
Nie pamiętam, kiedy ostatni raz użyłem w tytule dwa wykrzykniki, ale jak jest w nim Yahoo! i jego własna przeglądarka nie mogło zabraknąć i drugiego:). Kiedy Google udostępniało swoją przeglądarkę Chrome w 2008 roku, chyba nawet samo nie przypuszczało, że po czterech latach wyprzedzi nie tylko Firefoxa ale i IE. Czytaj dalej…
Czy można oceniać nasze portale przez pryzmat tego co dzieje się z Yahoo?
Kilka razy usłyszałem w rozmowach na temat przejęcia Onetu, że duzi zagraniczni inwestorzy których byłoby stać na zakup naszego portalu oceniają jego potencjał rozwojowy przez pryzmat tego co dzieje się z Yahoo. A dzieje się bardzo niedobrze. Firma jeszcze w 2006 roku była warta 55 miliardów dolarów, dziś jej wycena spadła do 19 miliardów. Od 2004 roku koszty tego medialnego przedsiębiorstwa wzrosły ponad dwukrotnie, co ciekawe w tym samym czasie regularnie rok do roku spadają przychody których dynamika osiągnęła ujemne wartości. Niestety dla tego jednego z największych na świecie portali spada też jego ruch, ponoć portal stracił w ubiegłym roku ponad 30% na tym parametrze.
Czytaj dalej…
Yahoo! pozywa Facebooka, Facebook pozywa Yahoo! – wojna jak w telenoweli rozkręca się na dobre
Kiedy kilka tygodni temu Yahoo! pozwało Facebooka o kilka patentów nie spodziewałem się, że Facebook odpowie tym samym. Nie miał wtedy przecież zbyt wielkiego portfolio patentów. Potem jednak FB kilka patentów dokupił – ok. 750 sztuk przeszło z IBM do FB. A teraz Facebook pozywa Yahoo! w odpowiedzi na wcześniejszy pozew. I korzysta ze swoich starych patentów. Powoli zaczyna to przypominać dobrą telenowelę. Czytaj dalej…
9 tajnych broni Yahoo!, czyli o co dokładnie oskarżają Facebooka
Wiadomo już, że Yahoo! idzie do sądu z Facebookiem – czy słusznie, to już każdy ma własną, subiektywną opinię. A które z patentów Y będą działać jak bomba nuklearna? Yahoo! twierdzi, że opatentowali “cały Facebookowy model społecznościowy” – a dokładniej chodzi o patenty w kategoriach sieci społecznościowej, reklamy, prywatności, “dostosowywania”* i komunikowania się. Przy ponad 1000 patentów, które ma Yahoo!, nie trudno znaleźć ich zastosowania na większości witryn w sieci, prawda? Czytaj dalej…
I po co to jeszcze żyje?
Pamiętacie start polskiego Yahoo? Był to początek 2011 roku, dokładnie styczeń – wydawałoby się, że nie tak dawno a jednak patrzą na to dziś mam wrażenie jak by to było w innej rzeczywistości. Yahoo weszło do Polski w podobnym stylu co eBay. Uruchomili polską wersję językową, dali pocztę oraz pozbierali newsy z niektórych serwisów w Czytaj więcej
O internetowym gigancie, który nie ma odwagi, by ogłosić bankructwo – Yahoo! VS Facebook
Są takie momenty, że człowiek chce tylko krzyknąć “umrzyj wreszcie!” – mam na to ochotę zwłaszcza w sytuacjach, kiedy n-ty raz z rzędu czytam o tym, że Yahoo! albo kogoś pozywa, albo kogoś zwalnia, albo ktoś się z Yahoo! zwalnia i tak dalej. Jakim cudem ta firma jeszcze funkcjonuje? Nie mam pojęcia, za to wiem, że chyba nie ma nikogo, kto by wciąż myślał, iż dawny gigant ma jakikolwiek plan na rozwój. Czytaj dalej…
Będzie nowy Flickr (nareszcie!), ale czy to wystarczy?
