale nawet, gdy pisali własny interpreter BASIC-a (sprawa dotyczyła chyba GW BASIC, ale nie jestem pewien), to nawet nie umiał napisać procedury flood filla (w skrócie: Gdyby Gates pisał Painta, to byś nie miał wypełniania „wiaderkiem”).

    • Stachu

      Jeśli pisząc „gówniarz” masz na myśli młody wiek, to dokładnie to samo można napisać o Linuxie. Jeśli masz na myśli kiepskich programistów, to dokładnie to samo można napisać o Linuxie. Dowód? Wystarczy zerknąć na bugtracka kernela lub dowolnie wybranego projektu OS, ubaw gwarantowany. Jeśli pisząc „gówniarz” chcesz nam dać do zrozumienia, że jesteś przygłup to więcej dowodów nie potrzeba. Zrozumieliśmy.

    • oVerfl0w

      Linux ma chociaż bug tracka.
      Windows to się boi pokazać.

    • John Kofee

      rozumiem, ze ktos nienawidzi linuxa – jego rzecz – ale plujac bezpodstawnie na ludzi żle robisz :)

    • Stachu

      Nie pluję, po prostu tak się sprawy mają. Co jest złego w dorastaniu?

    • John Kofee

      w dorastaniu nic – tez ci życzę żebyś kiedyś dorósł :)

    • Stachu

      Przecież linucha mam już tylko w VM, a flanelową koszulę wyrzuciłem wieki temu :-p

    • John Kofee

      no widzisz, a dalej myślisz jak dziecko… widocznie to nie linux czy koszula były problemem :)

    • Stachu

      Piszesz, że rozumiesz, a tak naprawdę przedstawiasz swoją błędną interpretację tego co napisałem, więc sam zachowujesz się jak dziecko. Nie kończ każdego zdania uśmiechem, bo i bez tego widać, że nie pojmujesz tego o czym piszesz.

  • Magnum44pl

    Poczekajmy aż ruszy SteamOS i Steam Machines. Wtedy udział powinien wzrosnąć :)

    • Arek P

      ciągle czekamy… od dłuższego czasu :P

    • chromixos

      czekaliśmy na Apple Watcha… i…. proszę – wyszedł – miliony sztuk sprzedane

    • Arek P

      Co ma apple watch do tego?
      Mi z tematami smart zegarków proszę nie wyjeżdżać ;)

      Wolę zwykłe fajne casio na bransolecie niż to coś :)

    • chromixos

      wspólne tylko to, że też był mega opóźniony, a ostatecznie osiągnął sukces. Ale dobrze – to inna kategoria produktów

    • Arek P

      Sukces? Może dla udziałowców.
      Dla mnie to kategoria produktów których mogłoby nie być ;)

      Ale ja jestem staroświecki, nie golę klatki piersiowej i nie noszę rurek ;)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Wiesz, tutaj jest trochę inna bajka. Ludzie znają Apple i korzystają z innych jego produktów, wiec Apple Watch jest dla nich idealnym uzupełnieniem. No ale dlaczego ktoś miałby porzucać dotychczasową konsole / PC tylko dlatego, że Steam Machines wyjdą?

    • Steam ma swoją markę i wiernych użytkowników.

    • Damian eDameXxX Stępnik

      Wiernych użytkowników, ale chyba do gierek w które grają, i w które grają dostępne praktycznie tylko… na Windowsie ;)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Może i tak, ale większość gra na Steam bo musi z niego korzystać ^^

    • Magnum44pl

      Jak na Half Life 3 :P

    • Peter Maciejko

      Oczywiście, bo Valve nie przywykło do wydawania na rynek niesprawdzonych crapów w stylu XO.

    • Artur Łukasz

      w tych cenach nie wróżę im sukcesu :)

    • Magnum44pl

      Jak wydadzą Half-Life 3 na SteamOS jako exclusive to ustanowią rekordy :D

    • Artur Łukasz

      hl3 + konsola z integrą za 500$.
      nikt tego nie łyknie :)

    • Magnum44pl

      Myślę, że nie dadzą samej integry :P To nie konsole nowej generacji :D

    • Artur Łukasz

      jak to nie?
      najtańszy model steam machine kosztuje 500$ i ma integrę :)
      modele które dadzą radę w grach chociaż 2 lata zaczynają się od 800$.

  • Michał

    Oj, nie zgodzę się. Mam dwa systemy na laptopie: Linux’a i W7 i to jest chyba najwygodniejsze rozwiązanie, pozwalające łączyć zalety obu systemów. Do tego dysk SSD i przelogowanie się trwa sekundy. Tak czy siak Linux zżera dużo mniej zasobów niż Winda i więcej może wykorzystać sama gra. Te sam gry chodzą mi dużo płynniej na Linux’ie niż na windzie.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Wiesz, że porównujesz rupieć (Win7) do Linuksa, którego prawdopodobnie masz w możliwie najnowszej wersji? ^^

      No ale ogólnie się zgadzam – sam korzystam z Windows i Fedory naprzemiennie.

