Wielu osobom wydaje się, że rynek komunikatorów internetowych jest już zabetonowany i nic się w nim nie zmieni. Nic bardziej mylnego. Tango jest jednym z młodych wilków w tym segmencie. Komunikator pojawił się na rynku dokładnie rok temu. W zamierzeniu twórców ma on być multiplatformowym komunikatorem audio i wideo o wygodzie użytkowania porównywalnej do FaceTime. Wśród komunikatorów wspieranych przez Tango, pojawiła się właśnie wersja dla Windows. Zastanawiam się jednak, czy ma on jakiekolwiek szanse w starciu z takimi gigantami jak Skype?

Zacznijmy od bardzo istotnej kwestii jaką jest popularność Tango. Z jednej strony, komunikator nadal pozostaje projektem niszowym, stosunkowo mało popularnym wśród masowych odbiorców smartphone’ów lub tabletów. Z drugiej strony, w ciągu roku od startu, Tango udało się znaleźć 23 mln użytkowników (według twórców), co według mnie dowodzi, że komunikatorowi udało się zaistnieć.

Wsparcie Windows ma umożliwić dalszą ekspansję komunikatora. Możliwość wykonywania połączeń pomiędzy smartphone’ami, tabletami i klasycznymi komputerami jest bardzo ważna z punktu widzenia potencjalnego użytkownika.

Zadajmy sobie jednak pytanie: czy to wystarczy, aby uczynić z Tango popularną usługę? Współczesny komunikator przestał być wyłącznie narzędziem do rozmów wideo lub audio. Na przykładzie Skype’a i Google Hangout widzimy, że komunikator staje się narzędziem społecznościowym.

Natomiast Tango służy tylko do dzwonienia, co choć jest oczywiste, to świadczy o przestarzałym modelu usługi. Jedynym elementem, który przemawia na jego korzyść, jest jakość połączeń, która jest obecnie najlepsza w tej kategorii. To chyba jednak trochę za mało. Ciekaw jestem ilu zarejestrowanych użytkowników Tango wykonuje przy użyciu komunikatora choć jedno połączenie tygodniowo?

Tak czy inaczej, tych z Was, którzy korzystali już z mobilnej wersji Tango, zachęcam do przetestowania wersji dla Windows. Znajdziecie ją tutaj.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Patryk Marek Kala

    Jeśli nie jest multiplatformowy (linux, mac) to mogą sobie go wsadzić …

    • Gadzinisko

      Wystarczy żeby był windowsowy…

  • Andrew wersja limitowana

    Konkurencja to zawsze dobra sprawa, życzę sukcesu temu programowi.

  • http://blog.fiedoruk.pl Tomek

    Dziwne, że aplikacja na Win wygląda jak iPhone, wątpię aby Apple było z tego zadowolone.

  • Patryk Marek Kala

    Gadzinisko: Wystarczy żeby był windowsowy…

    raczej nie wystarczy ponieważ konkurencja posiada również wersje pod mac i linux

    • Andrew wersja limitowana

      No i co z tego, myślisz, że ten ułamek decyduje o popularności skype, powiedzmy że skype nie byłoby dla windowsa, wtedy skype by nie istniał.

  • haha

    Pytanie do ekspertów:

    Kupiłem jakieś 2 miechy temu kamerke HD logitech c510 i rozmówcy narzekają na fatalny obraz – na poczatku nie wiedzialem o co chodzi w koncu dalem za kam 140 a moglem kupic zwykla za 20 zeta wiec to irytujace co wiecej nie ma w ustawieniach zmniejszenia ani ustawien – są ale do nagrywania filmow. W podglądzie u mnie obraz mam bardzo ladny i czysty ale rozmowca widzi go fatalnie. Czy zmiana komunikatora cos pomoze? dotychczas testowalem tylko na skype

    co zrobic z takim szmelcem? nie mam jak reklamowac bo pudelko wyrzucila mi rodzina i nie wiem co mozna z takim czyms zrobic? chyba tylko do monitoringu sie nadaje ;/

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Spróbuj zaktualizować sterowniki (pobrać najnowsze ze strony producenta) dla kamery. Postaraj się także zaktualizować komunikator. Jeśli korzystasz ze Skype, zainstaluj najnowszą wersję.

      Według mnie, problem dotyczy komunikacji kamery i komunikatora. Ciężko tylko stwierdzić, który element jest powodem. Kamera czy komunikator? Dlatego upewnij się, aktualizując wspomniane komponenty.

    • El Mariaci

      To raczej wina lacza niz kamery, zwlaszcza, ze na podgladzie masz, jak twierdzisz, jakosc bardzo dobra. Komunikator ustala jakosc transmisji na podstawie przepustowosci lacza (w tym przypadku glownie uploadu) – jak jest niska, to automatycznie ustawiana jest gorsza jakosc obrazu, zeby zapewnic plynna transmisje. Upewnij sie jeszcze, ze ze sprzetem wszystko OK, nagrywajac jakis probny film.

    • JJ

      1. Wyłącz uTorrenta :P
      2. Wykup sobie szybszy dostęp do internetu, Twoje 10Mbps downloadu jest na nic, jeśli max upload to tylko 512kbps

      Żeby wysyłać dobrej jakości stream video potrzeba co najmniej 2Mbps uploadu.

    • JJ

      A i odpuść sobie reklamowanie w pełni działającej kamerki, bo tylko się wstydu najesz :) I niepotrzebnie sprzedawcy/serwisantowi głowę będziesz zawracał, oni na pewno mają lepsze rzeczy do roboty…

  • haha

    Tzn kamera wydaje się dobra na podglądzie jest czysty ladny obraz nagrywajac filmy tak samo ale co z tego jak przy rozmowach jest fatalnie rozmówcy narzekają a mnie to wkurza bo nic nie mogę zrobić. Skype zaktualizowałem do najnowszej wersji ja sam mam stałe łacze i nawet nie uzywam wifi tylko siedzę na kablu wiec no nie wiem skad problemy z łączem ale wlasnie mysle ze to glowny powod fatalnej jakosci obrazu. Ale dziwi mnie tez, ze ta glupia kamera jak juz obniza to obniza do fatalnej jakosci a nie do znosnej bo kamerka za 20 zł mysle ze dawalaby o wiele lepszy obraz mam ochtoe rozbic o beton logitecha i juz nigdy nie kupie nic z tej firmy 140 zeta poszlo…

  • Michał Hryniszyn

    haha: co zrobic z takim szmelcem? nie mam jak reklamowac bo pudelko wyrzucila mi rodzina i nie wiem co mozna z takim czyms zrobic?

    nie musisz mieć oryginalnego pudełka, aby reklamować produkt.

  • Michał Hryniszyn

    Może Microsoft zainteresuje się zakupem Tango, by konkurować ze Skypem, Facebookiem, Googlem itp.

    • http://dailytech.pl Paweł Iwaniuk

      Gdyby nie fakt, że MS kupił już Skype’a:)