Po niemal 8 i pół godziny w PKP udało mi się wreszcie dotrzeć do swojej jaskini. To dosyć czasu, aby przetrawić tak film Jarka Rybusa i późniejszą dyskusję. Niestety, wnioski do najweselszych nie należą, choć “Blogersów” obejrzeć warto gdy za 2-3 tygodnie pojawią się w sieci.
Dla żyjących internetem i z internetu będzie kilka insiderskich żartów i to niekoniecznie zamierzonych, a niezorientowanym na pewno nie zanudzi. Podczas niektórych scen – osobliwie, gdy Kominek był prezentowany jako polski Dolph Lundgern – wręcz tłukła się zastawa, co skłania mnie do podejrzenia, że damski fanklub Kominka stanowił solidny procent widzów. ;)

Maciek Budzich (


Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.