    • SetABC

      Win 7 rupieć? Prawie 60% udziałów w rynku? Nowszych windowsów nikt nie chce. 8 i 8.1 mają razem mniej rynku niż XP A tutaj źródło http://www.netmarketshare.com/operating-system-market-share.aspx?qprid=10&qpcustomd=0&qptimeframe=M

    • Tak, tylko chodziło tu o coś innego. Windows 7 jest na rynku już 6 lat, kiedy użytkownik ma najprawdopodobniej dystrybucję wydaną parę miesięcy temu.

      Nie chodzi o udział rynkowy, jednak z tego jak zrozumiałem sens – o świeżość komponentów pod maską. W przypadku Windows 7, nic się już nie zmieni z racji wsparcia rozszerzonego.

      W kwestii Windows 8 / 8.1. Użytkownicy dziwnie zafiksowali się na wyglądzie – jakby brak tradycyjnego Startu sprawiał, iż system nagle nie nadaje się do użytku. Kiedy pytasz co jeszcze nie pasuje komuś poza nowym Startem, to argumenty najczęściej się kończą.

    • SetABC

      Gdyby był rupieciem, to nie używało by go prawie 60%. Biorąc pod uwagę głos użytkowników, to 8 i 8.1 są rupieciami. W 7ce możesz mieć najnowsze sterowniki do karty graficznej i najnowszego DX, tak samo jak w 8.1, więc nie rozumiem, czemu win 7 ma być dla graczy gorszy od win 8.1 Co do reszty Twojej wypowiedzi – nie skomentuję jej. Nie jestem aktywnym użytkownikiem żadnej wersji windowsa więc nie podam ci sensownych argumentów zza lub przeciw 8

    • Nie chodzi o rupieć – znaczną część statystyk napędza sektor biznesowy. Tam Windows zmienia się tylko wtedy, kiedy naprawdę – dlatego Windows 7 będzie miał jeszcze spory udział po jego zakończeniu ;-) Ba – nawet W98 jeszcze w firmach czy instytucjach zobaczysz :-)

      Najnowszy DX jest zarezerowany dla W8 i W10 – niestety. Najnowszego DX12 nie będzie już dla Windows 7 – podyktowane jest to cyklem wsparcia, a zgodnie z nim, do W7 nie będą już wprowadzane żadne nowe ficzery.

      Wiesz, chodzi tylko o sens wypowiedzi – to, że w W7 są paroletnie już komponenty to fakt, nie da się zaprzeczyć. Zestawiając to z rozwojem Linuksa, to taki Linux z 2009 roku jest już kompletnym starociem, nie wartym użytku na domowym biurku.

      Czy to źle, że W7 nie jest już pierwszej młodości – nie,dla użytkownika domowego to bez znaczenia. Jednak technicznie – najnowszy nie jest, utracił już nawet podstawowe wsparcie technicznie i wszedł na rozszerzone, czyli wyłącznie łatki bezpieczeństwa (żadnych nowinek już nie będzie).

    • SetABC

      „Nie chodzi o rupieć – znaczną część statystyk napędza sektor biznesowy” – statystyki, które podałem pochodzą z sieci, a korpo raczej nie pozwalają swoim trybikom buszować bezkarnie po sieci w godzinach pracy ;)

      „Najnowszy DX jest zarezerowany dla W8 i W10 …” Najnowszy UŻYWANY przez gry DX to DX11, który jest dostępny w W7 – piszemy o „dzisiaj” a nie o tym co dopiero będzie.

      „Wiesz, chodzi tylko o sens wypowiedzi – to, że w W7 są paroletnie już komponenty to fakt, nie da się zaprzeczyć” No właśnie – jakie to komponenty, które zostały zmienione/unowocześnione w W8, W8.1 mające ZNACZĄCY wpływ na jakość rozgrywki? Ja uważam, że liczą się głównie sterowniki grafiki oraz DX a to W7 ma najnowsze.

    • Czort wie, jakimi metodami MS pobiera dane statystyczne o Windows ;-) Miałem okazję pracować w korpo i czasem da się znaleźć obejścia ;-)

      Zgodzę się jednakże, że 7 to obecnie najpopularniejszy Windows. Jeśli jednak ktoś naprawdę jest zapalonym graczem, to DirectX 12 na W7 nie zobaczy. DirectX 11 jest jednak na tyle popularną wersją, że jeszcze długo będzie się z niej korzystać (nadal wydawane są gry ze wsparciem dla DX9).

      Jest to bardzo śliska kwestia – niektóre benchmarki dla W8 pokazują pewien wzrost wydajności w grach, inne traktują to jako placebo i nic, co można odczuć bezpośrednio.

