Przynajmniej takie jest moje wrażenie po ponad dwu miesięcznych testach desktopowych klientów Facebooka i Twittera. Testowałem dwa narzędzia czyli Seesmic Desktop (przy okazji warto wspomnieć, że Seesmic wypuścił dzisiaj klienta pod windowsy – i wygląda on moim zdaniem lepiej niż ten z Mac OS) oraz aplikację TweetDeck. Oba produkty są bardzo dobre, nie sprawiają problemów jeśli chodzi o podstawowe funkcje i są dość proste w obsłudze.
Od momentu kiedy wreszcie Twitter wprowadził listy mam podgląd na chyba najlepsze źródła z informacjami IT (listy własne + listy innych osób). Przeglądanie ich czy też właściwie obserwowanie jest o tyle ciekawe, że naprawdę mamy praktyczne na żywo podgląd na to co dzieje się czy też wydarzyło w świecie IT. Zdecydowanie jest to szybsza metoda na dotarcie do ciekawych newsów niż czytnik RSS.

Ponieważ mam przyjemność zajmować się 



Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.
