Podziel się swoim ulubionym utworem na Facebooku i oddaj trochę osobistych danych Amazonowi w zamian za… 2 dolary

Niby to niewiele, ale skoro w zamian za to wystarczy tylko udostępnić jeden post na Facebooku, to czemu nie? Amazon znalazł sposób, żeby podkręcić obroty w swoim sklepie z muzyką i daje każdemu 2 dolary w zamian za udostępnienie za pomocą specjalnego formularza swojej ulubionej piosenki. 

Music Rage – polski pomysł wzorowany na Humble Indie Bundle. Pakiety albumów muzycznych do kupienia za dowolną kwotę!

Akcje wzorowane na Humble Indie Bundle zdobywają ogromną popularność. Nic dziwnego, to wspaniały sposób na promocję niezależnej twórczości i zdobycie fantastycznych produkcji za niewielkie pieniądze. Do tej pory jednak tego typu projekty były kojarzone głównie z grami komputerowymi (a od niedawna również mobilnymi). Nasi rodacy wpadli na pomysł, by przełożyć tę idee na inną płaszczyznę Czytaj więcej

Nielimitowany dostęp do muzyki w ramach abonamentu komórkowego. Deezer się rozkręca

Zapewne niejeden Czytelnik Antyweba kojarzy francuski serwis Deezer, który w ramach comiesięcznego abonamentu oferuje dostęp do muzyki online i offline z poziomu aplikacji i przeglądarki. Deezer dostępny jest również w Polsce. Serwis rozwija się niezwykle szybko, ma już 20 milionów użytkowników, 15 milionów utworów w swojej bazie i wchodzi na kolejne rynki. Nie pomija również rynku mobilnego. Czytaj dalej…

Anontune, czyli muzyka za darmo dla wszystkich – od Anonimowych

Darmowych serwisów umożliwiających odtwarzanie muzyki w sieci jest kilka, jednak żaden z nich z pewnością nie jest idealnym rozwiązaniem. Czy w ogóle jest to możliwe? Serwisy takie jak Deezer czy Grooveshark mają swoje wady, przede wszystkim ograniczoną bazę muzyczną, reklamy itp. Znalazła się jednak grupa ludzi, która postanowiła stworzyć własne rozwiązanie. Anonymous. Czytaj dalej…

Posłuchaj swojego ulubionego artysty z Facebooka za pomocą jednego przycisku

Zmiany, zmiany, zmiany. Parę dni temu pisałem na łamach AntyWeb o tym, że Facebook rozwija swoją nową usługę – oferty, za pomocą której firmy posiadające na serwisie swoje strony mogą oferować użytkownikom zniżki/bony/kupony. Projekt ten dopiero zaczyna wchodzić w fazę realizacji, a tymczasem zespół Zuckerberga zupełnie po cichu, wczoraj wprowadził kolejne usprawnienie na fanpage’ach, tym razem skierowane do melomanów. Czytaj dalej…

Muzo.pl przetestowane! Czy warto zapłacić? Sprawdźcie sami, bo mamy dla Was kody dostępu!

Pojawienie się Muzo.pl, serwisu, dzięki któremu możemy streamować i słuchać muzykę wywołało niemałe poruszenie. W końcu w Polsce pojawił się produkt, dzięki któremu można kupować dostęp do muzyki przez internet na kształt Spotify i to w całkiem rozsądnej cenie. Co więcej, ruszono z dość szeroką kampanią reklamową Muzo w telewizji. Dlatego postanowiłem wypróbować ten serwis, aby przekonać się, z czym mamy do czynienia. Powiem szczerze, że dawno nie miałem tak mieszanych uczuć recenzując daną usługę, jak w przypadku testów Muzo. Czytaj dalej…