      Jedno, co zauważyłem jednak na dyskach talerzowych, to Windows 8 zachowywał się żywo nawet miesiące po instalacji. W przypadku Windows 7 – pewne zwolnienia były odczuwalne już po paru tygodniach. Niektórzy upatrują większą żwawość Windows 8 w rezygnacji z Aero Glass. Kwestia zapychania się Windows nie ma znaczenia dla użytkowników dysku SSD.

      Jeśli masz licencję na Windows 7, to sensu migracji do Windows 8 nie ma – lepiej poczekać na darmową aktualizację do Windows 10. Jeśli jednak ktoś ma już licencję na Windows 8, to tutaj nie ma powodu by schodzić do 7.

    • Peter Maciejko

      Nie zmienia to faktu, że Windows 7 został wydany w 2009 roku, co czyni z niego rupieć – ale nie martw się, Microsoft za wiele w 8 i 8.1 nie pozmieniał względem Visty, tak więc można przyjąć, że Windows do ogólnie rupieć.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Cieszy mnie to, co nie zmienia faktu, że to rupieć w kontekście porównania użytego w poprzedniej wypowiedzi … Zresztą, co ma udział na rynku do tego czy jest rupieciem czy nie? Z braku alternatywy i kamień zamiast piłki byłby popularnym narzędziem do gry …

  • Zdzisław Dyrman

    Generalnie taki Linux ma jedną ogromną zaletę – jest darmowy. A czy nadaje się do gier to nie wiem bo nie jestem graczem :D

    • Arek P

      Wydatek rzędu 300zł na przestrzeni 2/3 lat to aż taki problem?
      Podobne myślenie miałem w gimnazjum jak ciągnąłem kasę od rodziców (pomijam fakt że w za czasów mojego gimnazjum kwestie legalności windowsa schodziły na dużo dalszy plan:P ).

    • Zdzisław Dyrman

      No ale nie da się zaprzeczyć, że darmowość Linuxa to jego zaleta.

    • Arek P

      Jak dla mnie to z tej darmowości wynika więcej wad niż zalet.

    • Zdzisław Dyrman

      Chciałbyś za to jeszcze płacić?

    • Arek P

      Gdyby oznaczało to większe przyłożenie się do wizualnej spójności systemu, lepszych narzędzi itp to czemu nie.

      Lubię linuksa ogólnie, lubię konsolę ale pewne rzeczy mi nie podchodzą.

    • Kajo

      Marudzisz, masz dystrybucje, które są „wizualnie spójnie”, a jak masz ochotę, może sobie zacząć sobie uspójniać wizualnie system wedle uznania (i wiedzy) – Linux daje takie możliwości. I nie pisz, że nie masz czasu, nie chcesz, wolisz zapłacić, bo to tylko kwestia wyboru. Tyle w temacie.

    • Arek P

      Z tym że widzisz może jestem pod tym względem ‚ciężki” ale:
      całe gnome/gtk itp dla mnie leży i kwiczy z brzydoty
      kde lekko nadrabia ale dalej ma pewne elementy które po prostu kłują w oczy (nie chce mi się nad tym rozwodzić co konkretnie, wczoraj na pc specjalnie sprawdzałem plasma 5 i niestety dalej mi sporo rzeczy przeszkadza).

      Tak owszem wolę zapłacić niż tracić czas na dopasowywanie motywu qt do ikon na kde-look.org ;)
      Czas to pieniądz ;)

    • RA

      Czas to pieniądz?
      Jakoś jak sobie przypomnę, to Windows był większym problemem u mnie niż korzyścią. Wieczny strach przed wirusami, strach wejść do banku, instalujące się tolbary, wieczne szukanie jakichś cudownych programów optymalizujacych system, szukanie dobrych antywirusów, przywracanie systemu, bo jakieś niechciane guano zainstalowało się samo i nie wiadomo gdzie to szukać…. Wolę poświęcić trochę czasu na skonfigurowanie Slackware i jest święty spokój.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Jak sam trafnie zauważyłeś żyjesz przeszłością, wiec czego oczekujesz?

    • RA

      Twierdzisz, że w ciągu dwóch lat jak wysadzilem windowsa MS poczynił rewolucyjne zmiany?

    • PanNutella

      Windows kompletnie się nie zmienił – to ciągle stara architektura ze średniowiecza. Ciągle jest rejestr systemu, ciągle zamula, ciągle wirusy i ciągle wszystko wykonywane na prawach administratora – ciągle wszystkie aplikacje mogą czytać pliki z całego systemu i wykraść zdjęcia pisząc 5 linii kodu.

    • Konrad Uroda-Darłak

      Tego nie napisałem, co nie zmienia faktu, że komentujesz cos czego prawdopodobnie na oczy nie widziałeś …

    • RA

      Co niby nie widzialem?

    • stiopan

      Potrafisz skonfigurować Slacka a łapałeś toolbary na Windowsie? Geniusz.

