• Coś więcej niż poczta – Grupowy mail dla studentów

    Jest to gościnny wpis ekipy wystartowali.pl serwisu recenzującego ciekawe startupy. Tekst ten ukazał się na wystartowali.pl i na Antyweb.

    MailGrupowy.pl jest bardzo podobny do zwykłej skrzynki mailowej, ale jest znacznie lepiej przystosowany do potrzeb grupy – zapewniają twórcy opisywanego projektu skierowanego głównie do studentów. Czy odbiorcy będą w stanie zapłacić za takie rozwiązanie?

  • 38% ruchu z udostępnionych w sieci linków generuje Facebook

    Badanie przeprowadzone przez ShareThis trudno traktować jako wyrocznię, ale chyba dobrze oddaje proporcje. 38% ruchu z udostępnianych przez internautów linków ma swoje źródło na Facebooku, a mail i Twitter odpowiadają za 17% każde. W Polsce ten krajobraz zmienia mniejsza popularność Twittera i Nasza-klasa, ale podejrzewam, że powoli zmierzamy w tym samym kierunku co reszta świata.

  • Projekt Phoenix – pierwsze wrażenia i zaproszenia

    Dostałem zaproszenie do przetestowania project Phoenix. Jeśli nie obiło wam się o uszy to hasło to śpieszę wyjaśnić, że jest to projekt związany z mailem od AOL, a dokładnie webowym klientem poczty. Ponieważ dawno nie testowałem żadnego konkurencyjnego dla gmail produktu dlatego postanowiłem przyjrzeć się bliżej nowemu dziełu AOL (dostęp na razie tylko na zaproszenia).

    Po dość szybkiej rejestracji oczom naszym ukazuje się dość schludny ekran główny jednak w porównaniu do gmail nieco bardziej bałaganiarski. Mamy bloki informacyjnej zarówno po lewej jak i po prawej stronie do tego toolbard komunikacyjny na górze. Środek jest oczywiście przeznaczony na wyświetlanie treści naszych mail.

  • Facebook zamachnie się na email?

    Facebook zapowiedział kolejną konferencję w przyszły poniedziałek i od razu zaczęły się spekulacje czy tym razem pokażą własny system pocztowy (można dopatrzeć się takiej sugestii po zaproszeniu). Przypomnę, że plotki o usługach pocztowych w FB pojawiły się na początku tego roku – mówiono wtedy o projekcie nazwanym roboczo Titan.

  • Dzień zaczynamy od sprawdzenia maila, zgadza się?

    Przynajmniej tak wypowiedzieli się w ankiecie czytelnicy Antyweb. Jakiś czas temu zapytałem się na blogu od czego zaczynamy dzień pracy z komputerem. Okazało się ponad 54% z ponad 2 700 osób, które oddały głos w ankiecie zaczyna właśnie od sprawdzenia poczty elektronicznej. Na drugim miejscu z wynikiem 13,7% znalazły się portale. Trzecie miejsce to kategoria “inne” z czego jeśli dobrze zgaduję są to głównie czytniki RSS (czytelnicy zgłaszali, że brakuje takiej pozycji w ankiecie). Facebook znalazł się dopiero na czwartej pozycji z wynikiem 9%.

  • Podobno czas poczty elektronicznej dobiega końca – znowu?

    Podobno badania dowodzą, że email przegrywa już z serwisami społecznościowym jeśli chodzi o ilość spędzanego czasu i miliony użytkowników. Szczerze mówiąc nie do końca wiem jak tę informację interpretować a już zupełnie nie rozumiem jak można na jej podstawie wysnuć wniosek, że czas poczty elektronicznej powoli się kończy. Oczywiście nikt nie przeczy, że więcej czasu spędza się w serwisach społecznościowych niż patrząc w inbox. To jednak trochę jak porównywanie czasu korzystania z telefonu z czasem jaki spędzamy przy telewizorze.

    Zrozumiałe jest, że w raz z ewolucją technologii i internetu będą zmieniać się narzędzia komunikacji.

  • Poczta elektroniczna zyskuje dzięki social media!

    Facebook, twitter i generalnie wszystkie tak zwane nowe media miały być pogromcą starych metod komunikacji takich jak email. Z teorią na temat spadku popularności poczty elektronicznej wśród użytkowników nowych mediów zmierzył się Nielsen. Wydzielił kilka grup internautów dzieląc ich według częstotliwości korzystania i zaangażowania w social media. Dla wszystkich tych grup został zmierzony czas jaki poświęcaj internauci na korzystanie z emaila. Wyniki tego testu moim zdaniem jest bardzo ciekawy (wykres poniżej)

  • Co masz w swoim mailu?

    Ostatnie wydarzenia z Twitterem spowodowały, że zajrzałem do archiwum mojego maila (gmail) aby sprawdzić co by się stało gdyby mi się przydarzyło włamanie do poczty. Powiem szczerze, że to co znalazłem trochę mnie przeraziło. Oczywiście można powiedzieć, że mówię o banałach bo przecież każdy wie, że nie można wszystkiego trzymać w jednym miejscu, że ważne dokumenty powinny być pozabezpieczane itp.

    Proponuję wam jednak zrobić drobny test. Pierwszym z nich będzie wpisanie używanych przez was haseł. W moim przypadku wynik takiego zapytania był porażający. Okazało się, że kilkanaście serwisów po rejestracji odesłało mi w mailu moje hasło. Łatwo sobie można wyobrazić jaka była by to gratka dla włamywacza. Oprócz własnych haseł warto również w wyszukiwarkę wpisać takie wyrażenia jak “hasło” czy “password” – znajdziemy wtedy więcej informacji o serwisach w których się rejestrowaliśmy ale zapomnieliśmy o nich czy też wpisaliśmy inne niż nasze standardowe hasło.

  • Skąd się wzięła małp@?

    Na blogu TheNextWeb pojawił się bardzo fajny post o tym skąd wziął się słynny na cały Internet znaczek “@”, czyli nasza małpa (z ang. “at” lub “commercial at”). Postanowiłam się z Wami podzielić tym, czego się od Holendrów dowiedziałam.

    Otóż, uważa się, że znak ten został wprowadzony do użytku (tego mailowego) przez Raya Tomlinsona w 1972 roku. Sam znak pojawił się znacznie wcześniej, chociaż nie wiadomo dokładnie kiedy. Pewne jest, że używali go mnisi jako sposób na przyśpieszenie przepisywania manuskryptów. Dzięki wprowadzeniu “@” napisanie “at” wymagało tylko jednego maźnięcia piórem, zamiast trzech.

  • Metoda na Gmail – czyli inbox pod kontrolą

    Ostatnio pisałem o tym, że mój Gmail i jego zawartość nie należą do najbardziej uporządkowanych grup informacji z jakimi mam do czynienia.

    W komentarzach do tamtego newsa dostałem bardzo ciekawe porady i opisy jak sobie radzicie z porządkowaniem gmail (dzięki wielkie a tych którzy mają podobny problem i nie czytali gorąco zachęcam do zapoznania się z poradami).

  • Google i maile, których żałujemy

    Nie wiem czy Was to kiedyś spotkało, ale pracowników Google widocznie tak. Chodzi o maile wysłane na ogół późnym wieczorem lub w środku nocy, których nazajutrz już się żałuje. Żeby pomóc sobie i innym Google postanowiło wprowadzić usprawnienie, które powinno powstrzymać nas od wysłania takowego maila. Jest to nowa funkcja, dostępna od niedawna w Google Labs, o nazwie Mail Googles.