Strimo – nowy startup do słuchania muzyki online

W kwestii internetowych odtwarzaczy muzyki naprawdę jest ciężko powiedzieć coś nowego. Aplikacji i serwisów, które wykorzystują istniejące w sieci muzyczne bazy danych lub je tworzą i oferują swoim użytkownikom spersonalizowane interfejsy do wyszukiwania i zarządzania muzycznym chaosem jest sporo. Lista produktów na tej internetowej półce jest długa, wymieniać można długo. Tym niemniej nowy polski startup – Strimo postanowił podnieść rękawicę i stanąć w szranki z istniejącą konkurencją. Czytaj dalej…

Zanim Apple dobije iPoda czyli Microsoft ogłasza koniec Zune HD

Choć faktyczny koniec Zune HD miał miejsce już jakiś czas temu, to dopiero dzisiaj Microsoft zdobył się na publiczne oświadczenie w tej sprawie. Próby konkurowania z iPodem (szczególnie na rynku amerykańskim) rozpoczęły się jeszcze w 2006 roku. Koncern miał w tej materii kilka sukcesów, ale jednocześnie zaliczył również kilka wpadek. Odtwarzacze Microsoftu, szczególnie późniejsze modele zdobyły uznanie wśród grupy odbiorców. Recenzje ostatniego modelu – Zune HD były raczej pochlebne i wskazywały na duży potencjał produktu. Wszystko to jednak nie wystarczyło, aby utrzymać linię Zune na rynku.
Czytaj dalej…

Apple ostatecznie zrezygnuje z iPodów Shuffle i Classic?

Amazon zaprezentował dzisiaj swój tablet – Kindle Fire, który według wielu, ma szansę zostać pierwszym, prawdziwym iPad-kilerem. Tym czasem, w przyszłym tygodniu, swoje nowości zaprezentować ma Apple. Nie jestem ekspertem rynku muzycznego. Nigdy nie byłem też nadmiernie zainteresowany segmentem odtwarzaczy audio. Mogę nawet powiedzieć, że choć posiadałem w życiu kilka urządzeń tego typu to dopiero telefony komórkowe, a później smartphone’y sprawiły, że tak naprawdę zacząłem słuchać muzyki poza domem. Pomimo to, z wielkim zainteresowaniem obserwuję rozwój linii, a raczej rodziny odtwarzaczy marki iPod. Uważam, że na przestrzeni lat stały się one nie tylko sukcesem komercyjnym, ale również swoistym zjawiskiem kulturowym. Ostatnie wydarzenia mogą jednak wskazywać, że owe zjawisko, dobiega końca.
Czytaj dalej…

HTC Runnymede to pierwszy owoc współpracy z Beats Electronics – warto było inwestować 300 milionów?

Dwa tygodnie temu Miłosz pisał o wykupieniu przez HTC pakietu większościowego udziałów w Beats Electronics, a już dziś możemy przeczytać informacje o pierwszym smartfonie będącym efektem współpracy. Runnymede, bo taka jest nazwa nowego modelu, będzie prawdopodobnie pierwszym modelem w historii, który w komplecie będzie miał nie douszny zestaw słuchawkowy, a słuchawki nauszne z prawdziwego zdarzenia. Telefon z 4,7-calowym ekranem i najnowszym Androidem trafi na rynek jeszcze w tym roku. Czytaj dalej…

RIM planuje uruchomić streaming muzyki na BlackBerry – sposób na zatrzymanie przy sobie użytkowników?

Miesiąc temu Paweł zastanawiał się nad przyszłością RIM w kontekście zmniejszonej sprzedaży smartfonów i fatalnego przyjęcia PlayBooka przez rynek. W istocie koniunktura RIM ciągnie w dół. Całkiem niedawno Adrian donosił na przykład o masowych zwolnieniach w firmie. Prawda jest taka, że Android i iOS stały się bardzo konkurencyjne w stosunku do BlackBerry i fakt, że RIM oferuje na swoich telefonach szyfrowaną pocztę i internet nie zatrzymuje już przy niej klientów. Z tego powodu gigant planuje uruchomić usługę streamingu muzyki, chcąc wkupić się w łaski głównie młodzieży. Czytaj dalej…

Zuckerberg tworzy sklep z cyfrową muzyką – Czy Facebook Vibes zagrozi Apple i Google?