    • RA

      3 lata z linuksem i nauczyłem się co nieco. Jesteś kozak i ustrzeżesz się przed tolbarami na windowsie na przykład przy szukaniu filmu na torrentach?

    • stiopan

      Lol, pośmiałbym się z innymi ale przygotowuję się do wielkiego turnieju pasjansa i nie mam czasu.
      Nie pogrążaj się.

    • RA

      No tak, ty jesteś z tych windowsiarzy, co to nigdy nie złapali żadnych wirusów, tolbarów i innego ustrojstwa. System ci chodzi non stop od kilku lat płynnie bez żadnych problemów, nie zwalnia itp. To co ludzie piszą o aktualizacjach, to tylko się ośmieszają i pogrążają. Do dzisiaj czasami na chromebooku jak coś szukam w sieci, to zamiast np. torrenta ściągają mi się pliki exe.

    • stiopan

      Nigdy nie złapałem. Syn raz coś złapał ale on ma 8 lat.

    • RA

      Ja na początku mojej przygody z windowsem szukając programu do nauki języków obcych klikając po kolei na oferty nagle wyskakuje mi komunikat, że mam zawirusowany kompuer i czy chce go przeskanować. Nieświadomy, że to był własnie wirus kliknąłem i niestety komputer poszedł do serwisu. Był jeszcze jeden podobny przypadek i reinstalacja systemu, ale już potem nauczyłem się instalować i przywracać windowsa. Pamiętam jak chciałem wypróbować Safarii i iTunes. Później odinstalowałem to za pomocą revounistaler i klikałem jak głupi przez dwie godziny w prawie 2000 pozycji, bo tak się wżarły te programy. W linuksie są to przeważnie dwie komendy i minuta czasu.

    • stiopan

      To raczej ty zawiodłeś. A juz myślałem ze jesteś jednym z lewaków zwalczających korporacje okradając je z dorobku.

    • RA

      Powiem ci tak, początkowe spotkanie z linuksem jest trudne do zrozumienia dla użytkowników windowsa i widać to w komentarzach zawiedzionych użytkowników, którzy wracają do z pozoru łatwego windowsa. Linux to inna filozofia i trudno porzucić stare przyzwyczajenia z windowsa. Ja na przykład długo nie mogłem uwierzyć, że linux nie potrzebuje programu antywirusowego. Ucząc się niejednokrotnie wpisywałem idiotyczne komendy i psułem systemy. Próbowałem kolejnych szukając tego jednego cudownego. Trzeba być cierpliwym i godzić się na kompromisy ułomności programowej względem windowsa. Większość mówi, po co tracić czas, a ja mówię, że czas stracony na początku zaowocuje na przyszłą bezproblemową pracę z systemem.

    • stiopan

      No widzisz? Jak odrzucisz ideologię to da się z Tobą porozmawiać a nawet zrozumieć motywy. Powodzenia.

    • RA

      Dzięki, wzajemnie.

    • Peter Maciejko

      Windows jest dla Ciebie wizualnie spójny?

    • Roman

      One są wizualnie spójne na skrinszotach.

    • Łukasz Polowczyk

      Jego ważną zaletą jest swoboda ale to dla lubiących grzebać. W efekcie wszystkim się obrywa dużym wyborem. Chaosem też.

    • Tak i nie – mainstream desktopowego Linuksa jest naprawdę malutki. Jeśli liczyć forki, to do 5 distr się doliczy (jest sporo distr, które można z powodzeniem używać, jednakże mówimy o marketingowych liderach).

      Z chaosem również nie jest tak źle – nikt nie każde przejmować się setkami innych dystrybucji samoróbek, stworzonych przez fanów. Tym bardziej, iż sporo jak powstaje, tak znika (utrzymanie dystrybucji nie jest zabawą na 5 minut).

      Reasumując zatem – Windows to obecnie Windows Vista, Windows 7, Windows 8 i 8.1 (niektórzy obie wersje, rozdzielają o dziwo na osobne systemy). Podobnie z Linuksem – desktopowy mainstream jest równie mały.

  • chromixos

    Chciałbym tylko powiedzieć, że ostatnie zdanie z tego postu nie ma sensu – konsola posiadająca 3/4 rynku, która jest najwydajniejsza i dedykowana do grania (PS4) jest oparta na Linuxie ( Orbis OS, which is a fork of FreeBSD version 9.0). Główna platforma gier mobilnych – Android – 85% rynku – także oparty jest na Linuxie.
    Więc kupując konsolę raczej nie uciekamy od Linuxa, a raczej właśnie na nim gramy.

    • Roman

      FreeBSD to nie Linux.

    • chromixos

      System wywodzący się z Unixa. Bez przesady – windows to to nie jest. Na pewno ta sama rodzina.

