Usługi podobne to Flipboarda, potrafiące przekształcać internetowe treści w interaktywną gazetę, którą możemy komfortowo przegladać na tablecie stały się ostatnio bardzo popularne i chyba można śmiało powiedzieć, że ukazały jedną z mocniejszych cech tych urządzeń. Niewykluczone, że niedługo zobaczymy kolejny tego typu serwis, sygnowany logo Google. Czytaj dalej…
- Niezależni programiści ogołocili Samsunga...
Building43 – od geeków dla normalnych
Building43 to serwis społecznościowy – tym razem wąska grupa ma tworzyć treść dla mas. Stworzony przez znanego blogera Roberta Scoble, Building43 ma być miejscem w który znawcy, specjaliści i fani nowych mediów opowiadają i opisują jak można je wykorzystać w klasycznym i internetowym biznesie.
Ma to być pewnego rodzaju pomoc dla tych którzy szukają informacji oraz dla tych których interesują technologiczne nowinki i nowości. W building43 o swoich doświadczeniach opowiadać będą weterani biznesu internetowego, młodzi i znani przedsiębiorcy, inwestorzy, analitycy rynkowi oraz fascynaci nowych mediów tacy jak sam Scoble.
Czytaj dalej…
Robert Scoble opowiada o tym co zachwyciło go w FriendFeed
Robert Scoble to jedne z bardziej znany promotorów serwisu FriendFeed. Nie ukrywa on, że wykorzystuje social media do promowania swojej osoby, ale też moim zdaniem ma bardzo duży wkład w to co dzieje się w tym serwisie.
Osobiście bardzo lubię twórczość Scoble (szczególnie jego materiały video robione dla Fastcompany.tv) – polecam obejrzeć film w którym „rozpływa się on” nad zaletami FriendFeed-a. Można się z nim zgadzać lub nie ale tak zaangażowanych użytkowników chciałby mieć zapewne każdy startup.
Czytaj dalej…
Twitter pozyskał 20 milionów dolarów.
Twitter podobno właśnie kończy kolejną rundę finansowania w której pozyskał 15 milionów dolarów od Spark Capital (dotychczasowo firma inwestowała min. w takie serwisy jak Veoh, Kickapps itp.).
Union Square Ventures – dotychczasowy inwestor Twitter podobno też coś dołożył i w sumie serwis zebrał 20 milionów dolarów co powoduje, że jego wycena sięgnęła 100 milionów dolarów!.
W międzyczasie Twitter przeżywa potężny kryzys który objawia się niedostępnością serwisu i ograniczaniem jego funkcjonalności. Dobrym krokiem autorów serwisu była poprawa komunikacji z użytkownikami którzy nareszcie mogą dowiedzieć się co dolega serwisowi i jaki jest status napraw.
Twitter przeżył również ostatnio pojedynek na słowa z znanym blogerem Robertem Scoble, który opacznie zrozumiał wpis na blogu tego serwisu. Scoble zinterpretował wyjaśnienia autorów twittera (na temat wydajności) opacznie myśląc, że oskarżają oni swoich najlepszych i najpopularniejszych użytkowników o problemy jakie mają. Twitter szybko jednak rozwiązał problem zapraszając przewrażliwionego Scoble do siebie i wyjaśniając całą sytuację.
Z informacji jakie uzyskał podczas rozmowy Scoble wynika, że głównym problemem Twittera jest architektura i nie pomoże tutaj dostawianie kolejnych serwerów – mam nadzieję, że za 20 milionów dolarów uda się coś z tym zrobić? (na przykład napisać serwis od nowa ?).
Twitter najszybciej poinformował o trzęsieniu ziemi w Chinach
Robert Scoble – z dumą poinformował o tym, że jego informacje o trzęsieniu ziemi w Chinach pojawiły się dużo wcześniej niż podała je jakakolwiek prasa, media internetowe czy nawet instytucje zajmujące się monitorowaniem trzęsień ziemi (chociaż tutaj zdania są podzielone). Wielu zwolenników twittera uważa tę sytuację za kolejny dowód na to, że twitter jest w tej chwili najszybszym kanałem komunikacji.
Dumy Scoble na swoim blogu:
I reported the major quake to my followers on Twitter before the USGS Website had a report up and about an hour before CNN or major press started talking about it. Now there’s lots of info over on Google News.
..
It’s amazing the kind of news you can learn by being on Twitter and the connections you can make among people across the world.
Scoble po tym jak „wywąchał” sensacje zaczął już na bieżąco w twitterze relacjonować to co na temat trzęsienia ziemi w chinach podają inne media. I tak oto twitter okazał się po raz kolejny szybszy od nazwijmy je tradycyjnych mediów.

Czy jednak to co przekazał Scoble można nazwać informacją w pełni tego słowa znaczeniu i jak ważne w przypadku takiej tragedii jest kto był pierwszy?
Z pewnością to, że sygnał o trzęsieniu ziemi szybko pojawił się na twitterze jest ważne, z pewnością niektóre media dostrzegą zalety twittera. Czuję jednak pewien niesmak czytając blogera IT, który dumnie ogłasza, że to on pierwszy zaraportował nadchodzące trzęsienie ziemi (które z tego co na teraz wiemy zabiło blisko 9 tysięcy ludzi).
