• Kto ma najwięcej pięniędzy?

    Magazyn Forbes opublikował kolejną listę najbogatszych osób w Ameryce. W pierwszej dwudziestce znalazło się kilka znanych nazwisk z branży IT. Oczywiście na pierwszym miejscu (nawet nie patrząc na branże) uplasował się Bill Gates.

    Pozostałe nazwiska też chyba nikogo nie dziwią. Do twórcy Microsoftu dołączyli panowie z Google (Sergey i Larry) oraz wspólnicy Gatesa, czyli Paul Allen oraz Steve Ballmer. Zaskoczeniem była dla mnie pozycja Steve’a Jobsa (dopiero 61 w zestawieniu Najbogatszych Ludzi Ameryki). Nie wiem czemu wydawało mi się, że będzie dużo wyżej. Wszystko przez tą propagandę suckesu Apple…

  • Jak rodzą się fikcyjne wyceny – czyli ty też jesteś milionerem.

    Jak wycenić startup? – jest to zapewne odwieczne pytanie inwestorów, którzy codziennie zastanawiają się ile i w kogo zainwestować. Z rozwiązaniem problemu przychodzą serwisy internetowe takie jak Silicon Alley Insider. Analitycy tego bloga zrobili dość szybką wycenę kilkudziesięciu firm (The World’s Most Valuable Digital Startups) i opublikowali ją na swoich stronach.

    Pierwsza dziesiątka nie schodzi poniżej miliarda dolarów (miliarda!) – a znalazły się w niej takie firmy jak wikipedia (7 miliardów), Mozilla Corp (4 miliardy), Facebook (9 miliardów) itp. Całą lista jest również aktualizowana poprzez indeks NASDAQ a wartości zmieniają się co 20 minut (właśnie widziałem jak Facebook stracił 20 milionów dolarów w swojej wycenie).

    Jeśli chcielibyście pomóc w poprawieniu wyceny poszczególnych serwisów (czyli macie jakieś ciekawe informacje na ich temat a szczególnie słyszeliście jakieś plotki) to możecie wysłać do SAI mail – z pewnością wasze przemyślenia czy podpowiedzi błyskawicznie zmienią wartość firmy.



    Jeśli jakiś startup nie zarabia pieniędzy z założenia, nie szkodzi. SAI wycenił jego potencjał na bazie tego co by się stało gdyby zaczął zarabiać. Na przykład Mahalo – jeszcze nie zarabia, właściwie jeszcze dobrze nie działa, ale już jest warte 150 milionów dolarów. Inny przykład – Wikipedia, niedawno mogliśmy przeczytać o jej kłopotach finansowych – nie przeszkodziło to jednak wycenić ją na 7 miliardów dolarów.

    Ps. – Nie wiem jak bardzo można naciągać słowo “startup” aby zmieścić w jego definicji Wikipedie czy Facebook?

    Ps1. – Ciekawe ile raz w najbliższym czasie liczby jakie podał SAI będą podawane w internecie jako przybliżone wyceny?

  • Co słychać w polskich serwisach z pożyczkami?

    Polskie serwisy z pożyczkami (social lending) miały już chwilę czasu na to aby pokazać, czy ich pomysł na biznes się sprawdza, dla przypomnienia mowa tutaj o monetto.pl, finansowo.pl oraz kokos.pl

    Kokos

    Najwcześniej wystartował kokos.pl (zaskakując chyba trochę autorów monetto i finansowo) bo około lutego. W kokosie możemy pożyczyć od 500 do 10,000 PLN – aby móc zawnioskować o największą kwotę, trzeba zastać wiarygodnym pożyczkobiorcą (czyli mieć spłacone kilka rat w pożyczce z niższego pułapu).

    W chwili obecnej w serwisie jest zarejestrowanych ponad 5000 osób, a kwota pożyczonych pieniędzy sięgnęła już 276 tysięcy złotych, przy czym kwota trwających 34 aukcji to ponad 60 tysięcy złotych. Kokos w swoich statystykach podaje również średnie oprocentowanie, które w tej chwili wynosi 15%.

    Trochę trudno z podanych powyżej informacji wywnioskować, czy serwis spełnia pokładane w nim nadzieje. Z jednej strony kwota ponad 270 tysięcy złotych brzmi dość dobrze, ale z drugiej strony tylko 34 trwające aukcje na łączną sumę ponad 60 tysięcy złotych nie są już tak optymistyczną liczbą. Oczywiście wszystko zależy od tego jak szybko tego typu aukcje są finalizowane bo może okazać się, że to właśnie przez tempo finalizowania pożyczek aukcji jest tak mało.

    Widać też, że wszystkie trwające aukcje to pożyczki do 1000 PLN. Wynika z tego, że nie ma jeszcze osób chcących (i mogących czyli takich którzy spłacili już przynajmniej 3 raty jakiejś mniejszej pożyczki) pożyczyć większe kwoty.

  • Ruszyło finansowo.pl czyli social lending po Polsku


    Finansowo.pl to kolejny reprezentant serwisów pożyczkowych w Polsce (tak zwany social lending). Finansowo w odróżnieniu od Kokosa stawia na społeczność oraz motyw związany z pomocą naszym znajomym. Głównym założeniem serwisu (na razie) jest to, że pożyczamy drobne kwoty a pożyczamy je tylko osobom znajomym.

    Jak można przeczytać w notce prasowej serwis ma charakteryzować się prostotą i przejrzystością:

    Serwis kładzie duży nacisk na prostotę i wygodę korzystania z serwisu. Bardzo pomocne są SMSy wysyłane w momencie złożenia nowej aukcji lub oferty. Dzięki temu w strony komunikują się ze sobą nawet nie mając dostępu do internetu.

    I faktycznie oglądając finansowo.pl raczej nie mamy wątpliwości co oferuje nam serwis oraz na jakich zasadach możemy przystąpić do pożyczania czy też zarabiania pieniędzy.



    Czy model finansow.pl sprawdzi się lepiej niż to co prezentuje kokos.pl jeśli chodzi o social lending dowiemy się zapewne już wkrótce. Główny elementem, który moim zdaniem przeważy w rywalizacji między tego typu serwisami jest przekonanie użytkowników i zbudowanie w nich zaufania do tej formy pozyskiwania środków finansowych (a jak wiemy w naszym społeczeństwie jest jeszcze panuje jeszcze dużo mitów i przesądów na temat zagrożeń związanych z pieniędzmi i internetem).

    Po starcie finansowo.pl, oraz kokos.pl czekamy teraz na ostatni z tej kategorii serwis który już dawno zapowiedział swoje powstanie czyli monetto.pl. Wprawdzie przysłowie “kto pierwszy ten lepszy” w wielu przypadkach nie ma racji bytu ale nie przesadzał bym też z nadmiernym przeciąganiem startu systemu bo z tego co wiemy oba serwisy (kokos i finansow) mają możliwości do bardzo szybkiej konwersji swojego modelu i zasad działania na zupełnie inne (dostosowane do potrzeb i wymagań użytkowników).