Dropbox wciąż zaskakuje! Tym razem automatycznym przesyłem zdjęć z komputera

Przez ostatnie 2 dni sieć żyła wprowadzeniem przez Google wirtualnego dysku, a analizom i ocenom nie było końca. Tymczasem konkurencja Google Drive nie śpi i nie zamierza oddać użytkowników nowej usłudze giganta z Mountain View, rozwijając nowe funkcje i zbrojąc się do walki. Mówię w tym momencie o Dropboxie, który wczoraj zaprezentował kolejne zmiany ułatwiające korzystanie użytkownikom z chmur. Czytaj dalej…

Polski startup na międzynarodowej arenie, czyli co zobaczyć podczas Euro 2012

Znalezienie dobrego miejsca na wycieczkę to niekiedy poważny problem. Sam się z tym borykam – na przykład organizując weekendową wyprawę dla bliskich, czy dłuższy wypad. Oczywistym narzędziem do pomocy wydaje się być wujek Google. Ale można też nieco uprościć sobie pracę i skorzystać z bardziej profesjonalnych rozwiązań. Na przykład z nowego polskiego projektu rozwijanego dla użytkownika globalnego – Placeknow.com. Czytaj dalej…

Facebook poprawia przeglądarkę zdjęć. Brakuje już tylko prostej ich edycji

Jakiś czas temu Facebook zdecydował się odświeżyć mechanizm dodawania i wyświetlania zdjęć użytkowników. I bardzo dobrze, gdyż wcześniej było to naprawdę słabo rozwiązane, delikatnie mówiąc. Nowa przeglądarka zdjęć mocno poprawiła nie tylko estetykę ich wyświetlania, ale również moduł komentowania, stała się bardziej użyteczna. Co sprawniejsze oko zapewne zauważyło, że nowy wygląd albumów przypominał ten wprowadzony w Google+, tylko nieco uboższy. Facebook jednak nie spoczął na laurach i dalej wprowadza ulepszenia. Czytaj dalej…

Będzie nowy Flickr (nareszcie!), ale czy to wystarczy?

Flickr to jeden z najstarszych serwisów “zdjęciowych” – od dawna nie doświadczył poważnej aktualizacji, ale za tydzień to się zmieni. Twórcy serwisu szykują się do poważnej zmiany interfejsu, która ma odmłodzić starego wyjadacza. Tylko czy to wystarczy? Serwis, choć o długiej tradycji i mocnej pozycji na rynku, musi walczyć z gigantami takimi jak Facebook czy Picassa, nie wspominając o serwisach, które powstały w ostatnich miesiącach, a które, z uwagi na swój startupowy charakter, szybko nabierają na popularności. Czytaj dalej…

To się nazywa retuszowanie zdjęć w smartfonie!

Prostota tej aplikacji może zachwycić. Nie widziałem dotąd narzędzia, które umożliwiałoby tak łatwe i zarazem oferujące świetne wyniki edytowanie fotografii w smartfonie. Podejrzewam, że kiedy twórca aplikacji udostępni ją w e-sklepach dla Androida i iOS, czeka go boom na narzędzie. Czytaj dalej…

Jak wygodnie zarządzać albumami zdjęć w telefonie [Android]

Odkąd smartphony zawładnęły rynkiem telefonów komórkowych i stały się swoistym, osobistym centrum multimedialnym, które towarzyszy nam każdego dnia, wzrosło zapotrzebowanie na aplikacje umożliwiające zarządzanie zawartością jaką na nich przechowujemy. Jedną z najczęstszych funkcji z których korzystamy, oprócz dzwonienia, jest robienie zdjęć. Co raz lepsze aparaty w telefonach, coraz więcej zdjęć, coraz więcej serwisów, gdzie upychamy te fotografie, sprawiają, iż czasem ciężko zapanować nad nimi wszystkimi. Jeden z naszych Czytelników podesłał nam linka do aplikacji na Androida, umożliwiającym zarządzanie zdjęciami czy też całymi albumami, tych w naszych telefonach jak i tych wrzucanych na inne serwisy – JustPictures!

Czytaj dalej…

Google+ Creative Kit, czyli pobaw się swoimi zdjęciami

Wczoraj Google wprowadziło do swojego serwisu społecznościowego nowe rzeczy. Przede wszystkim doszło do integracji Google+ z Google Apps. Ale na tym zmiany się nie skończyły. Firma z Mountain View uruchomiła dodatkowe usługi w postaci What’s Hot, Ripples oraz Creative Kit. Czytaj dalej…

Nowy Photoshop uratuje poruszone zdjęcia – robi wrażenie [film]

Poruszone zdjęcia to dość powszechny problem i zdarza się nawet bardziej doświadczonym fotografom. Z resztą profesjonalni fotografowie to niewielka grupa osób, dziś większość zdjęć robi się telefonami komórkowymi, które nie zawsze dają kontrolę nad czułością i czasem naświetlania. Osobiście wiele razy zdarzało się, że próbowałem zrobić zdjęcie plakatu lub strony w książce, w pomieszczeniu. Później okazywało się, że treść jest nieczytelna, bo z powodu niewystarczającej ilości światła, zdjęcie zostało poruszone. Wygląda na to, że nastąpił przełom w obróbce fotografii, pozwalający uratować mocno poruszone zdjęcia. Jeśli macie takie na dysku, dajcie im jeszcze szansę i nie kasujcie do czasu wyjścia nowego Photoshopa. Czytaj dalej…