Flickr to jeden z najstarszych serwisów “zdjęciowych” – od dawna nie doświadczył poważnej aktualizacji, ale za tydzień to się zmieni. Twórcy serwisu szykują się do poważnej zmiany interfejsu, która ma odmłodzić starego wyjadacza. Tylko czy to wystarczy? Serwis, choć o długiej tradycji i mocnej pozycji na rynku, musi walczyć z gigantami takimi jak Facebook czy Picassa, nie wspominając o serwisach, które powstały w ostatnich miesiącach, a które, z uwagi na swój startupowy charakter, szybko nabierają na popularności. Czytaj dalej…
Czy wkrótce będziemy dzielić się każdym ruchem w sieci? Facebookowi i portalom to na rękę
Facebook jakiś czas temu uruchomił „frictionless sharing”, czyli możliwość poniekąd pasywnego dzielenia się treściami na Facebooku. Na taką integrację zdecydował się amerykański Yahoo, a w praktyce wygląda to następująco: nad artykułem mamy zdjęcia swoich znajomych z FB, a po najechaniu na każde z nich widzimy jakie teksty ostatnio na tymże portalu czytali. Oni nie muszą klikać „lubię to” ani nic takiego – stąd właśnie piszę o pasywności tego rozwiązania. Nie jest to obecnie obligatoryjne, ale wyniki eksperymentu pozwalają sądzić, że będzie się szło w tym kierunku.
Amerykański rynek wyszukiwania należy do Google. Czy ktoś jest w stanie dogonić tę firmę?
Mówisz wyszukiwarka, myślisz Google. I choć konkurencja wciąż stara się dogonić pod tym względem firmę z Mountain View, to na razie niekwestionowanym królem internetowego surfingu i najlepszą na rynku „deską” (a przynajmniej najczęściej wybieraną) wciąż jest Google. Potwierdzają to ostatnie dane pochodzące z amerykańskiego rynku. Czytaj dalej…
Microsoft, Yahoo, AOL – nowy sojusz na rynku reklamy
Na rynku internetowej reklamy rządzi i dzieli Google. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać do tej tezy, to właśnie na reklamie firma ta zbudowała swoją potęgę. Dominująca pozycja Google zaczyna skłaniać jej konkurentów do zawierania wszelkiego typu paktów i nawiązywania współpracy, po to, aby spróbować odebrać nieco rynku firmie z Mountain View. W pojedynkę o zwycięstwo trudno – współdziałając można mieć nadzieje na sukces. Z tego prostego założenia wyszli twórcy nowo powstałego sojuszu. Czytaj dalej…
Google broni się przed zarzutami o praktyki monopolistyczne – Siri i Bing to groźni konkurenci?
Charyzmatyczna Carol Bartz właśnie przestała być szefową Yahoo
Zaskakująca (a może nie?) informacja o zwolnieniu CEO Yahoo została już potwierdzona przez oficjalny komunikat Yahoo. Bartz czyli kobieta z „jajami” jak pewnie chciała aby o niej mówiono – straciła właśnie stołek szefowej jednego z największych amerykański portali. Zdążyła już oczywiście o tym napisać na Twitterze jak również w mailowej korespondencji do pracowników.
Czytaj dalej…
Yahoo! Mail – Gdyby nie te reklamy…
Yahoo! w Polsce gości od początku tego roku. Podobnie jak poprzedni portal, próbujący zaistnieć na polskim rynku – AOL, oferuje nam zwykły agregator newsów z polskich serwisów. Nie wróży to rychłego sukcesu. Przekonał się o tym wspomniany AOL, który wycofał się już ze swojego pomysłu. Adres aol.pl przekierowuje na brytyjską wersję portalu.
