• Łatwiejsze rozmowy głosowe i wideo prawdopodobnie już w Chrome 18, Opera i Chrome zaktualizowane

    Wygląda na to, że wydarzenie na które czekam od jakiegoś czasu zbliża się dużymi krokami. WebRTC, czyli otwarty standard komunikacji głosowej i wideo został wprowadzony do kanału Dev przeglądarki Chrome. Jest zatem duża szansa, że w momencie kiedy nadejdzie stabilne wydanie Chrome 18, WebRTC będzie w nim zawarte. Oznacza to duże uproszczenie jeśli chodzi o komunikację za pomocą sieci. Możemy się również spodziewać wysypu aplikacji korzystających z nowego standardu. Przy okazji warto także dodać, że stabilne wydania przeglądarek Chrome i Opera zostały w ciągu ostatnich kilkunastu godzin zaktualizowane. Wskazane jest aby zainstalować nowsze wersje ze względu na poprawki bezpieczeństwa i nie tylko (Chrome robi to automatycznie, ale proces można przyspieszyć ręcznie).

  • W Polsce ze smartfonami wciąż licho, czyli jak wyglądał internet w komórce w 2011 roku

    Mimo ogromnego boomu na Androida czy iOS, wciąż większość z nas na co dzień posługuje się zwykłymi telefonami komórkowymi. Ze smartfonów korzystamy rzadko – także podczas łączenia się z internetem. Taki przynajmniej obraz rysuje się z najnowszego raportu norweskiej firmy Opera na temat korzystania z internetu w urządzeniach mobilnych w 2011 roku.

  • Chrome coraz cięższy, a Google zadba, że i tak go nie zmienisz. Firefox nową Operą?

    Ostatnie zmiany w Google Chrome nie nastrajają optymistycznie. Jak słusznie wspomniał we wczorajszym artykule Grzegorz Marczak, wszystko wskazuje na to, że obecnie rozwój Chrome idzie w kierunku dokładania nowych funkcji, a nie optymalizacji, tak jak to było na początku. Na początku większość osób przesiadających się na Chrome z innych przeglądarek, robiło to dlatego, że Google zaproponował inne podejście – zamiast mnogości funkcji postawił na minimalizm, prostotę i szybkość. Wszystko wskazuje na to, że strategia została całkowicie zmieniona. To nie byłby największy problem, gdybyśmy wciąż mieli wybór. Google już od jakiegoś czasu podejmuje próby, aby nas tego wyboru pozbawić.

  • Opera Mini – 140 milionów użytkowników na świecie i ponad milion w Polsce

    Do obecnych 11 krajów posiadających ponad milion użytkowników Opery Mini, dołączyło kolejnych 11 w tym Polska. Obecnie mobilna przeglądarka Opery posiada 140 milionów użytkowników. Kamień milowy to dobra okazja do podzielenia się statystykami. Okazuje się, że druga najczęściej odwiedzana strona za pomocą Opery Mini w Polsce to Nasza Klasa. Najwyraźniej polski portal społecznościowy ma się nie najgorzej. Pierwsze miejsce, jak nietrudno się domyślić należy do Google. Poniżej przedstawiam całe zestawienie.

  • Jakie zmiany czekają mobilną Operę? Dzisiaj kosmetyczne – już niedługo bardzo poważne

    Opera podbiła rynek mobilny za pomocą dwóch produktów – Opery Mini i Opery Mobile. Przede wszystkim zaś dzięki świetnemu posunięciu o nazwie Opera Turbo, czyli kompresowaniu materiałów przed pobraniem ich w smartfonie, komórce czy tablecie. W głównej mierze właśnie dzięki temu rozwiązaniu, a także ułatwieniach w korzystaniu z internetu w przeciążonych sieciach, Opera stała się hitem w App Store i Android Markecie. Firma z Norwegii nie zasypia jednak gruszek w popiele. Planuje bowiem połączyć ze sobą Operę Mobile i Operę Mini, aby umocnić swoją pozycję.

