• Oficjalna aplikacja Wikipedii z lokalizacją i zapisywaniem stron [Android]

    Przyznam, iż z webowej wersji Wikipedii zdarza mi się korzystać naprawdę rzadko. Powodów tego raczej można szukać w mojej mentalności i potrzebie docierania do źródeł. Informacje podawane “w pigułce” często pozbawione są ciekawych i istotnych elementów, które później okazują się dla mnie kluczowe. Jednak aplikacja Wikipedii, która zawitała na Androida, zagości u mnie na dłużej. Korzystając z telefonu, będąc w podróży, na urlopie, nie dysponujemy takim dostępem do Internetu i czasem na wertowanie Google, ta wersja Wikipedii w zupełności wtedy zaspokoi ewentualną potrzebę dotarcia, na przykład, do opisów czy historii odwiedzanych miejsc.

  • A ile po zniknięciu z sieci na jeden dzień straciliby Google, Facebook i inni?

    O zamknięciu angielskiej Wikipedii pisał niemalże cały internet. Ba, nie obyło się to też bez echa w tradycyjnych, “starych” mediach. Jak się jednak okazuje bilans największej internetowej encyklopedii nie może być wskutek tego ujemny – nie zamieszcza ona u siebie reklam, nie udostępnia płatnych usług użytkownikom itp. Nie to co inne molochy, dla których jeden dzień przerwy w dostarczaniu usług wiązałby się ze stratą… No właśnie! Jaką?

  • Zmiany w ustawie SOPA nic nie zmienią, Wikipedia może być wyłączona 18 stycznia [anty-SOPA]

    Ciekawe, choć niekoniecznie przyjemne wieści docierają do nas zza wielkiej wody. Do planowanego wyłączenia serwisu Reddit w ramach protestu przeciwko ustawie SOPA, o którym pisałem niecały tydzień temu, zaczęły dołączać kolejne strony. Do Reddita dołączyły już: Mojang, The Cheezburger Network i Destructoid. To pierwsze to twórcy Minecrafta, to drugie to wielki serwis rozrywkowy (odpowiednik polskich Demotywatorów), to trzecie to duży blog dla graczy. To gromadki, zdawałoby się, niszowych serwisów, w środę może jednak dołączyć gigant – Wikipedia.

  • Jimmy Wales znowu żebrze o pieniądze dla Wikipedii, a mógł być bogiem

    Nie przepadam za Wikipedią, doceniam to zjawisko społecznego ruchu i siłę entuzjazmu natomiast nie lubię tego że deprecjonuje w umysłach młodych ludzi prawdziwe źródła wiedzy, tej fachowej napisanej i sprawdzonej przez specjalistów.

    Ponieważ naszedł mnie ostatnio dość złośliwy humor, dlatego pozwolę sobie trochę pośmiać się głośno z “żebrania” Walesa o pieniadze. Nie napisałem “proszenia” dlatego, że irytuje mnie forma najnowszego apelu o dotacje na utrzymanie Wikipedii.

  • Wikipedia traci autorów. Chyba czas na WYSIWYG

    Jimmy Wales potwierdził to co podejrzewano już 2 lata temu – ilość aktywnych autorów tworzących Wikipedię spada. Na dorocznej konferencji wikipedystów, stwierdził to co wie każdy internauta, który próbował  zostawić po sobie ślad w Wikipedii – edycja artykułów jest zbyt skomplikowana, a nawigacja po dokumentach definiujących politykę redakcyjną Wikipedii pogmatwana. Wszystko to jest prawdopodobnie głównym powodem, dla którego napływ “uzupełnień” nie rekompensuje strat. 

  • Wikipedia wprowadza system oceniania artykułów

    Wikipedia, największa i najpopularniejsza encyklopedia internetowa, dostępna w 60 rożnych językach, wprowadza system oceniania artykułów, na razie w swojej anglojęzycznej wersjii. Każde hasło umieszczone w Wikipedii będzie można oceniać na pięciostopniowej skali gwiazdkowej w czterech różnych kategoriach: wiarygodności, obiektywności, kompletności oraz tego, jak dobrze artykuł został napisany.

