Właśnie bawię się w tworzenie USB z Chrome OS (tak dla testów i aby zobaczyć czy mi się uda bo instrukcja w sumie jest dość prosta) – ale o tym napiszę jak moje testy zakończą się sukcesem. System Chrome OS ściągnąłem z torrenta (wersja przygotowana do użytku), był on w pliku tar.gz w którym to z kolei znajdował się plik z rozszerzeniem tar a dopiero potem można było wydobyć właściwy plik .img. Plik pierwotny tar.gz zajmował 307 MB po rozpakowaniu obraz w postaci pliku img był rozmiarów ponad 2,78 GB (ładnie się skubany pakuje).
Na początku zapomniałem o tym, że image będę tworzył przy wykorzystaniu windowsów (nie posługuję się terminalem, a jak nie jestem czegoś pewnym to nie dotykam) i niechcący kliknąłem na plik tar.gz – włączyła się program archiwizując i zaczął rozpakowywać plik. Po kilku sekundach kiedy nie zobaczyłem paska stanu, pomyślałem, że coś się zepsuło i przerwałem operację. Pliki przeniosłem na netbooka i postanowiłem przy okazji zrobić test, który komputer szybciej rozpakuje 307 MB. Włączyłem więc rozpakowywanie pliku WinZip-em na Windowsach i zaraz też kliknąłem na Macbooku pro aby ponownie zacząć proces rozpakowywania.

Ostatnio dużo mówi się i pisze o tajemniczym
Kiedy ktoś krytykuje Microsoft za jego produkty i ich funkcjonalność nie budzi to już u nikogo specjalnych emocji i zainteresowania. Jeśli jednak osobą, która wyraża krytykę
Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.
