• Fotolia z ciekawym dodatkiem dla MS Office 2010

    fotolia.com to serwis typu bank zdjęć w którym można bardzo tanio kupić dobrej jakości fotografie na licencji royalty-free. Zawsze byłem wielkim fanem tego typu biznesu, ze względu na bardzo ciekawą dziedzinę jaką jest fotografia i dobry efektywny model biznesowy. Polski oddział Fotolia przesłał mi informacje o tym, że wraz z premierą Microsoft Office 2010, światło dzienne ujrzy nowa wersja ich dodatku do produktów takich jak Word i Microsoft PowerPoint.

  • Google na blogu porównuje Docs do Office 2010

    Na blogu Google Docs pojawił się niespotykany jak dotąd (no chyba, że coś przegapiłem) wpis porównujący pakiet aplikacji biurowych Office 2010 (który ma od jutra być dostępny dla klientów biznesowych) do Google Docs. Dodatkowo Google apeluje wręcz do użytkowników aby zastanowili się nad aktualizacją do nowego Officea twierdząc, że w przeciwieństwie do aktualizacji do Docs nie jest to operacja łatwa, tania i przynosząca realne korzyści.

  • Office 2010 beta – już do pobrania (legalnego)

    Microsoft wypuścił dzisiaj beta wersję Office 2010 (wersja angielska), którą zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami można legalnie pobrać z ich serwerów jak również przez sieć p2p – wersja 32 bitowa tutaj, i 64  tutaj. Wprawdzie pojawienie się nowego pakietu biurowego nie jest dla mnie osobiście specjalnym wydarzeniem to jednak warto zwrócić uwagę na fakt, że Microsoft dość dobrze wykorzystuje darmowe i legalne wersje beta do promocji własnych produktów. Na początku był kontrolowany wyciek i pojawiły się pierwsze screeny z nowego pakietu biurowego, teraz mam testy wraz z użytkownikami po czym legalną betę do pobrania. Zadziałało podczas wprowadzania Windows 7 (a nastroje po dość kontrowersyjnej Viście nie były najlepsze) to zadziała pewnie i tym razem.

  • I’ll be back – i wraca zły i niedobry Microsoft

    Trzeba przyznać, że otwarta wojna pomiędzy Google a Microsoft nabiera rozpędu. Microsoft nie jest łatwym przeciwnikiem a w ostatnich dniach można zaobserwować jak dynamicznie potrafi działać ta firma. Kiedy zbierzemy do kupy informacje z chociażby z ostatniego miesiąca, zobaczymy jak dużą ofensywę przygotował Microsoft i że nie tylko Google “się dostanie”:

  • Web Office za darmo – żegnamy Google Docs i inne.

    Microsoft najpierw kopnął w kostkę Google przy pomocy Bing.com (cios ten jest coraz bardziej odczuwalny bo Bing według MS w maju urósł aż o 8%), a teraz z impetem przywalił w jaja internetowemu monopoliście ogłaszając, że webowa wersja Offica 2010 będzie dostępna za darmo. Teraz już wiem skąd Google wyskoczyło z informacją o Chrome OS – niestety informacja była za wcześnie i “ciemny lud” nie do końca ją kupił (jako sukces), nie udało się też przyćmić wczorajszego komunikatu od Microsoftu.

    MS szaleje – widać, że gigant stawia dość sporo na jedną kartę czyli konkurowanie z Google w internecie. Dlaczego jest to ryzykowana zabawa? Duża część zysków Microsoftu pochodzi z sprzedaży Offica, puszczając na rynek wersje darmową można liczyć się z spadkami zyskowności z tego produktu. Microsoft nie miał jednak wyjścia – dłuższa nieobecność w sieci powodowała napędzanie użytkowników do pakietu narzędzi biurowych od Google, z kolei wprowadzenia opłaty za usługi web przy darmowym Google Docs nie miało by dużego sensu. Google i konkurenci MS przyparli w pewnym sensie Microsoft do muru, jest to jednak zła taktyka. Zawsze powinno zostawiać się przeciwnikowi jakąś drogę ucieczki w przeciwnym wypadku zaatakuje on z pełną determinacją, a tego chyba nikt nie chce.

  • Office 2010 trailer – tani nie był, ale jest efektowny!



    Dość ciekawa produkcja Microsoftu, na początku przypomina rasowy film akcji – z czasem jednak jest też trochę ironii (zabawnie wplecione są w film hasła pochodzące z Offica). Swoją drogą zastanawiam się kto jest w stanie w pełni wykorzystać wszystkie nowości jakie oferując coraz to nowsze wersje pakietu Office? Rozumiem, że niektóre korporacje mogą wyciskać z tego produktu maksimum możliwości – ale jest ich naprawdę niewiele.