• Ludzie.onet.pl – będzie polskim Myspace czy kolejnym serwisem portalu?

    Onet po uruchomieniu wyczaj.to, uruchamia kolejny serwis społecznościowy czyli ludzie.onet.pl. Ludzie Onetu ma zbierać w jednym miejscu wszystkie aktywności użytkowników tego portalu. W oczy rzuca się też profil użytkownika który przypomina nieco myspace. W profilu będą widoczne nasze aktywności z serwisów Onetu, czyli jeśli dodamy komentarz, nowe video czy wpis na bloga to wszystkie to pojawi się na naszej stronie w ludzie.onet.pl.

    W informacjach o serwisie możemy przeczytać dużo sloganów o “otwartości”. Z tego co zrozumiałem nasz profil w ludzie.onet.pl będzie mógł również łączyć nasze aktywności z innych miejsc (i mam nadziej, że nie skończy się tylko na gadżecie pokazującym ikony innych serwisów do których jesteśmy zapisani). Nie zarejestrowałem się jeszcze aby sprawdzić co tak naprawdę można zrobić w samym profilu.

  • Antyweb on Facebook
  • Podsumowanie roku 2008 – Świat i Polska



    Do końca roku zostało wprawdzie jeszcze parę dni, ale myślę, że rok 2008 jeśli chodzi o internet i technologie można już uznać za zakończony. Chciałbym ten mijający rok podsumować nie skupiając się jednak tylko na internecie, który moim zdaniem w tym roku nie był rewolucyjny jeśli chodzi o zmiany i nowe trendy. Oczywiście nie można powiedzieć, że nic się nie działo bo działo się dużo. Natomiast wydaje mi się, że inne wydarzenia przyćmiły nieco to, co działo się w internecie.

    Moim zdaniem rok 2008 zostanie przez wszystkich zapamiętany jako rok, w którym rozpoczął się światowy kryzys. Zjawisko, które u podstaw miało złe zarządzanie i kryzys banków w USA. Za to niestety bardzo szybko rozprzestrzeniło się na wiele krajów, które nie do końca są zależne od gospodarki Stanów Zjednoczonych. Wydaje mi się, też że kryzys ten jest pewnego rodzaj ostrzeżeniem, które niektórzy przyjmują za bardzo dosłownie, ale z pewnością już nikt nie lekceważy go udając, iż nic się nie stało.

  • Facebook rośnie w tempie 600 tysięcy użytkowników dziennie!

    W połowie grudnia Facebook osiągnął liczbę 140 milionów zarejestrowanych użytkowników. Jeśli serwis zachowa takie temp wzrostu to według przewidywań insidefacebook.com w marcu osiągnie okrągłą liczbę 200 milionów zarejestrowanych ludzi i co istotne 70% z tych wzrostów pochodzi z poza stanów zjednoczonych.



  • Jak Facebook zapłaci za hosting 40 miliardów zdjęć?

    Generalnie wszystkie nowości związane z serwisami typu Facebook oraz Myspace nie wzbudzają we mnie zainteresowania. Kiedy jednak któryś z tych serwisów zaczyna podawać liczby to robi się naprawdę interesująco.

    Niedawno na blogu jednego z inżynierów pracujących dla Facebook pojawiła się bardzo ciekawa informacja na temat tego ile zdjęć w chwili obecnej hostuje serwis. Okazało się, że została przekroczona magiczna liczba 10 miliardów zdjęć! Ponieważ każde zdjęcie przechowywane jest w czterech rozmiarach dlatego w sumie w serwisie mamy 40 miliardów plików z zdjęciami!

    Podobno codziennie w serwisie przybywa od 2 do 3 terabajtów zdjęć, łączna suma przestrzeni dyskowych konsumowanych tylko przez zdjęcia wynosi już ponad jeden petabajt (1024 TB). Codziennie serwis wyświetla 15 miliardów zdjęć (w ciągu sekundy ilość wyświetlanych zdjęć dochodzi do 300,000).