  • Wikipedia wreszcie uzbierała swoje wymarzone 16 milionów dolarów

    Wreszcie zniknie z Wikipedii portret Jimmy Walesa proszącego o dotacje – nie wiem dlaczego ale strasznie irytowała mnie ta forma zachęcania do dotacji dla Wiki. W tej chwili licznik zebranych funduszy online wskazuje 13 milionów dolarów – reszta kwoty została zebrana poza siecią. Kwota ta jest ponad dwukrotnie większa od tego co udało się zebrać w zeszłym roku.

    Wikipedia zbiera fundusze głównie na utrzymanie i rozwój infrastruktury potrzebnej oraz na fundacje, która zarządza całym przedsięwzięciem. Choć gdy spojrzy się w szczegóły związane z potrzebami na ten rok to okazuje się, że najbardziej rośnie nie koszt serwerów czy opłaty za łącza ale wynagrodzenie dla nowo planowanych etatów.

  • 50 najczęściej oglądanych artykułów na Wikipedia w roku 2009

    Czym jest wikipedia chyba nie trzeba tłumaczyć. Fenomen budowania wspólnie przez internautów encyklopedii jest znany nawet osobom, które na co dzień nie korzystają z internetu. W tej chwili Wikipedia to ok 13 milionów artykułów, z czego 3 miliony są napisane w języku angielskim. W serwisie zarejestrowanych jest w tej chwili 10 milionów osób!

    Bardzo ciekawą informacją jest statystyka najczęściej szukanych czy też odwiedzanych stron wikipedii. Telegraph.co.uk (na podstawie danych z serwisu wikistics) opublikował listę 50 najczęściej oglądanych artykułów na Wikipedii w roku 2009. Wyniki poniżej (w nawiasie podana jest dzienna liczba odsłon):

  • Google Knol może się jednak przydać

    • Data: 08.10.2008 19:16
    • Aleksandra Biolik
    • 1 komentarz »

    W połowie tego roku Google uruchomiło swoją wersję Wikipedii, czyli Google Knol. Dużo osób (m.in. też na Anyweb) zastanawiało się co o tym całym pomyśle sądzić. No bo tak, Wikipedia jest i ma się dobrze. Po co ją powtarzać. Argumentem, który do mnie przemawia najbardziej to możliwość zarabiania na własnych artykułach, które są publikowane w Google Knol, dzięki AdSense. Szczerze mówiąc to jestem ciekawa, czy komuś (poza Google) udało się już na tym coś zarobić. I w ogóle jakie są wyniki Knola. Bo chyba wszyscy o nim zapomnieli.

    Tymczasem, jak możemy się dowiedzieć z oficjalnego bloga, Google rozwija swój wiki-produkt o dodatkową funkcję, czyli Google Knol Debates. Wpisują się one idealnie w przedwyborczy klimat debat prezydenckich, którymi są zresztą zainspirowane.

  • Google Knol – Jeszcze więcej Google

    Moje pierwsze skojarzenie z Google to coś miłego, przyjaznego i ciepłego. Sam nie wiem skąd ten kierunek w moich myślach? Dlaczego właściwie nie kojarzy mi się wyszukiwarka bądź internet? A może to po prostu efekt dobrego marketingu i zręcznego PR? Tak czy inaczej, strzeżcie się internauci, bo firma, która kiedyś walczyła z dominacją Microsoftu teraz sama zyskuje dominacje.

    W internecie są dwa sposoby walki z konkurencją. Można ją kupić lub zaoferować te same co ona usługi, ale w innym opakowaniu. Czasem można też zrobić to po prostu lepiej. Google nie mogło z oczywistych powodów nabyć Wikipedii dlatego też postanowiono stworzyć nową skarbnicę wiedzy w sieci.

  • Wikipedia przetrwała kryzys a teraz uczy po śląsku

    Wikipedia źródło wiedzy wszelakiej, jak mawiają, czy też innymi słowy Biblia XXI wieku, nie tylko przetrwała poważny kryzys, ale miewa się coraz lepiej.

    Na zapalonych wikipedystów blady strach padł wiosną, gdy głośno mówiło się o możliwym zamknięciu jednej z największych internetowych encyklopedii. Opinią publiczną co rusz wstrząsały newsy o problemach. W marcu na założyciela Wikipedii padły podejrzenia, iż okrada Fundację, głośno mówiło się o problemach finansowych Wikimedii (organizacji, zajmującej się sprawowaniem opieki nad projektami bazującymi na idei Wiki). Szczęśliwie jeszcze w tym samym czasie pieniądze się znalazły i widmo likwidacji Wiki zbladło.

