• Steve Jobs i Neil Young pracowali nad nowym formatem audio, następcą MP3

    Steve Jobs jest dla muzyki cyfrowej bardzo ważną postacią. Gdyby los dał mu więcej czasu, być może doczekalibyśmy się kolejnej muzycznej rewolucji spod rąk założyciela firmy Apple. Okazuje się, że Jobs pracował nad nowym formatem muzyki, oferującym nieporównywalnie lepszą jakość niż obowiązujące MP3. Informację tą ujawnił kanadyjski rockman Neil Young, który zaangażował Steve’a w ten projekt.

  • Spotify jeszcze daleko od Polski, Groovesharka chcą zamknąć, a iTunes wciąż drogi

    SpotifyNiezbyt różowo ma się sytuacja z e-muzyką na polskim rynku. Wprawdzie uruchomiono nie tak dawno lokalną wersję sklepu iTunes, wprawdzie wszyscy czekają na wprowadzenie Google Music, ale wciąż brakuje naprawdę ciekawej oferty. Gdyby tak na naszym rynku pojawił się wreszcie Spotify… Na razie z internetowej bazy muzycznej i radia w jednym mogą korzystać od dziś Austriacy, Belgowie i Szwajcarzy.

  • Google wspiera piratów? Nie do końca – ale też niespecjalnie z nimi walczy

    Android PiratTytuł tekstu jest z pewnością lekko przesadzony, kryje się jednak w nim ziarno prawdy. Nawet jeżeli Google czynnie nie pomaga piratom, to w każdym razie nie utrudnia im pracy. A mógłby – na przykład usuwając nielegalne aplikacje ze swojego e-sklepu.

  • Sklep z MP3 od Google do kompletu

    Google systematycznie podsuwa nam swoje nowe usługi, odświeża stare. Do kompletu, brakuje jeszcze sklepu z muzyką, profili firmowych na G+ oraz udostępnienia tych wszystkich nowości użytkownikom Google Apps. Sklep z muzyką, Google planuje otworzyć w ciągu najbliższych tygodni, by zdążyć przed premierą nowego iTunes z usługą iTunes Match, już dostępną w deweloperskiej wersji. Sklep prawdopodobnie połączony będzie, z uruchomioną w maju, usługą Google Music

  • Sandisk wciąż produkuje odtwarzacze mp3 Sansa – naprawdę jest zapotrzebowanie?

    Miesiąc temu Jan pisał, że nie kręcą go nowe odtwarzacze mp3. W istocie problem jest taki, że producenci podążają trendem smartfonów i tworzą duże odtwarzacze z dotykowymi, barwnymi ekranami LCD, które mają masę niepotrzebnych tak na prawdę funkcji. Jan szukał odtwarzacza prostego, lekkiego, który można obsługiwać nie wyjmując go z kieszeni, który działa długo po jednym ładowaniu baterii. W komentarzach polecaliście między innymi odtwarzacze Sansa. I rzeczywiście – to Sandisk pozostał przy korzeniach i tworzy odtwarzacze mp3 z prawdziwego zdarzenia. Teraz natomiast pora na nowy odtwarzacz Sansa – model Clip Zip.

  • W nawiązaniu do wymarzonego odtwarzacza mp3… [do kawy]

    Janek podzielił się z nami dziś swoimi frustracjami odnośnie braku spełniających jego wymogi odtwarzaczy mp3. Szczerze mówiąc niezupełnie popieram go w tej kwestii, ale to wynika zapewne z trybu życia. Poruszając się głównie autem trudno zauważyć brak odpowiednich odtwarzaczy. Ba, ostatnio zdziwiło mnie w nowym Citronie C5, że jest w nim nie tylko standardowy mp3player, ale również dysk twardy z możliwością zrzucania na niego wszystkiego, co podepniemy do konsoli. Z płyt również. Wygodne!

    Ale ja nie o tym. Francisco Paz osiągnął już finansowo w życiu na tyle dużo, że może oddać się swoim pasjom. A jego marzenie to stworzenie… robota, którego można całkiem praktycznie wykorzystać. Co łączy Qbo z naszym Jankiem?

  • Nie kręcą mnie nowe odtwarzacze MP3

    Obecne odtwarzacze MP3 to taki ni pies ni wydra. Nie mają ani zalet odtwarzacza z prawdziwego zdarzenia, ani nie są równie zaawansowane co współczesne smartfony. Właśnie odstałem na maila nową reklamówkę Creative, zachęcającą mnie do zakupu nowych MP3 palyerów. Są designerskie, mają dotykowe, kolorowe ekrany o dość wysokiej rozdzielczości, często WiFi i inne udogodnienia. Jednym słowem pełen bajer. Problem w tym, że w tym wszystkim zagubiła się gdzieś idea poręcznego odtwarzacza, którego można obsługiwać w kieszeni. Po co mi kolejny odpowiednik smarfona, czy tabletu, tylko gorszy, bo bez możliwości dzwonienia?

  • Google, tak jak Amazon, udostępni muzykę “z chmury” bez błogosławieństwa wytwórni

    Jutro w sieci ma się pojawić (dostępna tylko na zaproszenie) beta Google Music – serwisu który ma umożliwić streaming przechowywanej “w chmurze” muzyki do urządzeń mobilnych i innych komputerów. Google postanowiło uruchomić tą usługę mimo impasu w rozmowach z wielkimi wytwórniami muzycznymi, więc jak na razie nie będzie możliwości kupienia legalnej muzyki w Google Music tak jak w Amazon, a tylko przechowywania znajdującej się już w naszym posiadaniu – legalnie lub nie.

  • Nowy nośnik muzyczny od SanDisk

    W dobie szybkiego rozwoju technologii, równie szybko zmieniają się metody dystrybucji popularnych towarów i usług. Rynek muzyczny cały czas szuka następcy dla wiekowego już krążka CD, którego kariera rozpoczęła się jeszcze w latach 80-tych, ubiegłego stulecia. Obecnie poza sprzedażą fizycznych nośników, coraz popularniejsza jest “wirtualna” sprzedaż plików za pomocą sklepów internetowych takich jak iTunes.