  • Badania: Kobiety dominują w serwisach społecznościowych

    Sieć jest często miejscem ciekawych analiz socjologicznych. Ostatnio jedna z internetowych firm badawczych Rapleaf przeprowadziła analizę dotyczącą 49,3 mln internautów korzystających z serwisów społecznościowych. Badania, które przeprowadziła firma dotyczyły takich pojęć jak płeć i wiek oraz ilość posiadanych znajomych.
    W świetle opublikowanych przez Rapleaf wyników, pierwszym wnioskiem jaki jednoznacznie stwierdzić można jest to, że kobiety przewyższają ilościowo mężczyzn pod względem korzystania z serwisów społecznościowych.

    Serwisy społecznościowe:
    Badania przeprowadzone zostały w kilkunastu serwisach społecznościowych, takich jak Facebook, Myspace czy Bebo. W pierwszym ze wspomnianych serwisów największą grupą użytkowników jest grupa wiekowa 18-24. W tej grupie, kobiety stanowią 1,685,029 mln użytkowników, natomiast mężczyźni już tylko 977,753 tyś. Podobną przewagę zaobserwowano na Myspace gdzie w tej samej grupie wiekowej kobiety liczą 7,091,214 mln, a mężczyźni 5,226,788 mln.

  • Czy tworzenie API w Polsce ma sens ?

    Zagraniczne serwisy społecznościowe przeważnie wyposażone są już na starcie w coś co się nazywa API (dzięki temu możemy tworzyć dodatkowe aplikacje do na przykład Facebook, czy też tworzyć nowe aplikacje na bazie danych serwisu, który udostępnia API).

    W Polsce z API jest gorzej – wprawdzie mamy takie serwisy jak Blip do którego coraz to powstaje nowy serwis który właśnie z dobrodziejstw API korzysta. Niestety Blip to wyjątek, który nie potwierdza reguły.

    Pytanie jakie chciałem głośno postawić to czy w naszych warunkach tworzenie dla serwisu interfejsu dla programistów ma sens? Przykładowy Facebook doczekał się tysięcy programów i dodatków tworzony dzięki API – czy słyszeliście o jakichś polskich aplikacjach do FB? Ja słyszałem tylko o jednej.

    Oczywiście to, że nie powstają polskie dodatki do FB nie przesądza jeszcze niczego, ale czy nie dziwne jest, że w naszym kraju nikt nie chce spróbować powalczyć o chociażby ułamek promila bazy użytkowników tak dużego serwisu.

    Sięgając na Polskie “poletko” – przypominam sobie jak podczas jakiegoś spotkania Maciek Popowicz (Nasza-klasa) powiedział, że nie budują API do serwisu bo nie widzą za bardzo w tym sensu (cytuję z głowy więc mam nadzieję, że nic nie przekręciłem).

    Wydaje mi się, że jest w tym brutalnym stwierdzeniu dużo prawdy. Przede wszystkim nie widać chętnych (oprócz przypadku Blipa) do korzystania z API, co gorsza nie widać też dobrych pomysłów na to jak API wykorzystać.

    Mam w tej dziedzinie jakiś problem czy też jakąś blokadę. Z pewnością jednym z jej elementów jest to, że nasze pomysły bardzo rzadko wychodzą poza obszar naszego kraju (i dlatego, mało kto myśli o tworzeniu rozszerzeń do FB czy Myspace), ale co z naszymi rodzimymi produkcjami. Czy nikt nie ma dobrego pomysłu na aplikację do Fotki czy też na przykład Naszej Klasy (gdyby zdecydowała się na API)?

    Czy więc mamy do czynienia z zaklętym kręgiem w którym serwisy nie tworzą API bo nie ma dla kogo, a developerzy nie wykorzystują API bo mało który serwis je udostępnia?

    Bardzo ciekawy jestem waszych opinii na ten temat – bo możliwe, że całkowicie błądzę z moimi pytaniami i próbami wyciągnięcia wniosków.

    Zdjęcie od p373

  • Jak nie usunąć konta na myspace

    Autorem poniższego tekstu jest Juanna La Loca

    Rejestrując się w różnego rodzaju serwisach społecznościowych zwykle kierujemy się opinią znajomych, chęcią znalezienia nowych, interesującymi aplikacjami i udogodnieniami, udostępnianymi użytkownikom. Nie zawracamy sobie głowy zbędnym czytaniem regulaminu, chcąc jak najprędzej dołączyć do nowej społeczności i wypróbować „nowy, wspaniały świat”. Schody zaczynają się czasem, gdy ów nowy wspaniały świat nas niekoniecznie zadowala, bądź pojawia się jakiś problem i potrzebujemy pomocy.