  • Zakładki w przeglądarkach to relikt przeszłości. Potrzeba nowego standardu

    Współczesne przeglądarki rozwijają się bardzo szybko, poprawiana jest prędkość działania i zgodność z standardami, dodawane są nowe funkcje, zmienia się wygląd i układ przycisków. Jedne zmiany są lepsze, inne mniej udane, ale zakładki nie zmieniają się prawie wcale. To dziwne, ponieważ są one jedną z najczęściej wykorzystywanych funkcji. Przy ogromnej ilości stron, nie sposób wszystkich adresów wprowadzać z pamięci. Mimo wszystko nie doczekaliśmy się żadnych znaczących usprawnień w tym zakresie.
    Zakładki są takie, jakie były w latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia.

  • Nadchodzi Opera 12 z pełną akceleracją sprzętową, WebGL i nie tylko

    Opera – norweska przeglądarka, jedna z najstarszych, pomimo stosunkowo niewielkiej popularności, która jak na złość wciąż nie chce rosnąć, walczy dalej i zapowiada duże zmiany w nadchodzącej 12 wersji swojego produktu. Wygląd uległ jedynie kosmetycznym zmianom, natomiast gruntownie przebudowane zostało to, co znajduje się pod maską. Przede wszystkim została wprowadzona sprzętowa akceleracja, która obejmuje nie tylko renderowanie stron ale również interfejs użytkownika. Dodana została obsługa WebGL. Sama przeglądarka przyśpieszyła i zmniejszyła swój apetyt na pamięć. Czy to wystarczy, żeby Opera zaczęła zdobywać powoli większą popularność?

  • Opera TV Store – czy Google TV ma się czego obawiać?

    Na targach IFA w Berlinie Opera zapowiedziała aplikację TV Store, która pozwoli na uruchamianie różnego rodzaju aplikacji na telewizorach. Dzięki temu surfowanie po sieci z pilotem w dłoni ma być proste i przyjemne. Brzmi to niemalże zupełnie tak, jak w przypadku Google TV. Czyżby Norwegowie chcieli wejść w paradę internetowemu gigantowi?

  • Przed bitwą o wolne wideo: kto będzie ofiarą?

    Autorem poniższego tekstu jest Marcin Wąsowski (sieciobywatel)

    MPEG LA, konsorcjum posiadające portfel patentów na powszechnie używane kodeki audio-wideo, ogłosiło w weekend, że przygarnie pod swoje opiekuńcze skrzydła dwanaście bliżej niezidentyfikowanych firm. Jest to efekt usilnych, niemal półrocznych poszukiwań patentów, które może naruszać VP8, algorytm kodowania obrazu będący podstawą otwartego standardu WebM. Format ten obsługiwany jest bez dodatkowych wtyczek przez Google Chrome, Firefoksa i Operę, a także wiele popularnych programów do obsługi multimediów. Jego niewątpliwą zaletą jest, że to format otwarty, zupełnie darmowy oraz wspierany sprzętowo przez najnowsze chipsety. Co nie każdemu się podoba…

  • Porównanie wydajności przeglądarek na różnych systemach. Windows vs Linux

    Porównanie wydajności pomiędzy różnymi systemami nie jest proste. Nie każdy program występuje w wersji na więcej niż jeden system, a jeśli nawet, nie zawsze jest równie intensywnie rozwijany na wszystkich platformach. Przykładem może być tu Skype, który w wersji na Linux jest zdecydowanie uboższy, niż w wersji na Windows.

  • Szczegółowe porównanie przeglądarek. Chrome najlepszy!

    Niewątpliwie przeglądarka staje się bardzo istotnym oprogramowaniem, od którego zależy bezpieczeństwo, wygoda i produktywność. Powoli wypiera inne programy, oferując dostęp do webaplikacji, dostarczających podobnych możliwości, co programy instalowane lokalnie. Dostrzegł to Google, który oferuje Chromebooki, laptopy, których system operacyjny niemal w całości został zastąpiony przez przeglądarkę.