    • To, że nie jest Windowsem nie robi z tego automatycznie Linuksa. To tak jakby rzecz, że PS4 jest oparte na OS X…

    • Jakby nie patrzeć to tylko Windows jest odmieńcem. Wszystkie inne systemy są UNIX-opodobne

    • Eeee, no, miałem na myśli takie bardziej znane systemy:)

    • Konrad Uroda-Darłak

      Bzdura … O ile z Andrutem jeszcze trafiłeś, o tyle z PS4 minąłeś się całkowicie …

  • Steam na Linuksie nie powstał z miłości dla tego systemu, tylko jako alternatywa dla Windowsa gdyby Microsoft zaczął dyktować zbyt ostre warunki dystrybucji softu na ich system. Najbardziej wystraszeni byli gdy MS ogłosił plany powstania sklepu aplikacji. Chcą mieć kartę przetargową lub w ostateczności ratunkową platformę.

    Gry portują, zdobywają doświadczenie, sterowniki graficzne i API dostają ostry wycisk i z czasem gdyby MS chciał zagrać nieczysto to będą mieli łatwą do wdrożenia alternatywę. Microsoft raczej nie będzie chciał sytuacji, w której gry wychodzą na konsole, OS X, Linuksa ale nie na Windowsa ;)

    • aaa

      Dziękuję za sensowną analizę całego zagadnienia. Szkoda że nie pochodzi ona od autora antyweb-a. Ale cóź widząc ten ogrom wychwalających Microsoft artykułów (w stylu: wow ale fajny jest ten nowy odtwarzacz audio w windows 10) nie jest to dla mnie w najmniejszym stopniu zaskoczeniem.

  • Ja4

    Ja to widzę tak: Windows to prawie tak jak konsola: włączasz i grasz.
    A linux jest lepszy, szybszy, darmowy i w ogóle, ale… ja chcę tylko odpalić gierkę.

    • Konrad Uroda-Darłak

      No i do tego integracja z usługami Xbox xP

    • To co za problem. To właśnie w Windowsie musisz szukać sterowników, ściągać directx-y, pierdyliard razy restartować żeby odpalić grę.
      W Ubuntu po świerzej instalacji instalujesz sterowniki (system ma takie fajne narzędzie- sam wyszukuje i instaluje bez żadnego Googlowania), instalujesz Steama który jest w sklepie Ubuntu i odpalasz.

      No i gdzie łatwiej zagrać?

    • Nie zamierzam polemizować, gdyż masz pewną rację.

      Piszę wyłącznie po to, aby dodać, że dla Windows też są świetne programy do sterowników (łącznie z DirectX). Choćby Driver Booster – odpalasz, sam wyszuka sterowniki do sprzętu, ściągnie i uruchomi instalację :-)

      Działa to identycznie jak Jockey w Ubuntu (tak się chyba nazywa owa aplikacja od sterowników?).

    • Osobiście unikam wszystkiego co ma w nazwie booster i innych tego typu programów z prostego powodu- kojarzą mi się ze śmieciami dorzucanymi do innych programów.
      W ubuntu nazywa się to po prostu ,,Dodatkowe sterowniki”

    • Nazwa niefortunna, to prawda, jednak na szczęście w tym przypadku jest OK :-) Aplikacja dodatkowo od firmy IObit, także przynajmniej nie od krzaka.

      Przyznam, iż przed uruchomieniem owej aplikacji nie zdawałem sobie sprawy, jak bardzo przedawnione sterowniki miałem :-)

      PS: W Ubuntu nazywa się to „Dodatkowe sterowniki”, jednak pod maską to wywołanie jockey-gtk.

    • Artur Łukasz

      sterowniki na windzie same się zainstalują.
      direkty itp zainstaluje instalator gry.
      w czym widzisz problem?

    • ehe

      „musisz szukać sterowników, ściągać directx-y, pierdyliard razy restartować żeby odpalić grę.”
      Windy nie używałeś od prawie 10 lat, co? Widać.

    • Od niecałych dwóch choć naprawiam komputery i trafiają do mnie wyłącznie windowsy.

  • Peter Maciejko

    http://www.pcgamer.com/gabe-newell-linux-and-open-source-are-the-future-of-gaming/

    Wolę zaufać słowom profesjonalisty, niż no-namowi z Antywebu.

  • Kamil Darczyński

    Rok 2016 będzie rokiem Linuxa – Zobaczycie !.

    Heheszki, co roku to słyszę, a używam pingwina od 16 lat (1999r).

    • Nie ma roku Linuksa- z roku na rok jest coraz lepiej.

    • Dokładnie – progres, jaki Linux poczynił w ostatnich latach jest spory.

      Kiedy przypomnę sobie dystrybucje sprzed hmm…7-8 lat, to jak na dłoni widać zwiększenie w sferze przyjazności dla użytkownika. Wcześniej, trzeba było naprawdę większej wiedzy.

      Roku Linuksa nie będzie – nigdy nie zdarzy się rok, w którym nagle Linux dogoni Windows, lub osiągnie tak po prostu boom udziałowy. To proces rozłożony w czasie, a „rok Linuksa” to slogan, który nie ma prawa zaistnieć.