    Udostępniane formularze kontaktowe różne: szczegółowo rozpisane problemy w których możemy się kontaktować jak na allegro lub ogólne, np. we wrzucie. Używanie ich przypomina znane skądinąd z życia rzeczywistego kontakty z wszelkiego rodzaju urzędnikami z tą różnicą, że wykute na pamięć formułki mamy w wersji pisemnej i jak w realu, zanim otrzymamy konkretną odpowiedź musimy nastawić się na kilkakrotne otrzymanie Standardowej Odpowiedzi Administratora.

    Odpowiedź miewa różną postać, począwszy od próśb o sprecyzowanie problemu, poprzez generowane automatycznie odpowiedzi wyjaśniające sposób skonfigurowania danej opcji aż po przekierowanie do innej kategorii, bo zapewne osoby zajmujące się obsługa użytkownika mają nadmiar wolnego czasu i lubią czytywać o tym samym problemie kilkakrotnie. Litościwie przemilczmy również język owych odpowiedzi, powodujący u co bardziej świadomych użytkowników języka zgrzytanie zębów.

  • Serwisy społecznościowe coraz bardziej podobne do siebie ?

    Autorem poniższego tekstu jest Juanna La Loca

    Facebook nadal jest w Polsce kojarzony z serwisem, który na tle myspace.com jest bardziej „elitarny”, przeznaczony dla węższej grupy użytkowników. Tymczasem ta solidna marka, której początki są związane przecież z jedną z najbardziej prestiżowych uczelni na świecie, coraz bardziej odchodzi od swoich pierwotnych założeń. O ile bowiem na początku faktycznie był to serwis związany ze środowiskiem akademickim i uczniowskim, które stanowiło pewną elitę, teraz z tej elitarności nie pozostało w zasadzie nic. Nie bez znaczenia jest tu liczba użytkowników, sięgająca obecnie aż 55 milionów.

    Fakt, z którego istnienia zadawali sobie sprawę wszyscy, ostatnio został dobitnie unaoczniony. Badanie popularności, dostępnych w serwisie opcji podzielonych na 22 kategorie, pokazało, że zdecydowana większość z użytkowników Facebooka wybiera i korzysta najczęściej ze zwyczajnych pożeraczy czasu.



    Kategoria „Just for fun” znalazła się na pierwszym miejscu najczęściej wybieranych przez użytkowników aplikacji z ogromną przewagą nad pozostałymi (aż 9,601 osób mieściło opcje należące do tej kategorii w swoich profilach). Tuż za nią uplasowały się gry i sporty – przeszło 2,000 każda. Całe podium jest zatem okupowane przez opcje, służące wyłącznie rozrywce. Nie budzi to żadnego zdziwienia, gdy przypomnimy sobie niedawne uruchomienie przez Matel specjalnej wersji Scrabble dla Facebooka, celem uniknięcia nielegalnego korzystania z tej opcji, po tym jak w wyniku masowych protestów użytkowników, nie udało im się wycofać nieautoryzowanej wersji gry. Aczkolwiek, co ciekawe, Scrabble zostały umieszczone w kategorii edukacja, która pomimo tego, zajęła dopiero piąte miejsce. Wyprzedziły ją jeszcze narzędzia.

    Nikt jednakże nie powiedział, że Facebook ma służyć jedynie poważnym i słusznym celom zawodowo-akademickim, ale w obliczu zalewu opcji raczej głupich i mało użytecznych, należy cieszyć się z tego, że Facebook jest serwisem, pozwalającym na daleko idące dostosowanie profilu do własnego gustu. No i zamiast narzekać, zawsze można we własnym profilu zamieścić słynne cytaty, poświęcić się promowaniu młodych pisarzy lub informować o ciekawych wydarzeniach kulturalnych…

  • Linkedin obronił się przed Facebookiem.


