• Off topic na weekend: Przenośny pokój i Yahoo! Japan

    Antyweb to nie tylko blog poświęcony sieci, ale również temu co w sieci można znaleźć. Postanowiłem więc napisać coś lekkiego tuż przed nadchodzącym weekendem. Poniżej zobaczyć możecie owoc japońskiej myśli technologicznej oraz kilka nowych przemyśleń na temat sytuacji Yahoo!

    Oto marzenie wielu strudzonych internautów, którzy cierpią na brak własnego kąta, w którym mogliby spokojnie serfować sobie po sieci lub robić inne rzeczy wymagające odosobnienia. Po sąsiedzie głośnym i przenośnym czas na przenośny pokój!

  • Antyweb on Facebook
  • Yahoo i Microsoft znowu rozmawiają o dużej transakcji ?!

    Cnet i Techcrunch mówią dzisiaj głośno o tym, że Yahoo i Microsoft zasiedli ponownie do negocjacji. Dla przypomnienia niespełna dwa tygodnie temu Yahoo oświadczyło, że definitywnie zakończyły się rozmowy z firmą Microsoft na temat jakiejkolwiek transakcji. Dowodem na to miała być również umowa z Google na współprace przy reklamach w wyszukiwarce.

    Cnet podaje, że ponowne rozmowy dotycząc tylko części Yahoo związanej z wyszukiwarką. Według ich źródła nowa oferta Microsoftu jest bardziej atrakcyjna od poprzednich propozycji. Podobno w poprzednich rozmowach Yahoo odrzuciło 9 miliardów jakie oferował Microsoft za zakup samej wyszukiwarki.

  • Koniec Jerrego Yanga w Yahoo coraz bliżej.

    Carl Icahn to taki miliarder, który uparł się aby wymienić zarząd firmy Yahoo po tym jak odrzuciła ona ofertę Microsoftu. Konkretnie Icahn jak swoją ofiarę upatrzył sobie Jerrego Yanga.

    Groźby Carla Icahna są coraz bardziej realistyczne. Ostatnio dostał on zgodę od Federal Trade Commission na zakup kolejnych akcji, których wartość (razem z tym co kupił wcześniej) sięgnęła by 2,5 miliarda dolarów !

    Opinia Icahna na temat poczynań zarządu Yahoo wskazuje na to, że jest on zdeterminowany w swoich działaniach

    “It’s no longer a mystery to me why Microsoft’s offer isn’t around. How can Yahoo keep saying they’re willing to negotiate and sell the company on the one hand, while at the same time they’re completely sabotaging the process without telling anyone. I’m very cynical about many of the boards and CEO’s in this country, but even I am amazed at the lengths that the Jerry Yang and the board went to entrench themselves in this situation.”

    Spotkanie z akcjonariuszami firmy zostało przekładane przez zarząd spółki już, dwukrotnie, kolejny termin został wyznaczony na 1 sierpnia. Zapewne na spotkaniu tym stoczona zostanie ostateczna batalia między niezadowolonymi udziałowcami pod przywództwem Icahna a dowódcą zarządu czyli Yangiem.

    Czy będzie to koniec legendarnego Jerrego w Yahoo? – Z pewnością cała ta sytuacja jest na rękę Ballmerowi, bo przecież chyba nikt do nie uwierzył w to, że MS przestało się interesować Yahoo.

    Podczas gdy udziałowcy Yahoo będą odwoływać zarząd (o ile się to uda), Ballmer z pewnością będzie przygotowywał kolejną ofertę przejęcia firmy. Nie będzie musiała być już ona tak atrakcyjna ani też dotycząca całej spółki – można przecież kupić tylko to co najlepsze.

  • Microsoft i Yahoo wracają do stołu.



    Carl Icahn (miliarder, który chciał odwołać zarząd Yahoo) wykonał chyba kawał dobrej roboty na rzecz Microsoftu. Okazuje się, bowiem, że obie firmy wracają do rozmów. Tym razem jednak przedmiotem dyskusji ma nie być zakupienie całej firmy Yahoo, transakcja może dotyczyć część spółki lub jakiejkolwiek innej formy współpracy– a głównym jej celem z pewnością jest zablokowanie porozumienia między Yahoo i Google.

    Microsoft w swoim komunikacie prasowym informuje:

    In light of developments since the withdrawal of the Microsoft proposal to acquire Yahoo! Inc., Microsoft announced that it is continuing to explore and pursue its alternatives to improve and expand its online services and advertising business. Microsoft is considering and has raised with Yahoo! an alternative that would involve a transaction with Yahoo! but not an acquisition of all of Yahoo! Microsoft is not proposing to make a new bid to acquire all of Yahoo! at this time, but reserves the right to reconsider that alternative depending on future developments and discussions that may take place with Yahoo! or discussions with shareholders of Yahoo! or Microsoft or with other third parties. There of course can be no assurance that any transaction will result from these discussions.

