Spryciarze.pl mają inwestora !


Pamiętacie serwis spryciarze.pl, który to został podczas 10 spotkania barcamp wyróżniony jako najciekawszy startup jaki startował? Dzisiaj rano dostałem od „prezesa zarządu” spryciarzy.pl informacje prasową z której wynika, że serwis pozyskał inwestora w postaci Vivex Investment.

Niestety nie wiadomo jaka była kwota inwestycji, za to z informacji prasowej można dowiedzieć się na co zostaną przeznaczone pieniądze:

Pozyskane od inwestora finansowego środki mamy zamiar przeznaczyć na rozwój techniczny projektu – obecnie trwają prace nad nową odsłoną serwisu i wprowadzeniem kolejnych funkcjonalności. Planujemy również przeniesienie portalu na nowe, mocniejsze serwery. Pieniądze przeznaczymy także na zwiększenie zatrudnienia oraz wynajem i organizację biura

Czytaj dalej…

W jaki startup warto zainwestować?

Zastanawiałem się ostatnio czy będąc na miejscu funduszu, VC lub prywatnego inwestora widział bym teraz jakiś startup w Polsce w który warto zainwestować? Przeglądając listę nowości dostępną na startups.pl na razie nie widać za wielu kandydatów w których włożone pieniądze przyniosły by w jakiejś rozsądnej perspektywie czasu oczekiwany zwrot z inwestycji.

To co widzę na startups.pl (oczywiście nie wszystko ale muszę uogólnić) można podzielić na kilka kategorii serwisów. Dominują chyba te stworzona przy okazji, bo było łatwo wykorzystać jakiś istniejący skrypt zrobić logo i dopisać trochę własnych pomysłów na przyszłość (które raczej nigdy nie będą zrealizowane).
Czytaj dalej…

Wychodź z tego garażu startupie strachliwy!

Organizatorzy spotkań o nazwie Barcamp wzięli się za promowanie starupów i jest to pomysł godna pochwały. Na najbliższym spotkaniu będą prezentowały się zgłoszone wcześniej nowo powstałem serwisy (nie starsze niż pół roku). Z pośród wszystkich prezentujących się startupów zostaną wyłonione trzy najlepsze, które będą promowane min. wśród patronów medialnych spotkania.

Wydaje mi się, że tego typu inicjatywy są bardzo cenne dla jeszcze raczkujących w Polsce inicjatyw. Często nawet dobry pomysł z dobrym wykonaniem ginie w gąszczu dziesiątek storn internetowych a jego właściciel nie ma pieniędzy ani wystarczającego „parcia na bramkę” aby swoją inicjatywę wypromować. Tym bardziej wiec należy docenić takie inicjatywy jak konkurs dla startupów.

Ponieważ „obudziłem” się z tą informacją bardzo późno – dlatego w ramach rekompensaty chciałbym zaproponować zwycięży konkursu darmową miesięczną reklamę na antyweb. Zdaje sobie sprawę, że to niewiele ale mam nadziej, że chociaż w niewielkim stopni będę mógł wesprzeć najlepszy startups z barcampu.

Zachęcam również innych blogerów i właścicieli serwisów internetowych do wspólnej promocji zwycięzcy konkursu.

AideRSS – sposób na za dużą ilość RSS-ów

Narzekanie na za dużą ilość nieprzeczytanych RSS-ów jest już dziś powszechne (chociaż sami sobie to robimy dodając to coraz to nowe źródła do czytnika). Nie chcemy przegapić ciekawych informacji, chcemy przeczytać wszystko – powodów jest wiele efekt prawie zawsze taki sam.

Z pomocą w walce z naszymi RSS-ami oraz selekcją ciekawych informacji może przyjść nam nowy serwis o nazwie AideRSS.

Serwis ten wymyślił sobie system według którego oceniać będzie poszczególne posty w naszych RSS-ach. Autorzy nie wyjaśniają dokładnie jak działa mechanika która uznaje post za ciekawy, bardzo ciekawy czy hit – jedyne co można przeczytać to, że mechanizm bazuje na statystykach oraz reakcjach jakie wywołała dana informacja.

AideRSS możemy używać na dwa sposoby – pierwszym z nich jest strona internetowa na której możemy zaimportować nasze źródła a następnie filtrować je bazując na ocenie postów. W ten sposób możemy uzyskać listę „hitów” z naszych RSS-ów czyli teoretycznie najciekawsze informacje od jakich powinniśmy zacząć przegląd news-ów.



Drugą metodą na skorzystanie z AideRSS jest instalacja pluginu obsługującego (tylko) Google Readera. Dzięki temu dodatkowi będziemy mogli filtrować wiadomości według rankingu AidRSS bezpośrednio w naszym czytniku. Jest to moim zdaniem doskonały pomysł gdyby nie wydajność – na rezultat i wyświetlenie oceny postów czeka się tak długo iż jest to zniechęcające.