    Nielsen Online pokazał statystyki serwisów networkingowych za marzec 2008 (oczywiście tylko US). To co najbardziej rzuca się w oczy, to niesamowity wzrost linkedin bo aż o 319%. Wprawdzie można by powiedzieć, że startowali z dość niskiego pułapu, ale biorąc pod uwagę szaleństwo związane z Facebookiem w zeszłym roku widać, że Linkedin włożył dużo pracy która przynosi teraz efekt.



    Warto wspomnieć o inicjatywach linkedin jakie doprowadziły do takiego wzrostu oglądalności tego serwisu, a trzeba przyznać, że w przeciągu ostatniego półtora roku było ich kilka czyli : odświeżenie wyglądu serwisu, wprowadzenie zdjęć do profili, własna platforma developerska, uruchomienie mini sklepu, sekcja z pytaniami i odpowiedziami, oraz profile dla firm itp.

    Oczywiście same funkcjonalności to nie wszystko, wydaje mi się że Linkedin obronił się przed Facebookiem (a w pewnym momencie mówiono o tym, że Facebook pogrąży Linkedin) tym, że jest konsekwentny w realizowaniu swojej wizji serwisu. Wprawdzie wprowadził wiele elementów z nowoczesnych serwisów społecznościowych ale z drugiej strony nie doprowadził do “zasypania” użytkowników zbędnymi aplikacjami (tak jak to mam miejsce na Facebook) i mało wartościowymi treściami i dodatkami.

    Z statystyk przedstawionych przez Nielsena widać również, że Myspace bardzo mocno wyhamowało jeśli chodzi o przyrosty użytkowników (co w sumie jest dość naturalne), widać również nieco tragiczną sytuację AOL-a i jego serwisów networkingowych. Spadek o blisko 40% jest chyba dość jednoznaczny.
    (i tutaj nie dziwię się pracownikom Yahoo, że uważają AOL za “przegrywającą” firmę)

    Ciekawe jak u nas wyglądają statystyki serwisów networkingowych, wprawdzie wiem kto jest na pierwszym miejscu ale ciekawe jest jak układa się dalsza część tabeli.

  • Infrastruktura Myspace – wywiad z CTO.

    Zapraszam do obejrzenia wywiadu jaki przeprowadził Roberta Scoble z szefem od technologi i infrastruktury (CTO) Myspace. Dla przypomnienia , Myspace to jak na razie największy serwis społecznościowy na świecie – jego liczba zarejestrowanych użytkowników przekroczyła już 100 milionów osób.

    Aber Whitcomb opowiada trochę na temat same infrastruktury jaka utrzymuje tak ogromny portal, co ciekawe w przypadku tak dużych serwisów nie mówi się już o liczbie serwerów (która idzie w tysiące) lecz bardziej o liczbie data center. Myspace w tej chwili to 10 data center zlokalizowanych w US i tysiące serwerów ( mieszanina Microsoftu i Linuxa).



  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Od iPhone do iMat - o przyszłości Apple
    buzzaware.com - katalog aplikacji dla Google Buzz
    Najlepsze parodie urządzenia na I firmy na A
    Google kupiło Picnik.com tuż pod nosem Yahoo
    e-biznes z pocztą polską - dramat w kilku aktach!
    Co kupić dziewczynie - dowiesz się za jedyne 3,60 PLN
    Google wyrówna wersje Androida jeszcze w pierwszej połowie roku?
    Vimeo i świetne statystyki dla kont PRO!
    Trochę się boję tego Natal od Microsoftu
    Rozpoznawanie mowy i tłumaczenie w czasie rzeczywistym!
    Pierwszy miliard Facebooka w 2010 roku?
    O patentach Apple
    Wykop nadal kopie
    Google zbadało SEO własnych produktów - nie jest dobrze!
    Genialna aplikacja na iPhona
    Solaris Gate - live video z premiery!
    Bardzo dobre wyniki sprzedaży Windows 7!
    No to sobie obejrzałem Solaris Gate
    [Ankieta] Desktop kontra Laptop - czego używamy w domu?
    Adobe pokazało, że nowy Flash działa dobrze z Android
    3000 rozszerzeń do Chrome i rośnie
    iPad w sklepach 3 kwietnia - Apple potwierdziło datę!
    Mobilizatory - przeciwieństwo demotywatorów