    Wydaje się, że Yahoo zmienił swoją postawę wobec oferty Microsoftu po tym jak realną groźbą stało się powołanie nowego zarządu (który miałby dokończyć negocjację).

    Potencjalnie Microsoft mógłby kupić te fragmenty firmy, które w połączeniu z Google stanowiłyby dla nich największe zagrożenie. Z kolei Yahoo mogłoby wydzielić te obszary, których połączenie z Microsoftem narażałoby firmy na sankcje z tytułu przepisów anty monopolowych.

    Już wcześniej z ust seniorów Yahoo padały pomysły o wydzieleniu część jako osobnej firmy wszelkich narzędzi komunikacyjnych takich jak poczta czy komunikator internetowy.

    Zastanawiam się czy ten “tasiemiec” o połączeniu Yahoo i Microsoftu kiedyś się skończy? Microsoft może przecież teraz prowadzić wieczne negocjacje starając sie zablokować współpracę Yahoo z Google.

  • Yahoo i Microsoft czyli mailowy monopol.

    Dobrze poinformowane źródła mówią o tym, że Microsoft i Yahoo od piątku prowadzą “ciche” rozmowy na temat “dużej transakcji”. Wiadomo, że właściwie jedynym tematem dyskusji staje się cena za akcję Yahoo która podobno waha się teraz pomiędzy 31 a 33 USD, podobno też Yahoo jest skłonne sprzedać firmę kiedy cena akcji osiągnie 37 USD.

    Wszystkie te plotki i gdybania prowadzą do jednej konkluzji, że tak naprawdę wszystko może się jeszcze wydarzyć. Ballmer ostatnio dość ostentacyjnie poinformował pracowników MS o tym, że nie ma zamiaru złożyć większej oferty za serwis Yahoo. Z kolei Yahoo stara się aby wszyscy wiedzieli o udanym teście reklam google w ich wyszukiwarce. Jednym słowem cały czas trwają przepychanki i gesty na pokaz.

    Co by się stało gdyby transakcja Yahoo i Microsoft doszła do skutku? Okazuje się, że powstałby monopol mailowy (i komunikacyjny) ponieważ według ostatnich analiz Yahoo posiada 256 milionów użytkowników a Microsoft 255 milionów. Google jest na trzecim miejscu z 92 milionami użytkowników.

    Szefowie Google zauważyli już dawno ten problem sugerując, że połączenie Yahoo i Microsoft spowoduje iż MS będzie w posiadaniu 80-90% usług komunikacyjnych w internecie – co oczywiście jest kolejnym zagadnieniem dla różnego rodzaju urzędów antymonopolowych i dobrym pretekstem do wstrzymania transakcji między Yahoo i Microsoft.

    Mail jest z pewnością dość dużym problemem dla transakcji Yahoo – Microsoft, inne obszary działania takie jak reklama online czy wyszukiwarki nie tworzą zagrożenia jeśli chodzi o definicje “monopolu”.

    Ciekawe jak w przypadku zakończenia z sukcesem negocjacji zostanie rozwiązany ten problem?

    Zdjęcie zrobione przez Yodel Anecdotal

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Z wizytą w Życiu jak Marzenie
    Nowy wykop.pl i znów trzeba się przyzwyczaić
    Ad4Mass - kolejny konkurent dla AdTaily
    Papilot w Startup School - czyli rozmów Agnieszczaka cd.
    wiem-jem.pl - wszystko może cię zabić
    Polskie Gizmodo
    Team Europe Ventures uruchamia fundusz inwestujący również w Polsce!
    Oszukani przez PARP .pl
    Ruszył Google Apps Marketplace
    Nagrania wszystkich 23 prezentacji z TEDx Warsaw już dostępne
    O rozczarowaniach jakością Macbook Pro
    Google Reader dla blondynek
    Rewolucja w grach czyli OnLive już w czerwcu!
    Webstary to mały pikuś przy wynikach konkursu na blog roku (wiadomości24)!
    Nasza Klasa się rozpędza!
    I co z tym wyszukiwaniem w czasie rzeczywistym?
    Move czyli nowy kontroler do gier na PlayStation
    Dlaczego Apple powinno opatentować imię "Steve"
    Oni wracają czyli A-Team!