      Jak najbardziej widzę jednak konkurencję z OS X – te systemy więcej łączy, niż dzieli.

    • Tutaj muszę się zgodzić- nie ma szans żeby Linux pokonał Windowsa na PC. Może jeśli Microsoft popełnił jakiś fatalny błąd np. poradził sobie z piractwem była by szansa na 5-25% ale nie więcej.
      Z drugiej strony nie widzę szans Windowsa w mobile.
      Krótko- kto pierwszy ten lepszy.

  • Marek

    Jeżeli rozpatrywać zagadnienie wyłącznie jako platformy do grania to sprawa jest prosta. Gracze wybierają system, na którym są dostępne gry, na którym będą mogli grać w ulubione tytuły. Na dzień dzisiejszy istnieje jeden taki system: Windows – głównie z przyczyn czysto historycznych. Póki nie zobaczymy wsparcia deweloperów na takim samym poziomie na innych systemach operacyjnych, nie ma co liczyć na zmianę sytuacji. Potencjalnie jest taka możliwość – przykład Androida chyba najlepiej obrazuje taki przewrót w technologicznym światku.

    • SetABC

      Ja już nie muszę na nic czekać – dostałem Borderlands 2, Wasteland 2, Pillars of Eternity niedługo wyjdzie Divinity Original Sin a Diablo 3 śmiga świetnie dzięki Wine. Kupiłem W8.1 jako drugi system „do grania” a włączyłem go może 2-3 razy. To czy linux nadaje się do grania bardzo mocno zależy od tego w co lubisz grać oraz jakim jesteś graczem.

  • mnowotka

    Uwielbiam jak Anyweb mówi, że coś się nigdy nie stanie. Można w ciemno obstawiać, że będzie odwrotnie.

  • Krzysztof Kowalewski

    używam Steam na Linux, gram w CS: GO i w zasadzie to nie potrzebuję innych gier, chociaż z drugiej strony fajnie by było pograć w Stalkera na ubuntu :D

    • Działa pod Wine – testowane :-)

      Oczywiście warto skonsultować to z Wine AppDB. Ze swojego przykładu mogę powiedzieć, iż działa Stalker: Cień Czarnobyla i Zew Prypeci. Czystego Nieba nie testowałem.

    • Krzysztof Kowalewski

      jak mnie najdzie już ochota na stalkera, to chyba wyciągne instalkę windows i w ciagu godziny bedę miał caly system

    • Szkoda tylko dodawać +1 do aktywacji systemu przez internet ;-)

      Cień i Zew działają identycznie jak na Windows, różnic nie ma. Obie gry przeszedłem w ten sposób.

      Czystego Nieba nie testowałem, gdyż w mojej opinii to najsłabsze ogniwo – przedkładanie gradu kul nad świat gry. Zdecydowanie za dużo strzelania – w podstawce i Zewie jest to lepiej wyważone.

    • Krzysztof Kowalewski

      nie dołożę +1 w wynikach Windows, bo oficjalnie nigdy nie miałem Windows-a :D

    • Nie pochwalam, lecz rozumiem ;-)

    • Dariusz G. Jagielski

      Anyway, ale po kiego grzyba instalować Windozę dla jednej gry? Ja rozumiem jakby gra nie działała pod wine (tak jak np. Urban Chaos, dość stara, chyba z lat 90, strzelanka TPP, bardzo dobrze się w to gra choć grafika oczywiście tyłka nie urywa, problemem są tutaj niewidzialne modele przez co nawet tutka nie da się skończyć, bo kolizje się jakoś uchowały).

    • ale jak gra działa po zażyciu winka to po kiego grzyba męczyć się z dualbootem i marnować miejsce na partycję z ©®a$hdows?

      Jeśli chodzi o mnie – ponieważ jeśli ma się już licencję na tego Windows, to szkoda by się zmarnowała ;-) Tym bardziej jeśli to box za parę stówek, a nie OEM z laptopa ;-)

      Tak na poważnie jednak – jeśl dana gra działa pod Wine, to faktycznie nie ma sensu instalować Windows.

    • Krzysztof Kowalewski

      musze przyznać się, że masz rację. Udało mi się stalker cień czarnobyla zainstalować przez PlayOnLinux i działa wyśmienicie. Przynajmniej gra mi się nie wywala…

  • Część aplikacji i gier na Linuxie można uruchomić bez najmniejszego problemu, ciężko mi to oszacować procentowo, jednak testowo Word działał płynnie (2003/2007, innych nie testowałem), kilka gier uruchomiłem też było OK. Linux nie jest tworzony z myślą o graczach, więc tam nie będzie wszystkiego.

    • Myślę, że błędnym założeniem byłoby nawet sądzić, iż gry wydawane będą dla Linuksa z podobną intensywnością, jak dla Windows.

