Autorem poniższego testu jest Jakub Szlapański (xpro.biz)
Nie będę się rozpisywał na temat nowych modeli telefonów, bo o nich czytaliście już na pewno parę razy, ograniczę się do wyrażenia swojej opinii na temat wydarzenia samego w sobie.
Pierwsze wrażenie, jak będą wyglądać targi można było wyrobić sobie już w niedzielny wieczór, kiedy odbyło się dosyć nieformalne spotkanie, Mobile Sunday. Zaproszenia nie obowiązywały do momentu, gdy było jeszcze gdzie upychać ludzi – weszło tam może ze sto osób (czyli mniej więcej trzykrotnie więcej niż powinno). Jednak w końcu przestano wpuszczać nowych gości, proponując im integracje w innym miejscu.
Nazajutrz nie było aż tak strasznie, powierzchnia targów jest olbrzymia (8 wielkich hal), dostosowana do ilości wystawców. Jeżeli ktoś chce zobaczyć wszystkie stoiska, to cztery dni są czasem minimalnym. Dodam, że część wystawców dawkowała informacje, na przykład na stoisku Nokii premiery nowych telefonów miały miejsce zarówno w poniedziałek, jak i wtorek.