Pewnie wszyscy już wiedzą, że wczoraj (w Polsce właściwie w nocy) Google wprowadziło Themes do Gmail. Nie muszę chyba tłumaczyć co to jest. Wystarczy spojrzeć na screeny na oficjalnym blogu Gmaila. Do wyboru jest na razie 31 wzorców. Większość z nich jest dosyć prosta (zmiana kolorów liter, dodanie zdjęcia w tle), choć trafiają się też żywe theme, których kolory zmieniają się wraz z pogodą lub porą dnia (odpowiednio oczywiście do naszej lokalizacji). Właśnie sprawdziłam i dynamiczny wzorzec jest tylko jeden. Nazywa się Tree. Nad tym dopasowaniem do pogody to muszą jeszcze popracować, bo pokazały się jasnobłękitne kolory, a u mnie za oknem szaruga.
Żeby zobaczyć nowe kolorki w Google trzeba mieć ustawiony angielski jako język wyświetlania (choć nie u wszystkich ta usługa będzie widoczna już dziś – Google zapewnia jednak, że najdalej za kilka dni każdy będzie mógł zmieniać Themes). Mnie brakuje jeszcze możliwości tworzenia własnych wzorców (tak jak aplikacji do iGoogle), albo nawet ustawienia własnego zdjęcia jako tła.