Pomysł na obrazki z datą ważności się nie sprawdził

Często zdarza się, że użytkownicy wrzucają gdzieś do sieci swoje zdjęcia, które na obecną chwilę wydają się być ok, jednak wraz z upływem czasu chciałoby się ich pozbyć z internetu, gdyż nie są już np. zabawne, a stały się kompromitujące. Zapanowanie nad naszymi danymi w sieci jest naprawdę trudnym zadaniem – chcąc usunąć konkretne zdjęcia, musimy dokonać przeglądu wszelkich sieciowych profili, jakie kiedykolwiek utworzyliśmy, często pisać do administracji, która jednak może się nie zgodzić na usunięcie naszych danych z serwisu, bo pozwala jej na to regulamin, którego nie przeczytaliśmy rejestrując się te kilka lat wcześniej w danym serwisie. Rozwiązanie problemu zaproponowała firma X-pire! GmbH, o czym wieść rozeszła się w styczniu tego roku po całym internecie. A teraz co?

Czytaj dalej…

Nowe lepsze zdjęcia na Facebooku


Jeśli ktoś z was na Facebooku ostatnio zauważył zdjęcia wyświetlane w nowej warstwie i w nieco pokracznej czarnej ramce to jest to właśnie nowość, którą teraz wdraża FB. Wczoraj na blogu serwisu ukazała się oficjalna zapowiedz zmian dotyczących obsługi zdjęć (a właściwie to potwierdzenie implementacji bo zapowiedz pochodzi z zeszłego roku). Warto podkreślić, że jest to bardzo ważny element serwisu, który od samego początku napędzał aktywność użytkowników.

Głównym celem zmian było wprowadzenie lepszej jakości zdjęć na Facebook oraz ułatwienie dzielenia się z nimi, komentowania jak również poprawienie stabilności i jakości aplikacji która je obsługuje.
Czytaj dalej…

Nasi też mogą – digitalizacja europejskiego dorobku kulturalnego

W zeszłym tygodniu głośno było w internecie o inicjatywie Google, dzięki której udostępnione zostały w sieci archiwalne zdjęcia (na razie tylko 2 mln) z magazynu Life. Projekt jest rewelacyjny i jak większość osób podkreślała, to m.in. za takie dokonania uwielbiamy Google.

To uwielbienie ma czasem swoje ograniczenia i bywa szczególnie silne w Europie. Objawiło się to np. w momencie ogłoszenia (grudzień 2004) przez Google projektu cyfryzacji światowych zasobów bibliotecznych. Wówczas powstała w Europie idea stworzenia Europejskiej Biblioteki Cyfrowej, żeby nikt już nie bał się, że digitalizacja Google zagrozi europejskim wspomnieniom (jeden z zarzutów opierał się na twierdzeniu, że zapisy wiedzy starego kontynentu zostaną zniekształcone).

Europejska Biblioteka powstała w marcu 2005 roku i gromadzi cyfrowe zbiory z 48 narodowych bibliotek w Europie. Jak możemy się dowiedzieć na stronach tej biblioteki, jest była ona podstawą dla tworzenia Europejskiej Biblioteki Cyfrowej – Europeany. Która mam nadzieję działa lepiej niż Europejska Biblioteka. Próbowałam kilka razy coś znaleźć i za każdym razem wyszukiwanie zostało przerwane.

Czytaj dalej…

Picasa w cieniu Google Chrome

Autorem tekstu jest Aleksandra Biolik.
Zeszły tydzień w Internecie upłynął pod znakiem Google Chrome, czyli nowej przeglądarki Google. Temat na tyle zdominował blogi i serwisy informacyjne, że moim zdaniem w sposób niezauważony przeszły inne zmiany w produktach Internetowego giganta.

Nową twarz pokazała nam Picasa, w wersji online. I to dosłownie twarz, bo w nowej wersji Google wprowadza funkcję „rozpoznawania twarzy”, dzięki czemu możemy opisać kto znajduje się na naszych zdjęciach. Na razie jest to dostępne tylko w wersji angielskiej, ale warto przełączyć na chwilę język, żeby zobaczyć możliwości tego narzędzia. Po uruchomieniu „Face recogniotion” Picasa przeskanuje wszystkie zdjęcia z albumów w poszukiwaniu twarzy. Oczywiście im więcej mamy zdjęć, tym dłużej będzie trwało ich „twarzo-skanowanie”. Następnym krokiem jest opisanie znalezionych twarzy, które w moim przypadku jeszcze się nie skończyło, bo Picasa znalazła ponad 1000 buziek.
Czytaj dalej…

Rys dawnych lat, czyli postarzanie zdjęć on-line

Przeglądając dziś mojego Google Readera natrafiłam na ciekawy japoński serwis o nazwie Bakumatsu Koshashin Generator, który umożliwia konwersję zdjęć w wyniku której wyglądają one na dużo starsze.
Czytaj dalej…

Flickr i Getty Images pomogą ci sprzedać twoje zdjęcia

Flickr (jeden z moich ulubionych serwisów internetowych) podpisał umowę z serwisem Getty Images (min. sprzedaż zdjęć), dzięki której będziemy potencjalnie mogli zarabiać pieniądze na naszych zdjęciach.

