Chcieli wprowadzić ACTA, teraz walczą o naszą prywatność z Google

Autorem poniższego tekstu jest Michał Szabłowski

Google dotrzymał słowa i wprowadził wczoraj zapowiadany od początku roku nowy regulamin mający obowiązywać we wszystkich jego produktach. Okazuje się, że jest on sprzeczny z prawem Unii Europejskiej. Czy „podstawowa reguła działania UE” skłoni Google do zmiany ledwo co zmienionych zasad działania jego serwisów? Nie sądzę. Czytaj dalej…

Ignorancja goni hipokryzję i polityką się podpiera czyli ACTA na językach

Podejrzewam, że temat ACTA jest, przynajmniej dla części z Was równie męczący co sprawa smoleńska dla wielu naszych rodaków. Wałkujemy ten temat i protestujemy przeciw wspomnianej umowie jednak nie ze względu na nasze przekonania polityczne, a wyłącznie z poczucia zagrożenia wolności słowa jakie nieść może przyjęcie tej umowy. Przypadki, gdy pod pozorem ochrony praw autorskich, dokonuje się cenzury informacji znamy już z USA. O jednym z takich epizodów, pisałem nieco ponad miesiąc temu. Dzisiaj jednak nie mam zamiaru ponownie rozwijać kwestii prawnych. Chciałbym natomiast poruszyć kwestię hipokryzji jaka rośnie w mediach, wokół sprawy ACTA.
Czytaj dalej…

Polityka podała wyniki sprzedaży na Kindle i iPad

Polityka podała wyniki sprzedaży swojego e-wydania dostępnego na iPadzie i Kindle. Choć wersja na iPada kosztowała zapewne o wiele więcej niż na czarno białego Kindle to jednak sprzedaż na czytniku Amazona jest dwa razy większa niż na iPadzie.

Niestety mówimy tutaj cały czas o poziomie kilku tysięcy sztuk. Na iPadzie ilość prenumeratorów przekroczyła 1 tysiąc gdy tymczasem na Kindle sprzedaje się 2,1 tysiąca kopii tygodniowo (2 tysiące prenumeratorów)
Czytaj dalej…

TVP Parlament już w sieci

Telewizja Polska w ostatnim czasie dość intensywnie pracuje nad projektami tematycznymi. Z perspektywy Antyweb najciekawsza wydaje się jednak nowo uruchomiona stacja TVP Parlament. Nie wynika to bynajmniej z jej politycznego charakteru, a z faktu obecności stacji wyłącznie w internecie. Jako entuzjasta naziemnej telewizji cyfrowej ciesze się, że TVP nie pchnęło tego projektu w eter. Z kolei, jako miłośnik telewizji internetowej, ciesze się, że TVP Parlament nadaje w sieci, bo tylko tam, projekt tego typu ma sens, dzięki usługom typu VoD oraz niższym kosztom realizacji.
Czytaj dalej…

Politycy jednak się uczą… jak psuć internet

Jest to kolejny gościnny wpis Jacka Artymiaka
W czasach podobno minionych władza w Rumunii tak bardzo chciała kontrolować obieg informacji, że zarządziła w roku 1983 konfiskatę maszyn do pisania. Chciano w ten sposób ograniczyć nieoficjalny obieg informacji, który mógłby doprowadzić do zmiany władzy. Niestety, chociaż wydaje nam się, że tego rodzaju pomysły złożyliśmy do grobu razem ze sztandardami partii robotniczo-chłopskich, politycy wracają do nich z niezachwianą konsekwencją.
Czytaj dalej…

Panie Wicepremierze nie chcę być pana znajomym na Facebooku

Właściwie to nie chcę być znajomym żadnego polityka na Facebooku. Tak samo jak nie będę teraz robił z politykami wywiadów i pytał się ich o internet czy technologie. Nie będę też ich wspierał poprzez udawanie, że podoba mi się to co piszą ich „boty” zatrudnione przez sztaby wyborcze (choć owszem są wyjątki). I nie chodzi o to, że nie mam poglądów politycznych bo każdy je ma. Nie chcę tylko aby polityka wchodził z butami do mojego streamu na facebooku, nie chcę czytać i oglądać jacy to politycy są wspaniali, jak rozumieją młodych ludzi i jacy są nowocześni (tablety w szkole to w naszych realiach uroczy populizm).
Czytaj dalej…

Rozwój wideo on-line w 2009: 6 prognoz

Wideo w internecie to mój prywaty „big thing”. Internet stał się dla mnie medium w pełnym znaczeniu tego słowa dopiero gdy szeroko spopularyzowała się technologia Flash Video (której prywatnie jestem wielkim fanem). W związku ze zbliżającym się końcem roku zastanówmy się więc jaki będzie rok 2009 dla treści wideo w internecie?