      Dlaczego? Ponieważ Maki istnieją znacznie dłużej, a nadal nie ma przełożenia gier w skali 1:1, jak na Windows.

      Dlatego też nie stawiałbym Linuksa obok Windows, lecz na tej samej półce co OS X – jest tu znacznie więcej wspólnych cech, niż z systemem Microsoftu. Zatem jako konkurenta, wskazałbym system Apple.

      Linux jako system dla graczy – raczej nie. Jednakże jako system, na którym można również pograć, a sytuacja poprawia się cały czas – jak najbardziej.

    • Dariusz G. Jagielski

      Myślę, że błędnym założeniem byłoby nawet sądzić, iż gry wydawane będą dla Linuksa z podobną intensywnością, jak dla Windows.

      Dlaczego? Już obecnie większość nowych „indyków” (które pod względem gameplayu a czasem i historii są lepsze od „gier” ubi i ea) mają wersje linuksowe albo będą je mieć wkrótce. Wystarczy że firmy AAA zaczną wydawać wersje linuksowe i wszystko się zmieni.

      Dodatkowo (i to potwierdzają statystyki Humble Bundle) użytkownicy Linuksa są gotowi zapłacić więcej za grę. Może dlatego że nie musieli sprzedawać domu, samochodu, płuca i nerki aby kupić system.

      A zaczęło się tak niewinnie, od World of Goo…

    • Linuksa używam od ponad 10 lat, pamiętam jeszcze firmę Loki Software, która portowała świetne tytuły AAA, choć ostatecznie zbankrutowała. Wtedy każdy tytuł dla Linuksa, kosztował przynajmniej od 200zł w górę :-)

      Indyki nie mają wystarczającej siły przebicia, aby przyciągnąć wielu graczy. Mali deweloperzy nie wydają gier dla Linuksa z dobrej woli, lecz w praktyce muszą – studia Indie są często małe, więc cross-platform jest dla nich być, albo nie być. Powiedziałbym, że tylko pewny siebie deweloper Indie, ominąłby z premedytacją Pingwina.

      Rynek desktopowego Linuksa jest wciąż za mały. Nie wiem co musiałby się stać, aby zabrać Microsoftowi choć ćwierć udziałów desktopowych. Owszem – z roku na rok statystyki idą w górę, lecz ciągle w tym tempie, zajmie dłuugie lata dobicie choćby 10% desktopów.

      Nie jestem przeciwnikiem Linuksa, jednak lata temu zdjąłem różowe okulary. Myślenie życzeniowe nie zmieni rzeczywistości. Nie widzę na razie nawet szans, aby Linux zdominował pozycję OS X, który jest naturalnym kandydatem.

      Wystarczy że firmy AAA zaczną wydawać wersje linuksowe i wszystko się zmieni.

      Tylko, że tak mówi się już od wielu lat, a póki co, to się nie stanie – jeśli będzie mieć to przełożenie na grube dolary, wtedy AAA masowo się pojawią. Póki co AAA pojawiają się jako sondowanie rynku, i tylko dzięki Steamowi. Gdyby nie Valve, rynek gier nadal byłby w opłakanym stanie.

    • Dariusz G. Jagielski

      Hotline Miami, Kerbale, Minecraft, Cities: Skylines nie mają siły przebicia? Kpisz czy o drogę pytasz?

    • Nie wydaje mi się, aby przyciągnęło to fanów gier takich jak GTA V, Battlefield, Alien: Isolation czy innych tytułów z twardego AAA.

      Gry, które wymieniłeś to nadal świetne tytuły, jednak „hardcorowy” gracz nie spojrzy na te tytuły.

    • Dariusz G. Jagielski

      Wystarczy że przyciągnie wystarczającą ilość innych graczy, żeby oczy EA czy Ubi zmieniły się w znaki dolarów i zaczęli wydawać porty linuksowe.

    • Otóż to, jednak zobacz, że to nadal polemika. Jeśli przyciągną, to wtedy to i owo, bo będzie tak i tak.

      Póki co – jest jak jest. Jak wspomniałem – Linuksa używam już bardzo długo, przynajmniej 10-12 lat. Nie wiem jak długo Ty i czy zwróciłeś uwagę na ten aspekt, jednak jeśli obserwuje się ten rynek to widać progres, ale nie rewolucję i do rewolucji jeszcze trochę brakuje.

    • Nic dodać nic ująć. A co do gier, zdaje się że Wiedźmina 2 na GOG’u można pobrać na Linuxa, inne ciekawsze tytuły też pewnie się znajdą.

    • Tak, Wiedźmin 2 posiada na GOG wersję dla Linuksa. Wystarczy tylko wskazać ją przy pobieraniu.

      Wiedźmin 3 również był anonsowany dla Pingwina, aczkolwiek trzeba będzie zapewne poczekać, aż kurz po premierze opadnie. Jeśli Redzi nadal zamierzają dotrzymać słowa, troszkę pewnie poczekamy.