Flicrk stanie się nowych źródłem materiałów foto dla Getty, oczywiście nastąpi to po uprzednim skontaktowaniu się z twórcami fotografii oraz po podpisaniu między nimi a Getty Images odpowiedniej umowy. Nasze zdjęcia, jeśli trafią do oferty Getty Images mogą być przez tę firmę sprzedane (nie oznacza to, że na wyłączność) dzięki czemu zaczniemy zarabiać na nich pieniądze (oczywiście trzeba będzie podzielić się zyskami i zgadnijcie kto będzie brał więcej?).
Czytaj dalej…

Photobucket udostępnia grupowe albumy


Autorem poniższego tekstu jest Juanna La Loca

Photobucket, jedna z najpopularniejszych stron oferujących możliwość przechowywania zdjęć, udostępnił nową opcję – możliwość tworzenia albumów grupowych.

Albumy grupowe zostały stworzone z myślą o łatwym dzieleniu się zdjęciami i filmami między znajomymi ze szkoły, uczelni czy członkami rodziny. Należący do danej grupy członkowie w prosty sposób mogą wejść do albumu, dodać nowe pliki lub je pobrać. Rozwiązanie to jest szczególnie przydatne w przypadku różnych uroczystości rodzinnych, typu wesele, szkolnych czy studenckich imprez, wycieczek, koncertów. Nowa opcja pozwala także na tworzenie albumów tematycznych, poświęconych zainteresowaniom dzielonych z przyjaciółmi, np. zdjęć waszych domowych zwierzaków, gwiazd, ulubionych sportowców, itd.




Pojemność takiego albumu – 1 GB, co prawda nie powala na kolana, ale jest na tyle duża, że można swobodnie skompletować całość zdjęć z danej imprezy. Założyciel albumu może sam tworzyć łatwe do zapamiętania adresy, wskazujące na zawartość, np. photobucket.com/slicznefotkimariuszawlazlego, a ponadto otrzymuje powiadomienia o nowo dodanych zdjęciach lub filmach. Poza tymi opcjami album grupowy nie różni się niczym od zwykłego, udostępniony jest pokaz slajdów i wszystkie podstawowe aplikacje, z których możemy korzystać na co dzień.

Yahoo obiecuje wprowadzić Video na Flickr.com

Yahoo po raz kolejny obiecuje wprowadzić możliwość dodawania filmów video na flickr.com. Napisałem o obietnicach dlatego bo nie jest to pierwszy raz kiedy serwis ten zapowiedział, że wprowadzi wktórce filmy – ostatnia informacja o video na flickr pojawiła się w maju 2007 roku – i też miało być “soon”.

Flickr to jeden z moich ulubionych serwisów internetowych (pisałem już o tym klika razy), lubię ten serwis nie tylko za możliwości i usługę jaką świadczy (na naprawdę wysokim poziomie) ale również za to, że tworzą go ludzie z pasją. Zarówno sposób prowadzenia serwisu jak i projekt w jakie się angażują widać, że fotografia to dla nich nie tylko biznes.

Czym miało by być Video na Flickr ? – z pewnością nie będzie to rywal dla serwisów takich jak youtube i nie będzie ono miało zastąpić serwisu video od yahoo.

Patrząc na teraźniejszy kształt serwisu i ponad 23 milionową rzeszę użytkowników można powiedzieć, że filmy na flickr nie będą jedynie „hostowane” i, że autorzy serwisu będą potrafili wyciągnąć z nich „to coś” – tak jak to teraz robią ze zdjęciami.

Ciekawy jestem jak (jeśli) Flickr połączy filmy z zdjęciami ? Można wyobrazić sobie, że oprócz zdjęć z wycieczki zgromadzonych w jednym secie będziemy mogli dodać również film tworząc w ten sposób kompletne multimedialne archiwum z naszej podróży. Funkcjonalność taka jest raczej oczywista (a przynajmniej powinna być) – czy jednak flickr posunie się dalej chcąc gromadzić na przykład dzieła amatorów filmowych, amatorskie filmy dokumentalne itp ? – szczerze mówiąc na to liczę.

Nie wiadomo dokładnie czym filmy na flickr.com będą, nie wiadomo czy i kiedy będą (plotka mówi o miesiącu czasu), nie wiadomo ile to będzie kosztować – to co wiadomo to fakt, że wprowadzenie filmów na flickr będzie na pewno ciekawym wydarzeniem – a ja mam nadzieję, że mój ulubiony serwis nie ucierpi na tym za bardzo.