Czytaj dalej…
Założyciele YouTube kupili sobie Delicious. Zostaję i czekam na efekty
Nie uciekaj z Delicious. Jest spora szansa, ze serwis wreszcie ruszy z kopyta, zamiast wegetować. Nowi właściciele Chad Hurley i Steve Chen mogą tchnąć w niego nowe życie. To ostatnia szansa, bo nie licząc redesignu serwisu, od odejścia twórców Delicious z Yahoo! w praktyce nic się na nim nie zmieniło. Yahoo! nie potrafiło uczynić z Delicious części swojego ekosystemu, ani zapewnić swobody i zasobów potrzebnych, aby twórcy rozwijali go jako samodzielny produkt – na koniec straciło również założycieli. Dla porównania, Google nawet zabijając zakupione produkty, potrafiło zatrzymać twórców – co często było jednym z głównych celów akwizycji. Czytaj dalej…
Yahoo nie do końca czuje Web 2.0 czyli ciąg dalszy relacji z CeBIT 2011
Autorem relacji jest Paweł Montwiłł – był redaktorem naczelnym magazynu Inkluz, obecnie prowadzi sharingmatters.com
Do takiego wniosku można było dojść po obejrzeniu wystąpienia John’a Matheny z Yahoo (Senior Vice President Communications & Communities). John prezentował najnowsze dziecko swojej firmy Yahoo! Livestand, które jest personalizowanym kioskiem z wiadomościami na iPada i tablety oparte o Androida. Livestand zbiera newsy w oparciu o nasze preferencje z sieci i przedstawia je w atrakcyjnie wizualny sposób. Jest to podobne rozwiązanie do opisywanego wielokrotnie przez Grzegorza Flipboarda z tą różnicą, że Livestand bardziej opiera się o dostawców contentu (np. duże wydawnictwa) niż na wszelkiego typu źródła społecznościowe.
Czytaj dalej…
Dramatyczny wywiad na temat (braku) planów Yahoo w Polsce
Przeczytałem dzisiaj na wirtualnemedia.pl nieco dramatyczny wywiad na temat Polskiego Yahoo. W wywiadzie na pytania odpowiadał Bartłomiej Swojak czyli country content manager portalu (przepraszam ale nie mam siły tłumaczyć tego na polski).
Czytaj dalej…
Yahoo! Polska wystartowało – Też macie to gdzieś?
Pamiętam gdy na początku listopada Vbeta poinformowała, że Yahoo! planuje uruchomić polską wersję portalu. Pierwsze pytanie jakie zaświtało mi wtedy w głowie to: po co? Niezbyt ono wyszukane, ale przyznać musicie, że na przykładzie AOL Polska, Engadget Polska, a ostatnio również MSN Polska, wywnioskować możemy, że inwazja się nie uda.
Jeszcze w 2008 roku, Grzegorz pisał o poszukiwaniach osób, które miałyby rozpocząć pracę w polskim oddziale Yahoo!. Sprawa jednak z czasem ucichła i dopiero informacje opublikowane przez Vbeta odświeżyły temat.
Czytaj dalej…
Cięcia w Yahoo – pożegnamy MyBlogLog, Delicious, Yahoo! Buzz
Carol Bartz przeprowadza w Yahoo coraz większą rewolucję i coraz większe redukcje. W sumie Yahoo chce zmniejszyć zatrudnienie o ok 650-700 etatów. Cała akcja ma dotyczyć głównie część produktowej w Yahoo. Bartz uzasadniając swoją decyzję podała następujące powody: Przede wszystkim dublowanie pracy pomiędzy zespołami odpowiedzialnymi za poszczególne produkty, po wtóre decyzja o skupieniu się na głównych produktach (mail, portal itp) i odcięcie tych usług, które nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.
Czytaj dalej…
How the fuck are you? Fuck Off ! – rozmowa Arringtona z CEO Yahoo Carol Bartz
Czekałem na rozmowę (podczas TechCrunch Disrupt) Arringtona z Bartz z killku powodów. Przede wszystkim chciałem posłuchać czy szefowa Yahoo jest naprawdę tak charyzmatyczną osobą jak ją opisują, po wtóre chciałem zobaczyć jak wypadnie konfrontacja z człowiekiem, który raczej nie wyrażał się „ciepło” o jej dokonaniach w firmie. Zaczęło się wszytko od „How the fuck are you” co raczej nie jest powszechnym sposobem na zaproszenie gościa do dyskusji, szczególnie kiedy gościem tym jest CEO jednego z największych portali internetowych na świecie.
Czytaj dalej…
Ile się zarabia na unikalnym użytkowniku?
Serwis businessinsider.com przygotował bardzo ciekawe porównanie ile największe firmy internetowe „wyciągają” pieniędzy na unikalnych użytkownikach. Porównanie to przygotowano na bazie danych finansowych z roku 2009 (rozumiem, że chodzi o przychody z internetu) podzielonych przez miesięczną liczbę UU jakie generują firmy takie jak Google, Yahoo, AOL, Microsoft, Facebook i Twitter.
Czytaj dalej…