  • neutrico

    Dla niektórych ważniejsze są: otwarty kod, bezpieczeństwo, brak bezpośredniego podłączenia do NSA i lepsza/wygodniejsza praca w sieci.

  • bq

    p { margin-bottom: 0.25cm; line-height: 120%; }

    Poczekajmy na
    Steam Machine, teraz nie ma co gdybać, Valve jeszcze nie wydał
    oficjalnie ich systemu i wszystko jest w fazie testowej.
    Jak miała
    się zwiększyć liczba linuksowych graczy gdy nie wyszły żadne
    komputery dla graczy z tym systemem?
    Dostępne są Dell’e w cenach
    większych niż Macbooki i innych firm w marginalnym stopniu.
    Wszystkie nastawione raczej do pracy niż do grania.

    • Dariusz G. Jagielski

      Co racja to racja. W sumie steam machine to po prostu mocny pecet tak? To jaki problem załadować GF ze średniej półki, i7 i 8 gb ramu + jakiś SSD w „leżącej” obudowie (dla zbyt młodych by to pamiętać: To po prostu tower ze wszystkim obróconym o 90 stopni, włącznie z kieszeniami napędów) i sprzedawać jako Steam Machine? Nie byłoby to zbyt drogie i dobrze by to chodziło.

      Zresztą w wypadku firm typu Razer czy Alienware to ty płacisz głównie za markę, za logo producenta.

  • Cyr4x

    Wiele popoularnych podstawowych aplikacji, które Kowalski używa, to jakieś darmówki i na Linuksie będą podobne. Ja mam zupełnie odwrotnie. To właśnie będąc zmuszonym gdzieś korzystać z Windows (choćby w pracy) zwykle sprawdzam, czy dana aplikacja z Linuksa jest dostępna również dla Windows.

    • Dariusz G. Jagielski

      Tu tak samo. Kurde, ciągle mam nadzieję że ktoś sportuje Kdenlive na Windozę no bo to po prostu zaje**isty edytor wideo jest.

  • Michał Dziewulski

    Niski wynik Linuxa to nie tylko kwestia braku innych aplikacji użytkowych i znikoma uniwersalność tego systemu. Pamiętam, że jeszcze kilka lat temu, gdy Minecraft był topową grą, mój kumpel specjalnie zainstalował sobie Ubuntu (z Windowsem w dual boot) tylko po to, żeby wykręcić 60 FPSów (na Win7 miał ok. 40 z ciągłymi lagami). Podejrzewam, że podobne zwiększenie wydajności podczas grania uzyskałbym także w bardziej wymagających tytułach. Samo to wystarczy, by zapaleni gracze przesiedli się na Linuxa. Jest tylko jeden problem. Co z tego, że np. w CS:GO dostanę dodatkowe 30 FPS jak nie będę mógł nawet wykorzystać moich urządzeń peryferyjnych. Ani moja myszka, ani headset USB nie posiada sterowników pod Linuxa. Wiem, że identyczna sytuacja ma miejsce w przypadku urządzeń innych firm. Gdyby nie to już dawno zainstalowałbym sobie Ubuntu (najlepsza współpraca ze Steamem) obok Windowsa, a tak zostaje mi zabawa programami typu Razer Cortex…

    • Dariusz G. Jagielski

      Oficjalnych driverów może nie posiadają, ale myślę, że któreś ze sterów napisanych przez zapaleńców zadziałają. Popytaj się na forach linuksowych, przeszukaj grupy dyskusyjne, pewnie coś się znajdzie.

      A i najlepszą współpracę ze Steamem ma SteamOS, coś o tym wiem – od roku mam dualboota, przez pierwsze pół było ubuntu, przez drugi SteamOS. SteamOS jest też oczyszczony ze zbędnych usług i ma lekki menadżer okien co powoduje że gry średnio (sam obliczałem na podstawie wyników z Kerbali, Space Engineers, TF2, Portala 2 i Doty) działają o 16 fps szybciej niż na ubuntu (który już i tak, nawet z tym całym Unity jest szybsze od Windozy)

    • oVerfl0w

      Na mojego acerka na początku też nie było sterów, poprosiłem na forum i po 2 tygodniach wifi już śmigał

  • aaa

    Nie ma to jak kategoryczne stwierdzenia typu NIGDY. Jak ja lubię te „szklane kule” głoszące że 640kb to za dużo, czy komputer nigdy nie będzie mniejszy niż pokój lub choćby: co za idiota będzie używał telefonów dotykowych. Przedstawione w artykule dane pokazują że OBECNIE Linux ma 1% udziałów na platformie Steam. Dalsza część to pobożne życzenia autora i ,jak mniemam po ilości artykułów opisujących geniusz Microsoftu, sponsora.

  • Linux Fan

    te 3% mac os to z dupy wyciągnięte. windows 90%, mac os 7% linux 1,6%