Pisałem już o tym, że podoba mi się strategia GG. Nie dlatego, że uważam iż będzie skuteczna (tego w tej chwili nikt nie wie) ale dlatego, że jest. Widać realizację przyjętego planu, widać w jakim kierunku chce się ten komunikator rozwijać i co najważniejsze skończył się marazm i zaczęły się działania.
Dzisiaj GG zaprezentowało kolejny krok w rozwoju jakim jest katalog aplikacji zewnętrznych. Już wcześniej widzieliśmy gry które były dodatkiem do komunikatora teraz natomiast mamy również otwarcie na zewnętrznych deweloperów. Mogą oni korzystać z dostępnych zasobów API do tworzenia gier i aplikacji działających we wszystkich środowiskach czyli zarówno przez komunikator, urządzenie mobilne czy stronę www.
Czytaj dalej…






Jeszcze rok temu wydawało mi się, że mobilne wideo-rozmowy to przeszłość i nieudany eksperyment realizowany niegdyś w ramach technologii UMTS. Okazało się jednak, że byłem w błędzie. Gdy po raz pierwszy skorzystałem z FaceTime dla iOS, a później ze Skype z wideo-rozmowami, również dla tego systemu stwierdziłem, że komunikacja wideo wcale nie jest przeszłością. Może to być naprawdę przydatne narzędzie o ile zostanie właściwie wykonane. Nieco ponad miesiąc temu Skype udostępnił nową wersję swojego komunikatora dla Androida. Umożliwia ona, długo oczekiwane wykonywanie połączeń wideo. Dzisiaj natomiast Skype dokonał aktualizacji swojego komunikatora, dodając wsparcie dla 17 nowych modeli androidowych smartphone’ów.
Komunikatory, które wymagają instalacji, takie jak Gadu-Gadu czy Skype, powstawały w czasach, gdy zazwyczaj używało się jednego komputera. W tamtych czasach popularniejsze było korzystanie z maila za pomocą lokalnego klienta poczty, który ścigał wszystkie wiadomości na dysk. Wszystko sie zmienia i od jakiegoś czasu nacisk kładziony jest na mobilność. Webowe aplikacje wypierają swoje lokalne odpowiedniki. Dziś mało kto ściąga pocztę na dysk, a nawet jeżeli ściąga, pozostawia kopie na serwerze, żeby zawsze mieć do niej dostęp. To jest dopiero początek, bo Google swoim Chromebookiem chce nas przekonać, że w ogóle nie potrzebujemy lokalnego dysku i wszystko możemy robić w chmurze.
Moje zaproszenie do