Nowa szefowa Yahoo zaczęła swoje urzędowanie w Yahoo od ścigania “przecieków” i uprawiania nieco dziwnej komunikacji z pracownikami.
Bartz w pierwszych dniach pracy postanowiła zwalczyć nagminne “przecieki” informacji firmowych do prasy, wysłała mail do pracowników rugając ich za tego typu zachowanie i ostrzegając przed konsekwencjami.
Co było dalej łatwo zgadnąć, email od Bartz znowu znalazł się w prasie. Kolejne memo do wszystkich pracowników w sprawie kolejnego przecieku miał jednak dość dziwny ton, i odbiło się jeszcze głośniejszym echem (min w the Wall Street Journal).
I hope whoever did it, feels bad enough to come forward and resign. Maybe we should have a weekly bounty on such people. I will throw in the first thousand dollars,”




Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.
