Gwar, Yahoo Buzz i nasze portale

Wszyscy pamiętam jakim niewypałem okazał się naprędce skręcony przez gazetę serwis gwar.pl (o dziwo wisi w internecie do tej pory). Przyczyn tego, dlaczego z gwarem się nieudała można wymieniać bardzo dużo: bo powstał po wykopie, bo był słaby funkcjonalnie, bo robił wrażenie zrobionego naprędce, bo już na starcie był gorszy od konkurentów, bo nikt go nie rozwijał itd.

Poprzednikiem gwara i właściwie prekursorem serwisów diggo podobnych w polsce był wykop, praktycznie żaden serwis tego typu stworzony później nie był w stanie osiągnąć jakiejś konkretnej oglądalności. Bardzo podobna sytuacja ma miejsce na świecie, Digg nie pozwolił rozwinąć skrzydeł żadnemu serwisowi (o tej formule), który po nim powstał.
Czytaj dalej…

Polymeme – wiadomości poza echem

Autorem tekstu jest Aleksandra Biolik
Dynamiczny rozwój Internetu w ciągu ostatnich kilku lat spowodował, że sieć z dnia na dzień staje się coraz większym śmietnikiem. Nie chodzi mi tutaj o to, że dodawane treści są śmieciami (choć w dużej mierze raczej są), tylko o to, że nawet wartościowe informacje giną, i jako zapomniane i przegapione powiększają stertę webowego złomu.

Jednym ze sposobów na wyławianie ciekawych treści stały się serwisy społeczne wyspecjalizowane w poszukiwaniu informacji. Mam tu na myśli pioniera, czyli Digg.com oraz jego późniejsze klony ( Reddit, Yahoo Buzz i inne). Niestety nie są one rozwiązaniem idealnym. Digg w swoich początkach skupiał się na informacjach technicznych i chyba w tym zakresie spełniał swoją rolę, gdyż jego użytkownicy takimi właśnie informacjami byli zainteresowani i mogli je w sposób rzetelny ocenić poprzez ich wykopywanie. W miarę wzrostu popularności nowi użytkownicy byli coraz bardziej zainteresowaniu informacjami nie pochodzącymi ze świata techniki. Starając się spełnić oczekiwania użytkowników Digg dodał nowe kategorie (obecnie jest ich 6: Technologia, Świat i Biznes, Nauka, Gry, Styl życia, Rozrywka, Sport, Dziwne). W efekcie Digg stał się miejscem poławiania śmieci… Na TOP liście diggów (zdjęcie poniżej) są artykuły typu: dramatyczny kot, top stylów kobiecych, których nie lubią faceci).
Czytaj dalej…

Yahoo Buzz z mocą milionów użytkowników


Yahoo Buzz to jeden z najnowszych projektów Yahoo. Buzz jest miejscem gdzie Yahoo agreguje ciekawe informacje z internetu, jedynym podobieństwem tego serwisu do na przykład digg.com jest fakt, że czytelnicy mogą oddawać głosy na poszczególne newsy (nie mogą natomiast sami proponować treści treści jakie są publikowane w serwisie).

W momencie uruchomienia serwisu opinie na jego temat były raczej neutralne, nie było specjalnej ekscytacji ani też zachwytów nad pomysłem na serwis. Sytuacja się jednak zmieniła w momencie kiedy zaczęły pojawiać się pierwsze informacje o tym jaki ruch jest w stanie wygenerować Yahoo Buzz jeśil news pojawia się na pierwszej stronie serwisu.

Yahoo opublikowało kilka statystycznych ciekawostek związanych z serwisem (za okres od 27 lutego do 10 marca)

  • Serwis salon.com osiągnął oglądalność na poziomie 1 miliona unikalnych użytkowników po tym jak jego news pojawił się na Yahoo Buzz. Takiego wyniku serwis ten nie osiągnął nigdy w swojej 12 letniej historii.
  • Portfolio.com po dostaniu się na główną stronę Buzz osiągnęło pół miliona unikalnych użytkowników w jeden dzień
  • Kolejny serwis czyli HuffingtonPost i kolejny gigantyczny wynik 800 tysięcy użytkowników w jeden dzień.
  • Więcej przykładów znajdziecie na TechCrunch.com

Oczywiście Yahoo Buzz nie jest bezpośrednim rywalem dla Digg.com, trudno też użyć tego serwisu do promowania własnej strony czy własnego serwisu. W jednym jednak Digg może czyć się zagrożony – pojawił się pierwszy serwis który siłą swojego rażenia może zakopać „efekt Digg”

Czy nasze portale powinny wziąć przykład z Yahoo i stworzyć miejsce gdzie zbierały by ciekawe newsy w jednym miejscu a następnie publikować część z nich na stronie głównej ? Oczywiście można zawsze powiedzieć, że Gwar się nie udał – ale równie dobrze można by powiedzieć, że Yahoo Buzz to nic nowego i odkrywczego.

Imperium (Yahoo) kontratakuje

Yahoo równocześnie z walką o swoją wartość postanowiło pokazać, że cały czas jest liczącym się na rynku graczem, który jest w stanie bardzo sprawnie realizować swoją strategię.

W przerwie negocjacji z Microsoftem (i innymi zainteresowanym), Yahoo uruchomia serwisy takie jak Yahoo Live, a planuje uruchomić jeszcze Yahoo Buzz, poprawia swój serwis video (to tylko tych kilka ważniejszych zmian bo tych mniejszych było dużo więcej).



Yahoo buzz to najnowszy projekt Yahoo, który swoja premierę ma mieć w tym miesiącu. Pomysł polega na tym aby zagregować w jednym miejscu informacje pochodzące z serwisów newsowych yahoo. Ponieważ bardzo cenię sobie serwisy informacyjne yahoo dlatego wydaje mi się iż stworzenie Yahoo Buzz jest dobrym pomysłem.

Czytając o Buzz można odnieść wrażenie, że Yahoo będzie starać się rywalizować z serwisami takimi jak Digg.com. Nie będzie to jednak serwis typowo społecznościowy gdzie użytkownicy będą mogli dodawać ciekawe newsy znalezione w sieci, z tego co widać jedynym elementem podobnym do serwisów typu digg.com będzie możliwość głosowania na ciekawe wiadomości.

Oczywiście to co widać na przed premierowych obrazkach (serwis ma być uruchomiony pod koniec lutego) nie oznacza, że będzie wersją ostateczną. Mając takie narzędzie bardzo łatwo będzie przeobrazić je w coś więcej niż tylko agregator newsów.

Czy wzrost dynamiki z jaką Yahoo uruchamia nowe inicjatywy ma poprawić wizerunek firmy w oczach akcjonariuszy i użytkowników ? – bardzo możliwe iż jest to jeden z pomysłu na pokazanie iż mimo kłopotów finansowych oraz restrukturyzacji jaką przechodzi firma jest ona nadal tym samym Yahoo z „dobrymi” pomysłami, które jest w stanie szybko realizować (chociaż wiadomo, że zmiany w serwisach takich jak video czy tworzenie nowych serwisów to nie jest kwestia kilku tygodni)