Ktoś kto kiedyś stworzył swoją stronę internetową pamięta ten dreszczyk emocji przy aktualizacji Page Rank przez Google, jeszcze klika lat temu robił to wyjątkowo rzadko, dodatkowo podnosząc swoje znaczenie dla webmasterów. Dziś już sama ta cyferka z przedziału 1-10 traci powoli na znaczeniu, Google systematycznie poprawia swój algorytm wyświetlania stron w swojej wyszukiwarce, by wyniki wyszukiwania były jak najbardziej dokładne, pozbawione stron pozycjonowanych, wykorzystujących niedozwolone praktyki SEO (Search Engine Optimization), nie mające przy tym wartości merytorycznych, których poszukiwali zainteresowani użytkownicy.
Czytaj dalej…
- Niezależni programiści ogołocili Samsunga...
Dla tych co niewiele wiedzą o SEO

Dla mnie osobiście SEO kojarzy się raczej negatywnie, czyli z pozycjonowaniem stron na siłę, czarnym SEO itp. Tak naprawdę jednak to prawdziwe oryginalne SEO pomaga nam przygotować naszą witrynę internetową w taki sposób aby była ona dobrze widziana przez wyszukiwarki internetowe – i tyko i aż tyle. Oczywiście „content is the king” i nawet jeśli będziemy zastosujemy się do wszystkich zasad to przy słabych treściach prędzej czy później spadniemy w wynikach wyszukiwania (no chyba, że zajmą się nami pozycjonerzy stosujący nieco mniej legalne techniki)
Dla wszystkich amatorów SEO i tych którzy chcą wiedzieć jak nie popełniać podstawowych błędów przy budowaniu stron WWW google wydało bardzo fajny SEO Starter Guide. Jest on napisany w bardzo przystępny sposób i pozwoli nawet amatorom takim jak ja zrozumieć podstawowe pryncypia SEO oraz zapoznać się z technikami implementacji.
Czytaj dalej…
Dodzwoniłem się do autora spambloga (z moimi wpisami).
Mam nadzieję, że dobrze określiłem (spamblog) blog, który kradnie treści od innych serwisów po to aby pozycjonować jakieś www, lub też po prostu zarobić na reklamie.
Mam takie szczęście w nieszczęściu, że kilka takich spam blogów polubiło treści z antyweb i skrupulatnie je kopiują bez niczyjej zgody. Dziś coś mnie podkusiło, aby zobaczyć czy autor spambloga pod adresem freshnews.pl podał poprawne dane podczas rejestracji domeny.
Okazało się, że domena jest zarejestrowana na MDE Dominik Dymecki a w KRD (krajowy rejestr domen) widać pełne dane abonenta. Wpisując w wyszukiwarkę dane tej firmy / osoby na pierwszym miejscu wyskoczyło co ? – firma zajmująca się pozycjonowaniem, co akurat mnie nie zaskoczyło.

Szybko znalazłem telefon do abonenta domeny (nie wierzyłem, że przy rejestracji podał prawdziwy), dzwonie i pytam się czy on jest właścicielem domeny. Pada odpowiedz, że tak – na pytanie dlaczego bierze bez jakiejkolwiek zgody treści z mojego bloga – powiedział, że domeną zarządza pracownik (oczywiście uwierzyłem :) ).
Na moje żądanie usunięcia moich treści, miły Pan zaczął się dopytywać o jakie treści chodzi i skąd on może wiedzieć czy jestem ich autorem (teraz się mu zebrało na ochronę swoich treści). Nie docierało do niego, że jego cały twór składa się z czyjejś pracy i nie ma znaczenia kto do niego dzwoni bo każdy dzwoniący będzie miał rację, jeśli chodzi o ten spamblog (oczywiście zobowiązał się usnąć moje wpisy, ale z tego co widzę cały czas są dostępne)
Sugerowałem spamblogerowi, aby natychmiast usunął wszystkie treści z bloga ale on powiedział, że nikt oprócz mnie do niego nie dzwonił w tej sprawie. Obiecałem więc mojemu rozmówcy, że zrobię mu odpowiednią reklamę i pomogę poszkodowanym dotrzeć do niego i jego numeru telefonu (oraz jego firmy) także jakby ktoś chciał wykopać ten wpis to jak najbardziej zapraszam
Otóż, jeśli ktoś chce usunąć swoje treści to autor spambloga i jego firma MDE pozycjonowanie zaprasza do kontaktu – mile widziane wszystkie telefony od poszkodowanych. Przy okazji firma tworząca spamblogi czyli MDE współpracuje (a przynajmniej tak jest napisane na ich stornie) z stat24.pl.
Wszystkim potencjalnym klientom (chociaż wątpię, aby było ich dużo) firmy MDE gorąco odradzam korzystania z jej usług, bo można nie tyko nie wypozycjonować strony, ale można również zostać zablokowanym przez wyszukiwarkę google (co wiemy jak się kończy dla internetowego biznesu).
Spamblog o którym mowa „pożyczał” treści również z innych blogów w tym z vbeta.pl oraz hdtvmania.pl – polecam więc sprawdzenie tego jakże ambitnego bloga bo możecie znaleźć również wasze materiały.
Ps. Ciekawe czy ten wpis też się pokaże na wyżej opisywanym „blogu” ?
Ps2. Oczywiście wszystkie „zdjęcia” spambloga zabezpieczyłem i są dostępne na flickr
Aktualizacja – moje treści zniknęły już z freshnews, ale inne nadal są na nim dostępne.
