
Poczytałem trochę opinii jakie pojawiło się od uczestników warszawskiej edycji mini seedcampu, a jest ich już dość sporo: Michał Brański na swoim blogu (1,2,3), Maciek Budzich i jego wywiady video, Artur Kurasiński raczej pozytwnie, Marcin Jagodziński raczej negatywnie, Janek Rychter z dobrymi wnioskami.
Pozwolę sobie też na małe podsumowanie tego jak ja oceniam tę imprezę i kilka jej głównych punktów.
Organizacja
Mogę powiedzieć, że widziałem już kilka imprez na których prezentowały się startupy, kilkanaście profesjonalnie zaplanowanych i przeprowadzonych konferencji, i pewnie wysłuchałem w swoim życiu kilku tysięcy prezentacji. Z mojej perspektywy organizacyjnie Seedcamp był bardzo udany, nie będę na razie odnosił się do poziomu a jedynie do tego jak wyglądała impreza.
Przede wszystkim był rygor czasowy którego pilnowali organizatorzy, odbyły się wszystkie zaplanowane punkty a przesunięcie czasowe w stosunku do planu było bardzo niewielkie. Zrezygnował bym natomiast z panelu dyskusyjnego – mimo iż moim zdaniem był ciekawy to jednak skonsumował sporo czasu który można by przeznaczyć na tak zwany networking czyli moim zdaniem jedną z większych zalet takich spotkań.
Czytaj dalej…

Teraz mogę już głośno powiedzieć który z serwisów na mini Seedcampie spodobał mi się najbardziej. Moim faworytem do samego początku był serwis
Dla przypomnienia Mini Seedcamp (impreza współorganizowana min. przez