• Nowy wygląd Gmail z awatarami i zaawansowanymi funkcjami wyszukiwania

    O tym, że można samemu włączyć nowy wygląd Gmail Grzegorz Marczak pisał już trzy miesiące temu. Wystarczy wybrać odpowiedni motyw w ustawieniach poczty. Wygląda jednak na to, że oficjalne wprowadzenie nowej, spójnej z innymi produktami stylistyki niesie ze sobą większe zmiany. Pojawią się również pewne modyfikacje interfejsu. W skrzynce odbiorczej pojawią się awatary z naszych kontaktów, przebudowana zostanie również zaawansowana wyszukiwarka.

  • Facebook aktywuje swoją pocztę czyli szału nie ma

    Możliwe, że pamiętacie jeszcze projekt „Tytan”, który załoga Facebooka zaprezentowała pod koniec ubiegłego roku. Mark Zuckerberg ogłosił wtedy, że celem projektu jest unifikacja czatu i prywatnych wiadomości w serwisie oraz dodanie do nich systemu pocztowego z możliwością wysyłania maili oraz SMS.

    Wczoraj w nocy, po wejściu do swojej skrzynki na FB, oczom moim ukazał się komunikat zachęcający mnie do przeprowadzenia konfiguracji mojej „nowej skrzynki”. Możliwe, że część z Was otrzymała dostęp do nowej usługi już wcześniej. Facebook znany jest bowiem z tego, że nie wprowadza nowych funkcji u wszystkich swoich użytkowników jednocześnie. W związku z tym, mój dostęp aktywowany został dopiero wczoraj.

  • Podobno czas poczty elektronicznej dobiega końca – znowu?

    Podobno badania dowodzą, że email przegrywa już z serwisami społecznościowym jeśli chodzi o ilość spędzanego czasu i miliony użytkowników. Szczerze mówiąc nie do końca wiem jak tę informację interpretować a już zupełnie nie rozumiem jak można na jej podstawie wysnuć wniosek, że czas poczty elektronicznej powoli się kończy. Oczywiście nikt nie przeczy, że więcej czasu spędza się w serwisach społecznościowych niż patrząc w inbox. To jednak trochę jak porównywanie czasu korzystania z telefonu z czasem jaki spędzamy przy telewizorze.

    Zrozumiałe jest, że w raz z ewolucją technologii i internetu będą zmieniać się narzędzia komunikacji.

  • GTD Inbox czyli jak nie oszaleć przez maile

    Autorem tekstu jest Gniewomir Świechowski
    Gdzieś dwa lata temu wsiąkłem w pracę w sieci do tego stopnia, że rozsądne 30 maili dziennie zamieniło się w 50, 100 miejscami 150. Jeśli dopisać do tego ciągły ruch w komunikatorze, złapałem się na tym, że 30% czasu szukam ważnych mail zakopanych pod stosem śmiecia, przez pozostałe 30% rozpraszam się odpowiadając na głupsze lub mądrzejsze zapytania zadawane przez komunikator. Z z pozostałych 40% połowę zabierały papierosy i kawa. Efekty takiej sytuacji były łatwe do przewidzenia. Wypalenie.

  • Kolejne wodotryski w Gmailu

    Jakiś czas temu pisałam o dowcipnym produkcie Google Labs, który chroni nas przed wysyłaniem “niezrównoważonych” maili, czyli Mail Googles. W tym tygodniu internetowy gigant dodał kolejne dwie funkcje do Gmaila, które pomogą przyśpieszyć i ubarwić pisanie e-maili.

    Pierwszy gmailowy gadżet to Canned responses. Funkcja ta umożliwia tworzenie prostych szablonów maili, a właściwie treści maili. Jeżeli często odpisujemy np. “Jasne, nie ma sprawy”, możemy ustawić ten tekst jako szablon i zaoszczędzić czas na pisaniu tej odpowiedzi za każdym razem.

    Jednak na tym nie koniec. Google chce nam pomóc jeszcze bardziej i wręcz wysyłać za nas maile. Wystarczy stworzyć filtr (tak jak dotychczas) i dla określonej grupy osób lub słów kluczowych ustawić gotową odpowiedź, którą Google za nas wyśle. Nawet nie będziemy musieli otworzyć tej wiadomości.

  • Google i maile, których żałujemy

    Nie wiem czy Was to kiedyś spotkało, ale pracowników Google widocznie tak. Chodzi o maile wysłane na ogół późnym wieczorem lub w środku nocy, których nazajutrz już się żałuje. Żeby pomóc sobie i innym Google postanowiło wprowadzić usprawnienie, które powinno powstrzymać nas od wysłania takowego maila. Jest to nowa funkcja, dostępna od niedawna w Google Labs, o nazwie Mail Googles.

  • Postbox – narzędzie do zarządzania prywatnymi informacjami

    Autorem tekstu jest Aleksandra Biolik
    Jednym z finalistów TechCrunch 50, konferencji organizowanej przez Micheala Arringtona, jest Postbox, czyli desktopowy program do zarządzania pocztą. Jeden z członków jury TC50 – Tim O’Reilly – określił Postboxa jako narzędzie do zarządzania prywatnymi informacjami. I chyba nie bez przyczyny.

    Pierwszą ważną zmianą jaką proponuje Postbox jest ulepszony interfejs do wyszukiwania plików w mailach. W celu odszukania interesującego nas dokumentu nie musimy przeglądać listy maili, wystarczy przełączyć się na widok plików, w których każdy dokument (PDF, JPG, itp.) jest wyświetlony jako thumbnail. Wygląda to tak jak w poczcie oferowanej przez Zenbe. Używam jej od jakiegoś czasu i przyznaję, że jest to duże usprawnienie. Poczta może stać się miejscem do przechowywania plików.

  • Iphone SDK i Microsoft Exchange.




    Wielki Steve ogłosił wprowadzenie darmowego (jedyne 99$) pakietu SDK dla swojego Iphone. Co dokładnie było ogłoszone podczas konferencji dla developerów bardzo celnie (jak zwykle w punktach) opisał Marcin na swoim blogu.

    To na co ja zwróciłem uwagę to próba przekształcenia Iphona czyli telefonu raczej dla gadżeciarzy w narzędzie bardziej biznesowe. W przekształceniu tym pomóc ma między innymi możliwość podłączania się do systemu pocztowego Microsoftu. Zapewne funkcjonalność ta jest w stanie przekonać wiele osób do zakupu tego telefonu.

    Moim zdaniem Apple pokazując drugą twarz iphona zrobiło bardzo dobry krok w stronę firm i korporacji które mogą zacząć “nieco” bardziej poważnie patrzeć na to narzędzie.

    I znów pojawia się dylemat (mój również) – kupić czy nie (cena iphona 8Gb jest już naprawdę przystępna)?