Czytaj dalej…

Brazylijska konsola, mobilny Flash, Wrzutube i reszta

Początek tygodnia nie przyniósł nam jakiś spektakularnych wiadomości. Pojawiło się kilka informacji rozwijających znane już wątki. Poniżej zebrałem dla Was kilka najbardziej według mnie interesujących newsów. Jak zawsze zapraszam do wspólnej dyskusji w komentarzach. Czytaj dalej…

Zostań e-posłem w naszym-parlamencie

W zeszłym tygodniu pojawił się nowy polityczny serwis społecznościowy o nazwie nasz-parlament. Celem serwisu jest m.in. zainteresowanie obywateli pracą sejmu (tego prawdziwego) oraz stworzenie miejsca do otwartej debaty politycznej.

Użytkownicy mają możliwość zapoznania się z projektami ustaw, które są przedmiotem prac realnego sejmu, mogą przejrzeć komentarze prasy i ekspertów, sami komentować projekty ustaw i w końcu nad ustawami głosować. Ponadto serwis umożliwia bezpośredni kontakt z wybranym posłem dzięki wirtualnym biurom poselskim.

Czytaj dalej…

Kto będzie doradcą Obamy do spraw technologii?

Jeszcze nie opadły emocje po ogłoszeniu wstępnych wyników amerykańskich wyborów prezydenckich, a już prowadzone są pierwsze dyskusje na temat obsady poszczególnych stanowisk w gabinecie prezydenta elekta – Baracka Obamy. Możliwe, że nie byłoby w tym nic interesującego dla nas, gdyby nie fakt, że jednym ze stanowisk, o którym toczy się dyskusja jest doradca prezydenta ds. technologii. Czytaj dalej…

Digg przepyta polityków dzięki Digg Dialogg

Digg zrobił narzędzie w którym społeczność serwisu będzie mogła zadawać pytania amerykański politykom. Nowy dodatek do serwisu nazywa się Digg Dialogg, dzięki niemu każdy użytkownik będzie mógł zadać pytanie aktualnie prezentowanemu politykowi. Pytania mogą być zarówno tekstowe jak również w formie video (ciekawe jak będą je moderować i czy będą?).

Na pytania będzie można oddawać swoje głosy (tak samo jak głosuje się na treści w digg.com), pytania z największą ilością głosów będą zadane politykom (wywiad będzie prowadził CEO digga) podczas spotkań partyjnych lub przedwyborczych. Digg w swoim nowym projekcie współpracuje z CNN’s iReport.
Czytaj dalej…

Barack Obama wydał $3,6 miliona na reklamę w internecie.

Kan Obama knække koden?Image by Radikale Venstre via FlickrBarack Obama w swojej drodze do prezydentury wydaje miliony dolarów na promocję i reklamę. Jest to polityk o którym chyba najgłośniej jest w internecie (wystarczy spojrzeć na Digg.com aby zobaczyć ile razy były publikowane newsy z jego nazwiskiem w temacie).

Popularność w internecie nie bierze się jednak znikąd – Obama na promocję w internecie w roku 2008 wydał 3,66 miliona dolarów (według Federal Election Commission)! Głównym beneficjentem okazało się Google na które z tej puli zostało wydane 2,8 miliona dolarów – drobne zostały podzielone na inne mniejsze lub większe serwisy:

  • Yahoo: $252,000
  • Broadband Enterprises (video): $80,000
  • MSN: $73,000
  • Facebook: $47,000
  • Politico: $36,000
  • AOL: $25,000
  • CNN.com: $24,000
  • MySpace: $11,500
  • Gothamist: $2,400

Informacje o wydatkach konkurentów Obamy takich jak Hillary Clinton czy Johna McCain nie zostały podane ale prawdopodobnie sumy te są w porównaniu z inwestycjami internetowymi Obamy niewielkie.

Warto też zwrócić uwagę, że dwa największe na świecie serwisy społecznościowe czyli Facebook i Myspace bezpośrednio na Obamie zarobiły grosze bo tylko w granicach 60 tysięcy dolarów.