Prezentacja złożona ze slajdów pisanych w HTML? Tego nie da Ci żaden pakiet biurowy!

Zanim poszedłem na studia nie doceniałem roli prezentacji. Powód był prosty – szkoła średnia (a także wcześniejsze) nieszczególnie stawiały na tę formę przekazywania informacji. Nie wiem czy w tym aspekcie cokolwiek się zmieniło, choć zdecydowanie mogłoby. Na uczelni prezentacje natomiast wykorzystuje się nagminnie (przynajmniej na dziennikarstwie), przy czym jedynym słusznym rozwiązaniem jest tutaj, jak się już pewnie domyślacie, MS PowerPoint. Wystarczy jednak odrobina wiedzy na temat języka HTML i można przebić pokazy slajdów konstruowane w programie Microsoftu. Czytaj dalej…

Democamp rejestracja otwarta + 20% zniżki dla startupów


O zbliżającej imprezie Democamp już pisałem, ale jak mówią niektórzy wiedzę utrwala się skutecznie przez powtarzanie. Tak więc powtarzam – Democamp tym razem będzie to międzynarodowe impreza na której (jak przypuszczam) pojawi się wielu gości z za granicy w tym również inwestorzy i przedstawiciele VC.

Uczestnictwo startupów i funduszy w imprezie nie jest darmowe dlatego warto zarejestrować się już teraz i załapać się na 20% zniżkę (tylko do 15 kwietnia). Podobno w przeciągu pierwszych dwóch dni od otwarcia rejestracji poszło już 70 biletów! Dla przypomnienia oto najważniejsze elementy dwu dniowej imprezy jaka nas czeka:
Czytaj dalej…

O sztuce prezentacji i dobrych praktykach

Wracają do tematu prezentacji oraz tego która metoda kiedy powinna być stosowana, polecam jako głos w dyskusji obejrzeć prezentację Janka Rychtera z ostatniego spotkania Aula




Czytaj dalej…

Krytycznie o formule prezentacji Pecha-Kucha

Gościnny wpis autorstwa Marcina Rosada
Śledząc różne spotkania pasjonatów internetu, zwróciłem uwagę, że bardzo popularna ostatnio stała się formuła prezentacji zwana „Pecha-Kucha” (czyli 20 slajdów po 20 sekund na każdy) Jest to zaczerpnięte chyba od nazwiska pomysłodawcy ale mi bardziej pasuje to jako określenie dobrze oddające niezbyt udaną formułę prezentacji. Moim zdaniem taka formuła to „kucha” i „pech” dla prezentujących się osób.

Dlaczego tak uważam?

Jeśli jej ideą jest ograniczenie czasu prezentacji do 400 sekund (20 slajdów po 20 sek) to czy nie lepiej po prostu określić, że każdy ma do dyspozycji 6 min i 40 sek? Formuła P-K moim zdaniem zbyt mocno ingeruje bowiem w prezentację, zmuszając prelegenta do mocnego dopasowywania się do formuły – czasami nie zważając na specyfikę treści którą chce się przekazać. Wyobraźmy sobie, konieczność wyjaśnienia w prezentacji czegoś czego nie da się wyjaśnić na jednym slajdzie trwającym 20 sekund. Być może potrzeba na jeden slajd 1 minutę albo dwie a wg. P-K mamy na to 20 sekund. Czy trzeba sztucznie kombinować i robić 3 czy 6 takich samych slajdów, które co 20 sekund będą się zmieniać?
Czytaj dalej…

Sliderocket, czyli „pimp my PowerPoint”

O SlideRocket miałam napisać już jakiś czas temu, kiedy dostałam zaproszenie do wersji beta. Zawsze jednak odkładałam to na później, bo znajdywałam inne (choć może nie zawsze ciekawsze) tematy. W międzyczasie SlideRocket wyszedł z bety i stał się dostępny dla wszystkich. I bardzo dobrze, bo jest to świetnie wykonane i robiące wrażenie narzędzie.

SlideRocket to onlinowe oprogramowanie do tworzenia prezentacji. Podobnych rozwiązań jest już w sieci dosyć dużo. Zawierają się one najczęściej w onlinowych pakietach biurowych, m.in. Google, Zoho. Oprócz tego istnieją też aplikacje, które jak SlideRocket zawierają jedynie narzędzie do tworzenia prezentacji, a są to 280Slides oraz Empressr.

SlideRocket przedstawia się jako narzędzie, które łączy Keynote i PowerPointa. Twórcy SlideRocket twierdzą, że PowerPoint to solidne narzędzie, które jednak ma pewne ograniczenia w tworzeniu prezentacji „powalających na kolana”, takich jakie powstają w Keynote. I trudno się z nimi nie zgodzić. Prezentacje z PowerPointa w porównaniu z prezentacjami z Keynote przypominają czasem ubogich krewnych.

Czytaj dalej…

Aula – Pomysł to 30% a ja się nie nudziłem!

Bardzo rzadko ostatnio udaje mi się trafić na spotkania czy konferencje na których ktoś przez 2 godziny jest w stanie przykuć moją uwagę na tyle abym nie spoglądał na zegarek czy szukał pretekstu do wyjścia. Wczoraj byłem drugi raz na Auli której autorom udało się tak dobrać prezentacje, że przez bite dwie godziny z zaciekawieniem słuchałem.

W skrócie jak było i kto o czym mówił:

Przede wszystkim była świetna prezentacja Michała Małyszki na temat MBTI – bardzo podobał mi się na chwilę taki odskok od typowych prezentacji startupów i posłuchanie kogoś kto potrafi z pasją opowiadać o tym, jak w życiu codziennym zauważać i doceniać różne ludzkie zachowania i charaktery.
Czytaj dalej…