W dzisiejszych czasach mamy wielu Wielkich Braci. Nie o tym jednak będzie mowa. Przy okazji ostatniej premiery wideo-czata na Facebooku, na światło dzienne wypłynęły informacje mogące wskazywać, że Mark Zuckerberg i jego ekipa bynajmniej nie zamierza poprzestać na usługach związanych z komunikacją. W przygotowaniu znajduje się serwis, a raczej sklep z cyfrową muzyką, który mógłby wystartować już w najbliższym czasie.
Czytaj dalej…

Google, tak jak Amazon, udostępni muzykę „z chmury” bez błogosławieństwa wytwórni

Jutro w sieci ma się pojawić (dostępna tylko na zaproszenie) beta Google Music – serwisu który ma umożliwić streaming przechowywanej „w chmurze” muzyki do urządzeń mobilnych i innych komputerów. Google postanowiło uruchomić tą usługę mimo impasu w rozmowach z wielkimi wytwórniami muzycznymi, więc jak na razie nie będzie możliwości kupienia legalnej muzyki w Google Music tak jak w Amazon, a tylko przechowywania znajdującej się już w naszym posiadaniu – legalnie lub nie. Czytaj dalej…

Orkietstra internetowa – casting w YouTube

Dzisiaj YouTube ogłosił bardzo interesujący projekt, który moim zdaniem podchodzi pod kategorię „za to kochamy Google”. Zdarza się co jakiś czas, że Google organizuje projekty kulturalne. Tak też jest tym razem. YouTube chce zorganizować internetową orkiestrę symfoniczną.

Udział w tym projekcie może wziąć każdy muzyk na świecie. Tzn. każdy, który ma dostęp do kamery i internetu. Na stronie projektu wybiera się preferowany instrument. Następnie wystarczy pobrać nuty „Internetowej Symfonii” (utworu napisanego przez Tana Dana specjalnie do tego przedsięwzięcia) i dużo ćwiczyć (pomogą w tym m.in. filmy wideo, na którym dyrygent pomoże zagrać wybrany utwór). Potem zostaje nagranie występu (a właściwie dwóch występów: jeden to „Internetowa Symfonia”, a drugi to rekomendowany utwór klasyczny, który pokaże umiejętności muzyka) na wideo i wysłanie go do YouTube. Termin zgłoszeń upływa 28 stycznia 2009, czasu nie ma więc dużo.

Czytaj dalej…

Taki iTunes online dzięki SonicSwap

W ostatnim czasie sporą popularnością cieszą się serwisy, których celem jest tworzenie list piosnek, których będzie można słuchać poza domem, a właściwie nie tylko na swoim komputerze. Są to m.in. zamknięte już Muxtape, Mixtube, BlueTunes. Wadą tych serwisów była konieczność wgrywania do nich utworów, czyli niejako duplikowanie playlist, które mieliśmy na komputerze.

Od dziś problem ten przestaje istnieć dzięki SonicSwap, czyli takiemu iTunes on-line. Wystarczy założyć konto w serwisie SonicSwap, wgrać plik xml, który zawiera informacje o naszej bibliotece w iTunes. I już. Możemy słuchać naszych piosenek.

Czytaj dalej…

MixTube, czyli dźwiękowe listy z YouTube’a.

Autorem poniższego tekstu jest Jakub Jaworski.
Bardzo dużą częścią bazy filmowej YouTube’a są teledyski, nagrania z koncertów, festiwali i innych imprez muzycznych. Z jakością dźwięku bywa różnie. Pewne jest, że dla audiofilów YouTube do słuchania muzyki się nie nadaję. Dla reszty jednak znajdzie się sporo nagrań z przyzwoitą fonią. Właśnie dla nich, niewymagających słuchaczy został stworzony MixTube.

Serwis ten umożliwia tworzenie playlist plików udostępnionych w YT. Wyróżnia go jednak to, że odtwarza on tylko dźwięk, pomijając obraz.