Jeśli chodzi o sam serwis i pomysł to muszę przyznać, że mam mieszane odczucia. Z jednej strony bardzo chciałbym wierzyć, że na podstawie zebranych liczb i danych o poście system potrafi ustalić jego „ciekawość”. Co jednak jeśli taka ocena informacji z naszych RSS-ów nam nie pasuje? – wtedy serwis nie jest nam w stanie nic więcej zaoferować. Nie mamy po prostu możliwości wpływania na to co uznaje on za ciekawą informację a co za mniej ciekawą.

Z drugiej strony AideRSS pozwoli nam zapewne zoptymalizować ilość źródeł informacji (a przynajmniej było by to logiczne) i zostać tylko przy tych które według nas (i AideRSS) są ciekawe.

Uważam, że warto przetestować ten serwis i jego ocenę informacji – trafność ocen to zapewne bardzo obiektywna opinia każdego z nas.

Second Brain – startup z krakowa.

Second Brain to agregator treści jakie tworzymy i umieszczamy w internecie. Serwis tworzony jest przez krakowskich developerów z firmy Making Waves.

Serwis powstał w październiku zeszłego roku, a właściwie od wtedy funkcjonuje wersja testowa. W chwili obecnej autorzy udostępnili jak rozumiem finalną wersję strony.

Second Brain ma rozwiązać problem związany z masowo pojawiającymi się w internecie informacjami i ich porządkowaniem i kategoryzowaniem. W serwisie możemy nie tylko zbierać dane z różnego rodzaju stron internetowych (min. flickr, wordpress, digg, youtube, google docs i wiele innych). Zebrane w „drugim mózgu” informacje możemy grupować w tak zwane kolekcje (kolekcja filmów, dokumentów itp), oczywiście możemy chwalić się swoimi kolekcjami oraz udostępniać je naszym znajomym.

Twórcy Second Brain przygotowali krótki film reklamowy o swoim serwisie:



Krakowscy developerzy nie stworzyli czegoś unikalnego i niepowtarzalnego – w tej chwili w internecie istnieją już serwis tego typu, chociażby friendfeed. Piszę o tym dlatego, że Second Brain nastawiony jest na użytkowników angielsko języcznych czyli konkurować będzie ze wszystkimi tego typu serwisami na świecie.

Na razie nie bardzo wiem na czym Second Brain chce zbudować swoją przewagę nad konkurencją bo jeśli ma to być na przykład liczba źródeł i dostępnych rodzajów informacji do agregowania to może być to trochę za mało (każdy serwis bardzo szybko będzie w stanie powiększyć zakres dostępnych źródeł).



Zapewne problem którego dotykają serwisy takie jak Second Brain istnieje (to znaczy jak poradzić sobie ze wszelkiego rodzaju informacjami jakie znajdujemy w internecie, jak i gdzie możemy je grupować po to aby były łatwo dostępne), jednak forma w której proponowane jest rozwiązanie tego problemu mnie osobiście nie przekonuje. Możliwe jednak, że nie „łapie” się do grupy docelowej dla tego typu serwisów (za mało we mnie geeka a może za dużo ?).

Bardzo chciałbym zobaczyć jakieś inne rozwiązanie zarządzania informacjami w sieci niż te proponowane przez serwisy typu second brain czy friendfeed.

Ponieważ Second Brain to jeden z nielicznych serwisów polskiego pochodzenia starających się zawojować światowy internet dlatego będę gorąco dopingował zarówno serwisowi jak i jego autorom.

Ps. Techcrunch też już o nich napisał – dość chłodno i ostrożnie ale nie negatywnie.

Oceń swojego pracodawcę ?

ocenpracodawce.pl tp miejsce dzięki któremu będziemy mogli wyrazić swoją opinię na temat obecnego lub byłego pracodawcy.

Autorzy (i słusznie) zwrócili uwagę na anonimowość osób oceniających pracodawców, nie trzeba podawać żadnych swoich dany ani nawet adresu emai (można wyobrazić sobie co by było gdyby jakiś pracownik nieprzychylnie ocenił swoją firmę podpisując się imieniem i nazwiskiem).

Pomysł na serwis wydaje mi się ciekawy, zmieniając pracę bardzo często poszukuje się informacji o przyszłym pracodawcy. Sam pamiętam jak przy zmianie pracy wypytywałem znajomych czy nie słyszeli jakichś opinii o moim nowym pracodawcy.

Oceniając pracodawcę w serwisie tak naprawdę oceniamy elementy związane z samą pracą takie jak : zarobki, bonusy, możliwość awansu, warunki pacy atmosfera itp.




Tak więc pomysł jest moim zdaniem ciekawy i ma możliwości rozwojowe pod jednym warunkiem. Warunkiem tym jest zadbanie o jakość i obiektywność opinii, nasza Polska mentalność powoduje że potrafimy bardzo głośno narzekać a bardzo rzadko chwalić. Autorzy serwisu będą naprawdę musieli się napracować aby nie zgromadzić tylko głosów grupy narzekającej na swoją pracę – w przeciwnym przypadku cały pomysł padnie.

Ps. No i warto poprawić nieco serwis, zrobić go bardziej zrozumiały i aby wyglądał nieco bardziej (profesjonalnie skoro ktoś ma traktować go poważnie, a szczególnie opinie w nim zawarte).

Info o serwisie pochodzi z startups.pl