17

Tanie i pojemne SSD na horyzoncie. Intel okiełznał QLC?

W sieci właśnie pojawiły się informacje o nowych dyskach SSD Intela. Z nieogłoszonych jeszcze oficjalnie rodzin 760p i 660p, ciekawsza jest ta druga. A to ze względu na zastosowanie w niej kości QLC. Co to oznacza?

Producenci dysków SSD nieustannie pracują nie tylko nad zwiększeniem wydajności swoich nośników. Równie istotne jest dla nich zmniejszenie dystansu do HDD pod względem ceny za 1 GB. Co byście powiedzieli na 512 GB SSD w cenie 100 dolarów? To niewiele więcej, niż obecnie płacimy za 250 GB. Jak zawsze, jest jednak haczyk. To wykorzystanie technologii QLC.

Orientując się w temacie SSD, zna się rozróżnienie na pamięci MLC (Multi Level Cache) i TLC (Triple Level Cache). Ze względu na ich konstrukcję (nie tak mocno upakowane dane), dyski z tymi pierwszymi są droższe, ale zapewniają lepszą wydajność i żywotność. Dyski SSD z kośćmi TLC są już jednak na tyle dopracowane, że konia z rzędem temu, kto w codziennej pracy zauważy z jakim napędem ma do czynienia. Zwłaszcza, jeżeli dysk wykorzystuje interfejs SATA III.

QLC SSD nadchodzą

Od ponad roku wiemy jednak, że wszyscy główni gracze, w tym Samsung i Toshiba, pracują nad jeszcze gęściej upakowaną pamięcią QLC (quadruple level cell). Na CES 2018 żaden produkt tego typu nie został zaprezentowany oficjalnie, ale ponoć sporo było rozmów w kuluarach na ich temat. Od początku było wiadomo, że podział komórki na cztery oznacza komplikacje w przesyłaniu sygnału. Konieczne są też kontrolery zapewniające mocną korekcję błędów oraz pomagające w osiągnięciu przyzwoitego poziomu wydajności i wytrzymałości. Szansę, na dokonanie odpowiednich postępów miał tu dać rozwój trójwymiarowych kości NAND.

Teraz okazuje się, że najprawdopodobniej pierwsze efekty prac rozwojowych zaprezentuje Intel. Jego spółka z Micronem (Intel Micron Flash Technology) ma już ponoć prawie gotowe rozwiązania. Pierwszym z nich może być właśnie wspomniany Intel SSD 660p. Rodzina dysków w formacie M.2 ma być dostępna w pojemnościach od 512 GB do 2 TB. Wykorzystane kości NAND 3D QLC mają 64 warstwy. Nie wiadomo, jakiego użyto kontrolera, ale dyski wykorzystują prawdopodobnie interfejs PCIe 3.0 x2. Jeżeli chodzi o wydajność, możemy się spodziewać, że w transferze losowym możliwe jest osiągnięcie 150K IOPS, odczyt sekwencyjny ma sięgać 1800 MB/s, a zapis 1100 MB/s.

Tu liczy się przede wszystkim cena

Niedużo? Dane te dobitnie pokazują, że dyski z QLC będą nastawione przede wszystkim na zaoferowanie dużych pojemności małym kosztem. Jednocześnie zwróćmy uwagę, że i tak jest odczuwalnie lepiej, niż w dyskach z interfejsem SATA III. Nie podano wytrzymałości dysków z kośćmi QLC, ale z wcześniejszych informacji wynika, że uda się zapewnić około 1000 cykli P/E (program/erase), czyli wartość bliską pamięciom TLC.

Dyski z pamięcią QLC, gdy już pojawią się na rynku, z pewnością nie będą skierowane do maniaków wydajności. Pozwolą jednak na zaoferowanie tańszych komputerów z dużym nośnikiem SSD dla mniej wymagających użytkowników. Powinny się też sprawdzić w centrach danych tam, gdzie liczy się przede wszystkim duża pojemność, a zapisy są wykonywane zdecydowanie rzadziej niż odczyt danych. Pozostaje się więc tylko cieszyć, że może już w tym roku ceny za 1 GB miejsca na SSD odczuwalnie spadną.

Źródło: tomshardware