  • Opera 11.50 „Swordfish” oficjalnie wydana

    Po aż pięciu wydaniach RC, doczekaliśmy się wersji finalnej najnowszej Opery. Trzeba przyznać, że kolejne wersje RC wydawane były w bardzo szybkim tempie, czasami po dwie jednego dnia. Ciekawe, czy w Operze mają takie tempo pracy, kiedy chcą wydać wersje finalną, czy była to robota po łebkach, jak zasugerował ktoś w komentarzach, odnosząc się do uwagi Opery, że proszą o zgłaszanie tylko poważnych błędów. Cóż, teraz każdy może przekonać się sam, ściągając Operę z jej oficjalnej strony.

  • Opera ogłosiła wydanie wersji 11.50 RC

    Świeża informacja, w moim czytniku RSS ma dopiero dwie godziny ;-) Opera wydała wersję RC (Release Candidate), czyli ostatnią, przed wydaniem finalnym. Można wybrać, czy chce się zaktualizować do wersji RC wcześniej zainstalowaną wersję stabilną, czy zainstalować lub zaktualizować Opera Next, czyli osobną gałąź rozwojową, która jest niezależna od stabilnej wersji i aktualizuje się zawsze do nowszej wersji rozwojowej. Jednocześnie na blogu Opery proszą, aby skupić się jedynie na zgłaszaniu najpoważniejszych błędów, mogących opóźnić wydanie i wsztrzymać się z komentowaniem pomniejszych problemów, do czasu wydania wersji stabilnej.

  • Nowa Opera 11.50 beta 1 czy ma szanse z Chrome?

    Jest to gościnny wpis Jana Rybczyńskiego.

    Nigdy nie byłem orędownikiem Opery. W ogóle nie uznaję nadmiernego przywiązania do marki. Jeśli pojawia się nowy program, który jest lepszy niż stary, a migracja i zimna przyzwyczajeń nie jest dużą przeszkodą, przesiadam się w ciągu jednej chwili. Tak było z Firefox-em, którego zastąpiłem Google Chrome, jak tylko ten został publicznie ogłoszony. Wszystkie trzy wiodące przeglądarki na rynku bardzo mocno zmieniły się od tego czasu. Chrome rozruszał rynek, wprowadził powiew świeżości, zmusił konkurencję do podjęcia zdecydowanych kroków. Nawet, jeżeli komuś przeglądarka Chrome nie odpowiada, z pewnością samo błogosławione działanie konkurencji, jest czymś, za co warto produkt Google docenić. O dziwo, pojawienie się Chrome, najbardziej zmotywowało twórców Opery. Przynajmniej taki wniosek można wysnuć, obserwując, jakie zmiany zachodzą w tej przeglądarce, na tle Firefox-a.

  • Nowy format obrazu Google’a zaadaptowany przez Operę

    WebP to nowy format graficzny, który stworzyło Google, a którego temat podejmowałem już w zeszłym roku. Cechuje się on kompresją znacznie bardziej wydajną niż ta stosowana w JPG. Nie chodzi tutaj tylko o zmniejszenie wagi pliku, ale jednoczesne zachowanie walorów estetycznych obrazu. WebP jest wydajny, ale jak na razie do tej pory był wdrożony jedynie w przeglądarce twórcy – w Chrome. Dopóki obsługa nowego formatu nie pojawi się we wszystkich najpopularniejszych przeglądarkach, nie ma co liczyć na zaadaptowanie WebP przez twórców stron internetowych. Do szybszego wdrożenia formatu Google’a przyczynić się może Opera, dzięki wdrożeniu WebP w usłudze Opera Turbo. Najciekawsze jest, że użytkownik usługi korzysta z nowego formatu transparentnie.