Sam proces tworzenia list jest bardzo prosty. Nie wymaga on rejestracji. Ogranicza się jedynie do podania nazwy tworzonego zbioru, nagłówka, a także koloru. Piosenki można dodawać pojedynczo wklejając linki do nich, lub hurtem podając nazwę użytkownika z YouTube’a – wtedy zaimportowane zostaną wszystkie pliki udostępnione przez tą osobę. Oczywiście możliwa jest zmiana nazwy utworów na naszej liście, a także dowolne ustawienie ich kolejności. Wszystkie kompilacje są dostępne publicznie. My mamy dostęp do składanek innych, inni mają do naszych.
Czytaj dalej…

Nowy nośnik muzyczny od SanDisk

W dobie szybkiego rozwoju technologii, równie szybko zmieniają się metody dystrybucji popularnych towarów i usług. Rynek muzyczny cały czas szuka następcy dla wiekowego już krążka CD, którego kariera rozpoczęła się jeszcze w latach 80-tych, ubiegłego stulecia. Obecnie poza sprzedażą fizycznych nośników, coraz popularniejsza jest „wirtualna” sprzedaż plików za pomocą sklepów internetowych takich jak iTunes. Czytaj dalej…

ZAIKS, ZAIKS nie daj się !

Niedawno Internet Standard podał, że ZAIKS zabrał się za serwis publikujące chwyty i tabulatury gitarowe. Od każdego serwisu żąda 10% z zysków, minimum to 1000 PLN miesięcznie i dokładnego raportu z dochodów. Wszyscy wiem, że rynek muzyczny w Polsce „maleje” – powodów tego stanu rzeczy może być wiele zaczynając od braku promocji młodych i dobrych zespołów a kończąc na braku adaptacji do nowych warunków i nowej rzeczywistości.


Zarząd ZAIKSU – zdjęcie pozostawię bez komentarza


Czytaj dalej…

Guitar Hero jako gra online!

Guitar Hero to gra w której możemy wcielić się w muzyczną gwiazdę grającą na gitarze. Jest to jedna z tych gier która bije rekordy popularności na całym świecie. Jeśli ktoś z was nie wie na jakiej zasadzie gra się w GH polecam google lub youtube.

Z sukcesu gry postanowił skorzystać nowo powstały startup o nazwie jamlegend.com. Serwis ten podjął dość trudne zadanie zbudowania gry w stylu Guitar Hero jako serwisu internetowego. Po krótkiej grze wydaje mi się, że autorzy odnieśli sukces. Gra się bardzo sprawnie i przyjemnie, a fakt, że podczas gry można korzystać z gitary dołączonej do prawdziwego Guitar Hero powoduje, że Jam Legend staje się jeszcze bardziej atrakcyjny.



JamLegend Trailer from JamLegend on Vimeo.

Czytaj dalej…

RIAA przegrywa kolejny proces i musi zapłacić ponad 100 tysięcy dolarów.

RIAA (Recording Industry Association of America ) to organizacja walcząca w imieniu wytwórni muzycznych i filmowych z nielegalnymi treściami w internecie. Sposób działania RIAA przypomina nieco nasze urzędy skarbowe, z tym że RIAA żąda od każdego podejrzanego około 10 tysięcy dolarów. W przypadku gdy osoba podejrzana o pobieranie nielegalnych treści z internetu nie zgodzi się na zapłatę „grzywny” sprawa kończy się w sądzie.

RIAA w sądach nie jest już tak skuteczna jak w rozsyłaniu do ludzi oskarżeń i przegrywa coraz więcej spraw sądowych wypłacając pozwanym coraz większe odszkodowania. Ostatnia sprawa, o której głośno w internecie to przegrana RIAA z Ms. Andersen. Kobieta została oskarżona o to, że ściągnęła z internetu muzykę (gangsta rap) pod pseudonimem „gotenkito”. Później okazało się, że na komputerze oskarżonej biegli nie znaleźli żadnych śladów pobierania czy wymiany nielegalną muzyką.
Czytaj dalej…