    Wikipedyści natomiast jeszcze raz pokazali na co ich stać. W połowie maja liczba haseł na polskiej wiki osiągnęła pół miliona a kilka dni temu pojawiła się nowa wersja Wikipedii pisana po… śląsku :D

    Tak tak, to nie żarty. Można się z niej dowiedzieć, m.in. co to jest ślůnsko godka, wodźůnka, i inne regionalne potrawy, stroje. Na razie ilość użytkowników i haseł nie przekroczyła jeszcze setki, ale…. Pomysł z całą pewnością ciekawy.

    Juanna La Loca

  • Jak rodzą się fikcyjne wyceny – czyli ty też jesteś milionerem.

    Jak wycenić startup? – jest to zapewne odwieczne pytanie inwestorów, którzy codziennie zastanawiają się ile i w kogo zainwestować. Z rozwiązaniem problemu przychodzą serwisy internetowe takie jak Silicon Alley Insider. Analitycy tego bloga zrobili dość szybką wycenę kilkudziesięciu firm (The World’s Most Valuable Digital Startups) i opublikowali ją na swoich stronach.

    Pierwsza dziesiątka nie schodzi poniżej miliarda dolarów (miliarda!) – a znalazły się w niej takie firmy jak wikipedia (7 miliardów), Mozilla Corp (4 miliardy), Facebook (9 miliardów) itp. Całą lista jest również aktualizowana poprzez indeks NASDAQ a wartości zmieniają się co 20 minut (właśnie widziałem jak Facebook stracił 20 milionów dolarów w swojej wycenie).

    Jeśli chcielibyście pomóc w poprawieniu wyceny poszczególnych serwisów (czyli macie jakieś ciekawe informacje na ich temat a szczególnie słyszeliście jakieś plotki) to możecie wysłać do SAI mail – z pewnością wasze przemyślenia czy podpowiedzi błyskawicznie zmienią wartość firmy.



    Jeśli jakiś startup nie zarabia pieniędzy z założenia, nie szkodzi. SAI wycenił jego potencjał na bazie tego co by się stało gdyby zaczął zarabiać. Na przykład Mahalo – jeszcze nie zarabia, właściwie jeszcze dobrze nie działa, ale już jest warte 150 milionów dolarów. Inny przykład – Wikipedia, niedawno mogliśmy przeczytać o jej kłopotach finansowych – nie przeszkodziło to jednak wycenić ją na 7 miliardów dolarów.

    Ps. – Nie wiem jak bardzo można naciągać słowo “startup” aby zmieścić w jego definicji Wikipedie czy Facebook?

    Ps1. – Ciekawe ile raz w najbliższym czasie liczby jakie podał SAI będą podawane w internecie jako przybliżone wyceny?

  • Grono w wikipedii zapomniało o współtwórcy? – a może nigdy go nie było?

    Grono wszyscy znamy i lubimy (ja też). Jest to nadal jeden z największych i najbardziej znanych serwisów społecznościowych w Polsce. Jest to również jeden z nielicznych serwisów który pozyskał dużego strategicznego inwestora.

    Grono (albo ktoś w jego imieniu) postanowiło wykorzystać wikipedię (nie ma w tym nic złego) i umieścić w niej dość długi i dokładny opis swojego serwisu, swoich osiągnięć oraz wszystkiego dobrego co z serwisem jest związane – generalnie niezły PR i marketing.

    To co jednak zwróciło moją uwagę to historia grona w której twórca wpisu na wikipedii zapomniał chyba o jednej osobie jaką jest Tomasz Lis. Co Tomek ma wspólnego z gronem mogliśmy przeczytać u Artura Kurasińskiego

    Historię Tomasza Lista i grona mogli też na żywo usłyszeć wszyscy którzy byli na niedawnym spotkaniu
    bootstrap



    Oczywiście nie można nikomu zarzucać mówienia czy pisania nie prawdy bo decyzja co do tego czy Tomek Lis był współtwórcą serwisu i jaki miał wkład w jego rozwój zapewne zapadnie w sądzie, ale niesmak chyba pozostaje.

    Może też najwyższa pora aby ktoś z “twórców” grona opowiedział wszystkim swoją historię czyli tą w której postać Tomka Lisa nie istnieje – dobrze było by poznać wersje obu stron konfliktu.